sunnysmile
27.07.14, 21:40
Z obserwacji wśród moich znajomych obserwuję jedną sytuację: jeśli kobieta jest zamężna, i co więcej ma dzieci, to w domu powinna być do 22. Natomiast jeśli kobieta zamężna wraca do domu długo po 22, np o 24 czy o 1 (o późniejszych godzinach nie mówiąc) tzn, że: a) mąż jest niewrażliwy na niebezpieczeństwa czyhające na żoną, b) mąż nie interesuje się żoną, c) żona nie szanuje męża, d) mąż jest chorobliwie zazdrosny, e) żona pewnie go zdradza a on o tym nie wie. Ilość odpowiedzi do zaznaczenia dowolna.
Mój małżonek nie ma nic przeciwko bym wyszła sobie z domu np o 21 i wróciła np o 1 (to była moja najpóźniejsza godzina powrotu ze wzg na dzieci małe). Co więcej, na spotkania z koleżankami czasem zawozi i odbiera mnie jego siostra! Ostatnio naraziłam się mężom kilku koleżanek, bo zaproponowałam im wyjście o 20.30 z domu.
A jak to jest u Was?