Konsultantka avon

07.11.14, 16:00
Mam mało pieniędzy, brakuje mi do przysłowiowego pierwszego, czy gdybym została osobą sprzedającą kosmetyki avon, mogę dorobić na przykład ze 300-500 złotych w miesiącu?
Czy to jest w ogóle bezpieczne, czy ktoś z Was ma takie doświadczenie?
Mam ograniczone możliwości, ponieważ jestem niepełnosprawna.
Koleżanka, która w tym tkwi jakiś czas, namawia mnie, bym się przyłączyła.
Z jednej strony chciałabym naprawdę dorobić sobie jakis pieniądze, z drugiej, obawiam się, że stracę na tym.
Nie wiem co myśleć.
Czy to piramida typu amway?
Poradźcie coś, proszę, życzliwie.
Pozdrawiam.
    • viryneja Re: Konsultantka avon 07.11.14, 16:28
      W ogóle czy możecie troszkę napisać jak to wszystko wygląda? Obiektywnie, bo wiadomo, że koleżanka bardzo zachęca.
      Dziękuję i pozdrawiam.
      • alpepe Re: Konsultantka avon 07.11.14, 17:43
        tak, to piramida typu amway.
        Dorobić możesz na pewno, ale wszystko się rozbija, z iloma ludźmi obcujesz na codzień. Ja pracuję w domu i kosmetyków Oriflame (przykład, bo obsługuję niemieckiego dystrybutora, który mi to zaproponował) nie sprzedałabym nikomu, bo zwyczajnie moi sąsiedzi nie byliby zainteresowani. Widziałam zaś, jak to funkcjonuje np. w szkołach, gdzie nauczycielka jest również przedstawicielką. W pokoju nauczycielskim wykładała katalog, miała i oriflame i avon, i jak któraś była zainteresowana, to zamawiała u niej. Wysiłek praktycznie żaden. Natomiast gdybyś chciała być przedstawicielką i musiałabyś aktywnie walczyć o klienta, nie polecam, chyba że masz gadane i jesteś urodzonym sprzedawcą.
        • skory1 Re: Konsultantka avon 03.12.14, 20:26
          alpepe napisała:

          > tak, to piramida typu amway.


          Ani AVON ani AMWAY nie jest żadną "piramidą". Takie twierdzenie dowodzi kompletnej nieznajomości tematu mlm.
          • alpepe Re: Konsultantka avon 08.12.14, 10:01
            Chcesz powiedzieć, że konsultanci, których zwerbowałeś, mają identyczną prowizję jak ty?
            Wiem, że jesteś amwyowcem, ale czasem dobrze spojrzeć prawdzie w oczy.
    • best.yjka Re: Konsultantka avon 07.11.14, 18:01
      Koleżance zapłacą za zwerbowanie ciebie, niekoniecznie gotówką. Może dostać jakieś kosmetyki gratis. Pytanie jakie powinnaś sobie zadać, to z iloma osobami masz kontakt w tygodniu/miesiącu. Ile z tych osób byłoby zainteresowane zakupem kosmetyków. A potem podziel to przez 10. Są osoby takie jak ja, które nigdy nic nie kupiły z katalogu. Muszę pomacać :)

