ja mam podstawowe, on habilitację

IP: 217.98.107.* 29.08.04, 17:44
uda nam się? hehe
Mam problem, straszny. Jesteśmy razem od kilku dobrych lat i te lata
faktycznie są dobre. Nie wiem dlaczego czepiacie się różnicy w wykształceniu
przecież to dotyczy wyłącznie związków partnerskich, ba, nawet partnerstwo
może wyraźnie kuleć. Ale nikt mi nie powie, że sytuacja on pracuje, ona
zajmuje się domem przez całe życie, nie tylko na urlopie macierzyńskim, jest
sytuacją partnerską. Nikt też nie zaprzeczy związkom opartym na normalnym
kurestwie, gdzie ona potrzebuje pieniędzy na życie i stabilności zatrudnienia
w postaci nadzianego jelenia, a on potrzebuje ładnej spinki do krawatu bo
chodzenia na przyjęcia bez tej ozdoby jest wielkim nietaktem. Więc co za
różnica czy on jest wykształconym bucem, a ona niewykształconą co przeczytała
parę książek na tematy modne i o których wypada w towarzstwie gadać. Ludzi
mądrych i neizależnych w myśleniu jak na lekarstwo, rozmawia się o rzeczach
popularnych na tyle, by było z kim rozmawiać a jednocześnie na tyle
elitarnych by poczuyć wyższość nad tymi co jeszcze nie widzą co warte
dyskusji. Wpada się w siatkę mody i tyle.

Więc mam wykształcenie podstawowe, jestem zatrudniona w agencji gospoś i
jestem ceniona za sumienność, robotność, drobiazgowość i fachową wiedzę o
chemii gospodarczej, konserwacji powierzchni wszystkich typów, umiejętności
kulinarne, bezkonfliktowość i znajomość własnego miejsca. Mój chłopak jest
habilitowany w dziedzinie nierynkowej, zarabia jako adiunkt niecałe 2 tys bez
szans na stanowisko profesora bo tych w Polsce z jego dziedziny zbyt dużo.
Jest zmęczony swoją sytuacją i tym, że nie mając sił przebicia na
konferencjach, coraz mniej zawierając kontaktów zawodowych, coraz mniej
zamiast coraz więcej będąc cytowanym, nie mówiąc już o liście
filadelfijskiej, staje się po prostu stary i zramolały. Uda nam się?

    • alpepe Re: ja mam podstawowe, on habilitację 29.08.04, 17:53
      uda się, szkoda tylko, że zdaje mi się z innych wątków, że masz co najmniej
      skończone liceum ;)
      • Gość: Richelieu* Re: ja mam podstawowe, on habilitację IP: 217.98.107.* 29.08.04, 18:07
        to ściema, mam podstawowe, dorabiam jako gosposia pracując na głównym etacie
        jako sprzątacz szaletów miejskich

        nie pytam się o mnie tylko o to czy nam się uda
        i łydki
        • uubawiona Re: ja mam podstawowe, on habilitację 29.08.04, 18:25
          Ja w kazdym razie trzymam kciuki. Za piety tez!

          A powaznie, to bez znaczenia, czy masz liceum, czy podstawowe. Tekst glupi nie
          jest. Fragment o rozmowach na tzw. przyjeciach godzien wnikliwej lektury. Taki
          jest ten wielki wspanialy swiat :-)
        • alpepe Re: ja mam podstawowe, on habilitację 29.08.04, 18:33
          no, to Ci odpowiedziałam, uda, łydki i piersi!
        • Gość: Klarysa Re: ja mam podstawowe, on habilitację IP: *.devs.futuro.pl 29.08.04, 19:02
          Ja mam pochwę, on penisa, jak myślicie?? Uda nam się?

          No cóz, gdyby to jeszcze wszyscy tytułujący się dr przed nazwiskiem byl
          inteligentni...Gdyby było z nimi o czym porozmawiać...gdyby w swojej dziedzinie
          nie zatrzymali się 10 lat temu, a w innych - żal mówić...
          Czas na plebiscyt:
          Pan Roman jest zamknięty w pustym pomieszczeniu, posiadając :
          a) sznurówkę z lewego buta
          b) lekko skrzywiony od wbijania w ścianę gwóźdż
          c) w połowie zaschniety lakier do paznokci swojej byłej żony
          Pan Roman chce się zabić . Uda mu się?
          b)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja