Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślub?

06.11.14, 15:23
Jestem w szoku, że tak można. Ja też mam geja w rodzinie i nigdy by mi nie przyszło do głowy, żeby go nie zaprosić z facetem na jakąś uroczystość!!

polkawalczaca.weebly.com/do-czytania/gej-nie-dziekujemy
    • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 06.11.14, 15:54
      Może pierdzi w sytuacjach uroczystych. Niektórzy mają pobudliwe jelita, gej czy niegej.
    • soulshuntr Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 06.11.14, 21:46
      Wiem, ze to co napisze bedzie nie apetyczne. Moze mu chojowo z geby smierdzi?
      • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 06.11.14, 21:55
        Boże, co za ludzie dzisiaj...
        • soulshuntr Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 06.11.14, 22:00
          No nie? W sumie to ja tez nie mam pewnosci czy bym geja zaprosil na impreze. Gdyby nawet, to na pewno nie siedzialbym przed nim.
          • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 06.11.14, 22:12
            Szczególnie z wypiętym tyłkiem.
            • best.yjka Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 06.11.14, 22:27

              > Szczególnie z wypiętym tyłkiem.

              ???
              Tak, bo gejom zależy tylko na tym, żeby kogokolwiek przeleciec.

              p.s. Najbadziej harmonijny związek jaki w życiu widziałam, to był mojego kumpla. Tak jak chłopaki o siebie dbały, to w rzadnym 'hetero' związku nie widziałam.
              • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 06.11.14, 22:29
                Oczywiście, że tylko na tym. I jeszcze na tym, żeby mi szminkę podebrać. Niedoczekanie.
              • soulshuntr Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 06.11.14, 22:29
                znaczy malo zwiazkow widzialas.
                • best.yjka Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 15:17
                  > znaczy malo zwiazkow widzialas.

                  A na jakiej podstawie tak twierdzisz?

              • urko70 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 11:40
                best.yjka napisała:

                > > Szczególnie z wypiętym tyłkiem.
                >
                > ???
                > Tak, bo gejom zależy tylko na tym, żeby kogokolwiek przeleciec.

                Sugerujesz, że gej miałby ochotę na jej tyłek?


                > p.s. Najbadziej harmonijny związek jaki w życiu widziałam, to był mojego kumpla
                > . Tak jak chłopaki o siebie dbały, to w rzadnym 'hetero' związku nie widziałam.

                Współczuję.
                • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 12:53
                  urko70 napisał:

                  > best.yjka napisała:
                  >
                  > > > Szczególnie z wypiętym tyłkiem.
                  > >
                  > > ???
                  > > Tak, bo gejom zależy tylko na tym, żeby kogokolwiek przeleciec.
                  >
                  > Sugerujesz, że gej miałby ochotę na jej tyłek?
                  >

                  Wypraszam sobie, do diabła. Ja mam bardzo kobiecy tyłek.
                • best.yjka Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 15:15

                  > Współczuję.

                  Nie ma czego.
                  • urko70 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 12.11.14, 09:20
                    best.yjka napisała:

                    > > Współczuję.
                    >
                    > Nie ma czego.

                    Skoro w grupie +-95% nie znalazłaś bardziej harmonijnego to moim zdaniem jest czego.
              • paco_lopez Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 09:56
                A na czym polegalo to dbanie ?
              • purchawkapuknieta Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 11:17
                Nic dziwnego, wszak to nadludzie. Heterycy piją, biją i pierdzą, a heterobaby latają jak kotki w rui i patrze tylko gdzie, jak i z kim by się gzić.
                • best.yjka Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 13:17
                  purchawkapuknieta napisała:
                  > Nic dziwnego, wszak to nadludzie. Heterycy piją, biją i pierdzą, a heterobaby latają jak kotki w > rui i patrze tylko gdzie, jak i z kim by się gzić.

                  Jestem heterobabą. Jeśli chciałaś mnie obrazić, to ci nie wyszło. Skąd w tobie tyle jadu?
                  • purchawkapuknieta Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 10.11.14, 14:19
                    Ciebie sie, jak zauważyłam, nie da obrazić :D
              • sundry Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 15:21
                To samo zauwazyłam, Najdłużej trwającym związkiem wśród wszystkich moich znajomych jest związek kolegi geja.
    • best.yjka Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 06.11.14, 22:19
      Wielokrotnie słyszałam taki argument, bo ktoś nie ma ochoty widzieć jak się 'obściskjują'.
      Ciekawe, że nigdy nie widziałam. A bywałam na 'domówkach', gdzie 30% to geje byli. No nie taf. Rzadnych ekscesów odstawiać nie chcieli, hetero też nie. No co za świnie. Powinnie seks w miejscu publiczny uskuteczniać, a nawet przytulańca przy wolnej piosence nie zatańczyli. No chamy jakieś. No jak tak można.
      Społeczeństwo czeka, żeby zlinczować. A tu nic.

      • soulshuntr Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 06.11.14, 22:22
        Trzeba bylo lecies samolotem SAS z Kopenhagi do Warszawy.
        • best.yjka Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 15:11

          > Trzeba bylo lecies samolotem SAS z Kopenhagi do Warszawy.

          Coś mnie omineło :(

          A co się stało? Ktoś się miętosił?
    • mm969696 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 09:58
      no ja też bym nie zaprosiła. nic na to nie poradzę
    • urko70 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 11:36
      martuska81 napisała:

      > Jestem w szoku, że tak można. Ja też mam geja w rodzinie i nigdy by mi nie przy
      > szło do głowy, [...]

