Gość: kinga
IP: *.chello.pl
03.09.04, 08:41
3 lata temu urodziłam dziecko. Teściowa, osoba która nigdy nie rozpieszczała
nas prezentami, podarowała nam z okazji urodzin pierwszego wnuka łóżeczko i
magiel prasujący. Kilka dni temu jej córka urodziła dziewczynkę- teściwa
oszalała na punkcie wniczki i zażądała zwrotu owych prezentów ( z których
korzystamy, synek śpi w łóżeczku, maglujemy wiele nie tylko jego ciuszków),
bo urodziło sie maleństwo i ono bardziej potrzebuje.
Magiel oddałam pół godziny po telefonie, dziś małemu kupujemy nowe łóżeczko (
podwójny szok - pójście do przedszkola i zmiana łóżeczka). Oboje z mężem
jestesmy oburzeni. Co Wy na to? Kto ma rację?