Po rozwodzie/separacji

28.07.14, 14:07
Ostatnio niestety coraz więcej znajomych par z najbliższego otoczenia jak nie jest w separacji to rozwodzi się lub już jest po rozwodzie. Zauważyłam jakaś dziwną zależność na przykładzie kilku par otóż w trakcie trwania małżeństwa ludzie nie robią wielu rzeczy razem lub w ogóle . np nie wyjeżdżają na wakacje bo standardowo kasy nie ma ( jestem w stanie zrozumieć taki stan rzeczy ) ubierają sie raczej standardowo normalnie jak większość bez przesadnego strojenia się. Natomiast po rozwodzie /separacji raptem tygodniowy urlop w ciepłych krajach kasa się jakoś znalazła , większe dbanie o wygląd i estetykę w ubiorze .Nie mogę zrozumieć dlaczego nie można tych rzeczy realizować w małżeństwie tylko potrzeba rozwodu aby każdy z eks małżonków zaczął zachowywać się inaczej niż w małżeństwie
    • zabieganab Re: Po rozwodzie/separacji 28.07.14, 14:19
      ciekawe spostrzezenie ;-)
    • stephanie.plum Re: Po rozwodzie/separacji 28.07.14, 14:20
      bo w małżeństwie człowiek jest spokojny oraz wyluzowany, a jak mu się rozleci, to wszak musi sobie jakoś udowodnić, że jego życie jest baaardzo fajne.


      (jeśli kogoś drażni ta obserwacja, mogę mieć inną).
      • light_in_august Re: Po rozwodzie/separacji 28.07.14, 14:43
        Ależ to bardzo trafna obserwacja ;)
        Ja akurat tak nie miałam, ale faktycznie widzę, że po rozstaniu ludzie odczuwają wielką wewnętrzną presję, żeby pokazać innym, a może sobie, "o, teraz to odżyłem/-am, teraz to mogę wszystko i jest suuuper".
        • stephanie.plum Re: Po rozwodzie/separacji 28.07.14, 14:55
          > Ależ to bardzo trafna obserwacja ;)

          trafna na tym samym poziomie uogólnienia, co teza autorki wątku...
          • light_in_august Re: Po rozwodzie/separacji 28.07.14, 15:02
            Wiadomo, jak to na foro... Nikt tu przecież nie będzie po kolei rozpatrywał wszystkich znanych sobie przypadków ;)
        • sl-14 Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 17:58
          A może to nie kwestia pokazania, tylko fakt? Po niesatysfakcjonującym związku naprawdę można odżyć, chociażby przez sam fakt jego zakończenia.:)
      • leptosom Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 16:50
        dawaj inną :)
    • coffei.na Re: Po rozwodzie/separacji 28.07.14, 14:32
      Może dlatego,że porozwodzie pracuje się juz tylko na siebie-oczywiscie jezeli nie ma dzieci,wtedy każdy patrzy tylko na siebie
      Ale faktycznie coś w tym jest o czym piszesz...
    • six_a Re: Po rozwodzie/separacji 28.07.14, 14:37
      a co jest w tym dziwnego? widocznie kasa była punktem spornym, a teraz nie trzeba już konsultować każdej złotówki i ze swoimi zarobkami możesz robić, co ci się podoba.
      • pomorzanka34 Re: Po rozwodzie/separacji 28.07.14, 14:47
        > a co jest w tym dziwnego?

        no właśnie to ,ze musi dojść do rozwodu/separacji aby eks małżonkowie zaczęli korzystać z życia (?) hmmm?
        • six_a Re: Po rozwodzie/separacji 28.07.14, 14:50
          no sama widzisz, co takie małżeństwo wyprawia z ludźmi. horror.
          ;)
    • wez_sie szczerze mowiac 28.07.14, 15:03
      szczerze mowiac to ja tego nie zauwazylem ale moze dlatego ze ja nie znam zadnych osob swiezo w separacji i po malzenstwie wiec sam nie wiem ale na pewno tak musi byc skoro to zauwazylas gdyz ja sie zawsze z toba zgadzam nie wiem
    • sweet_pink Re: Po rozwodzie/separacji 28.07.14, 16:31
      Wakacje to akurat są bardzo proste do wyjaśnienia. Po prostu styl spędzania urlopu bardzo często jest punktem spornym, bardzo często jak związek się sypie to się nie ma chęci spędzać tygodnia z partnerem 24h/dobę, ani tłumaczyć innym czemu się jedzie samemu. Zasłanie się kasą - prosta wymówka bezdyskusyjna i ukrywająca prawdziwe problemy. Po rozstaniu te przyczyny znikają wiec się jedzie wypocząć i oderwać.
      Ciuchy w sumie też łatwo wyjaśnić. Po rozstaniu zawsze leci na łeb na szyję poczucie własnej wartości i przypływ dbania o siebie wynika to takie działania reanimacyjne mające na celu wyrównanie braków.
      Generalnie faktycznie oba zachowania to standard.
    • poczta.kwiatowa Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 08:52
      Co do wyjazdów bzdura. Ludzie sie rozstaja z jakichś powodów, więc z tych samych nie spędzają wspólnych wakacji.
    • poczta.kwiatowa Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 08:54
      Z kolei zmiana ciuchów wiąże się z chęcią odreagowania po rozstaniu.
    • urko70 Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 12:14
      pomorzanka34 napisała:

      > N
      > atomiast po rozwodzie /separacji raptem tygodniowy urlop w ciepłych krajach kas
      > a się jakoś znalazła , większe dbanie o wygląd i estetykę w ubiorze .Nie mogę z
      > rozumieć dlaczego nie można tych rzeczy realizować w małżeństwie tylko potrzeba
      > rozwodu aby każdy z eks małżonków zaczął zachowywać się inaczej niż w małżeńst
      > wie

      Kilka lat temu, również obserwując otoczenie doszedłem do takich samych wniosków tyle tylko, że ja to zauważyłem tylko o kobiet ale może to kwestia małej próbki.
      Czemu nie mozna, owszem można to robić, jak najbardizej można tylko, ze się nie chce. On i ona przyzwyczaili się i odechciało im się starać być atrakcyjną/nym dla partnera/ki.
      A potem zdziwienie że on się zauroczył atrakcyjną koleżanką w pracy, że ogląda się na ulicy za kobietami w fajnych sukienkach (bo żona to stale w takich sobie jeansach).

      Ten zanik dbania o odczucia, uczucia partnera dotyczy ofc obu płci.
      • vvwwvv Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 12:33
        > A potem zdziwienie że on się zauroczył atrakcyjną koleżanką w pracy, że ogląda
        > się na ulicy za kobietami w fajnych sukienkach (bo żona to stale w takich sobie
        > jeansach).

        Ciekawe, ja znam wiele przypadków, w których zadbana, miła, wystrojona żona u boku, a oglądanie się za każdą inną napotkaną też jakoś dziwnie występowało.
        • urko70 Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 12:42
          vvwwvv napisała:

          > > A potem zdziwienie że on się zauroczył atrakcyjną koleżanką w pracy, że o
          > gląda
          > > się na ulicy za kobietami w fajnych sukienkach (bo żona to stale w takich
          > sobie
          > > jeansach).
          >
          > Ciekawe, ja znam wiele przypadków, w których zadbana, miła, wystrojona żona u b
          > oku, a oglądanie się za każdą inną napotkaną też jakoś dziwnie występowało.

          Jedno nie wyklucza drugiego.
          Czy ja napisałem, że oglądają się za innymi kobietami tylko i wyłącznie mężczyźni których żony zaniedbują się? Może znudzenie / przyzwyczajenie jest na innej płaszczyźnie.
          IMO ważne aby nie przestawać się starać, żeby starać sie być dla partnera/ki atrakcyjnym/ną. Co oczywiście zawsze może to znaczyc co innego.
          • vvwwvv Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 12:45
            Z tego co widzę, to jednak wg Ciebie żona zawsze jest winna znudzeniu Pana Męża. Nie strojem i makijażem, to sobą w jakiś nieokreslony sposób może go zanudzić.
            • urko70 Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 12:53
              vvwwvv napisała:

              > Z tego co widzę, to jednak wg Ciebie żona zawsze jest winna znudzeniu Pana Męża
              > . Nie strojem i makijażem, to sobą w jakiś nieokreslony sposób może go zanudzić
              > .

              A w innych parach mąż winien znudzenia / znużenia / zmęczenia żony.

              Gdybyś przeczytała i przyswoiła ostatnie zdanie z mojego pierwszego posta to byś tak nie pisała:
              "Ten zanik dbania o odczucia, uczucia partnera dotyczy ofc obu płci. "
    • paco_lopez Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 12:42
      a więc dlaczego niestety. Niestety dla nich , dla ciebie, dla instytucji małżeństwa ???
      • urko70 Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 12:45
        paco_lopez napisał:

        > a więc dlaczego niestety. Niestety dla nich , dla ciebie, dla instytucji małżeń
        > stwa ???