      No widzisz... a inni nie mają takich ograniczeń. ;)
    • obrotowy wypadac - wypada, ale... 07.11.14, 14:19
      kto placi za slub ?

      jezeli Panstwo Mlodzi - to oni decyduja o liscie gosci - nieprawdaz?

      a jezeli rodzice, to oni tez maja prawo glosu...
      a jesli sa konserwatywni, to....

      itd...
    • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 14:43
      Dobrze, wypowiem się serio, bo coś się tu brzydko waga przechyla - nie wypada nie zaprosić partnera brata na własny ślub, tak jak nie wypada nie zaprosić męża siostry. Chyba że: niezaproszony to wielka świnia, osobisty wróg itp.

      Niezapraszanie partnera w takiej sytuacji to jasny sygnał i dla niego, i dla własnego brata, że się ich nie akceptuje. To tak, jakby nie zaprosić męża siostry, bo jest czarny dajmy na to. Nie wypada, ale wielu to nie przeszkadza i nie zaproszą. No i co im zrobisz?
      • obrotowy zgoda: 07.11.14, 14:47
        mendigo napisał:
        Niezapraszanie partnera w takiej sytuacji to jasny sygnał i dla niego, i dla własnego brata, że się ich nie akceptuje.

        Zgoda.
        A jest przymus akceptacji?
        - patrz moj post powyzej.
        • mendigo Re: zgoda: 07.11.14, 14:59
          Pytanie było o to, co wypada, a czego nie wypada. Nie ma przymusu ani w kwestii akceptacji, ani dobrego wychowania. Wolny kraj.
          • obrotowy sa niejasnosci. 07.11.14, 15:09
            mendigo napisał:
            > Pytanie było o to, co wypada, a czego nie wypada. Nie ma przymusu ani w kwestii
            > akceptacji, ani dobrego wychowania.

            Splycasz temat.
            Jak nietrudno przypuscic - autorka uwaza, ze nie wypada.
            Niestety, nie wyjasnila, ze dla rodzicow pewnie wypada - skoro sie nie zgadzaja
            (gdyz to jedyna konstrukcja logiczna - jak mozna tu sobie wyobrazic).

            A zateM: - dla jednych wypada, dla innych NIE wypada.

            a "dobre wychowanie" - nie jest wartoscia absolutna.
            To zespol norm zwiazanych z tradycja , moralnoscia i praktycyzmem.

            Taki mish-mash vel melange :)

            • mendigo Re: sa niejasnosci. 07.11.14, 15:27
              Wiesz, istnieją uniwersalne zasady postępowania z innymi ludźmi. Przyjmuje się, że na święta rodzinne zaprasza się rodzinę i że nie używa się tychże świąt do wskazywania kto jest normalny, a kto nie jest, kogo lubimy, a kogo nie, kogo akceptujemy, a kogo nie. Prowadzenie takich gierek to jest właśnie brzydkie zachowanie. A tekst z linka (o żadnych rodzicach nie ma mowy), to już w ogóle kuriozum.

              Co innego problem (własny! To jest twój problem - radź sobie z nim sam) z akceptacją własnego brata i jego partnera, a co innego poddawanie ich ostracyzmowi. To jest ta granica, wyznaczana właśnie przez reguły dobrego wychowania.
              • obrotowy nie istnieja. 07.11.14, 15:47
                mendigo napisał:
                > Wiesz, istnieją uniwersalne zasady postępowania z innymi ludźmi.


                - nie istnieja.
                moralnosc obyczaje sa zmienne w czasie i przestrzeni.

                Przyjmuje się,że na święta rodzinne zaprasza się rodzinę i że nie używa się tychże świąt do
                > wskazywania kto jest normalny,

                - ty to przyjmujesz, ja nie.
                cale wieki spowinowacone, ale zwasnione rody nie spotykaly sie ze soba i w wielu miejscach ten zwyczaj przetrwal do dzis.

                na sluby nie zapraszano, conajwyzej na pogrzeby :)
                • mendigo Re: nie istnieja. 07.11.14, 15:57
                  No zwaśnione. I waśnie uwzględniam wyżej, nikt cię nie zmusza do zapraszania własnego wroga na ślub. Ale niezapraszanie kogoś, bo się jego orientacja, kolor skóry czy religia nie podoba to już jest bardzo brzydkie. Wystarczy postawić się na miejscu takiej osoby. Jak mnie ktoś nie zaprosi, bo mu psa wykastrowałam brudnym szkłem, zrozumiem. Jednak jeśli nie zostanę zaproszona, bo jakaś z moich głównych cech, acz prywatnych mocno, się zapraszającemu nie podoba, to poczuję się skrzywdzona. I to jest to uniwersalne prawo: nie krzywdzić, nie upokarzać, zwłaszcza ostentacyjnie.

                  Chcesz wierzyć, że to względne, OK. Ale względne nie jest - mamy obecnie pewien zestaw norm i właśnie w odniesieniu do nich takie postępowanie jest kontrowersyjne.
                  • piotr_57 Re: nie istnieja. 08.11.14, 18:52
                    mendigo napisał:
                    >
                    > Chcesz wierzyć, że to względne, OK. Ale względne nie jest - mamy obecnie pewien
                    > zestaw norm i właśnie w odniesieniu do nich takie postępowanie jest kontrowers
                    > yjne.

                    Nie mamy takiego "zestawu norm"! Dopiero chce się nam wmówić, że mamy jeden uniwersalny.
                    Różne środowiska maja różne zestawy norm, więc przyjęcie któregoś z nich jest jak najbardziej względne.
                    • mendigo Re: nie istnieja. 09.11.14, 13:41
                      Wiem. Znam ludzi, którzy uważają, że geja można zaatakować na ulicy za to i tylko za to, że jest gejem. To jest norma w środowisku, z jakiego wywodzą się ci ludzie. (Przykład skrajny, wiem). Ale to nie jest norma ogólna - bo ogólna mówi, że nie bijemy ludzi na ulicy. A pytanie na forum siłą rzeczy będzie dotyczyć tych najogólniejszych.
                      • piotr_57 Re: nie istnieja. 09.11.14, 14:03
                        mendigo napisał:

                        > Wiem. Znam ludzi, którzy uważają, że geja można zaatakować na ulicy za to i tyl
                        > ko za to, że jest gejem. To jest norma w środowisku, z jakiego wywodzą się ci l
                        > udzie. (Przykład skrajny, wiem). Ale to nie jest norma ogólna - bo ogólna mówi,
                        > że nie bijemy ludzi na ulicy. A pytanie na forum siłą rzeczy będzie dotyczyć t
                        > ych najogólniejszych.

