glupie teksty waszych bylych i obecnych...facetow

    • scorpionica Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 11.09.04, 17:22
      Przypomnialo mi sie.

      - A bo pamietasz, jak sie poznalismy i pojechalismy do mnie? To ja wtedy
      rzygalem a potem sie z toba calowalem !!!
      • ruda_szczurka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 11.09.04, 21:07
        Dżizassss...
    • Gość: Gala Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.chr13.1000lecie.pl 12.09.04, 14:22
      A tym razem tekst autorstwa mojego kumpla:
      Głęboka zima, dużo śniegu, moje urodziny. Wracamy nad ranem z knajpki położonej
      w parku. Ja - obładowana prezentami, kwiatami, na wysokich obcasach (wiadomo -
      trzeba wyglądać!! ;-)) poślizgnęłam się na dróżce i wyłożyłam się jak długa! On
      widząc mnie już na ziemi: Gośka, wstawaj, bo taksówka jedzie!
      Nie pomógł mi wstać, nie pozbierał porozrzucanych prezentów. Gdy go później
      zapytałam dlaczego mi nie pomógł, usłyszałam taką odpowiedź: śpieszyło mi się
      do domu, a poza tym, przecież ty byłaś pijana! (nie byłam - było cholernie
      ślisko!);-))) bez komentarza...
      • Gość: qq Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.cust.tele2.fr 19.09.04, 19:00
        eeeta, to chyba on byl pijany
    • Gość: ronin Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.proxy.aol.com 12.09.04, 18:16
      Dobrze drogie panie ,wszystko przeczytalem.....i wiecie co mi sie za mysl
      nasuwa??Twierdzicie co za burakami sa wasi byli....Dlaczego jednak WY
      bylyscie z tymi burakami razem??Czyz nie swiadczy to tez o ...waszej
      glupocie ??
      • Gość: megan Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 12.09.04, 18:35
        do ronina =- pewnie masz racje z pytaniem, po co z nimi byłyśmy ale żeby kogoś
        poznać niestety trzeba z nim troszkę pobyć , natomiast naszą głupotą byłoby
        gdybyśmy jeszcze z nimi były a większości przypadków tych co tu przeczytałam
        już nie jesteśmy - może zmądrzałyśmy:)))))))))
        • wiedzma_ple_ple Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 12.09.04, 19:02
          Mój exior sprzed wielu lat był Mistrzem kreacji. Poznaliśmy się jakoś na wiosnę
          a latem gość jechał z kumplami na wakacje - tłumaczył mi namiętnie że niestety
          ten wyjazd załatwiali już zimą kiedy sie jeszcze nie znaliśmy i że niestety nie
          ma teraz miejsc i generalnie nie ma możliwości żebyśmy razem pojechali. Dzień
          przed wyjazdem jechał z kumplami po zakupy na drogę. Zaoferowałam się że w
          takim razie pojadę z nimi (a było bardzo rano - sobota) więc zatroskanym głosem
          stwierdził ze przeciez mam wreszcie wolny dzień, mogę pospać a on tylko kupi
          pare rzeczy i wróci (akórat byliśmy u niego w domu). Z wyjazdu dzwonił jak to
          tęskni, słał pocztówki prawie ociekające łzami. Dziwnym trafem zdjęć z wyjazdu
          nie mogłam się doprosić przez dłuższy czas aż w końcu się sypneło że
          jednocześnie gość miał dziewuchę z którą pojechał na wakacje, wtedy rano po
          zakupy itp. Zakochany człowiek jest doprawdy czasem ślepy! Ale ten był fajny
          jak już się nawet ożenił (z tą że) to jeszcze wtedy w żywe oczy mi wmawiał że w
          życiu, że nigdy że wszyscy kłamią, że z TAKĄ babą to on by się nigdy nie
          ożenił... O tym facecie zresztą można by długo.
          Aż strach ze mogłam być taka naiwna, ale jeszcze większa zgroza być żoną
          takiego...
      • Gość: qq Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.cust.tele2.fr 19.09.04, 19:04
        No wlasnie, a poza tym to jednak zastanawiajaca ilosc postow to pretensje o nie
        zaspokajanie pretensji maerialnych szanownych pan. Nie powiem ze wiekszosc czy
        polowa, ale jednak jak na moj nos cos ze 30%, zastanawiajace
        • Gość: Greg Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 17:50
          To prawda, ale najczęściej kobiety piszą tu o niesamowitych sknerach, którzy
          nie potrafią postawić drinka swojej dziewczynie/żonie a sami wyciągają w ten
          czy inny sposób kasę. To poniżej krytyki; po prostu nie ma słów. Natomiast nie
          mogę zrozumieć kobiet, które takich facetów wybierają. Dlaczego tak wiele
          kobiet lubi się szmacić dla jakichś buraków? A normalni faceci są zbyt nudni...
          Pozdrawiam,
          Greg
          • Gość: Gorzki Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 21.09.04, 19:41
            Bo dziewczynki lubią się PRZYJAŹNIĆ z grzecznymi i miłymi, a na facetów wybierają sobie innych. I nie tio nawet zeby mozna było miec o to pretensje bo to jakaś dziwna tendencja, że iskrzy raczej z tymi podłymi.. i co poradzisz? Nic....
    • Gość: leeloo Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.iscnet.pl 12.09.04, 23:21
      "cudowny" byly mojej przyjaciolki:
      sylwester u znajomych w domku - generalnie bardzo dlaego od miejsca naszego
      zamieszkania(mojego i qmpeli, mieszkalysmy wtedy w jednym bloku). ja akurat
      rozstalam sie z takim jednym wczesniej opisywanym;), i postanowilam mimo
      wszystko isc na sylwka, a nuz kogos poznam. znajoma byla z dlugoletnim facetem,
      ktory cala impreze deklarowal jej milosc, a nawet po totalnym zalaniu sie
      oswiadczyl;)
      bal skonczony, czas rozejsc sie do domow. zamowilysmy taxi, a chlopak kolezanki
      zalany w trupa bredzi cos, ze zostaje a to ze juz wychodzi(jakis
      niezdecydowany;)
      w koncu moja druga przyjaciolka wkurzona mowi do niego: zbieraj sie Marek masz
      dwie kobiety pod opieka. a mareczek: KU***A O DWIE ZA DUZO!!
    • Gość: dolores Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.pl / *.enterpol.pl 14.09.04, 23:07
      on: kotku ja sie bardzo staram zeby nam wyszlo
      ja: jak?
      on: no przychodze do ciebie i leze...
      no comment:))))))))
      to bylo dzis w ramach rozstania ale nie moge sie przestac smiac.
      • Gość: druga_żona Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 10:25
        Ją(pierwszą żonę)kochałem ślepą miłością , a ciebie tak zwyczajnie...
      • devilsrodeo Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 16.09.04, 15:37
        a czy przypadkiem nie lezy w szlafroku z fochem na ustach? ;-D
        devil

        Gość portalu: dolores napisał(a):

        > on: kotku ja sie bardzo staram zeby nam wyszlo
        > ja: jak?
        > on: no przychodze do ciebie i leze...
        > no comment:))))))))
        > to bylo dzis w ramach rozstania ale nie moge sie przestac smiac.
        • Gość: dolores Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.pl / *.enterpol.pl 16.09.04, 16:24
          szlafrok zawlaszczylam w ramach strat moralnych z powodu rozstania:)
    • Gość: gula Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 12:36
      ten text doprowadzil mnie do pasji!!
      recz dziala sie przed wspolnym przygotowywaniem obiadu, u niego wmieszkaniu,
      kiedy to nie chcialo mi sie nic gotowac i wpadlam na pomysl ze mozemy przeciez
      zrobic szybkie schabowe. I wtedy uslyszalam: ja jadam schabowe tylkow
      podwojnej panierce, takie robila moja ex i sie przyzwyczailem!

      niedlugo po tym texcie nie bylismy juz para...
      • charlie_x Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 15.09.04, 13:22
        Gość portalu: gula napisał(a):

        > ten text doprowadzil mnie do pasji!!
        > recz dziala sie przed wspolnym przygotowywaniem obiadu, u niego wmieszkaniu,
        > kiedy to nie chcialo mi sie nic gotowac i wpadlam na pomysl ze mozemy
        przeciez
        > zrobic szybkie schabowe. I wtedy uslyszalam: ja jadam schabowe tylkow
        > podwojnej panierce, takie robila moja ex i sie przyzwyczailem!
        >
        > niedlugo po tym texcie nie bylismy juz para...
        ________

        ..podwójna panierka to jest coś!..8)
    • Gość: malina Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 17:18
      Po pierwszym spotkaniu facet dzwoni do mnie i mówi - "nie poszłabyś ze mną na
      Andrzejki do klubu? Tylko bym cię prosił abyś się szybko zdecydowała, bo jak
      się teraz kupi bilety to się mniej zapłaci". Dodam, że na to drugie spotkanie i
      tak bym się nie wybrała, bo na pierwszym, w kinie, facet dosłownie zmył się jak
      przyszło do płacenia za bilety. A że sytuacja była zaskakująca, zaś kobitka w
      kasie patrzyła wyczekująco to ja, jak kretynka, te bilety kupiłam!
    • listek_a Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 15.09.04, 22:01
      "Ożenię sie z Tobą jak spłacę samochód", a czy ja chce wyjść za mąż??
    • Gość: corgan Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 217.11.142.* 16.09.04, 00:52
      - "Ładna jesteś, ale za mało wcięta w biodrach. Nic z tego nie bedzie" - jakiś
      ex z ktorym moja kumpela kręciła

      - "Gdyby tak uciąć Ci głowę i wymienić na inną byłabyś całkiem znośna" - na
      urodzinach mojej znajomej taki tekst rzucił solenizantce publicznie jeden z
      zaproszonych kolesi

      - "A wziąłem sobie babe ze wsi" tak mój ojciec "chwalił" się w pracy moją matką

      - "Ale ty masz chujową torebkę" tekst mojego ojca do matki gdzies na rodzinnej
      imprezie

      Przypomniała mi się taka historyjka.

      "Wiesz... Nie mogę się spotkać. Chyba nie pasujemy do siebie, to koniec" -
      tekst jaki rzucił mój znajomy ze studiów swojej lasce. "Najfajniejsze" są
      okoliczności w jakich padły. Jego nazwijmy Artur, ją Aśka. Artur i Aśka byli
      razem chyba 3 lata, studiowali razem. Artur dostał roczne stypendium w Stanach
      [wyjechał tam z moimi 2 znajomymi stąd wiem co się stało]. Gdzieś w środkowych
      Stanach. To chyba było w Salt Lake City. Jak ich żegnalismy były łzy, czułości,
      przytulankom nie było końca. Podróż to lot do Frankfurtu nad Menem, potem lot
      do Nowego Jorku, z NJ do Chicago i stamtąd gdzieś w uj na prerię. Już po
      tygodniu pobytu Artur znalazł sobie 20 lat od siebie starszą babkę. Co drugą
      noc nocował u niej zamiast w domu studenckim. W tym czasie ciągle dzwonił do
      Asi, że ją kocha, ze tęskni itp. W koncu po 3 miesiącach Aśka zdecydowała, ze
      leci do niego bo tęskni. Laska - załatwia wizę, udaje się, wywala sporo kasy na
      bilety lotnicze. Moi znajomi widząc co się dzieje mówią mu żeby jej powiedział
      co jest, zeby nie przylatywała, niech zerwie znajomość nawet przez telefon. No
      nic. Artur ciągle mówił że kocha. Ona dzwoniła a to z Warszawy, a to z Londynu,
      później z Nowego Jorku. Że jest i że własnie jest w podróży.

      I dopiero jak ona była już na lotnisku w tym Salt Lake City i dzwonila do niego
      aby on ją odebrał to usłyszała tekst "Wiesz... Nie mogę się spotkać. Chyba nie
      pasujemy do siebie, to koniec". No co miała robić? Moi znajomi ją przenocowali.
      Ona po 2-3 dniach wróciła samolotami z powrotem. Chyba oboje w tych Stanach
      spotkali się tylko raz i to raczej było wymuszone przez tych moich znajomych
      niż przez niego.

      Koles po roku czasu jak skonczylo sie stypendium wrócił do Polski. Z tego co
      słyszałem chciał do niej wrócic i ją przeprosić. hehehe...
      • Gość: virtuallady Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.vline.pl 16.09.04, 10:58
        aa przypomniało mi się coś jeszcze: były mijej przyjaciólki, która dowiedziała
        się o jego zdradzie z koleżanką ze studiów:
        "Jeżeli to cię pocieszy to nie miałem z nią orgazmu.."
        • moonnie Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 16.09.04, 11:34
          Po zdradzie, moj ex powiedzial do mnie, opuszczajac moje mieszkanie:myslalem,ze
          zostaniemy przyjaciolmi!
          Faceci,czemu macie taka pokretna logike?

          Zaluje,ze wtedy mu nie przywalilam.

          Ostatnio spotkalam go po czterech latach, a on : bylas gdzies na wakacjach? Bo
          ja juz mam syna...
          Nie potrafilam wydusic z siebie slowa,a mialam tyle do powiedzenia.
      • Gość: on Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.09.04, 04:40
        jestem facetem, bylem ze swoja dziewczyna przez jakis rok w polsce potem
        wyjechala do stanow, kupilem bilet przylecialem za nia po kilku miesiacach, ona
        pracowala na zamieszkanie u jakiejs amerykanskiej rodzinki wiec powiedziala ze
        nie moge u niej mieszkac, bedac juz na miejscu dzzwonie do niej ze wszystko
        jest ok i zeby sie spotkac. Po czym dostalem krotka pilke ze to koniec.. Ona
        wyjechala do polski za 2 miesiace, ja siedze tutaj ponad 4 lata... Nie mialem
        po tym zadnego kontaktu z ta osobka. Najsmieszniejsze jest to ze jest mi tu
        dobrze i jestem z kims, ale gdyby nie ona to nigdy bym nie wyjechal do stanow .
        lol. dziwne to zycie
    • Gość: Brunetka24 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 193.151.96.* 16.09.04, 12:22
      Nie no, jak to czytam, to nie wiem, czy się śmiać czy plakać!! Ale
      przypomnialam sobie texty byłego. Oto one (ten sam koleś)
      On (dzwoni i mowi): Nie przyjdę dzisiaj do Ciebie...
      Ja: Ale dlaczego?
      On: Bo deszcz pada. Przyjdź Ty do mnie.

      Potem-ten sam koleś:(facet nr 1)
      On: Pójdziemy na hamburgera?
      Ja:Tak, barzdo chętnie.
      On:To weź od swojej mamy kasę i idziemy.

      ZDĘBIALAM!!!! OCZYWIŚCIE NA ŻADNE HAMBURGERY NIE POSZLIŚMY.Boże, co to był za
      młotek pneumatyczny. Urodziwy był, ale głupi, jak but!!!

      Inny facet:(facet nr 2)
      (Wracaliśmy z imprezy-balu, ja mialam daleko do domu).
      On: Masz kasę?
      Ja:Nie, a dlaczego pytasz?
      On: Bo nie odprowadzę Cie ,muszisz jechać taxi!!
      Dodam, że kiedy wychodziliśmy na bal, jego mama dala mu kasę (20 zł), zeby mi
      zamowil taxi. A on gadal, że nie ma kasy!!!!porażka!!!

      Dalsze wyczyny i teksty faceta nr 2:
      (Rzecz dzieje się na sylwestrze)
      On: Ty możesz siedzieć na krześle w boksie (boksy na dysce-jeden z nich był
      wybrakowany, po jednej str. byly krzesla, po drugiej-normalne fotele), ale
      dziewczyna mojego brata musi siedzieć na fotelu!

      Potem inna sytuacja:(facet nr 2)
      Umowilam się a nim, że przyjdę do niego, a on zwyczajnie ŚPI W ŁÓŻKU i mowi, że
      nie wstanie!!!!