        Moim zdaniem dlatego, że jeśli to nie był związek typu "chodzenie ze sobą" to jest to bolesne i ludzie cierpią, tak dorośli jak i dzieci ale również i inni członkowie rodzin.
        Niemniej oczywiście są też sytuacje w których rozstanie jest zbawienne.
    • kachaa17 Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 15:18
      Ja też tego nie rozumiem. Mój mąż po rozstaniu kupił sobie nowy samochód choć jak ja chciałam to nowy był za drogi, nie opłacało się. Dla niego samego się opłaca. Umawia się na spotkania z ludźmi, do których nie chciał ze mną chodzić. Sama zachodzę w głowę jak to jest i nie znajduję odpowiedzi.
      • ijonaa.tichy Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 15:42
        Ale to też dużo mówi o danym człowieku.
        Kiedyś byłam na randce z kimś, kto odprowadził mnie potem pod dom kiedy lekko padało i zrobiło się chłodniej. Jakoś nie byłam dotknięta z tego powodu, aż do chwili kiedy pan spod tego domu zamówił sobie taksówkę do siebie.
        Mogl ja zamówić te 20 minut wcześniej i zapłaciłby te 5 zł więcej.
        • leptosom Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 16:52
          ale randka byłaby krótsza.
        • arabeska_a Re: Po rozwodzie/separacji 31.07.14, 15:55
          Z Toba chcialo mu sie isc, samemu - po co mial moknac, to bez sensu.
      • gustavo.fring Re: Po rozwodzie/separacji 31.07.14, 11:50
        kachaa17 napisała:

        > Umawia się na spotkania z ludźmi, do których nie chciał ze mną chodzić. Sa
        > ma zachodzę w głowę jak to jest i nie znajduję odpowiedzi.

        Może się Ciebie wstydził.
    • leptosom Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 16:55
      trzeba jakoś złagodzić następstwa stresu rozwodowego
    • sl-14 Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 17:57
      Cóż, typowe skapcenie.:)
      Widocznie singiel ma więcej motywacji do działania (także czasu i swobody), a jeśli jedna osoba w parze ma tendencje do bycia kapciem, to łatwiej jej zarazić tym drugą. Entuzjazmem chyba trudniej zarazić, bo trzeba mieć więcej samozaparcia.:)
    • kochanic.a.francuza Re: Po rozwodzie/separacji 29.07.14, 18:57
      Po rozwodzie trzeba szukac nowej milosci a tej nie znajdzie sie w domu. Trzba sie ubrac, umalowac, uperfumowac, mowic gdzies, wyjechac, poznawac duzo ludzi itd., itp.
      • urko70 Re: Po rozwodzie/separacji 31.07.14, 11:34
        kochanic.a.francuza napisała:

        > Po rozwodzie trzeba szukac nowej milosci a tej nie znajdzie sie w domu. Trzba s
        > ie ubrac, umalowac, uperfumowac, mowic gdzies, wyjechac, poznawac duzo ludzi it
        > d., itp.

        "dlaczego nie można tych rzeczy realizować w małżeństwie"
        • gustavo.fring Re: Po rozwodzie/separacji 31.07.14, 11:51
          urko70 napisał:

          > kochanic.a.francuza napisała:
          >
          > > Po rozwodzie trzeba szukac nowej milosci a tej nie znajdzie sie w domu. T
          > rzba s
          > > ie ubrac, umalowac, uperfumowac, mowic gdzies, wyjechac, poznawac duzo lu
          > dzi it
          > > d., itp.
          >
          > "dlaczego nie można tych rzeczy realizować w małżeństwie"

          Bo kobietom jak już mają tego męża nie chce się wysilać?

          • urko70 Re: Po rozwodzie/separacji 31.07.14, 12:24
            gustavo.fring napisał:

            > > "dlaczego nie można tych rzeczy realizować w małżeństwie"
            >
            > Bo kobietom jak już mają tego męża nie chce się wysilać?

            GUSTAWO FRING!!! DWÓJA za podpowiadanie!
    • zajonc.o.poranku Re: Po rozwodzie/separacji 31.07.14, 11:27
      Co w tym dziwnego? Wracają na rynek, trza się pokazać.
    • arabeska_a Re: Po rozwodzie/separacji 31.07.14, 15:57
      W parach przed rozstaniem/rozwodem, zwykle ludziom nic sie nie chce. Ani zadbac o siebie (po co?!), ani jechac (z kim?!), ani wyjsc.

      Gdy wraca wolonosc, trzeba zabic smutek rozstania (zawsze jakis jest), trzeba sie rozejrzec, no i wreszcie mozna jechac podryw.
Pełna wersja