                        Pomijając skrajność przykładu, trudno zaprzeczyć. Na ulicy raczej nie walimy nikogo w mordę, przynajmniej do czasu gdy nas nie zaczepia. Natomiast gdy nas zaczepia to walimy w mordę nie zastanawiając się czy to gej czy to nie gej :D Tak może być? :)
                        Natomiast atakowanie kogokolwiek na ulicy, bez zaczepki, jest w żadnym przypadku niedopuszczalne.
                        • mendigo Re: nie istnieja. 09.11.14, 14:06
                          Hm. Gdy cię ktoś zaczepia, od razu walisz w mordę? Też tak bym chciała, ale niestety natura poskąpiła i musiałam rozwinąć w sobie inne zalety.
                          • piotr_57 Re: nie istnieja. 09.11.14, 14:28
                            mendigo napisał:

                            > Hm. Gdy cię ktoś zaczepia, od razu walisz w mordę?

                            Ja jestem 60 letni dziadek po zawale! Walnąć to ja sobie mogę ...
                            Ale tak do 40 nie odpuszczałem. Wychowałem się w tak zwanej zakazanej dzielnicy i lubiłem bójki od małego.

                            Też tak bym chciała, ale nie
                            > stety natura poskąpiła i musiałam rozwinąć w sobie inne zalety.

                            rozumiem aluzję :)
                            Przyjmuję, że tą inną zaletą są szybkie nogi :D :D.
                            Nic innego, oprócz pięści i szybkich nóg, nie uchroni Cię przed nieszczęściem w starciu z hołotą! A przecież ludzie normalni nie szukają zaczepki.
                            • mendigo Re: nie istnieja. 09.11.14, 14:38
                              Dziadek z przeszłością, no!

                              Nie, nawet nie szybkie nogi, ale chyba coś w mowie ciała. Mnie po prostu menele albo lubią, albo przynajmniej agresywnie nie zaczepiają, a psy nie gryzą. Taki, rozumisz, dar od losu.

                              Poza tym nie uciekam ani nie unikam. Może z brawury. Planuję jednak wypracować trochę zdrowego rozsądku i zacząć na siebie uważać, bo nie wiadomo, kiedy szczęście się skończy.
                              • piotr_57 Re: nie istnieja. 09.11.14, 14:51
                                mendigo napisał:

                                > Dziadek z przeszłością, no!
                                >
                                > Nie, nawet nie szybkie nogi, ale chyba coś w mowie ciała. Mnie po prostu menele
                                > albo lubią, albo przynajmniej agresywnie nie zaczepiają, a psy nie gryzą. Taki
                                > , rozumisz, dar od losu.

                                Ale my mówimy o sytuacji gdy już Cię zaczepią, lub pies ugryzie! :)

                                >
                                > Poza tym nie uciekam ani nie unikam. Może z brawury. Planuję jednak wypracować
                                > trochę zdrowego rozsądku i zacząć na siebie uważać, bo nie wiadomo, kiedy szcz
                                > ęście się skończy.

                                Bardzo rozsądna myśl :)
                                • mendigo Re: nie istnieja. 09.11.14, 14:58
                                  Ale my mówimy o sytuacji gdy już Cię zaczepią, lub pies ugryzie! :)

                                  Się też odnosi, bo nigdy nie doszło do eskalacji. Zostałam w życiu oczywiście kilkukrotnie kopnięta, zaczepiona, skrępowana (ręcznie), ale nigdy 1) nie uciekłam, 2) nie doszło do eskalacji - wywinęłam się bez szkody, nie zniżając się do ucieczki. Inni nie mają takiego szczęścia. Mniemam, że właśnie o mowę ciała/typ reakcji na zdarzenie się rozchodzi.
                                  • mendigo Re: nie istnieja. 09.11.14, 15:00
                                    A na agresywne psy zdarzało mi się naszczekać i to one uciekały przede mną. Naprawdę... <facepalm>
                                    • piotr_57 Re: nie istnieja. 09.11.14, 15:08
                                      mendigo napisał:

                                      > A na agresywne psy zdarzało mi się naszczekać i to one uciekały przede mną. Nap
                                      > rawdę... <facepalm>

                                      Tylko pozazdrościć :)
                                      Ja takich mocy nie posiadając, muszę zadowalać się bardziej konwencjonalnymi środkami.
                                      • mendigo Re: nie istnieja. 09.11.14, 15:15
                                        Dobry dobór słów - ?mocy?. Jak sama siebie czytam, to od razu przychodzi mi na myśl Czajka-Stachowicz. Fajna pisarka autobiograficzna, która jednak słynęła ze skłonności do ubarwiania rzeczywistości. W którejś książce opisuje, jak toczy debaty (dwustronne) z zebranymi u swoich stóp okolicznymi kundlami. Ale przysięgam - naszczekałam i uciekły. Z tym że to głośne i agresywne, ale małe i najwyraźniej tchórzliwe było. Na dobermana bym nie szczekała.
                                  • piotr_57 Re: nie istnieja. 09.11.14, 15:06
                                    mendigo napisał:

                                    nie zniżając się do
                                    > ucieczki. ...