      Potem:
      (To dzień moich urodzin, jestem u niego, prezentu nie widać...)Jego mama
      wchodzi do pokoju i mowi:
      Mama: Czy mi się zdaje , czy (tutaj moje imię) ma dzisiaj urodziny? Ty nawet
      kwiatka jej nie kupileś!!
      On:Ale po co...Mama, przestań...
      ZDĘBIALAM!!!

      iNNA SYTUACJA Z FACETEM NR 2:
      (Przychodzimy na bal i siadamy na krzeslach za stolem. On SIADA OBOK SWOICH
      KOLEGÓW I MOWI, ZE DZIEWCZYNY MAJĄ SIEDZIEĆ PO SWOJEJ STRONIE A ONI PO SWOJEJ)-
      ZATKALO MNIE. Siedzimy dalej, inni przychodzą do stolikow, i jego kolega mowi:

      Jego kolega: Kurde, coś dziwnie siedzimy. Wszyscy siadają obok dziewczyn, a my
      inaczej. Przesiądźmy się.
      On: Co??? Przecież dobrze siedzimy. O co Ci chodzi?? Nie rozumiem...
      SZCZEKA MI OPADLA...


      dALEJ-NA TYM samym balu:
      On(do mnie): Zostań przy stole, pogadaj z dziewczynami, bądź towarzyska, ja idę
      do kolegów.
      SZCZEKA MI ZNOW OPADLA. Dodam, że nikogo tam nie znalam (W KOńcu przyszlam tam
      się bawić z nim, a nie z dziewczynami).I nie jestem nietowarzyska. Mało
      tego:kiedy moi Rodzice mieli imieniny i on był zaproszony, przyszedl bez
      prezentu. W pokoju byli goście a on się wstydzil tam wejść! I kto tu jest
      nietowarzyski??!!!!aha, na tym balu jego kumple byli mną zachwyceni-że taka
      śliczna i do tego super charakter-on, zamiast podziękowac i się cieszyć, był
      WŚCIEKLY!!!
      Jak mi się jeszcze coś przypomni, to napiszę!
      • kryzolia Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 16.09.04, 12:40
        Mój ex do mnie w sprawie zapytania o sylwestra: że , nie może ze mna iść bo
        idzie z zakładem pracy.
      • Gość: Brunetka24 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 193.151.96.* 16.09.04, 13:04
        Jeszcze coś mi się przypomniało. Z facetem nr 2.
        Oto sytuacja: Umowiliśmy się na godz. 17.00-że on przyjdzie do mnie a o 20..0
        pojdziemy na disco. Ja-wyszykowana, czekam....godz.17.15-czekam....17.45-
        czekam.....18.30-czekam.....19.00-dzwoni jego brat i mowi, że ON mial wypadek-
        że potrącil go samochod na chodniku i nie moze do mnie przyjść, bo noga go
        STRASZNIE (ZAZNACZAM-STRASZNIE) BOLI, W OGOLE MASAKRA. Ja - zdenerwowalam się,
        ale mowie-cóż, trudno, nici z dyskoteki, nici z randki, ważne, że jest caly
        (podejrzewalam jednak, że coś kręci...). Myślę: trudno. Posiedze w domu. I
        dzwoni do mnie jeden kolega, pyta, czy może przyjść. Ja mowie-o.k. I tak
        siedzialam sama (dodam, ze wtedy moj obecny już 3 dni pod rząd mnie wykiwal-nie
        przyszedl, bo...bo..bo). No i przyszedl kolega. Siedzimy, gadamy, a tu dzwonek
        do drzwi. Otwieram a tam STOI MOJ ÓWCZWSNY, ktory ponoć chodzić nie może!!!
        Obserwowalam go-zero objawow wypadku. Wszedl, posiedzial chwilkę, był obrażony,
        ze ktoś u mnie jest. Zapytalam, czy idziemy na tą dyskę-a on-że nie, bo on nie
        może chodzić (!!!!). Potem dowiedzialam się, że poszedl na imprezkę i tańcował
        jak talala!!!!!!!!!!!! W ogole o tym facecie moglabym napisać książkę!!!!

        Siedzimy u mnie. dzwoni jego tel. kom(bardzo byl dumny z tej komorki!)-okazalao
        sie, ze to kolega. On natychmiast wstaje i wychodzi.

        NASTEPNA SYTUACJA:(CAŁY CZAS FACET NR 2)
        Mielismy latem jechać na wakacje, ale on stwierdzil, że nie pojedziemy jednak,
        bo jego KOLEGA nie jedzie. Dalej-środek zimy(styzceń):

        On mowi: może pojechalibyśmy do (tutaj nazwa ośrodka) do domkow ( kampingi)?
        ja: No coś ty. W środku zimy? Przecież nie grzeją w takich domkach.
        On: Jedźmy, bo (tutaj imie KOLEGI, tego, co powyzej) też jedzie ze swoją
        dziewczyną.
        (zdębialam...)dalszy ciąg rozmowy:
        Ja: To moze poszlibyśmy do kina? Nigdy nie bylismy w kinie razem. Może
        pojdziemy -zamiast tego wyjazdu?
        On: Ale po co!......Chyba oszalałaś?! Do kina?! Żartujesz...

        Normalnie mnie zatkalo. Na kino zareagowal tak, jakbym chciala kogoś zabic..Nie
        wiem, dlaczego....pewnie jego KOLEGA by nie poszedł.
        Ten sam facet (nr 2) kazal mi zaprzyjaznic się z laską JEGO KOLEGI.Powiedzial,
        że mam się z nią kolegować, bo te moje kolezanki są glupie, a ona jest super.
        (parodia)...

        Nie wspomnę już o tym, ze wiecznie się spoznial (np. godzine, dwie) na
        spotkania ze mną, a kiedy ja spoznilam się 5 minut do niego, to był obrazony.

        (a znalam go rok, nigdy nie zaprosil mnie nigdzie)
        • Gość: baba Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.acn.waw.pl 16.09.04, 20:04

          Dziewczyno, przyjmij wyrazy uznania!
          Bo bylas glupia, a teraz zmadrzalas i to sie liczy.
          Pomysl, ze niektore za maz wychodza za podobne egzemplarze, a potem cale zycie
          narzekaja na swoj pieski los...
          Jednak matki tego goscia mi troche szkoda.Widac facet po prostu urodzil sie z
          niereformowalnym genem na buractwo.
          Pozdrawiam
        • Gość: tomasz Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 212.106.10.* 20.09.04, 09:47
          Jestem w szoku - skąd taka odporność na buractwo nr 2??? Czyżby wyglądał jak
          Adonis i miał kasy jak Bill Gates???
        • Gość: momo Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 22:50
          bosheeee.... co oni mają z tym kinem :/
          kiedy zaproponowalam chlopakowi ( wtedy jeszcze klapki na oczach trzymaly sie
          mocno, dzieki Jego ślicznej buźce.... chemia echhh) wyjscie do kina...
          on: "kino? no co ty.... ostatni raz 10 lat temu byłem...heh i nei zpałacilem za
          bilet" oświadczyl z wypiętą piersią i dumą w głosie ;)

      • Gość: virtuallady Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.vline.pl 16.09.04, 16:37
        Rany boskie, co za pajac, ten nr 2..
      • Gość: ona do brunetki24 IP: *.psi.ch 19.09.04, 10:12
        > Inny facet:(facet nr 2)
        > (Wracaliśmy z imprezy-balu, ja mialam daleko do domu).
        > On: Masz kasę?
        > Ja:Nie, a dlaczego pytasz?
        > On: Bo nie odprowadzę Cie ,muszisz jechać taxi!!
        > Dodam, że kiedy wychodziliśmy na bal, jego mama dala mu kasę (20 zł), zeby mi
        > zamowil taxi. A on gadal, że nie ma kasy!!!!porażka!!!
        >


        Wiesz mi byloby troche niezrecznie, gdyby matka mojego faceta miala sponsorowac
        moje taksowki...
      • Gość: qq Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.cust.tele2.fr 19.09.04, 19:22
        gratuluje inteligencji, ze tak dlugo tkwilas z panem nr2
    • Gość: obierzyna "jestes dla mnie najwazniejsza kobieta" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 13:08
      zarzekala sie żaba błota.
      • wanilia1 Teksty moich ex oraz znajomych facetów 16.09.04, 14:23
        Przypadek nr 1 (mój pierwszy narzeczony): " O, mój ty klejnociku! W skromnej
        oprawie."
        Przypadek nr 2 Pewien facet z firmy przestawiał mi się przy każdym spotkaniu.
        Wreszcie mówię: "Ależ widzieliśmy się tydzień temu i jeszcze wcześniej!" Na co
        facet: "Niemożliwe! Ja zawsze pamiętam piękne kobiety!"
        • dudala76 Re: Teksty moich ex oraz znajomych facetów 20.09.04, 10:14
          Prawda w oczy kole ?
          • wanilia1 Re: Teksty moich ex oraz znajomych facetów 23.09.04, 10:51
            dudala76 napisał:

            > Prawda w oczy kole ?