      Raczej nie pomogłam.
    • akle2 Re: Konsultantka avon 07.11.14, 18:46
      Żeby coś sprzedawać innym, musiałabyś założyć klasyczną działalność gospodarczą, ZUS-y, US-y, PIT-y, kasy fiskalne, księgowość (choćby uproszczona) itp. Jeśli zamierzasz tylko dorabiać w ten sposób, to gra nie warta świeczki, bo koszty mogą przewyższyć przychody i wpędzisz się w jeszcze większe długi. Bez DG można brać towar tylko na własny użytek. US potrafi zakwestionować nawet sprzedaż paru gratów z własnego strychu i starać się wrobić delikwenta w działalność prowadzoną w sposób ciągły i zorganizowany, więc co dopiero takie kosmetyki.
      Co innego, jak masz kolejkę chętnych walących drzwiami i oknami, taaak, wtedy to można rozważyć ale kto w dobie Allegro kupuje dwa razy drożej z katalogu?
      Owszem, są osoby mające taką gadkę, że sprzedadzą nawet kolumnę Zygmunta, pytanie tylko, czy Ty do nich należysz?
      • viryneja Re: Konsultantka avon 07.11.14, 23:38
        Dziękuję Wam bardzo.
        Mniej więcej już widzę i rozumiem na czym to polega. Wobec tego raczej się nie zdecyduję.
        Serdecznie pozdrawiam.
    • znana.jako.ggigus za późno 08.11.14, 01:26
      gdybyś zwerbowała parę koleżanek, czerpałabyś z nich zyski.
      Oriflame był modny parę lat temu i oto nagle do mnie dzwoniły, wpadały i zagadywały na ulicy dawno nie widziane koleżanki. W trzecim zdaniu wspominały o kosmetykach. Z tego co wiem, żadna z nich nie dorabia już w ten sposób.
    • liisa.valo Re: Konsultantka avon 09.11.14, 21:54
      Przecież tych konsultantek jak psów jest. Z każdej strony bombardują tymi katalogami.
      • akle2 Re: Konsultantka avon 10.11.14, 08:54
        Dokładnie, rynek jest już bardzo nasycony, a osoby które są przywiązane do Oriflame, mają już swoje konsultantki, bądź kupują w necie. Koleżanka autorki ma na względzie tylko i wyłącznie własny interes (ułamek przychodu autorki jest przychodem koleżanki), więc będzie wyolbrzymiała plusy, nic nie mówiąc o minusach. Owszem, jeśli ktoś jest urodzonym handlowcem to nic nie stoi na przeszkodzie, aby się tym zajmował, ale takich zdolniachów jest mało. Wszystkich innych zeżre ZUS z US do pary.
        • mazgalis Re: Konsultantka avon 10.11.14, 23:56

          akle2 napisała:

          > ....
          > Owszem, jeśli ktoś jest urodzonym handlowcem to nic nie stoi na przeszkodzie, a
          > by się tym zajmował, ale takich zdolniachów jest mało.
          > ...

          Co więcej, jeśli nawet od dawna (albo i od zawsze) z tego swojego daru nie żyje, to przynajmniej jest świadom jego istnienia.
    • karolina24059 Re: Konsultantka avon 10.11.14, 21:54
      Jeśli chcesz sie na to zdecydować to musisz mieć kontakt z wieloma ludźmi czyli osobami chętnymi na zakup jakichś produktów ;) wiele moich koleżanek sa konsultantkami i to jest jak nadjbardziej bezpieczne ;) możesz spróbować a ewentualnie po jakimś czasie zrezygnować ;)
      • viryneja Re: Konsultantka avon 11.11.14, 23:17
        Bardzo dziękuję Wam wszystkim, drogie Panie za życzliwe porady.
        Rzeczywiście, trudno byłoby mi, bowiem prawie nie wychodzę z domu, jestem bowiem niepełnosprawna, mam niewielu znajomych w realu, raczej więcej osób znam w świecie wirtualnym.
        No cóż, będę musiała poradzić sobie z tym co mam, albo poszukać czegoś innego.
        Wam Wszystkim, bardzo serdecznie dziękuję za życzliwe wyjaśnienie jak to wygląda.
        Pozdrawiam gorąco.

        • akle2 Re: Konsultantka avon 12.11.14, 11:46
          Wiesz, to nie chodzi o to żeby Ciebie tak zupełnie zniechęcać, bo w każdej działalności czy zawodzie można znaleźć minusy i wówczas ludzie nic by nie robili. Trzeba mieć po prostu zdrowy pogląd na sprawę, żeby wiedzieć czy dasz sobie radę i czy nie wpędzisz się w długi. Przede wszystkim nie wierz koleżance, jeśli powie Ci że nie trzeba zakładać działalności gospodarczej. Jeśli ktoś sprzedaje coś innym w sposób ciągły i zorganizowany, to POWINIEN założyć działalność, w przeciwnym razie jak Cię złapią to będzie domiar i nieprzyjemności. Ktoś życzliwy może zrobić donos, że masz nieopodatkowane dochody. Na jednego z moich znajomych doniosła własna rodzina.
          W większych miastach są tzw. centra przedsiębiorczości. Pojedź tam, niech Ci podpowiedzą a najlepiej wyliczą, jakie składki płaciłabyś Ty konkretnie. Może miałabyś jakieś ulgi ze względu na swoją sytuację zdrowotną. Czy potrafiłabyś prowadzić sobie księgowość (uproszczoną), bo jak nie to trzeba doliczyć koszty biura rachunkowego. Na to wszystko musiałabyś zarobić tylko i wyłącznie z marży na kosmetykach. Maleńkie pocieszenie, że mając działalność nie musiałabyś się ograniczać tylko do kosmetyków, mogłabyś robić cokolwiek, co potrafisz, a kosmetyki to tylko tak przy okazji. Wystarczy dopisać sobie kilka dodatkowych kodów PKD.
          Ale uwaga: jeśli pobierasz rentę z tytułu swojej niepełnosprawności, to sprawdź w ZUS, do jakiej kwoty (operujemy kwotami brutto!) mogłabyś sobie dorobić aby nie stracić renty i czy w ogóle można w takich okolicznościach zakładać działalność.
          Reasumując:
          Dorabianie w ten sposób bez działalności wiąże się z ryzykiem wpadki i zapłatą zaległego podatku i składek.
          Z kolei zakładając działalność też trzeba być pewnym, że nie stracisz w ten sposób renty.