                                    Nie uważam ucieczki za czyn poniżający! Jeżeli są szanse na ucieczkę, należy z nich korzystać, tym bardziej gdy jest się na cudzym terenie.
                                    • mendigo Re: nie istnieja. 09.11.14, 15:19
                                      Ja niby też nie uważam, ale coś mnie powstrzymywało. Pewnie gdybym się jakoś bardzo bała, ale ja się boję średnio i ten dyskomfort związany ze świadomością, że uciekłam, we wszystkich sytuacjach byłby większy niż dyskomfort związany ze strachem.

                                      Ogólnie jednak racja - należy uciekać. Następnym razem spróbuję, ale, odpukać, od lat nikt mnie nie napadł ;)
                                • kalllka Re: nie istnieja. 09.11.14, 15:05
                                  Mam wrażenie, ze reguły, które sam stosujesz, uogólniasz nadając im większe niż podstawy savoir viveru, znaczenie :|
                                  Myśle, ze w przypadku rodzinnych uroczystości b. łatwa sprawa dogadanie się. Wystarcza dobre chęci zapraszającego, nr telefonu do "zainteresowanych" i rzecz załatwiona ( w jedna lub druga stronę, bez zamieszania i łamania starych akceptowanych od zawsze zasad całej rodziny)
                  • best.yjka Re: nie istnieja. 08.11.14, 22:49
                    > I to jest to uniwersalne prawo: nie krzywdzić, nie upokarzać, zwłaszcza ostentacyjnie.

                    10/10
    • magnusg Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 16:47
      calkowicie zrozumaile.Ja nie chce miec nic wspolnego ze srodowiskiem,gdzie choroby zakazne takie jak HIV,zoltaczka czy weneryczne sa powszechne.Tak samo bym nie zaporosil z tego samego pwoodu narkomanow na swoja impreze.Brzydze sie narkomanami i pederastami.Oni nie musza mnie zapraszac na swoje imprezy, a ja nie musze na swoje
      • straszny.upal Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 12:51
        Aha, bo przez heteroseksualne stosunki to weneryczne, HIV itd. sie nie przenosza. Ciekawe, ciekawe, cale zycie sie czlowiek uczy :)
        • magnusg Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 20:10
          Przeczytaj to co mam napisane w stopce to moze zrozumiesz skale tych zakazen w srodowisku homo.Masz racje-w tym temacie mozesz sie jeszcze wiele dowiedziec.
          I wyobraz sobie co by sie stalo ze spoleczenstwem,w ktorym 19 % hetero by bylo zakazone HIV.Na szczescie dotyczy to tylko tego zdegenerowanego srodowiska homo,ktore ma gora 2-4% udzialu w ogole.
          • best.yjka Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 23:06
            > Przeczytaj to co mam napisane w stopce to moze zrozumiesz skale tych zakazen w
            > srodowisku homo.Masz racje-w tym temacie mozesz sie jeszcze wiele dowiedziec.
            > I wyobraz sobie co by sie stalo ze spoleczenstwem,w ktorym 19 % hetero by bylo
            > zakazone HIV.Na szczescie dotyczy to tylko tego zdegenerowanego srodowiska homo
            > ,ktore ma gora 2-4% udzialu w ogole.

            A jak to sie ma do Afryki i do gwałów na kobietach.

            gender-based-violence-hiv

            HIV Infection and AIDS Among Young Women in South Africa

            The Young, Female Face of HIV in East and Southern Africa

            Tylko geje? 25% kobiet w południowj afryce jest zarażona wirusem HIV. Są heteroseksualne.
    • dark_muffin Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 16:57
      Ludzie mają różne pomysły, gdyby ktoś zaprosił mnie (wyraźnie o tym informując) bez partnera, to darowałabym sobie taką uroczystość. Gdyby ktoś nie zaprosił mojego partnera z uwagi na wyznanie/orientację/kolor skóry - darowałabym sobie taką znajomość.
      • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 17:46
        Ja też. Życie jest za krótkie na to, żeby ukrywać własnych partnerów po kątach, bo ktoś sobie założył, że jak wujek Mietek się napije, to da w ryj. Zwłaszcza że często ci wujkowie takie rzeczy już w życiu widzieli i przełknęli, że się temu zakładającemu nawet nie śniło.
    • sl-14 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 17:03
      To jeden z aspektów tego, że wesele (nieodłączny element ślubu) jest niby dla rodziny. 90-letniej babci, tudzież wąsatemu wujkowi, który po 3 godzinach imprezy będzie zalany w trupa, mogą nie spodobać się geje. No i klops.
      • obrotowy tosz to pisze... 07.11.14, 17:10
        sl-14 napisała:
        90-letniej babci, tudzież wąsatemu wujkowi, który po 3 godzinach imprezy będzie zalany w trupa, mogą nie spodobać się geje.

        tosz to pisze.
        tyle, ze nie chodzi o babcie, bo ta, jak sie zaleje, to od razu polozy sie do wlasnej trumny,
        a tylko o wonsatego wujka Kazika, ktory na cyku - w morde takiemu gejowi moze dac :)
        • six_a Re: tosz to pisze... 08.11.14, 15:44
          >a tylko o wonsatego wujka Kazika, ktory na cyku - w morde takiemu gejowi moze dac :)
          no to chyba jasne, że należy nie zapraszać wujka kazika.
          • obrotowy odklej sie, Pieknoduszko :) 08.11.14, 18:58
            nie mozna wujka Kazika nie zaprosic.

            on ma robote dla ziecia/szwagra itd... *)

            *) - niepotrzebne skreslic.
      • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 17:40
        Racja, ale tenże gej jest już częścią rodziny. Nie mówimy o niezapraszaniu partnera kuzyna ciotki szwagra tylko partnera własnego brata. W takiej sytuacji hipotetyczne odczucia zapijaczonego wujka nie powinny chyba mieć aż takiej wagi.