            No pewnie. A Tobie by było przyjemnie?
            Wysil się na ciekwaszy komentarz.
            Poza tym ten wątek traktuje o nietaktownych i z reguły mało uprzejmych
            wypowiedziach.
            W moim przypadku obaj panowie chcieli być mili, ale wyszło im coś zupełnie
            przeciwnego. A to, czy jestem atrakcyjna czy nie, nie ma tu nic do rzeczy,
            uroda jak wiadomo, rzecz względna.
        • Gość: Ryszarda Co to byla za firma???!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 19:39
          Znam podobnego. Tez z niego numer.
    • Gość: ? Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 204.52.187.* 16.09.04, 14:20
      Większość tych głupich tekstów dotyczy kasy, wy małe materialistki.
      • Gość: zdziwiony Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 15:11
        małe materialistki ? no nie badz taki delikatny :O ... a tak ciezko wam mlode
        panie ustalic kwestie placenia przed wyjsciem ? ale po co... moze wpadnie
        jakies piwko za free! LOL ...przypomniala mi sie historia z moją EX:
        Walentynki, wstajemy rano, super humorki i sie mnie pyta :
        ona: Co mi kupisz na walentynki?
        chcialem sie troche poprzedrzezniac i pozartowac...
        ja: Tobie ? Nic! Nie zasluzylas .... :>
        ona: No jak to nie zasluzylam :>
        ja: No dobra, kwiatka Ci jednego kupie :)
        ona : ( widze ze sie nagle sie zaczyna wkur***ć ) JAK TO JEDNEGO??? TYLKO
        KWIATKA??
        ja: No dobra .. niech będą dwa :D
        ona : ( foch )
        ja : a Ty mi co kupisz ? co ???
        ona : GÓWNO !!!!
        ja strzeliłem karpia no i ZONK , nie odzywam sie ta nagle po jakims czasie
        pakuje sie i wychodzi.... odezwala sie pare dni pozniej ... opier**lila mnie ze
        za nią nie wybieglem :O i ze nie porafie sie pogodzic i ze mną zerwała... CAŁE
        SZCZĘŚCIE :))))

        Pozdrawiam Was Kochane IDIOTKI :)
        • Gość: Margaret Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.cf.pl / 80.55.131.* 17.09.04, 00:05
          Co innego ustalenie zasad płacenia przed wyjsciem, a czym innym jest chamskie
          zachowanie kogos, kto dostał pieniadze na zamowienie taxi swojej dziewczynie, a
          tego nie zrobil:). i tego typu inneg przyklady. Poza tym jak kogos zapraszam,
          to uwazam,z e ten ktos moze rozumiec to, ze ja stawiam:)
        • Gość: Zdziwiona Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.run.pl / *.run.pl 22.09.04, 13:08
          Gość portalu: zdziwiony napisał(a):

          > małe materialistki ? no nie badz taki delikatny :O ... a tak ciezko wam mlode
          >
          > panie ustalic kwestie placenia przed wyjsciem ? ale po co... moze wpadnie
          > jakies piwko za free! LOL ...przypomniala mi sie historia z moją EX:
          > Walentynki, wstajemy rano, super humorki i sie mnie pyta :
          > ona: Co mi kupisz na walentynki?
          > chcialem sie troche poprzedrzezniac i pozartowac...
          > ja: Tobie ? Nic! Nie zasluzylas .... :>
          > ona: No jak to nie zasluzylam :>
          > ja: No dobra, kwiatka Ci jednego kupie :)
          > ona : ( widze ze sie nagle sie zaczyna wkur***ć ) JAK TO JEDNEGO??? TYLKO
          > KWIATKA??
          > ja: No dobra .. niech będą dwa :D
          > ona : ( foch )
          > ja : a Ty mi co kupisz ? co ???
          > ona : GÓWNO !!!!
          > ja strzeliłem karpia no i ZONK , nie odzywam sie ta nagle po jakims czasie
          > pakuje sie i wychodzi.... odezwala sie pare dni pozniej ... opier**lila mnie
          ze
          >
          > za nią nie wybieglem :O i ze nie porafie sie pogodzic i ze mną zerwała... CAŁE
          >
          > SZCZĘŚCIE :))))
          >
          > Pozdrawiam Was Kochane IDIOTKI :)


          Ty chyba nieudolnie chcesz usprawiedliwić swoje buractwo!!!
          • Gość: Gorzki Czyje buractwo? IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 22.09.04, 15:29
            Bo chyba tej panienki.... no jak to, dlaczego facet ma coś na walentynki kupić a odwrotnie to nie? A co, to juz zukochaną podroczyć sie nie mozna?
            I jak panienka wylatuje z domu to ja mam koniecznie za nia lecieć? Nie umiem sie godzić, kiedy nie chcę zrobić tego co ona sobie życzy?

            Idiotka.... (nie Ty tylko ta panienka)
          • Gość: zdziwiony Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 16:55
            Gość portalu: Zdziwiona napisał(a):

            > Ty chyba nieudolnie chcesz usprawiedliwić swoje buractwo!!!

            pozdrawiam i dużo szczęścia w życiu życzę :)
      • glonik Kto tu jest materialistą? 19.09.04, 00:49
        Gość portalu: ? napisał(a):

        > Większość tych głupich tekstów dotyczy kasy, wy małe materialistki.

        Jasne, mój baaaaaaardzo były mąż okazał się wielką klasą. Wyprowadzając się
        zdemontował klamki z wejściowych drzwi, ponieważ, o cudzie!!! sam za własne
        pieniądze je nabył. ...
        A tak przy okazji, to mam Schadenfreude, że nie tylko mnie taki palant się był
        trafił.
        Teraz mojego obecnego zacznę obserwować na okoliczność Waszych i moich
        przypadków ;-).

      • Gość: toffi@netvisao.pt Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.netvisao.pt 19.09.04, 18:00
        no tak ale conajmniej kwiaty na urodziny/imieniny są obowiązkowe nie
        wspominając już o uiszczeniu rachunku kiedy to oni zapraszają, mój aktualny
        niczego mi nie kupił na urodziny bo "nie wiedział" co lubię, w czasie wspólnego
        wyjazdu (on na kongresie, ja "osoba towarzysząca") dał mi swoją kartę-to kup
        sobie ten prezent, to kupiłam - za cały limit! I wcale nie było mi go szkoda!
    • Gość: Fema Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.b.pppool.de 16.09.04, 19:42
      Mielismy ochote na sex.Zaczelismy sie calowac, a on nagle: tylko szybko, bo
      niedlugo bedzie mecz!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Gala Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.chr13.1000lecie.pl 19.09.04, 12:07
        tak, coś takiego też pamiętam! Siedziałam u niego w domu, naprawdę się starałam
        żeby to był romantyczny, miły wieczór. On: wyraźnie podenerwowany, zero
        kontaktu, pytam się: coś się stało? on: (wściekły) nic. Później sprowokował
        kłótnię, ja wściekłam się i w końcu mówię: wiesz co, idę do domu, widzę, ze
        dzisiaj masz zły dzień. On: (nagle ożywiony) wiesz co, to mogę Cię odprowadzić,
        bo umówiłem się z kumplem na mecz (chodził na mecze do nagorszej mordowni na
        osiedlu, przy okazji oczywiście zawsze nieźle sobie popili). Wcześniej sam do
        mnie dzwonił czy się dzisiaj zobaczymy... bez komentarza... ;-))
        • Gość: qq Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.cust.tele2.fr 19.09.04, 19:32
          chodzil d mordowni powiadasz, o to czego od niego oczekiwalas ?
      • Gość: qq Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.cust.tele2.fr 19.09.04, 19:30
        no coments
    • Gość: gosik79 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.iscnet.pl 16.09.04, 22:30
      jeszcze cos co mi sie przypomnialo... :D

      kilka lat temu, kiedy on mial jeszcze wakacje(wtedy studiowal) i ja rowniez
      (choc do tej pory mamy je co roku - jestem nauczycielka:) ), moj byly
      postanowil jechac na tydzien do najlepszego kumpla. wspomniany kolega mieszkal
      w innym miescie niz my, do tego dosc daleko. dla mnie nie stanowilo to
      problemu, wtedy slepo go kochalam. przez ponad tydzien nie mialam od niego
      ZADNEJ wiadomosci, zadnego znaku zycia. kiedy wrocil stwierdzil, ze chcial
      kolegi narazac na koszty i dzwonic do mnie z jego telefonu. kied zapytalam czy
      nie mogl zadzwonic z automatu, stwierdzil ze tam nie bylo nic podobnego, choc
      namietnie szukal. dodam ze kolega mieszkal w duzym miescie powyzej 400tys
      mieszkancow :)))

      ten sam facet, mial na studiach praktyki. byl w szkole morskiej, wiec bodajze
      na drugim czy trzecim roku mial dwutygodniowy rejs szkoleniowy. poniewaz moje
      liceum znajdowalo sie niemal obok jego szkoly i na dodatek rownie blisko portu,
      codziennie chodzilam i wypatrywalam czy statek szkoly morskiej juz zawinal.
      w obserwacje zaangazowane byly wszystkie moje kolezanki z klasy. pewnego dnia,
      jedna z nich mowi do mnie na pierwszej lekcji: goska, nawigator juz jest w
      porcie, twoj chlopak przyplynal!
      oczka zrobily mi sie okragle, niesamowicie sie ucieszylam, po szkole pedzilam
      do domu..(dodam ze wtedy jeszcze telefony komorkowe nie byly powszechne:)
      czekam, czekam, czekam...telefon nie dzwoni...czekam...nic...
      caly dzien zadnego oddzewu! myslalam, ze moze jednak to nie ten statek, a moze
      kumpeli cos sie przywidzialo...
      nastepnego dnia pod wieczor zadzwonil z tekstem: kochanie wlasnie przyplynalem,
      jestem juz od razu do ciebie dzwonie!
      dlaczego klamal?? boo.... jakies 3 tyg. wczesniej zamowil sobie tuner radiowy,
      jak on to okreslil "wypasiony". przysłali go kiedy przyplynal i caly dzien
      zamiast zadzownic do mnie i sie ze mna spotkac bawil sie tym czyms, wyszukiwal
      nowe stacje radiowe, takie ktore wczesniej nie dalo sie zlapac i bog wie co
      jeszcze

      inna historia:
      w sobote mowi mi, ze nie moze sie ze mna spotkac bo ida z kolegami pograc do
      kogos na komputerze(to byly jeszcze lata 90te i nie kazdy mial kompa w domu).
      ja ze ok idz, poczytam ksiazke.
      poznym wieczorem telefon: heee, czeeesc. a wiesz co a ja ide z dominikiem i
      jego dziewczyna i mackiem i jego dziewczyna do nowej dyskoteeekii! wiesz co a
      dominika brat ja otworzył wiesz? i cala noc bedziemy pić za darmo i za darmo
      sie baawić! ja pie**lę ale bedzie za***biście!!i to jest na ostatnim pietrze
      czegos wiesz? tak wysoko wiesz? i tam trzeba winda jechac wiesz? 3 parkiety ale
      jaaazda! no to czesc ide papa!
    • ruda_szczurka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 16.09.04, 23:42
      Walka z nalogiem ukochanej kobiety wg mojego ex:
      "nie pal bo przez ciebie raka dostane"
      :)))))
      • Gość: kobieta-bez-faceta Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 13:17
        Przyjaciółka właśnie się poskarżyła: ona i jej facet siedzą u niej w domu,
        pieszczą się intensywnie, on całuje jej piersi i nagle mówi "Muszę wysłać sms-
        a". Przyjaciółka nie skomentowała, bo jak mi się dziś żaliła zupełnie ją
        zamurowało. No a on rzeczywiście wysłał tego sms-a.
        Dziś z tramwaju, text przezabawny. Siedzi za mną parka i się czule żegnają (ona
        ma plecak). Cmokanie na cały tramwaj, czułosci itd. Fajnie. Potem ona wysiada
        (ciekawe, ze jej nie odprowadzał dalej, ale to juz widac nieistotne) i przy
        wysiadaniu i obustronnych obietnicach pisania i dzwonienia do siebie
        (romantycznie się zrobiło) ona pyta gdzie jest jej porfel. A on na to bardzo
        głośno "Pod srajtaśmą" !!!!!!!!!!!!!! Aż się zaksztusiłam ze śmiechu.
        • Gość: aga Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.aster.pl 18.09.04, 10:36
          Mój ex był w innym mieście i dzwonił do mnie często z wyznaniami o wierności,
          samotności i tesknocie, lecz, co pózniej odkryłam, zdradzał mnie z innymi
          kobietami. Na zarzut kłamstwa odpowiada oburzony: Zawsze mówiłem prawdę! Byłem
          ci wierny i wzsystko to czułem kiedy do ciebie dzwoniłem!
      • Gość: taki sobie Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 195.205.11.* 21.09.04, 10:56
        walka mojej obecnej z moim nałogiem:
        -czemu palisz??wiesz że palenie skraca życie??nie chcesz być ze mna długo,
        dłużej??
        -
        -
        -
        -A teraz przedłużyła pobyt w U$A mimo ze nie musiała, obiecywała że bedzie tak
        jak mówiła przy wyjeździe! z textem:po co bede wracać siedzisz w pracy i bede
        tak na Ciebie czekać do 16:(mimo że bardzo zadko sie spotykamy przed 17 bo ma
        zawsze jakieś zajęcia w domu. i jak tu zrozumiec waszą logike!!moja miłość jest
        chyba nieidoma!
    • Gość: suomi Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.range81-152.btcentralplus.com 18.09.04, 13:27
      text na rozstanie (SMS!!! o godzinie 00:52): "nie jestem zdolny do uczuc.
      powinienem pojechac do afryki i zajac sie glodujacymi dziecmi. nie trac na mnie
      czasu. pa."
      aha, wiem ze w tym samym czasie byl na imprezie...
    • Gość: maszka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 13:52
      wracam po dwutygodniowym pobycie u mamy, która mieszka w innym mieście.
      Pojechałam na tak długo, biorąc urlop w pracy, bo mama powaznie zachorowała i
      trafiła do szpitala. Pojechałam samochodem, żeby móc ją codziennie odwiedzać,
      bo szpital daleko. Wracam, a mój (obecny wciąż) jakiś małomówny, jakby urażony.
      Ogólnie - chłód. ( Nie lubi, jak tam jeżdże, tak mysle, choć nigdy tego nie
      powiedział) Ja zagaduję, coś podpytuję, ale widzę, że nie trafiam. W koncu
      pytam - czy ty się w ogóle cieszysz, że wróciłam? Może powinnam tam zostać? A
      on: jasne. Z kilku powodów: a - nareszcie będę miał samochód, bo bez niego
      ciężko. b - ktoś odciąży mnie od wychodzenia z psem, bo miałem go sam na
      głowie.

      !!!!!?????

      To było dwa dni temu. Potem niby jakoś milej i normalniej, ale wciąż to we mnie
      siedzi i zastanawiam sie co z tymi słowami zrobić?
      • ramm.stein Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 18.09.04, 14:10
        Chyba wyciągnąć konsekwencje :((
        Ale na pewno spokojnie o tym pogadać, może tak po prostu palnął, albo jednak
        chodzi o coś innego... W przeciwnym wypadku, no cóż... tego kwiatu pół światu...
        • Gość: maszka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 14:51
          nie ma jak pogadac. Wciaż chodzi naburmuszony. Acha - w trakcie mojego pobytu
          kiedy dzwoniłam usłyszałam jeszcze na moje na przykład pytanie - no i jak ci
          tam, w domku? Jego odpowiedź: cudownie! Taki spokój, nareszcie mogę sie skupić.
          A w dzien powrotu mojego, po 2 godzinach pobytu razem, po 2 tygodniach nie
          widzenia : wiesz co, ja dzis wychodzę na piwo. Tydzień siedziałem w domu i
          musze odreagować.
          Dodam, że wróciłam z grypą i opd razu musiałam się walnąć do łóżka z
          ferveksami, witaminami, cytrynami. Itp. Wyszedł, a cytryny i lekarstwa
          przywiozła mi koleżanka zawezwana przez telefon.
          Acha - zadzwonił z knajpy, w której odreagowywał, o 1 w nocy, żeby mi
          powiedzieć, że jest cudownie i świetnie się bawi. Żeby podzielic się ze mną
          dobrymi informacjami jak sądzę.
          Nie potrafiłam nawet na to odpowiedzieć, milczałam w słuchawkę, zatkało mnie (a
          nochal tez zatkany katarowo)Na co mój obecny rzucił: widzę, że nie najlepiej
          robię dzwoniąc do ciebie.
          Wrócił o 3 i poszedł spać do innego pokoju - żeby się nie zarazić.
          ?????????

          To chyba jakies słabawe dla mnie przesłanki?
          A na drugi dzień budzi mnie całując po łydkach

          ???????

          Mężczyźni - ja nie rozumiem
          • wiedzma_ple_ple Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 18.09.04, 18:02
            Mój ex chory umierający lezy w domu na L4. Dzwonię pytam jak się czuje - umiera
            po prostu. Stwidrdziłam ze zrobię mu niespodziankę i przywiozę mu coś do
            jedzenia po pracy bo sam mieszka to przynajmniej zje coś ciepłego. Po pracy
            jadę na drugi koniec miasta, ding dong do drzwi otwiera mój ex z miną
            ZDZIWIONĄ!!!
            Wchodzę a tu w najlepsze koleżanka mojego exa, (namiętnie próbująca mi go
            wówczas z resztą odbić) w skąpym podkoszulku w obcisłych gatkach, rozwalona w
            kuchni jak u siebie w domu, w najlepsze gotuje mojemu facetowi obiadek!
            Mozzarelka, pomidorki i makaronek bo przeciez lubi. Weszłam do pokoju żeby
            ochłonąć bo najpierw zgłupiałam. Po chwili wchodzi mój ówczesny i z zatroskaną
            minką mówi: Co tak tu sama kochanie siedzisz. Choć do kuchni bo obiadek już
            gotowy! Nie martw się to co przyniosłaś zjem jutro.

            O i jeszcze jedno chociaż to w wykonaniu znajomego.
            Wpada do mnie w niedzielę koło południa i od wejścia krzyczy żeby mu zrobić
            kanapki i dodaje:
            "Właściwie byłem na mieście i mogłem coś zjeść ale zbieram na zegarek..."
            Nie to że mu żałuję, niech je, ale tekstem mnie zabił na miejscu. Dobrze że
            daleko mieszka bo bym musiała gotować regularne posiłki zanim by nie zebrał na
            ten zegarek...:)))
            • maga19 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 18.09.04, 18:17
              To i mi się coś przypomniało :)
              1. Pierwszy nasz wspólny Sylwester 97/98, po trzech (!) miesiącach znajomości,
              wchodzimy na imprezę do klubu, dużo ludzi, tłoczno, więc i zatrzęsienie kobiet.
              Mój ukochany lustruje salę i mówi do mnie "Królową balu to Ty nie będziesz":/
              Jak sobie to przypominam teraz, to zastanawiam się jak to sie stało, że został
              moim ukochanym mężem ;)
              2. Już po ślubie. Po moich skargach, że chciałabym otrzymać kiedyś romantyczny
              bukiet kwiatów, wracam kiedyś do domu, a na stole pięć pięknych róż ładnie
              przystrojonych. Już się cieszę i dziękuję za ten poryw serca, a mój małżonek na
              to "Wiesz, właściwie nie chciałem Ci kupić bukietu, ale pani sprzedajaca
              kwiaty szła już do domu i mi zaproponowała i do tego przeceniła, więc kupiłem"
              3. A to już opowiadam wszystkim jako wzorcową historię :)
              Stoimy sobie z mężem na przystanku, pod wiatą, prztuleni, pada lekki deszczyk.
              Czuję, że robi się romantycznie i zaraz padnie coś takiego, jak "Kocham cię"
              lub "podobasz mi się" lub coś równie przyjemnego. A mój mężczyzna tak stoi,
              patrzy sie na mnie i mówi "Wiesz kochanie, chyba masz łupież"
              Nie ma to, jak męskie wyczucie taktu :)
              • facecja Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 19.09.04, 01:53
                podobna sytuacja do Twojej trzeciej, chodzi o parę moich znajomych

                romantyczny nastrój, ona nieśmiało zabiera się za wyznawanie uczuć, a
                on: "chcesz gumę orbit?"
              • Gość: qq Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.cust.tele2.fr 19.09.04, 19:57
                coz, podobno empatii mozna nauczyc, ale to ciezka sprawa
              • Gość: JAM Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.04, 21:11
                ale palant!
            • Gość: qq Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.cust.tele2.fr 19.09.04, 19:54
              Przykro mi moja droga ale mysle ze w pierwszym przypadku ktory opisalas to
              wymierzasz miecz w niewlasciwa strone. Byl chory, sam i w nedznej kondycji to
              skoro przychozi do niego znajoma ktora oferuje ze mu zrobi obiad to przeciez
              jej nie wyrzuci za dobre serce ( to ze byla nie znaczy od razu ze ja przywolal,
              skoro jak twierdzisz, pracowala ona intensywnie nad tym zeby Ci go wyhaczyc to
              mogla z wlasnej inicjatywy do niego zadzwonic i dowiedziec sie ze jest chory)
              Sama stwierdzilas ze chcialas mu zrobic niespodzianke, wiec tym bardziej nie
              musial liczc na pomoc z Twojej strony. Nie byo mnie przy waszej rozmowie
              telefonicznej, nie znam jej temperatury, ale widac gociu rzeczywiscie nie
              spodziewal sie pomocy z Twojej strony. To jak tatma dziewczyna byla ubrana to w
              koncu tez nie jego wina, nie on ja przeciez ubieral. Tekst ze sie nie zmarnuje
              zeczywiscie nie brzmi najepiej ale widac ze zrobilo mu sie glupio i
              rozpaczliwie ratowal sytuacje, nieporadnie, zgoda ale jakos probowal.
              Rozumiem ze poczulas sie glupio i zostala urazona twoja duma, nie jes to
              przyjemne, ale osodzac oscia od czci i wiary tylko za ten incydent jest lekka
              przesada. Ide o zaklad dolary kontra orzechy ze gdyby w chorobie kolega nie
              bedacy twoim facetem zaproponowal ze ci zroi obiad, to nie spuscilabys go na
              drzewo :)
              • Gość: NERMAL Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.icpnet.pl 19.09.04, 20:39
                bosh...milo gdyby jakis kolega kiedykolwiek chcial mi zrobic obiadek, gdy
                choruje...(detal:zaden na to nigdy nie wpadl:))...ale na milosc boska!nie sadze
                zeby musial sie rozbierac do gatek i podkoszulka!...jak pani opisana w
                historyjce:):):)i nie sadze zebys byl na tyle niemadry, zeby tego nie wiedziec
                i nie miec wyczucia taktu:)
              • wiedzma_ple_ple Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 22.09.04, 21:15
                Wiesz to ze sie z kimś jest to nie znaczy ze mozna z nim byc 24 h na dobę. To
                jak ja wyjde do pracy to to juz jest powod dla ktorego od razu moje miejsce
                musi zostac zapelnione przez jakas pindę?
                A poza tym sorry 30 letni facet powinnien juz chyba umieć zrobić sobie jeść..
                Ale masz racje, nie byl powod do rozstania - w końcu oczywiście nie jego wina,
                a ze tak akurat wyszło..cóż. Bylismy ze soba jeszcze dosc dlugo ku rozpaczy
                kuchareczki ktora diametralnie zmieniła po tym incydencie front szla juz po
                całości. I niech jej ziemia lekką będzie.
                A jeśli chodzi o reznegliżowanego pana który przyszedłby mi ugotować obiad to
                teraz już droga wolna zapraszam :)i masz rację za drzwi bym go raczej nie
                wystawiła - no chyba żeby przypalił... ;))) Pozdrawiam
          • Gość: Fema Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.b.pppool.de 18.09.04, 18:35
            sorry ale dla mnie to zwykly palant. Jest mily dla Ciebie, kiedy sam ma na to
            ochote, nie liczy sie z Toba i jest zwyklym egocentrykiem i egoista. Szkoda
            czasu na niego!!!!!
            • Gość: Fema to mialo byc do Maszki:) IP: *.b.pppool.de 18.09.04, 18:37
    • cotton77 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 18.09.04, 22:23
      W podróż poślubną pojechaliśmy do Włoch. Znajomi znajomych udostępnili nam
      dwupokojowe mieszkanie w miłej miejscowości nad Adriatykiem... Żyć nie umierać.
      Gotowaliśmy sobie sami i z wielką przyjemnością delektowaliśmy się włoskim
      jadłem, a zwłaszcza mój mąż, który we Włoszech był po raz pierwszy. Kupowaliśmy
      pyszne wędliny, sery, sosy...

      Któregoś dnia wracamy z plaży do mieszkania; w pewnej chwili mój świeżo
      poślubiony małżonek z romarzeniem wzdycha: "Hmmmmmmm"
      No to ja sobie myślę "Hmmmmm" (przypominam, że była to podróż poślubna, i
      dodam, że przed ślubem nie mieszkaliśmy razem).
      Za chwile słyszę znowu: "Hmmmmmmmm.....gogornzola"

      Ręce mi opadły.
      Okazało się, że wzdychał tak głęboko na okoliczność zawartości lodówki.

      PS. Od tej pory minęło dwa lata a ja go kocham jeszcze mocniej.
      Ale gorgonzolę znielubiłam.
      • inka28 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 18.09.04, 23:34
        Moje 22-gie urodziny. On: "tak mało, a jednocześnie tak wiele..."
        grrrrrrrr
      • Gość: qq Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.cust.tele2.fr 19.09.04, 20:03
        ojej ne bywa po prosu nie trafilas :) ale rozumiem ze niebawem nastapilo
        wlasciwe Hmmmmmm :) Drogie panie zdradze wam sekret, nawet najlepszy empata to
        nie Duch Swiety, ani telepata, wiec nie zawsze tafi za tym co akurat macie na
        mysli. Moze to i lepiej, co by to bylo jakby mogl podsluchac kazda wasza mysl?
        no po prostu zgroza :)
        • kryzolia qq - strasznie przynudzasz 20.09.04, 09:18
          brrrr
    • Gość: remi same jesteście sobie winne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 12:46
      te głupie teksty nie świadczą tylko o głupocie waszych partnerów ale i waszej.
      nie wierze, że facet z którym sypiacie tak nagle ni stąd ni z owąd zaczyna takie
      teksty walić. no chyba że najpierw seks, potem rozmowa.
    • Gość: ALEXA Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.chello.pl 19.09.04, 12:53
      czasy nazeczenstwa z moim ukochanym mezem (znajomosc z 1,5 rocznym starzem)
      romantyczna atmosfera,kolacyjka,swiece,popostu cudnie,pieszczoty,ja
      wspominam,iz bedziemy sie kochac w prezerwatywie poniewaz zapomnialam
      proszkow,on bardzo niezadowolony z grymasem na twarzy odpowiada "no nie ale z
      wlasna kobieta to bym chcial bez prezerwatywy"
    • Gość: remi wszystkie teksty podpadają pod jedną kategorię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 13:01
      nasuwa mi się jeden wniosek: facet z którymi jesteście nie kocha was za bardzo
      (lub wcale) i czasami zdarza mu się z tym zdradzić. i jego teksty w tym
      momencie uważacie za głupie. głupie to one by były jakby facet was kochał i nie
      umiał tego okazać, a tu w większości przypadków jest inaczej. w tej sytuacji to
      wy stajecie się żałosne.
      • Gość: .baba Re: wszystkie teksty podpadają pod jedną kategori IP: *.acn.waw.pl 19.09.04, 14:17

        Jesli chodzi o moj przypadek opisany na poczatku watku, to bym sie z TOba
        zgodzila.
        Facet mnie nie kochal, albo to co do mnie czul, bylo chore.Odkrylam to za
        pozno co najmniej o poltora roku, ze on jakis dziwny jest.
        Nie uwazam natomiast, ze wszystkie faux pas naszych obecnych czy bylych
        partnerow swiadcza o ich braku milosci czy naszej glupocie.

        Moj ukochany maz potrafi mi sprawic przykrosc, ale bardziej to z bezmyslnosci
        wynika niz ze zlej woli.

        I vice versa.Chociaz ja potrafie byc cholera.
      • Gość: qq Re: wszystkie teksty podpadają pod jedną kategori IP: *.cust.tele2.fr 19.09.04, 20:20
        Masz racje drogi remi. Tyle tylko ze to z czym walcza nasze drogie panie to
        dysonans poznawczy. Panie sa swiecie przekonane ze facet je kocha i ciezko im
        sie pogodzic z twierdzeniem przeciwnym, no bo zgodzenie se z takowym stawia w
        nie najlapszym swietle to w co wierzyly i ich obraz samych siebie. Trwaja tak w
        tej iluzi dopoty dopoki straty winikajace z jej podtrzymywania nie pzekrocza
        tych wynikajacych z przyjacia do wiadomosci rzeczywistego stanu rzeczy
        • kryzolia coś Wam sie pomieszało drodzy panowie 20.09.04, 09:26
          była fajna zabawa, którą niestety zepsuliście. Zrobił sie sąd. Każdemu zdarza
          sie wypalić coś głupiego, i my to rozumiemy.
    • Gość: yosarian@go2.pl miedzy Bogiem a Prawda IP: 83.16.133.* 19.09.04, 13:07
      Na stronach internetowych (jedyne miejsce, gdzie mężczyźni bezpiecznie, bo
      anonimowo, mają okazję się poskarżyć), można wyczytać, że uszczęśliwienie
      kobiety wcale nie jest trudne. Wystarczy tylko być dla niej: przyjacielem,
      partnerem, kochankiem, bratem, ojcem, wychowawcą, spowiednikiem, psychologiem,
      mechanikiem, elektrykiem, hydraulikiem, stolarzem, szoferem i tragarzem.

      Należy też być: sympatycznym; wysportowanym, ale inteligentnym; silnym, ale
      kulturalnym; twardym, ale łagodnym; romantycznym, ale męskim; dowcipnym i
      wesołym, ale dystyngowanym i poważnym; odważnym, ale misiem; zdolnym, ale
      skromnym; eleganckim, ale stanowczym; praworządnym, ale gotowym zrobić dla niej
      wszystko (np. skok na bank); rozmarzonym, ale ambitnym oraz wypłacalnym.
      Jednocześnie mężczyzna musi uważać, aby: nie był zazdrosny, lecz
      zainteresowany; pozostawiał kobiecie swobodę, ale okazywał troskę, gdzie była i
      co robiła oraz nie zapominał o najważniejszych rocznicach (urodzinach,
      imieninach, miesiączce, dacie pierwszego pocałunku).

      Uszczęśliwić mężczyznę jest o wiele trudniej, ponieważ mężczyzna potrzebuje: po
      pierwsze – seksu, po drugie – jedzenia.

      Niektóre kobiety czują się tymi wymaganiami mocno przeciążone.

      Wniosek: mężczyźni i kobiety mogą żyć zgodnie, ale pod warunkiem, że panowie
      ograniczą nieco swą roszczeniową postawę i dyktatorskie zapędy.

      ELIZA MICHALIK,gazeta polska
      • Gość: ALEXA Re: miedzy Bogiem a Prawda IP: *.chello.pl 19.09.04, 13:19
        ja z mojego meza jestem w stu procentach zadowolona,z ta prezerwatywe
        potraktowalam jako zart i obydwoje pekalismy ze smiechu,nie lubie demonizowac
      • Gość: Yogibaboo Re: miedzy Bogiem a Prawda IP: *.kastelik.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 23:22
        To jest po prostu boskie!!! hahaha, płaczę...
      • Gość: mia Re: miedzy Bogiem a Prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 22:53
        > Uszczęśliwić mężczyznę jest o wiele trudniej, ponieważ mężczyzna potrzebuje:
        po
        >
        > pierwsze – seksu, po drugie – jedzenia.

        mam nadzieję że jednak niektórzy mężczyźni mają nieco bardziej wygórowane
        wymagania.
        • Gość: niektóry Re: miedzy Bogiem a Prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 01:48
          tak - niektórzy potrzebują więcej seksu a inni niektórzy więcej jedzenia :)
      • Gość: KillBill Re: miedzy Bogiem a Prawda IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 14:35
        BZDURA
        Za wszystko najczęściej sama płaciłam i bardzo dobrze mi z tym.

        Tyle gadał, jak bardzo nie lubi tłumów i spotkańw PUB`ach, ze nie mialam odwagi
        zaprosic go na moje urodziny, i inne spotkania ze znajomymi go zabrać ...
        notabene, przez 2 lata ani razu nie złożył mi życzeń urodzinowych.
        Jeszcze umiał mówic o samochodach. Kiedys przy kawie stwiedził, ze za dużo
        mówię... zamknełam sie i nastała głucha cisza. Zapytałam sie "to moze Ty teraz
        powiesz cos do mnie" usłyszalam "a co mam ci powiedzieć". Łzy same naszły do
        oczu, bo było to przykre, a potem hasło "mała o co chodzi". Do tej pory załuję,
        ze nie pacnełam go w łep, że rozłączałam telefony i nie poszłam do znajomych do
        pubu obok .... oni mieli by o czym ze mną rozmawiać i moja gadka by im nie
        przeszkadzała.

        To ja za mojego ex nosiłam rzeczy, bo dla niego za trudno było wziąć 2 torebki
        i wieszak z marynarką, a 2-gi raz do samochodu to mu sie "nie chce schodzić"
        (ja miałam 60 l plecak na plecach, i jeszcze jakies siatki z podrecznymi
        rzeczami).
    • Gość: bata23 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 13:24
      Mąż mojej siostry, uważa, że kobieta nie ma prawa do własnego zdania, dla niego
      byłby to dyshonor gdyby ona ośmieliła się mu sprzeciwić, jeszcze do tego, nie
      daj Boże, przy innych ludziach- tak pouczał mojego chłopaka. Nigdy nie jeździ
      po nią do pracu, nawet jak o 22.00 kończy bo to za drogo, ale jest na każde
      zawołanie swojej mamusi.
      • Gość: Nil Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 18:57
        Niczego nie usprawiedliwiam i sam pewnie bym pojechał po żonę, dziewczynę, czy
        koleżankę, ale mój dziadek mawiał "żon moża mieć sto, a matkę ma się tylko
        jedną".
        • Gość: !!!!!!! Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 10:59
          Swietnie, to sypiaj z mamusią!!!!
          Kretyn!
          • Gość: m Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 5.2.* / *.kbn.gov.pl 21.09.04, 12:13
            Przyjdzie chwila, że same staniecie się "mamusiami" (teściowymi też) ;)
    • cashca Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 19.09.04, 13:58
      Były: napoczatku spotykalismy sie tylko dla sexu, potem zaczelo sie
      angazowac ,bylo milo dawal mi do zrozumienia ze jednak cos zaczyna do mnie czuc
      i w ogole-mowie:jestes dla mnie bardzo wazny chcialabym sprobowac byc razem jak
      typowa para ,ale jesli nie chcesz potrafie to zrozumiec,on:zrobilas cos od
      czego bialko mi sie w oczach scina,nie chce cie znac,oczekiwalem tylko
      zrozumienia a nawet tego nie dostalem...-nie pytajcie o co chodzi bo nadal nie
      wiem!

      Obecny:bylismy na spacerze i weszlismy na cmentarz ,chodzimy sobie czytamy
      napisy na grobach i on zauwaza pewna prawidlowosc,mowi"patrz kiedys bylo tak ze
      faceci BRALI sobie duzo mlodsze od siebie zony"(musze dodac ze ja jestem
      mlodsza od niego 8 lat)ja-"dlaczego mowisz BRALI jaby to mieso albo rzec była"?
      on-"bo ja tez sobie Ciebie wziąłem"

      ehh tyle tylko ze on zazwycaj zartuje mam tez nadzieje ze i to byl zart -ale
      jednak zabolalo troche..



      no nie powiem ale niektorzy z favetow to..ehhh dla niektorych to by mozna
      oswięcim jednak otworzyc.no nie?
      • Gość: baba Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.acn.waw.pl 19.09.04, 14:09

        Nie przesadzaj, tak sie kiedys mowilo...
        To troche staroswieckie, ale nie nma o co sie obrazac.

        Dlaczego nie wiesz, co takiego zrobilas ?
        Przeciez to chyba jasne- facetowi sie wydawalo, ze gra jest uczciwa- on
        potrzebuje dupy, Ty dobrego bzykania, a tu nagle Ty o jakis uczuciach...
        To nie fair bylo, nic dziwnego, ze sie zdenerwowal.
      • Gość: az Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 16:52
        świetne forum! gratuluje pomyslu :D
        a teraz moja historia:
        moj byly chodzil do klubu na impreze ze swoja byla dziewczyna. dowiedzialam sie
        o tym jak juz razem ze soba nie bylismy, widzac na stronie internetowej ich
        zdjecia. jak zapytalam dlaczego mi zaproponowal, stwierdzil,ze ja przeciez nie
        lubie takich imprez. nie chcialam isc. a dodam,ze ten klub polecily mi moje
        kolezanki i sama mu o tym powiedzialam :D to bylo zalosne z jego strony. od
        tego momentu nie zamienilam z nim ani slowa :/
        pozdrawiam
    • Gość: gosik79 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.iscnet.pl 19.09.04, 14:00
      opowiesc kolezanki: jej chlopak przyjechal po pol roku z ameryki, gdzie
      pracowal za dosc duze pieniadze(jak na nasze warunki) w jednej z wiekszych
      amerykanskich firm na stazu. kolezanka cala w skowronkach, czeka na prezent
      jakis, facet wczesniej wspominal o zareczynach itd itp....
      a on wypala do niej: no dobra kupie ci cos, moze odtwarzacz mp3 chcialas, ale
      ja tyle za niego nie dam, musisz sie stowe dolozyc heh;) - dodam, ze kiedy
      przyszedl dal jej kwiatki ktore dostala na imieniny jego siora dzien wczesniej:)
      • Gość: rtyu Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.toya.net.pl 19.09.04, 17:13
        Z kwiatkami niewypał rzeczywiscie, ale z tym odtwarzaczem to co? Wszystko Wam
        dorgie panie kupowac trzeba? Raczek nie ma zeby samemu na cos zarobic? Moze
        mial jej polowe pieniedzy dac od razu ktore zarobil?
      • Gość: mala Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.crowley.pl 21.09.04, 17:14
        szkoda ze ciebie nie było na stypie poznałabyś całą moją rodzine...
Pełna wersja