nie zaprosil mnie na impreze rodzinna...

23.07.14, 14:25
spotykam sie facetem ok. 3 miesiecy i fajnie nam sie uklada. (spedzilismy tez wspolnie dlugi weekend na wyjezdzie). ostatnio mimochodem mi powiedzial, ze ma wkrotce impreze rodzinna (urodziny mamy i przyjazd dziadkow)... myslalam ze mnie zapyta, czy mialabym ochote isc z nim (byla by to okazja, by przedstawil mnie rodzinie), ale nie zapytal. myslicie, ze to raczej zly znak i nie mysli o mnie powaznie, czy moze dramatyzuje i jest na to za wczesnie...
ciekawa jestem waszych opini
    • a_nonima Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 23.07.14, 14:28
      Za wcześnie.
      Nie stresuj się.
      Poczekaj.
    • sweet_pink Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 23.07.14, 14:37
      Imho dramatyzujesz.
      Moim zdaniem świadczy to o szacunku do rodziców i dziadków (Ciebie również). Rodzinie oficjalnie (bo co innego jakiś tam zbieg okoliczności) przedstawia się partnera, wobec którego ma się poważne zamiary. Z szacunku nie angażuje się ich w każdą nową relację. Nie wymusza się też na partnerze/ce "bycia w rodzinie", gdy relacja się dopiero rozwija.
      Moim zdaniem więcej obaw należałby mieć gdyby Cię zaprosił - desperacka próba przyspieszania naturalnej kolei rzeczy.
    • ksiieciiuniio Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 23.07.14, 14:44
      Za wcześnie.
    • straszny.upal Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 23.07.14, 15:11
      Mnie facet po niecałym miesiącu związku zawiózł specjalnie do rodziców, żeby im mnie przedstawić.
      No ale różni są ludzie.
    • piataziuta Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 23.07.14, 15:53
      tak, dramatyzujesz
      i tak, za wcześnie
      desperatko
    • lled Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 23.07.14, 15:57
      jak to za wczesnie? 3 miesiace to za wczesnie?
      nie wiem w jakim swiecie zyjecie kobiety, ale zeby nie poznac rodziny w przeciagu 3 miesiecy to jest wstyd.
      moim skromnym zdaniem to ten chlopak nie ma planow dlugoterminowych wedlug autorki.
      • obrotowy bzdety... 23.07.14, 16:33
        gdybym przedstawial matce kazda pobiete, ktora znalem od 3-ch miesiecy,
        toby mnie wiecej do domu nie wpuscila...

        przedstawia sie (oficjalnie, nie mowie o przypadkach), kogos, wobec kogo ma sie okreslone zamiary, czyli kandydatke "na cos", lub tez po prostu osobe, ktora sie dlugo zna i ma sie zamiar dalej ja znac.
        • lled Re: bzdety... 23.07.14, 17:52
          >lub tez po prostu osobe, ktora sie dlugo zna i ma sie zamiar dalej ja znac.

          dokladnie, czyli ten gostek nie chce jej dluzej znac
          • sweet_pink Re: bzdety... 23.07.14, 18:01
            Raczej ten gostek jeszcze nie wie jaką rolę autorka będzie pełnić w jego życiu...w 3 miesiącu znajomości to raczej normalne.
            Po za tym są rodziny, że na uroczystości rodzinne zaprasza się jak już jest prawie lub już po słowie.
    • paco_lopez Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 23.07.14, 18:39
      masz powód do pierwszego foszka.nie cieszysz się ?? a poważnie, to imprezy rodzinne są niekiedy obowiązkowe w pełnym tego słowa głebokim znaczeniu czyli tym samym nie lubiane, siarzaste i koleś chciał tobie zaoszczędzić. czasami członkowie naszych rodzin nie są zazbytnio odpowiednie aby pokazać ich komus na kim nam zależy w sposób matrymonialny.
    • kol.3 Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 23.07.14, 18:52
      O wiele za wcześnie. To bardzo krótka znajomość by mieć jakieś poważne plany.
    • kall_inka Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 23.07.14, 18:57
      Nie spiesz się. Znielubienie teściowej i szwagierki zostaw na później, jak między wami pierwsze emocje opadną i zrobi się nudno :P
    • de.parisienne Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 24.07.14, 08:45
      dzieki za wasze odpowiedzi, jak dobrze spojrzec z roznego (forumowego) punktu widzenia!
      pozdrawiam wszystkich
    • tonik777 Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 24.07.14, 13:35
      Dramatyzujesz.
    • miau.weglowy nie ma regul na takie rzeczy 24.07.14, 13:47
      ja w przeszlosci zostalam oskarzona, ze faceta nie traktuje przyszlosciowo, bo powiedzialam, ze spotkanie mamusi (u mamusi w domu), to dla mnie za wczesnie jak na 2 miesieczna znajomosc.
      nigdy nie wiadomo co tam kto mysli i jak zareaguje
      • kkk Re: nie ma regul na takie rzeczy 24.07.14, 15:04
        o boossz, za jakiśdłuższy czas bedziesz chciała unikać jego imprez rodzinnych, uwierz, zwłaszcza z tesiową ;)
        • leptosom Re: nie ma regul na takie rzeczy 25.07.14, 11:31
          ma parcie na białą kiecę.
          • alpepe Re: nie ma regul na takie rzeczy 25.07.14, 12:04
            a nawet jeśli to co w tym złego?
            • obrotowy NIC. 25.07.14, 17:10
              NIC (zlego)
              tylko to - ze mala rzeczy, a smieszy.
              (podobnie jak kobiety smieszy meskie parcie na seks).
    • berta-death Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 25.07.14, 17:01
      W PL jest jeszcze zwyczaj, że rodzicom to się konkurenta przedstawia dopiero jak wesele i dzieci w drodze. Wcześniej to niemalże obciach, nietakt i bezsensu. Zupełnie inaczej niż w takim UK. Tam to już po pierwszej randce jest zaproszenie na obiad do do rodziców. Przynajmniej tak to opisują te, które doświadczyły bliższych spotkań z brytyjczykami.
      • obrotowy horror... 25.07.14, 17:12
        w Polsze tesz to kiedys przezylem.

        po drugim spotkaniu (trudno to nazwac randka, gdyz nawet buzi z jezyczkiem jeszcze nie bylo)
        Panienka zaprosila mnie na obiadek rodzinny.
        a tata spytal wprost o moje plany zyciowe.

        horror.
        • ijonaa.tichy Re: horror... 25.07.14, 20:14
          :D

          ciekawe co odpowiedziałeś?
          • obrotowy szczerze. 25.07.14, 21:31
            (odpowiedzialem szczerze)
            ze mysle glownie o karierze zawodowej

            a (w domysle) - ze nie o zakladaniu jakiegos stadla.

            skonczylo sie - jak bylo do przewidzenia.

            a moglbym klamac - bo Panienka byla warta grzechu...

    • triss_merigold6 Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 25.07.14, 19:51
      Za wcześnie. Po co miałby Cię przedstawiać rodzinie po 3 miesiącach, bez przesady.
    • black-sandra Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 25.07.14, 19:58
      Zdecydowanie nie myśli o Tobie poważnie .
    • czoklitka Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 25.07.14, 23:58
      > spotykam sie facetem ok. 3 miesiecy i fajnie nam sie uklada.
      >myslicie, ze to raczej zly znak i nie mysli o mnie
      > powaznie, czy moze dramatyzuje i jest na to za wczesnie...

      Jeśli spotykacie się od trzech miesięcy w sensie randkowym, wówczas jego postawę uznałabym za nacechowaną sporą dozą obojętności wobec Ciebie oraz nie wróżącą jakichkolwiek dalszych sensowych związanych z Tobą planów. Przykro mi.
    • lorelailee Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 26.07.14, 15:44
      ja to raczej unikam takich spedow jak diabel swieconej wody- mi to by bylo na reke jakby mnie nie zaprosil hehe, a i w sumie moze te urodziny to u niego w domu cos jak wigilia- nie zaprasza sie dziewczyny/chlopaka, chyba ze dopireo po slubie? u mnie np. tak jest.
    • uthark Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 26.07.14, 17:25
      > ma w
      > krotce impreze rodzinna (urodziny mamy i przyjazd dziadkow)

      Impreza rodzinna, a Ty przecież do tej rodziny nie należysz, więc nie masz o co kopii kruszyć.
    • znana.jako.ggigus a może to był nudny rodzinny zjazd? 27.07.14, 16:38
      a może poszedł am z wieloletnią narzeczoną? Nie mam szklanej kuli. Trzeba go było spytać. trzeba go było przyszpilić. Ale to też moglo działaś odstraszająco. Niektórzy ludzie oswajają się stopiowo.
    • nowamama2 Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 28.07.14, 08:12
      Trzy msc znajomoscj to nie tak malo. Moim zdaniem nie mysli powaznie o tobie
    • akle2 Re: nie zaprosil mnie na impreze rodzinna... 29.07.14, 14:11
      1) Możliwe, że uważa że to jeszcze za wcześnie
      2) Nie ma planów rozwojowych w stosunku do Ciebie.

      Na razie nie wszczynałabym alarmu, może facet dopiero sobie wszystko układa w głowie, w końcu 3 m-ce to bardzo krótko. Ale jeśli nie zaprosi Cię na Święta BN, to ja na Twoim miejscu zaczęłabym się już zastanawiać.
Pełna wersja