        Zresztą, jak was czytam, to mi się nawet humor poprawia, bo naprawdę mam szczęście w życiu, na to wychodzi. Rodziny się nie wybiera, ale można dobrze albo źle trafić.
        • sl-14 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 19:00
          Wiesz, jakoś tak jest, że przy okazjach typu wesela, bardziej zwraca się uwagę na starszyznę rodzinną, z tego co zauważyłam, bo kuzyn czy siostra zazwyczaj bywają mniej trudni do dogadania się.
          • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 19:15
            Wiem. Bo się zakłada, że jak stary, to nie przeżyje niczego, co odbiega od (hetero-)normy. Ale ja takich rzeczy od starszych ludzi się nasłuchałam, że po prostu uważam, że to zbędna ostrożność. A jeśli zachodzi uzasadniona obawa, że agresywny wujek pod wpływem alkoholu pobije partnera brata panny młodej (bo agresywny i pijak)... to chyba z listy gości należałoby skreślić wujka, jeśli kogoś w ogóle. No nie wiem, ale jakoś takie wnioski mi się nasuwają.
            • sl-14 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 19:19
              Masz rację, ale to jest asertywne myślenie, dosyć niepopularne.:)
    • jowita771 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 19:36
      Niech panna młoda nie zapomni dopisać na zaproszeniu, że nie wolno tez przyprowadzać jako osoby towarzyszącej kogoś wyróżniającego się poda jakikolwiek względem - innej rasy, wyjątkowo ładnego, znanego itp, bo jeszcze będę robić zdjęcia tej osobie zamiast skupić się na niej - pępku świata przecież. Zwłaszcza, że część gości to jakieś buraki - będą fotografować gejów.
      • sl-14 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 09:46
        W którymś wątku zostałam zbesztana, że jako świadkowa na ślubie koleżanki miałam czerwoną kieckę, bo odwracałam uwagę od panny młodej, która miała być najpiękniejsza i najważniejsza.:)
        • purchawkapuknieta Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 11:23
          Jesli odwracałas uwagę, zostałas zbesztana slusznie.
          • sl-14 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 20:30
            A jeśli jestem ładniejsza od panny młodej, to w ogóle nie powinnam przychodzić.:)
            • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 09:32
              sl-14 napisała:

              > A jeśli jestem ładniejsza od panny młodej, to w ogóle nie powinnam przychodzić.
              > :)

              Nie wiem czy powinnaś chodzić czy nie. Mogę Ci jednak powiedzieć, że przy takim poziomie argumentacji, kopiesz sobie grób, w rozmowie z purchawką.
              • sl-14 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 10:19
                Należysz do grupy nicków, których opinia mnie nie interesuje, więc szkoda klawiatury, mojej i twojej.
                • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 10:41
                  sl-14 napisała:

                  > Należysz do grupy nicków, których opinia mnie nie interesuje, więc szkoda klawi
                  > atury, mojej i twojej.
                  >
                  Nie należę do żadnej grupy. Nie interesuje mnie co Ciebie nie interesuje. O moją klawiaturę martwić się nie musisz, ze swoją rób co chcesz.
                  • sl-14 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 18:07
                    > Nie należę do żadnej grupy.

                    Należysz, przecież napisałam.

                    > Nie interesuje mnie co Ciebie nie interesuje.

                    To po co odpisujesz?
    • berta-death Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 07.11.14, 21:47
      A czy w innych zaproszeniach pod formułką "z osobą towarzyszącą" była adnotacja, że to chodzi o osobę płci przeciwnej? Bo ja słyszałam taką historyjkę, nie wiem czy prawdziwą, że jakiś gość dostał takie zaproszenie z osobą towarzyszącą i przyszedł z kolegą. Żaden z nich gejem nie był, ale chcieli się pobawić z zaproszonymi na wesele laskami.
    • armittesek Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 11:56
      Zdarzaja sie sytuacje, ze na slub nie zaprasza sie aktualnego przyjaciela ciotki czy panienki ojca pana mlodego albo narzeczonej kuzyna, bo rodzina sobie nie zyczy. Albo w ogole jakich pociotkow sie nie zaprasza, 'bo nie'. Czasem dotyczy to nawet bardzo bliskiej rodziny. Ogarniasz to?

      No, to ogarnij, ze rodzina moze sobie nie zyczyc jakiegos goscia. Gejom udalo sie doprowadzic do sytuacji, ze sa traktowani jak swiete krowy. Niby dlaczego? To sa normalni ludzie, ktorych wolno traktowac jak innych normalnych ludzi (zaprosic lub nie, lubic lub nie, itd.).

      Inny przyklad. Dziennikarz moze jawnie w trakcie programu telewizyjnego powiedziec, ze nienawidzi Francuzow (tak powiedzial polski dziennikarz sportowy w TVPInfo). Niech powie dokladnie to samo zdanie o gejach - jutro leci z roboty na bruk i nikt go nigdzie nie przyjmie do śmierci. A powiedziec, ze sie nienawidzi Polakow, Tybetanczykow czy innych Francuzow mozna. Jak najbardziej mozna.

      Nie zaprosili, bo nie chcieli. I tyle. Ich sprawa.
    • akle2 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 16:24
      Zapraszasz brata z osoba towarszyszaca, a nie partnera brata. Wtedy brat sam zadecyduje, kogo wezmie ze soba.
    • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 17:10
      martuska81 napisała:

      > Jestem w szoku, że tak można. Ja też mam geja w rodzinie i nigdy by mi nie przy
      > szło do głowy, żeby go nie zaprosić z facetem na jakąś uroczystość!!

      No to Tobie by nie przyszło!! Ale dlaczego chcesz to samo wymusić na tych, którym do głowy to przychodzi? Zapraszanie na uroczystości jest prerogatywą zapraszającego! Nie ma obowiązki tłumaczyć się z dokonywanych wyborów przed nikim. Wybór jest też wskazówka dla rodziny, jakie są preferencje zapraszającego. Drugą strona takiej wolności w dokonywaniu wyborów, jest odpowiedzialność za nie! Tego wybierający musi być świadom. Dokonywanie "złych" wyborów może prowadzić do zbojkotowania uroczystości przez duży odsetek zaproszonych.
      >
      > polkawalczaca.weebly.com/do-czytania/gej-nie-dziekujemy
      • aqua48 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 17:47
        piotr_57 napisał:

        >Zapraszanie na uroczystości jest prerogatywą zaprasz
        > ającego! Nie ma obowiązki tłumaczyć się z dokonywanych wyborów przed nikim.

        Ale pytanie było nie oto czy można, bo odpowiedź jest oczywista - można, tylko czy wypada - i tu również jest oczywiste - nie wypada. Wypada zaprosić brata z osoba towarzyszącą, a decyzję kto nią będzie - czy najwyraźniej nieakceptowany w rodzinie partner gej, czy na przykład miła, niesłysząca sąsiadka należy wyłącznie do brata.
        • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 18:20
          aqua48 napisała:

          > piotr_57 napisał:
          >
          >
          > Ale pytanie było nie oto czy można, bo odpowiedź jest oczywista - można,

          Użyłem pojęcia prerogatywa.
          Jest to przywilej podmiotowy, niczym nie związany. Jeżeli "niczym" to znaczy, że również obyczajami i konwenansami.

          ... tylko
          > czy wypada - i tu również jest oczywiste - nie wypada.

          O nie!! Moja droga. To nie jest oczywiste! To właśnie kwestia wyboru.
          • aqua48 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 12:55
            piotr_57 napisał:

            > > czy wypada - i tu również jest oczywiste - nie wypada.
            >
            > O nie!! Moja droga. To nie jest oczywiste! To właśnie kwestia wyboru.

            Wybór polega na tym czy będziemy stosować reguły, czy nie.

            >
            • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 13:55
              aqua48 napisała:
              Wybór polega na tym czy będziemy stosować reguły, czy nie.

              Moim zdaniem, aktualnie w Polsce nie ma wypracowanego wzorca honorowo-towarzyskiego. Nie ma kodeksu honorowego, nie ma orzecznictwa sądów honorowych, praktycznie nie ma na czym się oprzeć. Gdybym to ja miał zapraszać, to bym zapraszał jak leci, hetero, homo, księdza biskupa, Eskimosa i 3 Wietnamczyków. A przyszedł by ten, kto by chciał.
              Rozumiem jednak i inne podejście. Gdybym to ja był homo, to od nikogo nie przyjąłbym zaproszenia jako singiel, nawet gdyby pochodziło od brata.
              Moim zdaniem czas który upłynął od penalizacji homoseksualizmu do dzisiaj, jest zbyt krótki by mówić, że już dzisiaj normą jest pełna aprobata dla orientacji homo. Moim zdaniem jeszcze jej nie ma. Zapraszający musi ponosić odpowiedzialność za dobór gości, za ewentualne awantury, dlatego też powinien mieć całkowicie wolną rękę w doborze gości.
              >
              > >
              • aqua48 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 14:08
                piotr_57 napisał:

                > Moim zdaniem, aktualnie w Polsce nie ma wypracowanego wzorca honorowo-towarzysk
                > iego. Nie ma kodeksu honorowego, nie ma orzecznictwa sądów honorowych, praktycz
                > nie nie ma na czym się oprzeć. Gdybym to ja miał zapraszać, to bym zapraszał ja
                > k leci

                Owszem jest się na czym oprzeć, to zasady savoir-vivre, zachowania się w towarzystwie, a ponadto istnieje obowiązująca etykieta dyplomatyczna, która też podpowiada dobre wzorce, zwłaszcza w takich sytuacjach jak zaproszenia, spotkania posiłki itp.

                >Zapraszający musi ponosić odpowiedzialność za dobór gości, za ewentualne awantury, dlatego też powinien mieć całkowicie wolną rękę w doborze gości.

                Mylisz się nieco, dorosły człowiek odpowiada sam za siebie, awanturujący się (s-v nie dopuszcza takich sytuacji) ryzykuje wyproszeniem z imprezy, a gość, który przyszedł z osobą towarzyszącą jest moralnie odpowiedzialny za odpowiednie jej wybranie, tak aby jej zachowanie nie sprawiło mu wstydu. Orientacja seksualna, kolor skóry, i inne tego typu wyróżniki nie są i nie mogą być brane pod uwagę, tylko poziom kulturalny i maniery.

                • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 14:43
                  aqua48 napisała:


                  > Owszem jest się na czym oprzeć,

                  Masz prawo tak uważać.

                  to zasady savoir-vivre, zachowania się w towarz
                  > ystwie,

                  A dzież te zasady sa publikowane, kto je wprowadza i koryguje, jakież to autorytety za nimi stoją?

                  a ponadto istnieje obowiązująca etykieta dyplomatyczna, która też podpo
                  > wiada dobre wzorce, zwłaszcza w takich sytuacjach jak zaproszenia, spotkania po
                  > siłki itp.

                  :D :D . Na prawdę chcesz stosować protokół dyplomatyczny w weselnym namiocie, czy remizie strażackiej? Pomijam już fakt, że protokół dyplomatyczny również uwzględnia różne preferencje gości, nie tylko seksualne. Pracują całe sztaby wywiadowcze żeby te preferencje poznać.
                  >
                  Mylisz się nieco, dorosły człowiek odpowiada sam za siebie, awanturujący się (s
                  > -v nie dopuszcza takich sytuacji) ryzykuje wyproszeniem z imprezy,

                  Taak? A jeżeli na przykład ojciec panny młodej jest awanturnikiem, na tle gejów, to też go należy wyprosić? A jeżeli jest to 4 braci panny młodej i 3 szwagrów z sąsiedniej wsi, to też należy ich wyprosić? To może, w takiej sytuacji, lepiej nie robić wesela w ogóle!?

                  a gość, któr
                  > y przyszedł z osobą towarzyszącą jest moralnie odpowiedzialny za odpowiednie je
                  > j wybranie, tak aby jej zachowanie nie sprawiło mu wstydu.

                  Nie! Za wszystko odpowiada gospodarz.

                  Orientacja seksualna
                  > , kolor skóry, i inne tego typu wyróżniki nie są i nie mogą być brane pod uwagę
                  > , tylko poziom kulturalny i maniery.

                  To jest cel, dążymy do niego :)
                  Ale jest do niego jeszcze.... baaaardzo daleko!
                  >
                  • aqua48 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 15:27
                    piotr_57 napisał:

                    > Taak? A jeżeli na przykład ojciec panny młodej jest awanturnikiem, na tle gejów
                    > , to też go należy wyprosić? A jeżeli jest to 4 braci panny młodej i 3 szwagró
                    > w z sąsiedniej wsi, to też należy ich wyprosić? To może, w takiej sytuacji, lep
                    > iej nie robić wesela w ogóle!?

                    W takiej sytuacji owszem, to jest najlepsze wyjście, jeśli rodzina z tych awanturujących się. A na weselu najważniejszymi osobami są państwo młodzi, nie ich ojcowie, czy bracia.
                    • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 15:41
                      Wtedy trzeba robić wesele w klatce. Albo w klatkach po cztery osoby maks. i z regułami jak w walkach amatorskich.
                      • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 15:53
                        mendigo napisał:

                        > Wtedy trzeba robić wesele w klatce. Albo w klatkach po cztery osoby maks. i z r
                        > egułami jak w walkach amatorskich.

                        Tak też bywa.
                        Znam kilka przypadków gdy były organizowane dwa wesela, dla każdej z rodzin osobno.
                        Antagonizmy były, są i będą, a podziały przebiegają najróżniejszymi drogami.
                        • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 16:05
                          Można też nie organizować wesela. Taniej wychodzi. Ja w ten sposób zaoszczędziłam kupę szmalu (choć to nie z troski o szczęki gości), a kto się ma obrazić, powód sobie i tak znajdzie. Nie obrazi się o brak zaproszenia na ślub, to mu się kolor tynku nie spodoba. Kit mu w ucho.
                          • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 16:10
                            Dokładnie tak :)
                            Pierwszy raz, od dość długiego czasu, udało mi się z kimś, na tym forum, osiągnąć porozumienie :D
                            • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 16:16
                              Nie wiem, czy odczytywać to jako komplement pod swoim adresem, czy jako starą dobrą samokrytykę w twoim wykonaniu... Jeśli mam jednak komentować, nie wdając się w głębokie analizy, to powiem, że bardzo mi miło ;)
                              • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 17:08
                                mendigo napisał:

                                > Nie wiem, czy odczytywać to jako komplement pod swoim adresem, czy jako starą d
                                > obrą samokrytykę w twoim wykonaniu... Jeśli mam jednak komentować, nie wdając s
                                > ię w głębokie analizy, to powiem, że bardzo mi miło ;)

                                To nie był komplement tylko proste stwierdzenie faktu.
                                Tacy ludzie jak Ty stwarzają pewną nadzieję na to, że to popularne niegdyś forum zostanie "odbite" spod władzy klawiatur należących do ... sama wiesz :)
                                Pozdrawiam .
                                • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 17:11
                                  Nie stwarzają, nie stwarzają, bo wieje nudą i ciężko tu wytrwać. Moderatorka je z ołowianych naczyń i jak wpadnie w szał, tnie wszystko jak leci. Albo właśnie nie je z ołowianych, a widać powinna.
                                  • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 17:29
                                    mendigo napisał:

                                    Moderatorka je
                                    > z ołowianych naczyń i jak wpadnie w szał, tnie wszystko jak leci.

                                    Moderatorka była kiedyś piękną i wspaniała kobietą, zanim postanowiła zostać feministką :)
                                    Może i ją ktoś, kiedyś odczaruje.
                                    Nadzieja umiera ostatnia :D
                                    • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 17:51
                                      Bezedura. Ja byłam niegdyś piękną i wspaniałą kobietą, a gdy zostałam feministką piękna i wspaniała pozostałam, ale na dodatek stałam się jeszcze błyskotliwa i skromna. A więc pozostajemy przy metalach. Albo może jakaś alergia...
                                      • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 19:15
                                        Dla mnie żadna feministka nie jest kobietą, tak jak zombi nie jest człowiekiem :)
                                        • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 19:21
                                          Hm, bardzo zmienny jesteś. Jeszcze jakiś czas temu czułam się przy tobie taka wyjątkowa...
                                          • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 19:33
                                            mendigo napisał:

                                            Jeżeli deklarujesz się jako feministka, w rozumieniu tutejszego forum, to świadczy tylko o tym, że jestem już bardzo stary i źle oceniam ludzi.

                                            > Hm, bardzo zmienny jesteś. Jeszcze jakiś czas temu czułam się przy tobie taka w
                                            > yjątkowa...
                                            • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 19:35
                                              A może świadczy to o tym, że niepotrzebnie wznosisz barykady tam, gdzie ich nie ma i być nie musi.
                                              • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 19:43
                                                mendigo napisał:

                                                > A może świadczy to o tym, że niepotrzebnie wznosisz barykady...

                                                To mnie tu przez kilka lat obraża się z pozycji feminizmu.
                                                Pozwolisz więc, że pozostanę przy swoim zdaniu. Od lat nie dyskutuje z tutejszymi feministkami i nie mam zamiaru tego zmieniać!
                                                • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 19:46
                                                  Przecież właśnie aktywnie zmieniasz, rozmawiając ze mną. Mało tego, jeśli nawet teraz żachniesz się i zrejterujesz, rozmowa i tak pozostanie w archiwach. Za późno, la, la...

                                                  A co one ci zrobiły, te feministki tutejsze?
                                                  • kalllka Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 19:56
                                                    Ano zmienia. Tyle ,ze nie własne zdanie.
                                                    Przyznać trzeba jednak panu pe racje, ze "tutejsze feministki" w niewielkim stopniu przypominają feministki.
                                                  • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 20:01
                                                    mendigo napisał:
                                                    Uchylam się od złożonego oświadczenia - błąd istotny. (Art. 84§ 2.kc).

                                                    > Przecież właśnie aktywnie zmieniasz, rozmawiając ze mną. Mało tego, jeśli nawet
                                                    > teraz żachniesz się i zrejterujesz, rozmowa i tak pozostanie w archiwach. Za p
                                                    > óźno, la, la...
                                                    >
                                                    > A co one ci zrobiły, te feministki tutejsze?
                                                  • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 20:07
                                                    :D

                                                    Zaczynam rozumieć, dlaczego tutaj tak drętwo. Strach się odezwać, nie? Najbezpieczniej monologować.
                                                  • kalllka Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 20:17
                                                    Próbuje od dłuższego czasu włączyć się w dyskusje.,ale wolisz monolog z piotrem57 Wyciągasz z tego wnioski, mendigo?
                                                  • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 22:18
                                                    Ale ty do mnie mówisz? Ja nie widzę na tym drzewku.
                                                  • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 22:20
                                                    Poza tym teraz to mi się już w sumie gadać nie chce. Dwie przyjemne rozmowy na dzień mi wystarczą, dzienks. Może za jakiś czas.
                                                • kalllka Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 19:50
                                                  Traktujesz siebie niezwykle poważnie, Piotrze. Byłoby okej gdybys
                                                  przy byle okazji nie "dokładał "bądź "ujmował" innym; wedle swego, bo to niepoważne i nieładne, krótko mówiąc.
                    • piotr_57 Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 15:43
                      aqua48 napisała:

                      A na weselu najważniejszymi osobami są państwo młodzi, nie ich o
                      > jcowie, czy bracia.

                      Dokładnie tak jest. Dlatego też uważam, że to państwo młodzi powinni decydować o tym kogo do stołu zapraszają. Weź pod uwagę, że rodziny jeszcze się nie znają (a przynajmniej mogą nie znać). Tylko państwo młodzi mają jaką taką orientacje, w swoich rodzinach, kogo i na co stać. Ci których nie zaproszono nie powinni czuć się pominięci, a już na pewno nie powinni się obrażać. Brak zaproszenia dla nich może być spowodowany chęcią zaoszczędzenia im nieprzyjemności, lub wymuszony wyżej przedstawioną sytuacją.
          • six_a Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 13:07
            kwestią wyboru może być to, czy zapraszasz brata.
            nie wybierasz osób towarzyszących bratu ani innym gościom.
    • six_a Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 08.11.14, 18:03
      powiedzmy to szczerze, heterycy są tak przyzwyczajeni do heteryckiego obściskiwania się w miejscach publicznych, że oczekują od gejów tego samego. tylko wtedy mówią fuj fuj.
      bo normalnie mówią: gorzko gorzko.
      • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 13:51
        Daj spokój, wielu heteryków NIE dostaje sraczki na myśl o parze gejów. Po prostu ci, którzy dostają, namiętnie się tym dzielą na różnych forach, dorabiając do tego wielopiętrowe racjonalizacje - że nie, wcale nie prywatna sraczka, ale że obiektywnie, że tradycja, że biologia, że rodzina, że UE i Żydzi (niepotrzebne skreślić).

        A jak im wygodnie, to ze zwolenników obiektywnych, wiekowych tradycji przepoczwarzają się w mgnieniu oka w relatywistów, którzy nagle zawieszają wszelkie obiektywne, wiekowe zasady, jeśli tylko miałyby one dotyczyć przyczyny rozwolnienia.

        I tak w koło Macieju.
        • six_a Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 14:02
          oesu, poważnie? NIE dostają sraczki? a myślałam, że wszyscy.
          następnym razem po każdym słowie, dam emotkę. albo przypisy.
          • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 14:08
            Siksa, weź zacznij łykać jakiś magnez albo coś, bo strach się odezwać.
            • six_a Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 14:15
              są też tabletki na strach.
              podobno.
              • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 14:17
                Na lęk są. Ale za mocna jesteś.
                • six_a Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 14:25
                  wracając do tematu, jeśli zaistniała potrzeba wyjaśnienia czegokolwiek jak krowie na rowie, to nie do mnie z tym. dziękuję z góry.
                  • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 14:41
                    Ale Siksa, to jest forum, a nie list prywatny, mówiąc do ciebie, mówię do wszystkich. Nie bierz tego tak do siebie. No, a teraz już więcej nie będę.
                    • six_a Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 14:44
                      dobrze, już dobrze.
                      forum?
                      to ja stąd idę. to nie jest miejsce dla normalnych ludzi.
                      • mendigo Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 15:01
                        A to jak podpisywałaś formularze i zgody przy przyjęciu, nikt cię nie uprzedzał?
    • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 09.11.14, 17:03
      Nie wypada. Zawsze lepiej żeby obraził się wujek/ciotka/kuzyn/znajomy niż własny brat.
    • headvig Re: Czy wypada nie zaprosić partnera brata na ślu 10.11.14, 14:53
      partner jest bratem? toż to kazirodztwo!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja