motylekkarolina
29.07.14, 16:24
Moja sytuacja i prośba o poradę, pocieszenie, cokolwiek. Jestem totalnie rozwalona emocjonalnie. Byłam z facetem bardzo długo, rozstalismy się. Mam przyjaciela (byl naszym wspólnym przyjacielem), z ktorym gdy mieszkal w tym samym mieście spędziliśmy duzo czasu. Teraz mieszkamy 5 godzin drogi od siebie i widujemy się rzadko, ale zawsze jak się widzimy, to tak jakby to bylo wczoraj. Spotkaliśmy się w większej grupie, parę piw... I stalo się - wypilismy trochę, ale nie na tyle, zeby rano nie pamietac. Spedzilismy cudowny weekend razem, nie tylko seks, ale przytulanie się i rozmowy. Bardzo się przed sobą otworzyliśmy i usłyszałam od niego wiele ciepłych słów. I wydawało się, że będzie ok, brak wyrzutów sumienia i.... no wlasnie i... napisal mi, że "ciągle się zastanawia czy wszystko co zrobiliśmy powinno się bylo zdarzyć, ale tego nie żałuje". Oboje mieliśmy pokopane życie, mamy jakies plany na przyszłość i ja terazjestem w totalnej rozsypce. Nie wiem kiedy się teraz spotkamy, pewnie za parę miesiecy,ale ja już w jakiś sposób za nim tęsknie. Nie wiem czy uda się nam dalej przyjaźnic i tego sie bardzoboje, bo slowa to jedno a czyny to drugie. Jak mam sie teraz zachowywac? Pisac do niego czy czekac na kontakt? Jak nie myslec o nim jako o kims więcej niz przyjacielu? Proszę o radę bo nie wiem co robic...