          Najlepiej by było, aby to znajoma zatrudniła Ciebie w sposób legalny, np na umowę o pracę 1/8 etatu bądź przynajmniej umowę zlecenie. Jeśli prowadzi własną działalność gospodarczą (a powinna), to może zatrudniać. Wtedy byłabyś legalnym pracownikiem tej pani a Twoim przychodem byłoby miesięczne wynagrodzenie a nie marża z towaru. Pytanie tylko czy się zgodzi, bo zakładam, że nie. Ona chce na Tobie zarobić, ale sama nie ponosząc kosztów :]
          • akle2 Re: Konsultantka avon 12.11.14, 14:13
            Przykład dla Warszawy, niestety nie wiem jak jest w innych miastach:

            firma.um.warszawa.pl/punkt-informacyjny/
    • zonaczolgisty Re: Konsultantka avon 12.11.14, 14:17
      Ja pitole, to konsultantka Avon musi DG zakladac i na ZUS placic? Szczeka mi opadla i jeszcze dlugo na ziemi polezy. A juz muslalam ze mnie Polska niczym nie zadziwi. Ide sie napic.
      • akle2 Re: Konsultantka avon 12.11.14, 14:52
        To zanim urwie Ci się film, to wyjaśnij mi, jak ona się wytłumaczy z nielegalnych dochodów? Nie wiesz, że na wszystko musi być dupo.krytka?
        Pytam bez złośliwości, sama chciałabym wiedzieć, bo może to ja nie nadążam za przepisami ;P

        Można zrobić coś takiego jak odpłatne, okazjonalne zbycie rzeczy (wtedy trzeba sprawdzić przepisy dot. PCC), ale jeśli aktywność sprzedającego jest ciągła i zorganizowana, to mamy już do czynienia z działalnością gospodarczą, czy to się komuś podoba czy nie. No, chyba że działa w ramach stosunku pracy bądź zlecenia, ale to inna bajka.
        Wystarczy jeden, donos i kaplica. Jasne, że można nie zakładać DG, ale to decyzja dla bardzo odważnych. Np ja ZAWSZE żądam paragonu/rachunku przy zakupach, nawet bezpośrednich z katalogu. Czy laska bez DG mi go wystawi? Nowych, jednorazowych klientów może oszukiwać, że kupiła dla siebie ale kolor nie pasuje do tapicerki samochodowej i dlatego się wyzbywa. A co z tymi, którzy chcieliby kupować stale? A jeśli ktoś dostanie uczulenie i będzie chciał wystąpić na drogę prawną? W jaki sposób udowodni, że coś kupił i jak wówczas będzie tłumaczyła się sprzedająca? To są poważne sprawy i nie należy z tego kpić.
        • liisa.valo Re: Konsultantka avon 13.11.14, 23:54
          Oni to obchodzą tak, że konsultantka nie zakłada działalności gospodarczej, bo zamawia z katalogu dla siebie, rodziny i znajomych - na własny użytek. Dostaje od firmy Avon fakturę i tyle.
          • akle2 Re: Konsultantka avon 14.11.14, 09:16
            No i wszystko byłoby super, gdyby znajomym robiła darmowe prezenty, a tak raczej nie jest :) Oficjalne dochody też muszą być skorelowane z wydatkami (wartością zamówienia). No bo jak to, renta dajmy na to 1000 zł a zamówienie na fakturze 2000.
            Najlepiej jednak udać się we właściwe miejsca (US, kancelaria doradztwa podatkowego, centrum przedsiębiorczości) i dopytać się wszystkiego, żeby potem nie płakać. Może wystarczy tylko 19%, ale tak czy siak ujawnić dochody trzeba.
            Mnie właśnie to odstraszyło, byłam kiedyś przez krótki czas w Herbalife, ale rzuciłam to, bo nie umiałam nikomu wciskać pieruńsko drogich preparatów, nie dysponowałam wolnym czasem żeby szukać klientów i jeszcze widmo tych podatków.
            • agulha Re: Konsultantka avon 08.12.14, 02:08
              Nie tyle darmowe prezenty, co odsprzedaż po kosztach. Po odjęciu opustu. To jest dozwolone.
              Są osoby, które na Avonie zarabiają. Widziałam kilka takich osób na własne oczy i widziałam ich wyniki sprzedaży. Za kilka z nich trzech groszy byście nie dali. Jedna była osobą niepełnosprawną. Myślę, że wszystkie one (tych kilka osób, które ja akurat widziałam, w naszym okręgu) to są właśnie tacy urodzeni handlowcy. Plus czasami może być kwestia dostępu do chętnej populacji - na przykład praca w dużej, sfeminizowanej firmie, gdzie pracownice mają spore pensje, a na tyle mało czasu, że wolą zamówić i dostać pod nos niż chodzić po sklepach. Z drugiej strony nie jest to żaden luksusowy towar dla klasy wyższej, oczywiście.
              Avon nie jest typową piramidą. Są jakieś liderki i wyżej, które mają zdaje się procenty od sprzedaży osób, które wciągnęły w ten biznes. Ale można sobie być szeregową konsultantką i albo zamawiać dla siebie i na prezenty, albo zarabiać na tym opuście, który wynosi od 15 do 40% w zależności od wielkości obrotów. W odróżnieniu od niektórych innych firm nie trzeba nakupić góry towaru raz na rok i potem go upłynniać. Towar dostaje się na krótkoterminowy kredyt, czyli zasadniczo założenie jest takie - zbierasz zamówienia, składasz do kupy, wysyłasz do firmy, dostajesz towar, dostarczasz klientkom, odbierasz pieniądze, należność po potrąceniu opustu wpłacasz firmie.
        • zonaczolgisty Re: Konsultantka avon 14.11.14, 08:39
          Nie kpie, ale na Twoje pytanie Ci nie odpowiem (jak sie wytlumaczy z dochodow), bo nie znam prawa polskiego i na szczescie nie bede nigdy musiala sie z nim zaznajomic.

          A w temacie - jeszcze nigdy nie slyszalam zeby ktos na Avonie zarobil jakies konkretne pieniadze, znam kilka osob ktore sie tym zajmuja i w Polsce i na innym kontynencie, zarobek to jakies grosze przewaznie. Jest nawal lepszych kosmetykow na rynku, a te inne buble ktore sprzedaja (bizuteria, swieczki, sratatata) sa tansze w sklepach chinskich. Sprzedaja przewazajaco znajomym, ktorzy kupuja z litosci i sie oganiaja od kazdego kolejnego katalogu.
          • akle2 Re: Konsultantka avon 14.11.14, 09:28
            :) No to te konsultantki naganiaczki-wyjadaczki teraz Cię zjedzą żywcem, bo wg nich to można rzucić etat, dorobić się na kosmetykach pobudować willę i trzy razy w roku jeździć w ciepłe kraje.
            Przed sekundą czytałam artykuł jak to kontrolerka z US w poznaniu podała się za potencjalną klientkę i dopadła biedną konsultantkę, jak znajdę to wrzucę linka.
            Też uważam, że jest dużo lepszych kosmetyków, chociaż w tych katalogowych też można znaleźć perełki. A wracając do tematu taki handel to jest dobra sprawa, ale dla kogoś kto ma już jakiś biznes, np sklep z butami albo salon masażu i i tak musi się rozliczać.
            Nasza bohaterka powinna być ostrożna, bo jeśli pobiera jakieś świadczenie (o ile pobiera) to mogą go jej zmniejszyć lub nawet zabrać, jeśli ujawni nowe dochody przekraczające jakiś tam próg. Z kolei nieujawnienie jest ryzykowne względem US. Jak nie kijem to pałką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja