Ile jest takich kobiet?

04.11.14, 04:11
Rozwijajac watek "zmiany generalne-jak zostawić wszystko i wyjechać?", chcialem sie tak technicznie zapytac, ile jest takich 30-tek ktorych nic nie trzyma w PL i chcialy by gdzies wyjechac aby odmienic swoje zycie?
Tak poprostu z ciekawosci sie pytam. Mi sie wydaje ze trafia sie taka jedna na 100.
    • urko70 Re: Ile jest takich kobiet? 04.11.14, 07:51
      lled napisał:

      > Rozwijajac watek "zmiany generalne-jak zostawić wszystko i wyjechać?", chcialem
      > sie tak technicznie zapytac, ile jest takich 30-tek ktorych nic nie trzyma w P
      > L i chcialy by gdzies wyjechac aby odmienic swoje zycie?

      3657.
      • chude_ramie Re: Ile jest takich kobiet? 04.11.14, 09:19
        Pewnie zależy od definicji "których nic nie trzyma w PL" - wiele rzeczy można zmienić, mieszkanie wynająć/wymówić, prace zmienić, chłopa zabrać albo dać się zabrać. Kwestia podejścia.
    • anten_ka Re: Ile jest takich kobiet? 04.11.14, 10:58
      Też jestem ciekawa. Chciałabym porozmawiać z takimi ludzmi. Nie chodzi mi jednak o taki wyjazd z przymusu, za chlebem a świadomą decyzję o wyjeździe na kilka lat lub na stałe ale coś ciekawego przeżyć. Mam chyba ostatnio fazę aby coś zmienić w swoim życiu. Może to kryzys wieku średniego :-). Nic mnie w Polsce nie trzyma, mogę zarabiać z każdego krańca świata ( byle był dostęp do Internetu). Dzieci mogę chodzić do szkoły w innym kraju, nie mam kredytow w Polsce, z rodziną mogę się widywać w świeta ( to wystarczy), mąż też chce wyjechać. W zasadzie szukamy kraju w ktorym miło by sie żyło. Myslimy zeby się spakować i wyjechać na 1-3 lata. Po to jest życie żeby przezyć coś ciekawego...pytanie czy wystarczy nam odwagi.
      • bielszczanin80 Re: Ile jest takich kobiet? 18.11.14, 18:08
        To pewnie masz z 45 lat jeśli piszesz że kryzys wieku średniego :), no bo chyba nie uważasz się za wiek średni mając trzydzieści kilka lat hahahah
    • thelma333.3 Re: Ile jest takich kobiet? 04.11.14, 15:21
      ja znam co najmniej jedna :-)
      nie zmieniaja w swoim zyciu nic ci, co sie boja; I tak trwaja latami, mimo niezadowolenia;
      ja taka nie jestem; nie pasuje mi, to zmieniam;
      polecam :-)
    • shummira Re: Ile jest takich kobiet? 04.11.14, 20:16
      Ja rzuciłam nie raz wszystko i wyjechałam. Postawiłam wszystko na jedną kartę. Przypłaciłam rozwodem bo mężuś nie miał odwagi wyjechać za żoną, powiedział że nie zostawi rodziców.... Nie żałuję, może i nie mam poukładanego życia prywatnego ale świetnie zarabiam. A faceci to nie wszystko
      • haneke_29 Re: Ile jest takich kobiet? 05.11.14, 16:19
        Wiesz co, nie obraź się, ale w świetle twojego wątku obok, brzmi to trochę śmiesznie...
        • shummira Re: Ile jest takich kobiet? 05.11.14, 23:55
          Dlaczego śmiesznie? napisałam przecież ze prywatnie mi się nie układa, ale finansowo naprawdę nie narzekam. Myślę że zarobek ok. 10 tyś miesięcznie to nie mało. A zazdrośnicy znajdą się wszędzie:)
    • katalonja Re: Ile jest takich kobiet? 04.11.14, 23:16
      W moim przekonaniu większość z nas, żeby nie powiedzieć "wszyscy", powinna raz na jakiś czas, w zależności od potrzeb, rzeczywiście zmienić na dłużej otoczenie - dla samorozwoju, nowych doświadczeń i zdrowia psychicznego. Nie wyobrażam sobie spędzenia całego życia w jednym miejscu. Przeprowadzałam się kilka razy z miasta do miasta, a od paru lat zagrzewam jedno miejsce i szczerze mówiąc zaczynam odczuwać, że kręcę się wokół własnego ogona i że wyczerpałam już zapotrzebowanie na nowe doznania w tej lokalizacji. Mam znów ogromną potrzebę wydrążenia nowych korytarzy w moim mózgu, za sprawą kolejnej przeprowadzki. Niekoniecznie od razu za granicę, choć muszę przyznać, że wzięłam właśnie udział w kolejnej loterii wizowej do Stanów Zjednoczonych. A nuż się uda! :)
      • lled Re: Ile jest takich kobiet? 05.11.14, 00:25
        jak sie nie uda z loteria to masz jeszcze wize K-1 :)
        • katalonja Re: Ile jest takich kobiet? 05.11.14, 08:47
          No ciekawa alternatywa, lecz nie dla mnie. Mało wyrachowany ze mnie typ; niestety uczciwam wobec siebie i innych. Poza tym Amerykanie nie dorastają do pięt naszym polskim chłopakom :).
          • lled Re: Ile jest takich kobiet? 05.11.14, 19:44
            a nie ma polskich amerykanow? :)
            • katalonja Re: Ile jest takich kobiet? 05.11.14, 23:06
              Pewnie są, ale kto by ich tam szukał.. :)
              • lled Re: Ile jest takich kobiet? 05.11.14, 23:35
                wystarczy oczy otworzyc :)
                • katalonja Re: Ile jest takich kobiet? 06.11.14, 00:08
                  I zamiast polskiego Amerykanina można ujrzeć amerykańskiego Polaka, a to już gorzej :)
                  • lled Re: Ile jest takich kobiet? 06.11.14, 01:06
                    no nie, to pierwsze :)
      • straszny.upal Re: Ile jest takich kobiet? 05.11.14, 19:50
        To, ze Ty masz taka potrzebe nie znaczy, ze wszyscy ja maja. Niektorzy wola jezdzic wylacznie w celach turystycznych, a potem wracac do domu, jednego domu.
        • katalonja Re: Ile jest takich kobiet? 05.11.14, 23:16
          Zdaje się, że autor wątku nie miał na myśli wyjazdów turystycznych, ale poważne przenosiny i związane z nimi poważne zmiany oraz nowe wybory życiowe.
          • straszny.upal Re: Ile jest takich kobiet? 06.11.14, 10:03
            Nie odnioslam sie do wypowiedzi autora, tylko do Twojej. To, ze Ty masz srubke w tylku i Cie nosi, to nie znaczy naprawde, ze "wszyscy" albo "wiekszosc" tez musi. Wiec sie moze za innych nie wypowiadaj, bo to swiadczy o braku pokory.
    • best.yjka Re: Ile jest takich kobiet? 07.11.14, 20:25
      A dlaczego tylko kobiety o to pytasz? Seksizmem trąci.

      Wyjechałam zupełnie w ciemno z kiepskim jęzkiem angielskim do Irlandii 9 lat temu. Jedyne co miałam zaklepane to, jednodniowy nocleg w hostelu. Nie miałam tam znajomych, ani zaklepanej pracy. Dałam radę. Po 6 tygodniach (niefortunnie był to okres wakacyjny, i dużo studentów z włoch i hiszpanii dorabiających w okresie wakacyjnym), znalazłam pierszą pracę w Cafe Shop. Najlepsza praca jaką w życiu miałam :) Tylko 3 miesiące. Żadnego stresu. Kawa do oporu (uzależniaona od kofeiny jestem) i szef :) Rozmowa z dostawcą ("Ona trzyma kasę"). Biznes dochodowy niebył, opchnął to miejsce Turkom w krótkim czasie. Dostałm od niego wyraźną instrukcję. Z uratgu trzeba najpierw wypłacić wypłaty, a dostawcy są na drugim miejscu. Pomimo braków językowych, ja trzymałam kasę i robiłam zamowienia. Wszystko grało. Szef był zadowolony i ja też. A teraz mam naleśnik zamiast tyłka od siedzenia przy biurku :( A kawa w kantynie jest darmowa, ale w smaku przypomina popłuczyny po umyciu ekspresu.
      • lled Re: Ile jest takich kobiet? 07.11.14, 21:23
        >> A dlaczego tylko kobiety o to pytasz? Seksizmem trąci.

        wez juz przestan pic ta kawe bo bredzisz kobieto.
      • obrotowy a co go chlopy obchodza ? 08.11.14, 14:45
        best.yjka napisała:
        > A dlaczego tylko kobiety o to pytasz? Seksizmem trąci.

        a co go chlopy maja obchodzic?
        wyjazd samotnej kobiety do pracy, to jednak nie to samo, co wyjazd samotnego mezczyzny.
        • best.yjka Re: a co go chlopy obchodza ? 08.11.14, 19:29
          obrotowy napisał:
          > wyjazd samotnej kobiety do pracy, to jednak nie to samo, co wyjazd samotnego meczyzny.

          A ja twierdzę, że nie ma różnicy. Po doopie dostaje się tak samo.
          • obrotowy Re: a co go chlopy obchodza ? 08.11.14, 19:33
            best.yjka napisała:
            > A ja twierdzę, że nie ma różnicy. Po doopie dostaje się tak samo.

            To pewnie tak, ale po kostce brukowej, chodzi sie latwiej w adidasach,
            czy nawet mokasynach, niz na szpilkach :)
            m.plotek.pl/plotek/56,109530,15384803,Stacy_Keibler,,3.html
            • best.yjka Re: a co go chlopy obchodza ? 08.11.14, 22:24
              W butach na obsasach biegać nie muszę. Wyleczyłam się z tego już dawno:) O ile w Irlandii, aborcja jest restrykcyjna tak jak w Polsce, to o resztę praw kobiety walczyć nie muszą. 'Prawie' równe płace. Te 10% mniej, ale i tak lepiej niż w Polsce.

              www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1597781,1,tak-swiat-traktuje-kobiety-ogolnie-lepiej-ale-wciaz-gorzej-niz-mezczyzn.read
    • kluzeczka Re: Ile jest takich kobiet? 14.11.14, 08:41
      Chyba się mylisz. Znam osobiście wiele takich kobiet.
    • samuela_vimes Re: Ile jest takich kobiet? 17.11.14, 18:12
      noo, ja wyjechałam. Ale nie sama
    • hanti Re: Ile jest takich kobiet? 18.11.14, 09:12
      sama nie, ale z rodziną...chodzi nam to po głowie od dłuższego czasu. Nie chodzi o cele zarobkowe, ale o zmianę klimatu, widoku za oknem, mentalności otoczenia. Daliśmy sobie z mężem czas na przemyślenie, bo u nas wiązałoby się to z przewróceniem życia do góry nogami, ale temat jest w domu...
      • simply_z Re: Ile jest takich kobiet? 21.11.14, 23:18
        piątka dzieci i wyjazd w dodatku w wieku szkolnym? podziwiam za odwagę
        • hanti Re: Ile jest takich kobiet? 22.11.14, 10:22
          dlaczego ? szkoły są wszędzie, teraz maluchy posłałam do szkoły gdzie mają 10 h tygodniowo angielskiego + dodatkowy język. Zawód mojego męża pozwala na takie wyjazdy bo jedziemy na gotowe praca +dom. W zasadzie nie ryzykujemy nic.
    • whitney85 Re: Ile jest takich kobiet? 18.11.14, 12:07
      Jestem koło 30. i właśnie przeżywam ogromną chęć zmiany. Zmiana pracy lub mieszkania nie zaspokoi tej potrzeby, przerabiałam kilka razy. W związku z tym jestem na etapie namawiania męża. Lekko by nie było, mamy dwoje małych dzieci i bardzo dużo spraw do zamknięcia ale zaczyna mnie "nosić" i pewnie się zdecydujemy.
      • samuela_vimes Re: Ile jest takich kobiet? 18.11.14, 15:16
        ja namawiałam mojego niemęża jakiś rok albo dłużej do wyjazdu, ale teraz dziękuje mi za to ;-)
    • saraisa Re: Ile jest takich kobiet? 21.11.14, 23:12
      myślę, że każda, która jest wolna i nie ma mieszkania na kredyt w kraju, patrz ja :)
      ew takie, których nie trzyma np. opieka nad chorymi rodzicami itp.
      gorzej z pracą, bo jednak by się chciało, by za granicą, była na tym samym poziomie co w PL. wyjeżdżać do pracy fizycznej, to by nie była dla mnie atrakcyjna propozycja =/ i wolę zarabiać grosze w Polsce niż nieco więcej za granicą w ciężkich warunkach,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja