druga randka ... kiedy ?

01.10.14, 18:46
Zakładamy taką sytuację. Było sobie niezobowiązujące zapoznawcze spotkanie na kawę, które przerodziło się w miłe obściskiwanie pod koniec, każde pojechało jednak do swojego domu z wieloma planami wspólnych spotkań w kolejnych dniach.

Zapewne wiele/wielu z Was miało taki przypadek. Jak wyglądały Wasze kontakty w kolejnych 1-2 tygodniach, kiedy spotkaliście się kolejny raz i do czego to doprowadziło?

Pytam bo analizuję sobie pewną sytuację i wg mojej własnej ideologii już dawno powinienem dać sobie spokój, coś jednak każe mi jeszcze chwilkę poczekać...
    • straszny.upal Re: druga randka ... kiedy ? 01.10.14, 18:49
      dlaczego dac spokoj a nie kontynuowac?
      • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 01.10.14, 18:52
        pierwsza odpowiedź nie mająca nic do pytania które zadałem, dziękuję :D
        • straszny.upal Re: druga randka ... kiedy ? 01.10.14, 19:12
          Widocznie zle zadales, za malo szczegolow. Ale jak to facet jestes przekonany ze masz zawsze racje. Hehe.
          • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 01.10.14, 19:19
            widzę że napisałem za dużo i dostarczyłem trollom pokarmu :) niestety trochę go za mało żeby zacząć po mnie jechać... ale cóż wtrącić 3 grosze może każdy :D

            ps. pytanie to to zdanie ze znakiem zapytania
            • straszny.upal Re: druga randka ... kiedy ? 01.10.14, 19:21
              Nie wiem co to troll, moze to ty nim jestes
    • paco_lopez Re: druga randka ... kiedy ? 01.10.14, 20:02
      U mnie doprowadzilo do kolejnych spotkan i uwag w dzienniczku, zostawionej na blacie kanapki z keczupem i jakichs dzikich wrzaskow jakby w akcie tortur dla rozrywki. Zaczelo sie jak w twojej hipotezie.
    • arogancka_agrafka Re: druga randka ... kiedy ? 01.10.14, 20:16
      allerune napisał:

      > Pytam bo analizuję sobie pewną sytuację i wg mojej własnej ideologii już dawno
      > powinienem dać sobie spokój, coś jednak każe mi jeszcze chwilkę poczekać...

      Ty już dobrze wiesz, co to jest to coś co każe Ci czekać.
      Intuicja Cię nie myli, nie wahaj się :)
    • triismegistos Re: druga randka ... kiedy ? 01.10.14, 20:33
      Z mojego przebogatego doświadczenia wynika, ze następne spotkanie powinno nastąpić nie wcześniej niż dwa dni później i nie poźniej niż tydzień po.
      • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 01.10.14, 20:35
        a jak z komunikacją pomiędzy ? :) telefony, ssesemesy, fejsbuki ?
    • makinetka82 Re: druga randka ... kiedy ? 01.10.14, 20:35
      Twoje imię nie zaczyna się na D przypadkiem?
      • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 01.10.14, 20:54
        nie, nie dupek :)
    • sl-14 Re: druga randka ... kiedy ? 01.10.14, 20:47
      > każde pojechało jednak do swojego domu z wieloma planami wspólnych spotkań
      > w kolejnych dniach.

      Skąd wiesz, że każde?:)
      Jeśli iskrzyło, to co spotkanie iskrzyło bardziej i człowiek nie mógł się doczekać następnego spotkania. Acz raz miałam taką dziwną sytuację, że poznałam faceta i było super - śmialiśmy się, żartowaliśmy, nadawaliśmy na wspólnych falach, po prostu genialnie. Za to następne dwa spotkania - sztywno, nudno, źle się czuliśmy w swoim towarzystwie. Do dzisiaj nie potrafię tego rozgryźć. Z kolei moja koleżanka miała tak, że po dwóch czy trzech randkach zapowiadało się kiepsko, bo było sztywno, brak tematów do rozmowy, jakieś dziwne skrępowanie obu stron. Koleżanka stwierdziła, że jeszcze jedna randka, która będzie ostatnią szansą. Ten facet od 5 lat jest jej mężem.:)
      • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 01.10.14, 22:05
        może po pierwszym spotkaniu z nią... miał pierwsze z inną... ale inna dała mu kosza... więc odzyskał wigor :)
        • sl-14 Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 19:26
          A może po prostu było nudno.
      • znana.jako.ggigus sl-14 - może obydwoje poszliście 03.10.14, 18:53
        na drugą randkę z nastawieniem - będzi bombowo? Będę wulkanem humoru? Tak to się kończy.
        Moja rada - czasem opłaca się powiedzieć na głos, przyznać, to może oczyścić atmosferę.
        Ale to nie zawsze pomaga, taaa.
        • sl-14 Re: sl-14 - może obydwoje poszliście 04.10.14, 12:30
          A wiesz, że to możliwe? Albo po prostu energii wystarczyło tylko na spotkanie zapoznawcze.:)
    • sweet_pink Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 00:10
      Wideo odpowiedź:

      Mi się wydaje ze większość kobiet to nadal tradycjonalistki co czekają aż po randce facet się odezwie, bo inaczej wyjdą na desperatkę.
      Ale co ja się będę mądrzyć...ja dziś zaproponowałam facetowi spotkanie w weekend i usłyszałam "że się dzwonimy"....co jest chyba regularnym koszem, więc co ja tam będę gadać o drugich randkach jak nie umiem dotrzeć do pierwszej.
      • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 11:42
        czyli popełniłem błąd pisząc następnego dnia, czy to spotkanie, na które się wstępnie umawialiśmy wieczorem jest dalej w planach ? :)

        okazuje się że już nie jest... bo ona zbyt zmęczyła się tym pierwszym :P
    • coffei.na Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 09:21

      u mnie doprowadziło to całe randkowanie do nieszczęścia....nie polecam :-P
      Albo...czemu masz mieć się lepiej niż ja?



      --_blank">m.youtube.com/watch?v=ESXgJ9-H-2U</a>

      Hideaway :-)
      • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 11:43
        w życiu randkowanie doprowadza na przemian do szczęścia i nieszczęścia, przynajmniej wiemy że żyjemy...
    • katiko Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 09:53
      Hehe, moja ostatnia "pierwsza randka" to byla randka w ciemno (dla niego) ponad 500km od mojego domu wiec bylo pewne, ze zostaje na noc - pytanie tylko gdzie bede spala. randka super.
      Po randce pierwsze 2-3dni troche rezerwy no bo ok, super ale... Te 550km to jednak nie jest za rogiem. Po kolejnych 3 dniach smsowania, dzownienia czy tam pisania maili. napisalam mu wprost, ze generalnie mam swiadomosc, ze ta odleglosc to nam najlepiej nie wrozy i ze rosadnie byloby dac temu spokoj ale tez, ze chetnie zmienie plany urlopowe i przyjade raz jeszcze. Bez obietnic.
      Wiec to wszystko zalezy. Gdyby nie to, ze mialam dokonac reszty wplaty na plNy urlopowe pewnie bym sie nie spieszyla. Ale tydzien - dwa czekania, szczegolnie jak czlowiek ma duzo spraw i chce to sobie przemyslec - a inne formy kontaktu istnieja - to chyba jest do przezycia.
      Z drugiej strony ja z reguly albo Sie bie daje spokoj po pierwszej rance albo dzialam :)
      Przy czym statystyczne kobiety z jakiegos powodu uwazaja, ze to one maja byc zapraszane a nie na odwrot.
      • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 11:45
        ok, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji... 500 km... sądzę że jednak nie jestem aż taki beznadziejny i znajdę sobie kogoś w promieniu 50 :D
    • piataziuta Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 10:05
      Zdarza się, że po pierwszym spotkaniu wszystko jest tak oczywiste, że randka jest następnego dnia i nie trzeba o tym za wiele rozmawiać.
      Czasami wszystko jest oczywiste, ale osobnik jest niepewny siebie, wtedy daje się mu dwa do trzech dni na ochłonięcie i się go wyciąga gdzieś znowu.
      Czasami oczywiste jest, że nic z tego nie będzie i wtedy się osobnika nigdzie nie wyciąga, a jeśli on gdzieś zaprasza, to się zaproszenie przyjmuje i konsekwentnie przerabia go na kumpla.
      Ale to tak wygląda z mojej perspektywy, gdzie z zasady inicjatywę podejmuję ja, bo nie znoszę czekać.
      Jest też grupa kobiet która z zasady nie podejmuje inicjatywy, bo uważa że to rola faceta. O takie panie trzeba zabiegać, a one konsekwentnie będą udawały, że są średnio zainteresowane. A gdy facet straci entuzjazm, będą płakały w poduszkę, obrażą się, albo będą ostentacyjnie paradowały z kimś innym.
      Także ciężko przewidzieć.
      • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 11:48
        myślę że w tym przypadku to taki typ, który nie zmieni swojego kalendarzyka (nawet jeśli jest on tylko w głowie) dla nowo poznanego faceta... powininem wręcz być szczęśliwy że przyszły czwartek jest wolny :)

        ja jeszcze tak nie miałem, tzn. zawsze jeśli coś wychodziło, to było to tak jak napisałaś na początku... od razu z grubej rury :)
        • piataziuta Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 12:10
          Czyli opcje są trzy:
          1)jest mało elastyczna czasowo (z konieczności lub z wyboru)
          2)udaje dystans, bo myśli, że jak będzie trudna to będzie bardziej atrakcyjna
          3)nie jest zbytnio zainteresowana ale zgadza się na czwartek bo nie chce być nieuprzejma

          Życzę opcji 1, ale obstawiam 2.
          • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 13:09
            4) może wyznaje inną filozofię "spotykania się"
            • piataziuta Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 13:42
              5)Może ma męża i dzieci, co w czwartki odwiedzają babcię. :P
              • fuzja_jadrowa Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 14:08
                6) Może dopiero po weekendzie ma umówiony zabieg woskowania bobra.
                • piataziuta Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 14:21
                  :D
                  • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 15:29
                    no tak, bobry zwykle zmieniają futro na zimę :D
                    • fuzja_jadrowa Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 14:32
                      Wbrew pozorom tylko pół żartem to pisałam. Nie uwierzyłbyś, z jakich powodów kobiety potrafią odwoływać randki (lub z nimi zwlekać). Kiedyś cały wątek na ten temat czytałam - od pryszcza na środku czoła, przez PMS, po wrośnięty włos w strefie bikini. :)
                      • fuzja_jadrowa Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 14:34
                        * półżartem
      • wez_sie a wspolne korzystanie 03.10.14, 09:28
        a wspolne korzystanie z lazienki po torej randkce?
        • allerune Re: a wspolne korzystanie 03.10.14, 11:30
          mówisz o pudrowaniu noska, myciu zębów, czy może 1 albo 2 ? :D
        • piataziuta Re: a wspolne korzystanie 08.10.14, 23:53
          siku może być po pierwszej
          do wspólnej kupki jeszcze nie dojrzałam
    • varia1 Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 10:44
      u mnie rzadko kiedy pierwsza randka kończyła się "tylko" obściskiwaniem.. no nic, mam gorącą krew;)

      dla mnie osobiście nie ma znaczenia czy to mężczyzna robi pierwszy krok, czy ja, ale wiem, że większość kobiet w takich momentach składa się z samych znaków zapytania: co on sobie pomyśli? czy nie narzucam się? czy na pewno mu się spodobałam? itp itd
      należy jeszcze rozważyć styl życia/pracy tej drugiej osoby, czasem chciałoby się, a nie ma kiedy

      ale generalnie, jeśli by mi się ktoś spodobał na tej pierwszej zapoznawczej kawie, to raczej najpóźniej za 2 dni byłoby następne spotkanie, o ile w ogóle pierwsze spotkanie zakończyłoby się tak jak to opisujesz,,,

      a próbowałeś do niej dzwonić/pisać?
      • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 11:49
        próbowałem... strasznie zajeta była... tzn. zajęta rzeczami, które gdyby dotyczyły mnie to bym olał, gdybym miał dla kogo :D
    • light_in_august Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 11:28
      Ale na co Ty właściwie czekasz? Na jej ruch?

      Jeśli pierwsze spotkanie dobrze rokuje, to myślę, że tak za około tydzień wypadałoby się spotkać ponownie. Po 2-3 dniach to wygląda jak desperacja i może się okazać, że nie ma o czym gadać po tak krótkiej przerwie. Po 2-3 tygodniach to już fajne wrażenie z pierwszego spotkania może zblednąć i już nie ma na czym się oprzeć ;) Czyli tydzień to wg mnie optymalnie.
      A w tzw. międzyczasie, zwłaszcza na drugi dzień po spotkaniu wypadałoby się odezwać z tekstem w stylu: miło było, warto byłoby sie spotkać ponownie.
      • straszny.upal Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 11:35
        Serio uwazasz kazda pare ktora sie zaczyna po pierwszej randce intensywnie spotykac (np. co drugi dzien) za pare desperatow? a moze po prostu ludzi, ktorzy sobie bardzo przypadli do gustu? To sie zdarza, wbrew pozorom, przykro mi, jesli nie spotkalo to Ciebie :)
        • light_in_august Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 13:32
          Dziękuję za wyrazy przykrości - dużo to dla mnie znaczy, naprawdę <przytulaski>
          Fakt faktem, że na randce dawno nie byłam, pewnie z 12 lat się uzbiera, tak że moge nie pamiętać tych zrywów i porywów...
      • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 11:54
        jeśli z kimś łapiesz kontakt, chemię itd. to tematy nie powinny się kończyć nawet po 2 miesiącach spotkań dzień w dzień.... chyba żyjemy w innych wszechświatach :)
        • light_in_august Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 12:42
          Z całą pewnością nie żyję w świecie mężczyzn, którzy na kobiecym forum rozważają "zadzwoni czy nie zadzwoni" :))
          • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 13:29
            > Z całą pewnością nie żyję w świecie mężczyzn, którzy na kobiecym forum rozważa
            > ją "zadzwoni czy nie zadzwoni" :))

            widocznie nie ogarnęłaś celu mojego wpisu :) chciałem z tego "case" uczynić akademicki temat do rozmowy na temat komunikacji pomiędzy pierwszym i kolejnymi spotkaniami, oczywiście wszyscy rzucili się na mnie i na moją (niedoszłą). Nie mam problemu z takimi rzeczami w życiu, nie płaczę w poduszkę, serio :)

            • light_in_august Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 13:34
              Wypowiedziałam swoje zdanie na "zadany" temat, a ty mi wyjeżdżasz, że żyjemy gdzieś indziej. No cusz, widocznie czegoś nie ogarnęłam ;)
              • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 15:03
                lol, przed chwilą w poście powyżej napisałaś że nie byłaś na randce przez 12 lat

                gdyby mnie interesowało zdanie "jak to wyglądało w czasach prehistorycznych gdy ludzie nie mieli internetu i nie mogli się komunikować ad hoc w każdym momencie" to zapytałbym swoją babcię o zdanie
                • six_a Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 16:22
                  to 12 lat temu nie było internetu? lol. chyba na dnie studni.
                  • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 06.10.14, 11:08
                    no dobra, był net... zapomniałem że ja też już jestem stary :D
                • light_in_august Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 17:37
                  Zapytaj koleżankę z piątej klasy, na pewno się dowiesz czegoś, co do ciebie trafi.

                  12 lat temu były i komórki i internet, ale ty tego nie wiesz, bo wtedy jeszcze ssałeś smoczek :).
    • liisa.valo Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 14:23
      Jestem w podobnej sytuacji. Muszę powiedzieć, że po 1,5 tygodnia jest dziwnie. Spotykamy się, rozmawiamy normalnie, ale bez macania.
      • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 15:30
        to faktycznie bardzo dziwne... u mnie tylko to macanie utrzymuje mnie w przekonaniu, że jednak cos "zaskoczyło" :D
        • liisa.valo Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 15:49
          A u mnie coś innego utrzymuje mnie w takim przekonaniu.
          • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 17:43
            co to jest ? :)
            • liisa.valo Re: druga randka ... kiedy ? 04.10.14, 23:20
              Coś w jego oczach :)
              • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 06.10.14, 11:07
                śpiochy ? :)
                • liisa.valo Re: druga randka ... kiedy ? 06.10.14, 12:37
                  Nabijaj się, nabijaj.
                  Dodam, że ja mam specyficzny i dziwny gust. Na tymże forum kiedyś zdiagnozowano u mnie niezaktualizowane atawizmy, dlatego też wszystko zwalam na tę starodawną cechę charakteru(?).
    • mirellag Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 14:35
      Myślę, że wszystko powinno toczyć się własnym torem. Nie zastanawiaj się nad tym, co POWINIENEŚ zrobić... Po prostu rób to, co czujesz. Nie przytłaczaj dziewczyny, ale myślę, że spokojnie możesz się odezwać za 2-3 dni, zapytać, co słychać, nawiązać do czegoś o czym rozmawialiście - np. jak rozwiązała się ta sprawa w pracy itp. i zaproponować kolejne spotkanie. Jeśli dziewczyna wykręci się brakiem czasu, to spróbowałabym ponownie, a po dwóch odmowach i braku jakiejkolwiek kontrpropozycji z jej strony dałabym sobie spokój ;)
    • thelma333.3 Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 14:54
      powiem tak: raczej jak dziewczyna jest zainteresowana, ale ma faktycznie zapchany kalendarz, to na propozycje terminu ktory jej nie pasuje poda inny, w ktorym moze sie spotkac;
      jezeli tego nie robi to na moj gust nie jest po prostu zainteresowana;
      a to , ze sie obsciskiwala to nic; dzis takie czasy ze ludzie ze soba sypiaja, I tez jeszcze czesto to nic nie znaczy;
      • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 15:41
        ok... podała, wszystko wporzo :)

        chodzi mi o te wszystkie mega ważne wydarzenia przez tydzień przed kolejnym spotkaniem... typu kawa z koleżanką czy piwo z ludźmi z pracy :)
        • sweet_pink Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 17:55
          Może ona czytała "Mężczyźni kochają zołzy"?
          W sumie fajnie zaobserwować ze metody z tej książki nie zawsze działają :P
          • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 11:27
            wiesz... ja też się zastanawiałem nad tym, czy czasem na maksa nie odpuścić i nie wyluzować, pozwolić lasce na jej fanaberie i zobaczyć do czego to doprowadzi, przytakiwać i zgadzać się na wsystko...

            .... na szczęście potem wracał mi rozum do głowy ...
            • six_a Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 19:20
              a te fanaberie, to co konkretnie? bo może ona do fabryki musiała pójść następnego dnia, wróciła z bólem głowy, a ty już dumasz, że cię zdradza z psiapsiółami czy tam rodziną.

              dobra, dawaj dalszy ciąg, bo nudno.
              • six_a Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 19:24
                ooooo, sory, teraz doczytałam, że nie będzie hepi endu. ty wiesz, co, następnym razem poczekaj ze dwa dni. weź na wstrzymanie. stoperan czy coś.
                • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 06.10.14, 11:11
                  jak już wyżej pisałem, miewam czasem myśli żeby wziać na wstrzymanie, ale z drugiej strony po co?
                  skoro ja mam takie podejście, a ktoś inny diametralnie inne... to po co się męczyć?
                  • six_a Re: druga randka ... kiedy ? 06.10.14, 21:14
                    ale co jest w tym męczącego? czy ja dobrze zrozumiałam, że odbyła się 1 (słownie: jedna) quasirandka? to co możesz wiedzieć o czyimś podejściu? zegar ci tyka czy dzwon bije? bo taka niecierpliwość to raczej jest charakterystyczna dla rozhisteryzowanych dziewczątek zastanawiających się, dlaczego gościu nie zadzwonił, a minęły już przecież cała 4 godziny.
                    • sl-14 Re: druga randka ... kiedy ? 06.10.14, 21:48
                      Nie rozumiesz, że to oburzające, że pani nie postawiła pana na piedestale po tej jednej randce? Swoją drogą, dziewczyna musiała mieć ubaw. :)
                    • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 08.10.14, 10:25
                      normalność jest charakterystyczna dla normalnych ludzi, polecam spróbować :)
                      • six_a Re: druga randka ... kiedy ? 08.10.14, 12:21
                        ready when you are, sgt.
            • grassant Re: druga randka ... kiedy ? 08.10.14, 19:51
              pozwolić lasce na jej fanaberie i zobaczyć do czego to doprowadzi

              doprowadzi na wysypisko. a na co liczysz?
      • stokrotka_a Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 16:10
        thelma333.3 napisała:

        > a to , ze sie obsciskiwala to nic; dzis takie czasy ze ludzie ze soba sypiaja,
        > I tez jeszcze czesto to nic nie znaczy;

        To było tylko obściskiwanie - o spaniu ze sobą nic jeszcze chyba nie było. ;-)
        A tak na marginesie - dawniej ludzie ze sobą nie sypiali bez "znaczenia coś"?
    • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 16:02
      w tej historii nie będzie happy endu :)

      po przemyśleniach pożegnałem się :P
      • wez_sie jeeeezu 03.10.14, 09:30
        jeeezu ty na serio pisales?
        w ogole to napisales jak dziewczyna i juz chcialem ci pisac na priwku, ze cie moge zaraz pocieszyc tak ze nie bedziesz mogla chodzic przez trzy dni ale pozniej sie okazalo ze jestes doroslym facetem LOL
        • allerune Re: jeeeezu 03.10.14, 11:24
          lol :D

          wiesz, pół Polski się tu wypłakuje, tyle już czasu poświęciłem na to forum, że choć raz w życiu mogłem się poświęcić i napisać o swojej własnej "konfuzji", która zresztą okazała się podobna do wielu wcześniejszych z którymi sobie poradziłem :D

          ps. jak klikam "odpowiedz" i widzę "wez_sie napisał" to płeć wydaje się oczywista :D

          • wez_sie Re: jeeeezu 03.10.14, 12:16
            ja jeszcze nie jestem do konca mezczyzna tylko dorastajacym chlopakiem
        • grassant Re: jeeeezu 08.10.14, 19:54
          ze jestes doroslym facetem LOL

          dorosłym? powątpiewam.
      • fuzja_jadrowa Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 14:24
        > w tej historii nie będzie happy endu :)
        >
        > po przemyśleniach pożegnałem się :P

        Jak zareagowała?
        • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 15:04
          napisała "ok" :D
          • sl-14 Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 17:41
            Czyli po prostu nie była zainteresowana spotykała się z tobą z braku laku? No to zagadka rozwiązana. :D
    • biedrona999 Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 16:39
      Dlaczego?
      • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 18:24
        bo panna się "struła" będąc wczoraj na imprezce ze znajomymi i dzisiaj "nie ma siły"

        wiem... jestem draniem i brak mi współczucia :D
        • sl-14 Re: druga randka ... kiedy ? 02.10.14, 19:30
          Gdyby dziewczyna ci się podobała, to nie zrezygnowałbyś tak łatwo, więc dobra decyzja, lepiej dla niej i dla ciebie.
          • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 11:20
            > Gdyby dziewczyna ci się podobała, to nie zrezygnowałbyś tak łatwo, więc dobra d
            > ecyzja, lepiej dla niej i dla ciebie.

            poważnie? czy jaja sobie robisz ? :D nie wiem ile masz lat i co wiesz o ludziach, pewnie uważasz że dużo. Masz do tego prawo. Ja poznałem parę różnych kobiet w życiu i nauczyłem się jednego, kobiety (właściwie ludzie) nie zmieniają się z czasem. Rzeczy, które irytowały na początku zawsze pozostają... często to właśnie one po 2-3 latach prowadzą do zakończenia związku.

            poza tym co ma "podobanie się" do tego że wymagam choć odrobinę poważnego traktowania. Jeśli coś podobnego przytrafiłoby się komuś kogo "kocham" to sytuacja byłaby diametralnie inna... ale skoro jest to wstęp do wstępu to wybacz... pieski patrzące tęsknym wzrokiem za wszystkim co się rusza są w schronisku
            • piataziuta Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 12:31
              ona pewnie z grupy kobiet, o których pisałam wyżej


              żałosna ta twoja wybranka, serio
              • allerune Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 13:26
                nie obrażaj mnie :P spotkanie z kimś jeszcze nie czyni tej osoby "wybranką" :D
            • sl-14 Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 17:09
              Czemu się tak rzucasz w odpowiedzi na jednozdaniowy post? Nie napisałeś nic o tym, żeby dziewczyna robiła jakieś straszne rzeczy. Oprócz tego, że śmie mieć jakieś swoje plany i nie rzucać ich w kąt, kiedy masz chęć się spotkać - no skandal, wredna sucz. Jeśli szukasz kogoś, kto postawi cię na pierwszym miejscu i to już przy początkowym randkowaniu, no to widocznie źle trafiłeś.
        • light_in_august Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 18:27
          Wiem, że chcesz w to wierzyć, ale to nie draństwo, to przeczulenie na własnym punkcie typowe dla wieku nastoletniego :)
          • sl-14 Re: druga randka ... kiedy ? 06.10.14, 21:49
            Nie psuj maczo humoru.:)
    • mendigo Re: druga randka ... kiedy ? 03.10.14, 20:52
      Jestem bezpośrednia i niecierpliwa, więc u mnie wyglądało to tak, że po powrocie do domu z pierwszej randki zasiadłam do komputera, by napastować ofiarę na g-g i umówić się na dzień następny. I tak przez jakiś czas. Skończyło się ostatecznie ślubem, więc mniemam, że kategoryzujemy jako hepi-end.
      • katiko Re: druga randka ... kiedy ? 05.10.14, 14:22
        wszystko zalezy czy slub byl jego, twoj czy wasz wspolny ;)
        ale tak czy inaczej dla kogos to byl happy end.
    • zmienna_elfka Re: druga randka ... kiedy ? 06.10.14, 20:40
      Hm... z własnego doświadczenia - telefon / sms / mail najpóźniej w dniu po spotkaniu aby podziękować za miłe spotkanie... a kolejne hm... max do tygodnia po? Tak mniej więcej. Ten schemat z reguły w moim przypadku oznacza, że obie strony są zainteresowane, a nikt nie jest natarczywy ani nie próbuje żadnych gierek :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja