Przyjaźń, weekend i ....

29.07.14, 16:24
Moja sytuacja i prośba o poradę, pocieszenie, cokolwiek. Jestem totalnie rozwalona emocjonalnie. Byłam z facetem bardzo długo, rozstalismy się. Mam przyjaciela (byl naszym wspólnym przyjacielem), z ktorym gdy mieszkal w tym samym mieście spędziliśmy duzo czasu. Teraz mieszkamy 5 godzin drogi od siebie i widujemy się rzadko, ale zawsze jak się widzimy, to tak jakby to bylo wczoraj. Spotkaliśmy się w większej grupie, parę piw... I stalo się - wypilismy trochę, ale nie na tyle, zeby rano nie pamietac. Spedzilismy cudowny weekend razem, nie tylko seks, ale przytulanie się i rozmowy. Bardzo się przed sobą otworzyliśmy i usłyszałam od niego wiele ciepłych słów. I wydawało się, że będzie ok, brak wyrzutów sumienia i.... no wlasnie i... napisal mi, że "ciągle się zastanawia czy wszystko co zrobiliśmy powinno się bylo zdarzyć, ale tego nie żałuje". Oboje mieliśmy pokopane życie, mamy jakies plany na przyszłość i ja terazjestem w totalnej rozsypce. Nie wiem kiedy się teraz spotkamy, pewnie za parę miesiecy,ale ja już w jakiś sposób za nim tęsknie. Nie wiem czy uda się nam dalej przyjaźnic i tego sie bardzoboje, bo slowa to jedno a czyny to drugie. Jak mam sie teraz zachowywac? Pisac do niego czy czekac na kontakt? Jak nie myslec o nim jako o kims więcej niz przyjacielu? Proszę o radę bo nie wiem co robic...
    • leptosom Re: Przyjaźń, weekend i .... 29.07.14, 16:31
      nie czekać, nakręcać bieg wydarzeń.
    • varia1 Re: Przyjaźń, weekend i .... 29.07.14, 17:24
      przyjaźń między kobietą a mężczyzną zaczyna się lub kończy w łóżku... takie zdanie do przemyśleń podrzucam
    • kino.mockba Re: Przyjaźń, weekend i .... 29.07.14, 20:44
      > Oboje mieliśmy pokopane życie,

      Czy ktoś na forum nie miał pokopanego życia, nie jest po przejściach albo nie miał ciężkich doświadczeń?
      • mariuszg2 Re: Przyjaźń, weekend i .... 29.07.14, 21:08
        ja, a bo co?
    • akle2 Re: Przyjaźń, weekend i .... 29.07.14, 20:50
      Nic nie robić. Wejść, nawet w ubraniu, pod zimny prysznic, w taki upal jak znalazł.
    • mariuszg2 Re: Przyjaźń, weekend i .... 29.07.14, 21:16
      motylekkarolina napisał(a):

      Spotkali
      > śmy się w większej grupie, parę piw... I stalo się - wypilismy trochę, ale nie
      > na tyle, zeby rano nie pamietac.

      człowiek marzy żeby w grupie a nie tylko ta albo tamta albo przyjaciel..jakie to życie jest szare i nudne....a tu proszę...new age!

      Spedzilismy cudowny weekend razem, nie tylko
      > seks, ale przytulanie się i rozmowy. Bardzo się przed sobą otworzyliśmy i usły
      > szałam od niego wiele ciepłych słów.

      aaaa ..tu pies pogrzebany! czyli, że najpierw seks a potem petting.... się pozmienialo! zwierzę się Lwu Starowiczu... powinien zweryfikować swoje poglądy na podstawie nowych doświadczeń

      I wydawało się, że będzie ok, brak wyrzut
      > ów sumienia i.... no wlasnie i... napisal mi, że "ciągle się zastanawia czy wsz
      > ystko co zrobiliśmy powinno się bylo zdarzyć, ale tego nie żałuje". Oboje mieli
      > śmy pokopane życie, mamy jakies plany na przyszłość i ja terazjestem w totalne
      > j rozsypce. Nie wiem kiedy się teraz spotkamy, pewnie za parę miesiecy,ale ja
      > już w jakiś sposób za nim tęsknie. Nie wiem czy uda się nam dalej przyjaźnic i
      > tego sie bardzoboje, bo slowa to jedno a czyny to drugie. Jak mam sie teraz za
      > chowywac? Pisac do niego czy czekac na kontakt? Jak nie myslec o nim jako o kim
      > s więcej niz przyjacielu? Proszę o radę bo nie wiem co robic...

      o kurcze! to takie trudne i głębokie... nie wiem co powiedzieć....mogę zapytać bliską przyjaciółkę?

      kooochanniiica!...
      chono tu!
      potrzeba kogoś co coś grzecznie i mąndrze napisze......zostaw już tego francuza i tak Ci zmarszczki z wark nie zejdą!
    • mozambique Re: Przyjaźń, weekend i .... 30.07.14, 11:08
      no i przyjaźń szlag trafił

      na 100%
Pełna wersja