glupie teksty waszych bylych i obecnych...facetow

    • Gość: Greg Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 14:11
      Moze dla odmiany popis mojej Ex:

      Poszlismy razem na jakas impreze. Jako ze byla skladkowa, kazdy przynosil cos
      do zarcia albo picia. Ja kupilem piwo i winko, ona miala kupic jakies chipsy
      czy ciastka. Bylo calkiem przyjemnie. Jak sie rozchodzilismy do domow, ona
      nagle gdzies zniknela i po chwili przyszla z chipsami (rozpakowanymi), ktore
      kupila, a ktore zostaly po imprezce. W drugiej torebce miala jakies
      niedojedzone cisteczka...
      Wyslalem ja do domu taksowka, sam wrocilem autobusem i wiecej sie juz nie
      spotkalismy (po paru miesiacach znajomosci).

      pozdrawiam
      Greg
      • Gość: hmm Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 19:42
        Hmm, wiesz, za bardzo nie wiem, o co Ci chodzi!
        Jak chciała sobie wziąć te p*****lone chipsy i ciaska, bo była głodna :>, to
        niech sobie je bierze! Chyba nie tylko to zdarzenie było przyczyną rozstania.
    • mariolka99 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 19.09.04, 16:08
      Mój ex: dzwoni "alez jestem chorutki! Umieram! Gorączkę mam! Żyły mi się
      otwierają!" Mknę do niego, mierzę temperaturę...37 stopni...
    • Gość: kz Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.09.04, 16:13
      a moze faktycznie sluchalas idiotycznej muzyki i bylas taka debilna co? Pomysl
      ze oni moze mieli racje a nie Ty poza tym co to za pomysl zeby obsamrowywac
      swoich bylych...zalosne
      • Gość: axiii mała obserwacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 16:30
        Przykład zaobserwowany,
        panienka mieszka razem ze mną w bloku, ale słabo ją kojarzę nawet w widzenia....
        ciepły letni wieczór w lipcu, koło 8 więc jeszcze jasno, wychodzę z psem na
        spacer, stoi w klatce i rozmawia przez telefon z swoim chłopakiem i to głosno,
        przechodząc obok wszystko słyszę, jada na imprezę i facet każe jej czekac bo
        już z kumplem jedzie...
        panieka wyszykowana czeka przed klatką, w oknach "życzliwe" sąsiadki
        czas mija piekny nie przyjezdza mimo że powiedział że bedzie za minutkę
        no więc panienka zaczyna się niecierpliwić zaczyna się przechadzać tam i
        spowrotem wymachując w charakterystyczny sposób torebką,
        czas mija (minęło 15 minut) cisnienie rosnie - panienka w końcu wściekła - bo
        sąsiadki, a co gorsza kumpele patrzą dzwoni do lubego, ale ten pewnie wyłaczył
        komórkę i nie odpowiada...
        czeka jeszcze kwadrans, twarz koloru ciemnej czerwieni ale trwa na
        stanowisku....
        w końcu po półgodziny nie wytrzymuje - wybucha płaczem i ucieka do domu....


        Kto jest winny tej sytuacji? Pytanie gdzie panienka miała oczy biorąc takiego
        gościa?
        a może co mu zrobiła, że może z zwykłego faceta narodził się taki złośliwy cham?
        no bo nikt nie popełnia takiego świństwa bez powodu.....
        • ruda_szczurka Re: mała obserwacja 19.09.04, 16:47
          sytuacja musiała wygladac komicznie ;)
          ale bez pointy nie wiadomo czy to chamstwo/głupota bo przeciez facetowi moglo
          sie cos stac....
          • Gość: axiii Re: mała obserwacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 17:03
            to było chamskie zerwanie - wiem bo takie wieści "zbulwersowane" kolezanki z
            fałszywą troską szybko rozniosły - facet jechał na inprezę z inną i to jej
            znajoma siedząca w samochodzie doradziła taką formę zerwania
            o co poszło tego nie wiem....
            ale rzeczywiscie wyglądało komicznie, niestety nie dla niej
          • Gość: toffi@netvisao.pt Re: mała obserwacja IP: *.netvisao.pt 19.09.04, 18:36
            niestety większość facetów należy do infantylnej połowy dorosłych, jeszcze
            jedna komiczna sytuacja (teraz komiczna), jesteśmy w trakcie seksu very hard
            core, zmysły na sztorc, a mój obecny w pewnym momencie zrywa się i pędzi do
            lustra mówiąc "jezus maria mam okropne włosy!" Oniemiałam, a chodziło o to, że
            jak ma za długie włosy to w czasie operacji (jest chirurgiem)musi używać
            czepka, a nie toczka i toczek jest bardziej twarzowy...
        • Gość: remi Re: mała obserwacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 16:48
          > a może co mu zrobiła, że może z zwykłego faceta narodził się taki złośliwy cham
          > ?
          > no bo nikt nie popełnia takiego świństwa bez powodu.....

          ja właśnie stałem się z miłego faceta takim złośliwym chamem (co prawda w innej
          sytuacji i ona nie była moją dziewczyną). i czułem że to jest nieuniknione, że
          to jedyna sensowna odpowiedź na to co mnie spotkało ze jej strony. i od tej
          pory nie potrafię osądzać nikogo kto czyni zło. ona z pewnością nie ma takich
          dylematów.
          • Gość: Gorzki Re: mała obserwacja IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 21.09.04, 20:08
            Ha, rozumiem Cię....
            Ale ja się leczę ;) I nawet nie najgorzej mi idzie... jeszcze jakieś 15 lat i bedzie dobrze
      • ruda_szczurka glupie teksty facetów wpisujących się w tym watku 19.09.04, 16:44
        Nie rozumiem o co wam do cholery chodzi..?
        Urazona meska ambicja sie odezwala?

        remi napisał:
        "te głupie teksty nie świadczą tylko o głupocie waszych partnerów ale i waszej.
        nie wierze, że facet z którym sypiacie tak nagle ni stąd ni z owąd zaczyna takie
        teksty walić. no chyba że najpierw seks, potem rozmowa."
        kazdy na poczatku sie stara ale ilez mozna - po czasie czlowiek ukazuje swoje
        prawdziwe oblicze i uwierz, ze mozna sie bardzo rozczarowac. Same jestesmy
        sobie winne? moze i tak ale nie o to chodzi w tym wątku. To nie jest krzyk o
        pomoc ale spis zabawnych sytuacji i głupawych zdań płynących z ust poznanych
        przez nas panów.

        remi wypociny ciąg dalszy:
        "nasuwa mi się jeden wniosek: facet z którymi jesteście nie kocha was za bardzo
        (lub wcale) i czasami zdarza mu się z tym zdradzić. i jego teksty w tym
        momencie uważacie za głupie. głupie to one by były jakby facet was kochał i nie
        umiał tego okazać, a tu w większości przypadków jest inaczej. w tej sytuacji to
        wy stajecie się żałosne."
        Kolejny raz zwracam uwage na słowo "EX"
        dla wyjaśnienia (bo z tego co piszesz wynika, ze nie rozumiesz): "EX"
        znaczy "BYŁY". Poza tym dziękuje w imieniu swoim i koleżanek za podsumowanie.
        Ale wiesz co... wole być żałosna niz chamowata, jak cześć opisanych tu panów ;)

        kz napisał:
        "a moze faktycznie sluchalas idiotycznej muzyki i bylas taka debilna co? Pomysl
        ze oni moze mieli racje a nie Ty poza tym co to za pomysl zeby obsamrowywac
        swoich bylych...zalosne"
        dziękujemy za wpis i podbicie wątku. Tresc merytoryczna nijaka ale odpowiem:
        obsmarowywanie to by było jakbyśmy wpisywały imie i nazwisko każdego amanta. To
        co robimy to cytowanie ;) Załosny jest brak poczucia humoru, który wpisujący
        się tu panowie prezentujecie...
        Zycze wiecej dystansu do reprezentowanej płci i siebie samego.
        założ sobie taki sam watek o glupich tekstach kobiet na forum mezczyzna i ulzyc
        nadszarpnietej, meskiej ambicji. Jestem pewna ze czesc z nas dopisze chetnie
        swoje wyczyny bo widac, ze dziołchy potrafia i same z siebie sie ponabijac.
    • Gość: Czarna Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 16:53
      Witam :D
      Dzień Kobiet, feministyczne święto ;), rozumiem.... Ale zawsze jakiś tam
      zawyczaj, a w kazdym razie milo, jeśli się pamięta..
      Idę sobie z moim lubym przez Łazienki, spacerek, nawet dość romantycznie, w
      końcu stajemy na przystanku... Niedaleko jakaś starsza babuleńka handluje
      kwiatkami. Mój luby: "Wiesz, kupię Ci kwiatka, ale wybierz jednego, bo nie mam
      kasy"... Patrzę się na niego spod oka, bo kwiatki to temat tabu, rzadko nawet
      słyszalam to slowo i posłusznie wybieram jednego dyndającego tulipanka.
      Nic by się nie stało, rozumiem, nie kazdy ma kase, normalne, gdyby nie fakt, ze
      zadzwonilam do niego wieczorem. A on w tym czasie wesolutkim głosem
      poinformowal mnie,że...... własnie stoi z kolegami na piwie i to już chyba
      trzecie....
      Czy ja liczyc nie umiem, czy co??
      Pozdrawiam :D:D:D:d
    • martita503 buahaha 19.09.04, 17:07
      jenyyy, czytajac to mozna sie usmiac:))) a czasami poprostu wspolczuc - bo
      wyobrazacie sobie ze teraz ten gosc to wasz EX ale pewnei obecny kolejnej...
      takich powinno sie wyrywac jak chwasty...
      no coz mi tez sie paru trafilo, czasami to zart ... ale w kazdym zarcie cos
      jest...
      1) dzwoni byly (juz jako byly) czy nie pojde z nim na sylwka. mowie ze sie
      zastanowie, bo juz mnie ktos zaprosil. oddzwaniam do niego a ten mowi: "jutro
      Ci dam odpowiedz, bo zaprosilem jeszcze kaske i jolke i nie wiem co mi
      odpowiedza..." EX-nr1
      2) "ty to jesz raz dziennie. rano zaczynasz a wieczorem konczysz" EX-nr1
      <ciagle bil do mojego wygladu, a nie moge sobie nic zarzucic>
      3) "wiesz, to prawda ze puszyste sa bardziej wesole... ale nie czas na Marlin
      Monroe!" EX-nr1
      4) siedzimy w towarzystwie, troszke wyrwane z kontekstu ale mowi: "chcesz
      loda?? da sie zalatwic" EX-nr2 <niby zart, ale jakis niesmaczny>
      5) "wlasnie dzwonila do mnie moja byla. chce do mnie wrocic na nowych
      warunkach. ale wiesz, zastrzeglem sobie prawo do kochanki" EX-nr2 <wybuchl
      wtedy smiechem, a ja juz wiedzialam ze cos jest nei tak, po kilku tygodniach
      wrocil do niej>
      6) "jestes mieciutka jak kaczuszka" EX-nr3 <slodkie, ale nei potrzebne>
      7) przyjezdzam do "ukochanego" 150km ze studiow na weekend, pisze z pytaniem o
      ktorej bedzie. odp: "juz za pozno. jestem z kolegami." EX-nr1 <bez komentarza>
      8) "kocham Cie walnieta dziewczyno" EX-nr2 :|
      9) "ty masz sterczace?? chyba na czworaka.." EX-nr1
      10) po kolejnym BEZNADZIENYM seksie uradowany mowi: "ale teraz fajnie bylo,
      co?" EX-nr1 <taaa, rzeczywiscie buahahah>
      11) "...a dobra dziwka to taka ktora wszystko sama robi" EX-nr1
      12) "dobra, pij to i idziemy" <zaden ex, doszlo do jednej randki>
      13) "nie moge za duzo chodzic bo zedre sobie moje buty za 600zl!!" EX-nr2
      <chyba nie pasowalismy do siebie, bo ja mialam z rynku za 50zl:(()

      jak cos mi sie jeszcze przypomni to dopisze. poki co, ciesze sie ze jestem
      sama:)))
      • Gość: m Re: buahaha IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 17:34
        kolesie zeczywiscie kiepsy ale ja sie zastanawiam jak ty jestes...
    • ruda_szczurka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 19.09.04, 17:09
      Jeden z moich exów często wyjezdzal sluzbowo, znikal na kilka dni z mojego
      zycia. Zero telefonu czy smsa. Postanowilam przeprowadzic rozmowe i jakem
      pomyslala takem uczynila. Tlumacze kolesiowi, ze jest mi przykro, ze rozumiem
      ze zajety, ze to wyjazd sluzbow ale byloby mi milo gdzyby chos naskrobal smsa
      jak sobie o mnie w czasie rozlaki pomysli.. Ze nie wymagam ustawicznego
      kontaktu i 17 telefonow dziennie ale jak ma wolna chwilke, w ktorej sobie o
      mnie przypomni (biedactwo zalatane) to nichaj mi pusci choc sygnal.. Facet ze
      zrozumieniem kiwa glowa przez caly moj monolog, mina skruszona wiec naiwnie
      pomyslałam,ze dotarlo, zrozumial przekaz. Jakze mnie zdziwila odpowiedz: "no
      wiesz ja o tobie nie mysle bo chlejemy z chlopakami ale ustawie sobie budzik i
      jak zadzwoni to ci cos wysle. O ile bede w stanie"
      • Gość: Czarna Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 17:25
        bardzo zyciowe............. Znam z doświadczenia......
        • caprice83 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 19.09.04, 18:13
          Mój robi podobnie, ma jakąś awersję do puszczania sygnałów, ale tłumaczy się
          tyle że on własnie tego nie toleruje, że dla niego to dziecinne i taki sygnał
          wcale nie oznacza że o mnie myśli, a myśli niby bez przerwy;)
          Podobnie jest z dniem kobiet, on tego święta nie obchodzi.
          Z walentynkami jedynie dał się przekonać.
          • ruda_szczurka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 19.09.04, 18:21
            Moj obecny model jest wrecz idealny ;)
            Sam z siebie dzwoni, wysyła smsy nigdy sie o to nie prosiłam.
            Obchodzi wszystkie moje święta, kupuje kwiaty i prezenty - nawet bez okazji ;)))
            Po poprzednich doświadczeniach nawet nie przyszlo mi do glowy, ze wypuścili na
            rynek tak dopracowany model faceta. Wszytskie dotychczas były wybrakowane,
            popsute, zuzyte lub wyeksploatowane.
            Dziewuchy - ideały istnieją! Wprawdzie to nie jest masowa produkcja i malo tego
            ale da sie znalezc! ;))))
            • Gość: gosik79 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.iscnet.pl 19.09.04, 19:08
              moj tez:)) po przejsciach z facetem, ktory doprowadzil do powstania tego
              watku... generalnie na tle innych mezczyzn, moge stwierdzic ze 100%
              pewnoscia, ze nie ma takiego drugiego. gdyby tylko przestal sie czepiac, ze nie
              rozrozniam prawo lewo hehe:))<joke>
              kocham cie kochanie!
              • adams99 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 19.09.04, 19:12
                Alez kochanie - ja sie nie czepiam tylko czasami to jest smieszne.Na urodziny
                kupie ci 2 branzoletki.Na jednej bedzie napis LEWO a na drugiej PRAWO :)
                Ja ciebie tez kocham,cmok
                • Gość: adsz73 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.profiline.com.pl 21.09.04, 17:29
                  co bedzie jak zalozy odwrotnie ? ;-)
              • mycha70 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 28.09.04, 02:50
                Gość portalu: gosik79 napisał(a):

                > gdyby tylko przestal sie czepiac, ze nie
                >
                > rozrozniam prawo lewo hehe:))<joke>

                Mój się już przyzwyczaił, ja zawsze i tak pokazuję ręką, bo za dużo myślenia z
                kierunkami :)
            • martita503 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 19.09.04, 21:54
              heh, mi tez sie wydawalo ze mam idealnego. smski od rana do nocy, ciagle
              telefony ze teskni, ze kocha... dla mnie wszystko, rzucil kolegow - liczylam
              sie tylko ja. dobrze sie wsluchiwal w to co mowie, a na drugi dzien mialam to
              co lubie najbardziej - ulubiony jogurcik jogobella musli sniadanko winogronowy,
              blyszczyk rimmela brylantowy... kwiatuszki, robil dokladnie to co lubie i czego
              pragnie kazda kobieta - poswiecenia uwagi. chodzil na spacery pomimo iz koledzy
              dziwili sie ze on wogole umie chodzic (wszedzie samochodem) mowil rzeczy ktore
              lubilam sluchac, wiedzial co mnie bolalo w innych zwiazkach, jak zostalam
              zraniona - i robil wszystko tak zeby bylo slodko, pieknie i uroczo.
              wyrafinowany to on byl - wyczuc czego ktos pragnie i dawac to, po kawalku,
              rozkochac... i porzucic.

              przez miesiac zafundowal mi matrix ktorego nei zapomne do konca zycia.
              jak teraz ufac komukolwiek???
              do tej pory nie moge uwierzyc, ze to wszystko klamstwa...
              • Gość: paul Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 08:52
                Bardzo współczuję. Ja z kimś takim byłam dwa lata. Raz nosił na rękach i
                spełniał wszystkie marzenia, raz odtrącał i przestawał zauważać.
                ciesz się, że tylko miesiąc.
      • Gość: qq Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.cust.tele2.fr 19.09.04, 20:49
        buuhaha przynajmniej byl szczery i wykazal dobre checi, ale rozumiem ze boli,
        sorki
        • ruda_szczurka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 19.09.04, 20:53
          nie, nie boli tylko smieszy ;)
    • Gość: Czarna Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 17:31
      he :D
      Ja, ON i znajoma parka (przesympatyczna zresztą), wakacje, pierwsze razem, oni
      juz prawie 3 lata ze soba
      ON do mnie: "widzisz, ty to jesteś taki maluszek, a (nazwijmy ją) Marysia to
      kur** mercedes..... "
      Opadło mi wszystko, zawsze myślałam że jestem przynajmniej peugeotem 206....
      • Gość: Goja2 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.04, 17:56
        Ja tez mam taką znajoma parkę (juz od 4 lat małżeństwo) i kiedys ona go
        zobaczyła we pracy z niezwykle atrakcyjna blondyną - kiedy zapytała kto to?
        usłyszała: "no co ty! chyba nie jestes zazdrosna? przecież u takiej laski to
        bym nie miał szans!" -fajne nie?
        • danek5 Była żona i byłe... 19.09.04, 19:13
          Słuchajcie!!! Mój były mąż na pytanie, kiedy zacznie płacić alimenty (pół roku
          po rozwodzie nie raczył tego czynić, mimo że zarabiał 2-3 tys. a alimenty były
          dość niskie 300 zł), srwierdził oburzony, że nie wie o co mi chodzi, bo przecież
          jestem byłą żoną i mam jego byłe dziecko, więc mam sobie radzić sama. Uroczy palant.
          • Gość: JAM Re: Była żona i byłe... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.04, 21:44
            To z dzieckiem też się rozwiódł?
        • Gość: virtuallady Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.vline.pl 19.09.04, 21:49
          :( rzeczywiście dowalił hardcorowo
    • Gość: mary82 glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 19:17
      czytam wasze posty i choc nie mam podobnych wspomnien jest cos co choc uwazam
      za glupi tekst mojego bylego. Po jakims czasie bycia razem, romantycznego, z
      obu stron wydawaloby sie powaznego uslyszalam ze nie potrafi sie zaangazowac,
      nie wie czy mu zalezy. I moze nie uznalabym tego za taką ironie gybym nie
      pamietala naszych pierwszych dni, kiedy bylam nieufna.. i uslyszalam
      zapewnienie ze moge mu zaufac i mały żart: przecież nie zostawie Cie wykręcając
      sie sciema typu "nie dojrzalem do zwiazku".
      W sumie teraz czuje sie jak potraktowana jakąs rada z pisma CKM czy innego
      podobnego, gdzie dają facetom rady jak delikatnie zerwac z panna, tak by zwalic
      na siebie wine ale nie powiedziec prawdy.. sama nie wiem.. ale nie jestem w
      stanie uwierzyc w slowa "nie umiem sie zaangazowac", "nie dojrzalem do
      zwiazku". to smieszne, niestety dla mnie narazie jeszcze troche bolesne. no
      cóż, przykro.
    • Gość: gr Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.telprojekt.pl 19.09.04, 19:26
      czytam, czytam i zal mi was dziewczyny. czy wy macie pecha czy jeszcze nie
      doroslyscie do prawdziwych mezczyzn. ja jestem zajety ale moze spotkacie
      jeszcze jakiegos wartosciowego faceta, tylko starajcie sie nie patrzec na
      portfel, samochod, zawod, bo skonczy sie tak jak dotad.powodzenia
      • Gość: Czarna Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 20:06
        na temat tej dorosłości i podchodzenia do sprawy wylacznie materialistycznie
        naprawdę bym sie nie wypowiadala na twoim miejscu, jesli nie znasz sytuacji
        żadnej z dziewczyn....
        Jesli natomiast uwazasz sie za tak wartosciowego, to postaraj sie zejść trochę
        z wyżyn i ocenic sprawy realnie.
        Pozdrawiam.
    • Gość: kasica poznan Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.icpnet.pl 19.09.04, 19:49
      Moj maz tez jest burakiem. Niestety, ciagle jeszcze nie ex. Do tego ma super
      mamuske, która kiedys tak oto mniej-wiecej ze mna rozmawiala :

      ona: to jak wam sie mieszka razem? jak znosisz to balaganiarstwo Adasia?
      ja: <hahaha - usmiecham sie> faktycznie balaganiarz z niego okropny, wszystko
      rozrzuca. Ale powoli sie przyzwyczajam :)
      ona: on zawsze byl takim balaganiarzem <tu nastapila historia o Adasiu-
      balaganiarzu> Ale wiadomo, jedni dziedzicza takie rzeczy, inni inne choroby...
      Nie? hahaha...
      ja: <zaniemówilam z wrazenia>

      Wtedy akurat bylam po bardzo powaznej chorobie (prawdopodobnie dziedzicznej,
      ale badania genetyczne sa w toku jeszcze, wiec nie wiadomo) i omal sie nie
      rozplakalam, tak mi bylo przykro.
      • ruda_szczurka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 19.09.04, 19:54
        jezuuu
        nie dziwie sie ze cie zamurowało...
        Jak widać buractwo też jest dziedziczne.
        • Gość: facet Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.provider.pl 19.09.04, 21:10
          A ja chciałem być dżentylmenem i po zakupach wyciągnąłem z samochodu wszystkie
          sto tyś toreb paczek i reklamówek... moja luba chciała mi pomóc, ale uparłem
          się by zanieść samemu, a co! Ale miała ubaw jak na schodach mi się to
          posypoało! z 12 jajek w torebce ostało się ino jedno :)
    • Gość: ;) Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.provider.pl 19.09.04, 21:26
      Spotykalam sie kiedys z typowym umyslem scislym, dla ktorego liczyly sie fakty,
      przymiotnikow nie uzywal, niemalze wylacznie czasowniki. O komplementach mowy
      nie bylo.
      Jednego dnia... jednak.. powiedzial mi, ze "ladnie wygladam"
      Oniemialam. Coś mnie tknęło...
      Ja: Jto ci kazał tak powiedzieć?
      On: Kolega.

      Tak... rozbroił mnie maksymalnie.
      • Gość: facet Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.acn.waw.pl 19.09.04, 21:41
        Te wszytkie wasze wypowiedzi świadczą bardziej o was samych niż o osobach, o
        ktorych mowicie. O kulturze sie nie mowi, ja sie ma lub nie.
        • ruda_szczurka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 19.09.04, 22:09
          podobnie jest z poczuciem humoru.
          • Gość: LL Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.lubzel.com.pl 19.09.04, 22:44
            Drogie panie (tak po staroświecku brzmi, bo jestem dla Was stary)jesteście,
            wszystkie wspaniałe, Te co piszą z błędami też, bo taka juź nasza (ludzi)
            natura. A te "męskie" mądrzałki niech się wypchają ( czym chcą), Wam nie
            potrzebne są żadne rady, pisząc udowadniacie, że jesteście bardzo silne i każda
            na swój sposób mądra. Żyjcie długo, i proszę o jeszcze, jeszcze.........
            • Gość: remi zdrajca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 23:06
              i lizus (żeby nie powiedzieć dupowłaz). w szkole pewnie donosiłeś na kolegów...
              ty nawet nie wiesz jak babki są solidarne. i jak tu z nimi wygrać łamistrajku
          • Gość: szary_myszek Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 02:15
            niektórzy mają tylko poczucie :) wybacz im :)
    • coox Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 19.09.04, 23:57
      Czasami to aż mi się nie chce wierzyć, że to wszystko to prawda. Mam czasem
      okazje spotkac się z kolegą z byłej pracy. To prosty chłop ale ma bardzo dobre
      serce, w spornych sprawach potrafi być bardzo sprawiedliwy. Tylko że to jedna
      jego strona, wiele się zmienia gdy wraca do domu i musi zostać obsłużony przez
      żonę, która też pracuje. Ten typ mnie dobija chociaz bardzo go lubię. Jego
      stosunek do żony. Spotkaliśmy się kilka razy u niego na grillu, on jest panem
      dba o dom ma sprawy ważne, kolegów do piwa i do piłki nożnej. Jego żona musi być
      zawsze przy nim gdy tego chce. Jednocześnie ojciec rodziny, który ze
      zmartwieniem słuchał i był świadkiem jak rozpada się moje małrzeństwo. Staram
      się zawsze wykorzystać chwilę by porozmawiać z jego żoną, o jej problemach jak
      ciężko znosi kolejną ciążę itd. bo widzę że to jakieś dwa inne światy, które
      tylko ocierają się o siebie we wspólnym domu. I tak stoimy sobie na korytarzu w
      trakcie imprezy firmowej zaczynam rozmowę z Basią, on ma dosyć rusza w stronę
      sali łapie ją za szyje i lekko ciągnie ze sobą. "Basia idziemy" niby tekst nie
      głupi ale mało nie upadłem z wrażenia. Basia została ze mną jeszcze chwile bo
      jednak ma poczucie własnej niezależności. Nienawidzę takich jego zachowań, mimo
      to go lubię bo widzę wiele dobra w nim. Nie komentuje tez jego zachowania przy
      jego żonie, ważniejsza jest wtedy normalna ludzka rozmowa, każdy ma czasem
      potrzebę się wygadać. Smutno mi tylko i nie staram sie myśleć jak jest
      codziennie, widziałem tylko mały wycinek ich życia.
      Nie wiele pamiętam z tego co mówiła moja ex, prócz tego że jej przeszkadzam w
      życiu, bo tak nagle postanowiłem zostać w kraju z nią i z dziećmi że ona nie wie
      kiedy ma zmywać a kiedy nie itp. No i chyba to że jak nie będę przynosić więcej
      szmalu do domu to ona znajdzie sobie kogoś bogatszego. Wystarczało nam na
      skromne życie, ale tak nie mogło niestety być. No i to że po solidnym i jedynym
      ataku padaczki jak otworzyłem oczy usłyszałem "nie dosyć że nosze tego bachora w
      brzuchu to jeszcze teraz muszę się tobą opiekować" super powrót do
      rzeczywistości. Tak naturalnie to był dla niej szok jak i dla całej mojej
      rodziny siedzącej przy świątecznym stole i ja z gębą pełną sałatki, nie mówiąc o
      mnie, jak już doszedłem do siebie. Dla mnie to sprawdzian głębokości uczuć.
      Byłem jednak z nią prze kolejnych 6 lat. I nie ma na to racjonalnego
      wytłumaczenia. Bachor stał się wspaniałą, wrażliwą, już 10 letnią córką, która
      ma jaszcze 8 letnią siostrę. Nie odszedłem bo chciałem być ojcem i jestem nim i
      nikt mi tego nie odbierze.
      Nie posuwał bym się do oskarżania dziewczyn czy wypominania im gdzie miały oczy.
      Nasze płcie róznią się i to bardzo w pojmowaniu świata, sposobie wyrażania uczuć
      w samych potrzebach. Warto o tym poczytać bo to otwiera drogę do zrozumienia
      swojej i przeciwnej płci. Naprawdę trzeba się napracować, żeby sporo się
      układało w związku. Moja ukochana uwielbia chałke na sniadanie więc chodze po
      nią rano do sklepu, wstaję nawet gdy nie musze wstawć wcześnie. Przychodzę z
      pracy i robię obiad. Chodzę po nią do pracy gdy kończy o 21 robimy po drodze
      zakupy i jemy razem albo czasem jest niespodzianka i coś pysznego. Czasem ja nie
      mam ochoty podnieśc się sprzed telewizora (ale to ona ogląda mecze) więc ona
      robi kolacje herbatę. Czasem sprzątam ja, częściej ona, ale ja za to najwięcej
      czasu spędzam w kuchni. Rzucam w diabły film jesli ona ma ochotę coś zjeść.
      Zwycięzam za każdym razem gdy mówię sobie teraz powiesz że możesz wszysto rzucić
      i zrobić jej kolację. To super uczucie! A i ona mnie zaskakuje na kazdym kroku,
      zainteresowaniem modelarstwem, czytaniem gazet itp.Będąc mężem nigdy nie
      sądziłem że takie życie jest możliwe.
      To wszystkim na pocieszenie, że jednak są babeczki i faceci na których warto
      czekać lub cierpieć.

      • ramm.stein Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 20.09.04, 10:32
        Pozdrawiam Cię coox bardzo ciepło i dużo szczęścia!
        • coox Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 20.09.04, 11:26
          Dziękuję bardzo i z wzajemnością. Haben wir uns schon mal kenngelernt?
          • ramm.stein Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 21.09.04, 11:40
            coox napisał:

            > Dziękuję bardzo i z wzajemnością. Haben wir uns schon mal kenngelernt?


            Eeeeeeeee... Że co? Ich spreche Deutsch nicht sehr gut... Ja tylko słuchać
            Rammstein :)))))))))))))))))))))
      • Gość: equus Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 20.09.04, 18:09
        Od razu powiem, ze facet, ktorego tekst przytocze jest na ogol bardzo
        sympatyczny, mily i t p - same superlatywy. Ale kazdego powaliloby cos takiego:
        jestesmy na romantycznym weekendowym wypadzie, po super nocy, uprawiamy
        przemily poranny seks, nagle on pyta, bardzo rzeczowym tonem: "Nie mamy czegos
        zimnego do picia?"
        Myslalam, ze udusze go poduszka!
    • kaukazek Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 19.09.04, 23:58
      .......a bo ja taki juz jestem...
    • Gość: iko Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.04, 00:01
      dla mnie największym szokiem było gdy w trakcie rozmowy telefonicznej facet
      musiał na chwilę odejść od telefonu (by otworzyć drzwi cz coś takiego)i
      zapomniał, że ja czekam po drugiej stronie kabla!; tłumaczeniem było
      roztargnienie - czy to powinno mi wystarczyć? ech...
      • Gość: fany Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.pc.tek.pl 20.09.04, 01:23
        O kochance, po odkryciu ich 3-letniego romansu :
        "ona ci nie zagraża, ona nie nadaje się na żonę"
      • Gość: tusia Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 01:57
        Kilka scen z pięciu (czemu tak długo?) miesięcy z pewnym B.:

        1. Na dyskotece
        ON: idzie kupić sobie piąte piwo
        JA: może wystarczy tego piwa na razie, ledwo się trzymasz.
        ON: i tak po pięciu piwach tańczę lepiej niż ty na trzeźwo.

        2. Niedziela wieczorem. (Piątkowy i sobotni wieczór spędziliśmy na dyskotekach.)
        JA: Nie mam dzisiaj siły na szaleństwa. Wczoraj balowaliśmy do czwartej,
        przedwczoraj do czwartej. Jutro zajęcia od rana.
        ON: Jak ci się nie podoba, to pójdę z Kaśką. Chłopaki mówili, że ona daje się
        przelecieć pijanemu, nie to co ty. (Poszłam, o naiwna!)

        3. Przed wyjściem na urodziny jego kolegi
        ON: Umaluj się kiedyś bardziej wyzywająco, bo jak kumplom opowiadam, że lubisz
        ostry seks, to nie wierzą. Dziewczyna powinna czasem wyglądać trochę jak k***wa

        4. Pierwszy raz jedziemy do jego rodziców. Spotkanie ma być pod miastem, gdzie
        jego rodzice budują dom.
        ON: tylko sobie nie wyobrażaj, że ten dom będzie dla ciebie. Ja to znam te
        wszystkie, co to na dom lecą.

        5. Przychodzę do B. do akademika, a on z kolegą w pokoju ogląda pornos w
        komputerze.
        JA: (przerażona) Co to jest? Wyłączcie to!
        ON: (do kolegi) Wyłącz na razie, wychodzimy teraz. Wrócę o 23, to se pooglądamy
        razem do końca.

        6. B. planuje wyjazd na weekend do rodziców. (Studiowaliśmy razem, on był z
        innego miasta.) Trzy poprzednie weekendy spędzaliśmy osobno, z tego dwa razy on
        był w domu, a raz na wycieczce z kumplami.
        JA: Może zostałbyś ze mną tym razem?
        ON: Nie mogę, mama przygotowała mi kotlety i zupę do zabrania do Warszawy.
        JA: To może pojedź w sobotę, w piątek pójdziemy gdzieś?
        ON: I ty myślisz, że jesteś ważniejsza od kotletów? (serio!)

        7. B. pokazuje mi zdjęcia ze swojej studniówki
        ON: widzisz, to Beata, opowiadałem ci o niej. Byliśmy wtedy razem.
        JA: Byliście razem na tej studniówce?
        ON: Przed nie, ale po już tak. Zerwaliśmy trzy tygodnie później, bo nie chciała
        ze mną wskoczyć do łóżka. Z tobą też bym zerwał, jakbyś mi się trzy tygodnie
        opierała.
        (Jaka ja głupia byłam, że wytrzymałam tylko dwa!)

        8. Nie było go na zajęciach, więc zrobiłam mu ksero moich notatek i przyniosłam
        (nie prosił mnie wcale, chciałam mu ułatwić życie.)
        ON: (przegląda notatki): Nic nie mogę odczytać, strasznie bazgrzesz. Zadzwonię
        do Zośki, pójdziesz do niej i odbijesz jeszcze raz, ona ładniej pisze.

        9. Jesteśmy w mieście, on szuka prezentu dla ojca. Robi się późno.
        JA: Muszę wracać do domu. Nikogo nie ma, muszę wyjść z psem.
        ON: Najwyżej się sfajda na podłogę, to pościerasz. Kobiety i tak wiele więcej
        nie robią, tylko ścierają podłogi.

        10. B. uwielbiał wtrącać angielskie słówka do rozmowy. Okropnie mnie to
        denerwowało, bo się popisywał.
        JA: Nie musisz mówić "company", można powiedzieć "firma".
        ON: No pewnie, mam się dostosować. Ty byś się może z angielskiego podciągnęła.
        Po żadnemu nie sprachasz, a się wymądrzasz. Jak tak mówię, to przynajmniej
        słyszą, że umiem. (buc i palant!) (a ja znam trzy języki biegle, o dwa więcej
        niż on)

        11. Romantyczny wieczór w parku
        ON: Masz piękne oczy.
        JA: Podobam ci się?
        ON: Powiedziałem, że masz ładne oczy, nie wystarczy ci?

        12. Mam go już mocno dość i zaczyna mi się podobać ktoś inny.
        JA: Musimy porozmawiać. Nasz związek jest chyba bez szans.
        ON: (śmieje się): Nie powiesz mi, że chcesz ze mną zerwać dla takiego kretyna?
        Jak on ci się może podobać bardziej niż ja?
        JA: Chyba jednak tak właśnie jest.
        ON: No pewnie, jest ode mnie wyższy (B. miał lekkiego fisia na punkcie swojego
        1,72m) ale ja będę więcej zarabiał!(Ktoś Inny kończył medycynę, B. -zarządzanie)

        A teraz happy end: jestem z Kimś Innym od prawie trzech lat. Jest
        fantastycznie, myślimy o ślubie. Też miał swoje głupie teksty, ale giną w
        tłumie takich, o jakich marzy każda kobieta. Jedyny pożytek ze znajomości z B.,
        to że wiem, jakiego typu ludzi mam unikać (zadufanych w sobie biznasmenów lub
        prawie-biznesmenów, choćby cały świat był przekonany, że są fantastyczni).

        Wszystkim uczestniczkom forum życzę takiego zakończenia spraw damsko-męskich:)
        • Gość: kuzynka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 03:16
          Współczucia i gratulacje.
          Mój związek z takim chamem też trwał pięć miesięcy, ale to on zerwał:)
        • Gość: hieronim Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 03:17
          Zastanawiam się, jak to jest być takim prymitywem?

          Nie napisałaś, czy B. znalazł sobie kogoś. Pewnie tak?
          • Gość: tusia Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 03:19
            Owszem, znalazł i to szybko.
            A do mnie się nie odzywa i udaje, że mnie nie widzi, jak się mijamy gdzieś
            przypadkiem.
            • Gość: milka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.04, 04:34
              moja znajoma była kiedyś(krótko!) z gościem, który dał jej w prezencie tomik
              poezji, który dostał od swojej byłej i w którym ta jego eks dopisała ręcznie
              swoje wiersze.
              Inna moja koleżanka( raczej w typie chłopczycy, ale bardzo ładna) dostała
              kiedyś od kolesia któremu się autentycznie podobała walentynkę następującej
              treści: "Podobasz mi się , bo jesteś taka męska."
              haha
              • Gość: Smoczyca Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 15:34
                Stoje z kolega nad woda... Jest prawie, ze romantycznie, szczurek plywa po
                powierzchni akwenu... A on: "Ale Ty jestes meska!". Zwalilo mnie z nog...
              • Gość: charlie chaplin Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 212.244.166.* 20.09.04, 16:11
                Ja kilkanaście lat temu od swojej obecnej Żony (podkreślam) usłyszałem :
                gdybym ja przyprowadzała do moich rodziców wszystkch moich kochanków.......
                Ponieważ moja rodzina bardzo źle ją na samym początku oceniła, uniosłem sie
                honorem i brnąłem w znajomość ąż do końca. Po kilku latach bycia razem (
                czasami radość , czasami ból ąż do " serca w kawałkach" ) wzieliśmy ślub - to
                już była formalność. Ale blizny na sercu zostały, za to marzenia , te już nie
                do spełnienia wciąż chyba się tlą. Nie tylko faceci gadają i robią głupoty
        • Gość: 556 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 03:19
          Wszystkie baby to kretynki.
          • Gość: mixin Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.kentinstitute.nsw.edu.au / *.46.240.220.dsl.comindico.com.au 20.09.04, 05:02
            a to wszystko dlatego, ze obie strony zadowalaja sie byle czym (mysle tu o
            poziomie partnerow), nie wierzac, ze faktycznie jest szansa na kogos
            wartosciowszego, moze zrezygnowanie...
            no i niestety umyslowe lenistwo z obu stron, brak wychowania czasami, brak
            checi doksztalcania sie, jakiejs ciekawosci swiata;
            generalnie, zniesmaczenie.....
            wole wlasne towarzystwo, niz zmuszac sie do bycia z kims, mimo, ze ten ktos
            wydzwania, chce i jest nader reprezentacyjny... i strona materialna tez ok. nic
            od niego nie chce, nie chce tez polsrodkow, wiem, ze wczesniej czy pozniej
            zaczelabym go karac (nieswiadomie) za to, kim nie jest...
            wole byc uczciwa wzgledem siebie i niego....
            no, ale nie wiem co by bylo, gdyby doszedl stan chorobowy zwany zakochaniem i
            klapki na oczy, milosc slepa jest przeciez, i wiele wybacza....
            pozdro,
            Mixin
            • Gość: aaa Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 07:05
              he...głupie maja być?

              kiedy się rozstawałam z moim byłym ukochanym po jedenastoletnim pozyciu
              usłyszałam wiele ciekawych tekstów, ale jeden na zawsze przejdzie do historii.
              Podczas kolejnej próby namówienia mnie bym jednak zmieniła zdanie i z
              podkulonym ogonem wróciła do domu, kolega ex nie wytrzymał nerwowo i mi
              wywrzeszczał:
              - Ty tak nosa nie zadzieraj i nie podskakuj bo juz po drugiej przecenie
              jesteś!!!

              ...ok, dla porzadku dodaję - ja miałam wówczas latek 34, on 53.

              Ja bardzo proszę o podanie mi terminu pierwszej przeceny, bo od 2 lat pytam
              wszystkich i jakos nikt jednoznacznie nie jest w stanie podać tej daty...

              Miłego dnia życzę:))))
              • Gość: kinia Pierwsza przecena IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.09.04, 17:15
                z tego co wiem, to po 25.roku życia...
              • Gość: nauczyciel Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 21.09.04, 20:33
                Pierwsza to jak ma 16 lat. Druga jak ma 20. Trzecia - 30
                no to Ty jestes po 3 ;)
                • Gość: Jam Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.04, 22:38
                  a ty,po której jesteś?
        • Gość: biznesman bez uprzedzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 08:54
          tylko nie generalizuj. po przeczytaniu tego posta aż trudno mi uwierzyć że takie
          buraki chodzą po tym świecie. ale i minus dla Ciebie za to że się mu dałaś nabrać.
        • Gość: hieronim Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 14:49
          Z tym kotletem to niezłe
        • Gość: olla Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 212.106.158.* 20.09.04, 15:46
          powinnas dostac Nagrode..tacy kolesie nie sa warci ani poł dnia bycia razem...
        • Gość: KR$ Gratuluje... IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 20.09.04, 17:53
          Naprawde byliscie siebie warci... No ale tyle czasu spedzaliscie na
          dyskotekach - to w sumie nic dziwnego, nie? ;)


          Pzdr
    • Gość: girl like you Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 213.25.30.* 20.09.04, 09:02
      na poczatek kilka moich uwag. Kazdy wie ze w zwiazku najazniejsza jest aceptacja i oparcie. czytajac Wasze (a wlasciwie Waszych panow;) teksty szok mnie ogarnia. jak kochana osoba moze powiedziec "schudnij, bo przytylas ostatnio!" trochre delikatnosci Panowie, mozna przeciez inaczej. dziwie sie a sama to mam (co dzien (w innej wersji), ale o tym pozniej. Moglabym godzinani "obsmarowywac" Bylych. Ale nie chce Wam swiata burzyc;) Dodam tylko tekst faceta z ktorym (nie wiem czemu;) wciaz jestem. Powtarza to z czestotliwoscia 2x na spotkanie: "wez cos zrob, przytyj! jestes taka szczupla!" (co nalezy odczytac: przytyj-bedziesz miec wieksze piersi,lubie duze piersi!)
      • Gość: trzy Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 213.77.20.* 20.09.04, 09:38
        Jak czytam te teksty, to dziękuję Bogu za Mojego Kochanego Przyszłego
        Męża... :) Nigdy nawet na kilometr nie zbliżył się do najbardziej lajtowego
        tutaj tekstu ;)

        A to zaszłyszałam na ostatnim urlopie:
        ONA: No bo ty mi nie prawisz komplementów, nie kupujesz kwiatków, nie
        zapraszasz na spacery po plaży,nie przytulasz w towarzystwie...
        ON: O co ci chodzi? Że niby ja nie jestem kur*a romantyczny???
      • Gość: Nil. Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 19:51
        A to ciekawe, ja wolę szczupłe.... ;-)))
      • uzi4u Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 22.09.04, 23:19
        >> co nalezy odczytac: przytyj-bedziesz m
        >> iec wieksze piersi,lubie duze piersi!)

        Pic na wodę i fotomontaż
        Rozmawiałem jakiś czas temu przy ognisku (około 30 luda - znaczy się facetów)
        na temat właśnie preferowanych rozmiarów i praktycznie tylko dwóm facetom
        podobały się takie miss etiopii jak to teraz w modzie ... reszta zdecydowanie
        wolała kobiety które mają kobiece kształty - czyli na przykład pełne kobiece
        uda .....i wcale nie chodziło tu o biust DD ... jak to miło połozyć rękę na jej
        biodrze ....

        zamiast

        kładziesz rękę na jej domniemanym biodrze i syczysz z bólu po czym zapalasz
        światło i szukasz gdzie ono jest bo kobieta na biodrze ma kość jak skała i ani
        grama "mięska" .......

        kobiety ... nie dajcie sie zwariować .....

    • piotell Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 20.09.04, 09:59
      Skąd wy wytrzaskujecie tabuny takich pacanów? Trudno uwierzyć, że można być aż takim prymitywem (albo idiotą; nie wiem co gorsze)??
      • Gość: aaa ...skad się tacy biorą?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 10:22
        ...z tych cudnych, wspaniałych mężczyzn którymi sa na początku:))))...potem
        albo im się nudzi ten lukier, albo nam jakos filtry przestają działać
        poprawnie...cos tam kiedys było o tym ze miłość jest ślepa...

        moi drodzy, ale zeby lekko nie było. Pewna znajoma wkurzona na swojego męża tak
        powiedzmy definitywnie ryczała mi w słuchawkę:

        - I co on mi może co??? Powie że mam celulitis?? To ja mu powiem że sypaim z
        jego dwoma najlepszymi kumplami...

        Panowie, bójcie sie kobiet którym w końcu przestaje zależeć:))))
        • piotell Re: ...skad się tacy biorą?... 20.09.04, 10:39
          Diagnoza trafna, ale chyba nie w 100% przypadków (na szczęście). Opisywanych tutaj przykładów buractwa, chamstwa i generalnego upośledzenia umysłowo - intelektualnego nie przesłoniłby żaden filtr. Chyba że nie doceniam poświęcenia kobiet i ich wiary w dobre chęci facetów (jeśli istotnie tak jest to przepraszam :) chociaż nasuwa się tu słowo naiwność :)

          • Gość: aaa Re: ...skad się tacy biorą?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 16:42
            pewnie ze nie w 100...proszę jeszcze nie zapominac o postawie tak często
            spotykanej - "on jest pijak, cham i dziwkarz, ale ja to zmienię"...siłaczka
            jedna, no a potem dramat....
    • Gość: qwerty Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.09.04, 11:27
      ja-ty masz kogoś???
      ona-mam---ale on ma mniejszego.

      kazda kobieta to kurwa-----za mniejszą lub wiekszą kasę.
    • Gość: lila Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.cust.tele2.ch 20.09.04, 11:29
      Walentynki: mój ex przychodzi po pracy i wręcza mi uroczy obrazek z przytuloną
      parką i podpisem "kocham Cię" oraz mówi: Chcesz? Dała mi go dziś Asia, ale ja
      go nie chcę. Dodam, że Asia to "koleżanka" z pracy, z którą wcześniej mnie
      zdradził.

      Pewien słoneczny dzień. Wracam styrana z pracy do wspólnego mieszkania. W
      kuchni zastaję Jego najlepszą koleżankę z pracy gotującą w najlepsze.
      On: "wiesz przychodzą moi znajomi a Ty nie umiesz ugotować tego co oni lubią
      najbardziej"
      • Gość: girl like you Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 213.25.30.* 20.09.04, 14:20
        Lila skad Ty go wytrzasnelas? co za balwan!!1
        • Gość: lila Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.cust.tele2.ch 20.09.04, 16:29
          Były jeszcze lepsze teksty, ale już mi się nie chce do tego wracać. Najlepsze
          jest to, że nigdy nie rozumiał, dlaczego po takich "zajściach" płaczę lub
          zaczynam mieć do niego pretensje.
    • gerard100 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 20.09.04, 11:35
      a wiecie co ja odpieprzylem: oszukalem dziewczyne na ktorej naprawde mi zalezy
      bo nie chcialem sie z nia klocic. kiedys spotkalem sie z jej kolezanka u mojego
      kumpla w chacie oczywiscie do niczego nie doszlo naprawde ale nei dlatego ze
      ona nie chiala poprostu ja tylko sie chcialem wygadac i oszukalem z tym moja
      dziewczyne mowiac ze nigdy do zadmnego spotkania nie doszlo
      ale jestes dupkiem
      jesli macie jakies rady komenntarze bluzgi chetnie wyslucham wyslijcie je tylko
      na maila bakus2002@o2.pl
    • cashca Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 20.09.04, 12:17
      Planowalismy sobie seksik bo akurat hestesmy sami a czesto sie to sotatnio nie
      zdarza no i on mowi:"wiesz co?"
      ja :co?
      on:kocham Cie
      ja-(słodki usmiech i zalotnie-nawiazujac do tego co planowalismy):"i co
      jeszcze..."
      on-szorstko:a co bys jeszcze chciala?

      aaaa poszedl na papierosa ,nie moge tego zniesc najpierw mowi-planuje
      obiecuje ,zrobimy to tamto ,a potem jakby zapomnina,jak nie chce to po co w
      ogole zaczyna,nie znosze jak ktos ZACZYNA A NIE KONCZY!!!!!!!
      • Gość: Marcin Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 14:14
        Coz wspolczuje ci ,moze juz go nie pociagasz albo ma inna...
        Jesli sam planuje sex i zapomina o tym...zwlaszcza ze jestescie sami ...
        Moja kobieta na sex ma ochote zawsze czest czesciej niz ja ale wystarczy ze ja
        zobacze taka rozochocona i juz tez mi sie chce,najwazniejsza jest dluuuga gra
        wstepna -by ja zaspokoic i potem mnie ,
      • Gość: figo Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 25.09.04, 16:56
        czy Twój partner nie nazywa sie czasem Leszek Miller ?
    • aburida Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 20.09.04, 12:23
      Wątek zarąbisty!! Uśmiałam się jak rzadko kiedy!
      Moja przyjaciółka podczas studiów mieszkała z facetem, z którym była od jakiś 5
      lat, jeszcze od liceum. Któregos piatku postanowiła pojechac odwiedzić swoich
      rodziców na weekend, on został. Pyta się go czy ma jakieś plany na weekend, czy
      umówił się z kumplami itp., on, że nie, że zostanie w domu, bo zmęczony i w
      ogóle. Ona wyskoczyła u rodziców do knajpy ze znajomymi, dzwoniła, żeby mu
      opowiedzieć - nie żeby się tłumaczyć, ale jakoś tak - może z tęsknoty nawet.
      Pyta się go co on robi, on, że siedzi w domu.
      Ona wraca w niedziele wieczorem, opowiada mu jak było na imprezie i w ogóle, on
      że cały weekend siedział w domu.
      W poniedziałek wychodzą na zakupy. Tuż za rogiem spotykają kumpla. Kumpel pyta
      faceta mojej przyjaciółki:
      - No i jak ty w koncu wrociłeś z tej imprezy (pada nazwa dyskoteki oddalonej o
      dobre 100 km od miejscowości, w której właśnie się znajdowali)?
      Moja przyjaciółka nic się nie odezwała, wkurzona na maxa wysłuchała rozmowy do
      końca i za chwilę go pyta:
      - No i co ty zrobileś? Czemu mi nie powiedzialeś, że gdzieś byłeś?
      a on na to:
      - A bo zapomniałem...
    • Gość: adam Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 12:45
      DROGIE PANIE: to wy, decydujecie o tym jak was traktują faceci! A chamy... no
      cóż wszędzie się trafiają....Niektóre teksty i ja usłyszałem, tyle,że...OD
      KOBIET...więc...kajne różnica...
    • Gość: :) Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 13:01
      znajoma(bardzo zreszta nieudana para)slynela z "milutkich" tekstow,zwlaszcza w
      relacji ON do NIEJ:)
      oto jeden z nich
      w towarzystwie na jakiejs posidowie u niej w domu,ktos wlaczyl muzyczna stacja
      i akurat lecial najnowszy klip rozneglizowanej kolejnej amerykanskiej
      gwiazdki,ON wpatrzony w telewizor,malo mu jezyk nie wyskoczy...
      ONA:kotek,a czemu na mnie nigdy tak nie patrzysz?
      ON:bo ty nigdy nie bylas taka...taka...malutka
      -w sensie rozmiar kobiecej sylwetki w 21 calowym telewizorze:))
      • Gość: K. trochę pieniędzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 13:24
        Ognisty facet z Południa Europy

        1. Jesteśmy nad morzem. Romantycznie, idziemy wieczorem po deptaku. Kupujemy
        lody - on sam proponuje i za nas płaci (jeden z dwóch razy w historii). Jest
        ok. Następnego wieczoru on kręci nosem gdy mówię, że chciałabym się przejść tak
        jak wczoraj. "Wiesz, nie uśmiecha mi się tak ciągle wydawać pieniędzy".

        2. "Co byś zrobił, jakbyśmy wpadli?" "Na pewno bym się z tobą nie ożenił, no
        cóż, może bym ci wysyłał trochę pieniędzy"

        3. Jego zdaniem, kobieta nie powinna pracować. Pytałam, czy nie szkoda tych
        studiów, ambicji etc. Równie dobrze mogłaby rodzić dzieci tuż po maturze. "Nie,
        dzieci przecież powinny mieć wykształconą matkę"

        4. Spotykamy jego znajomych siedzących w kawiarni. Rozmawia z nimi ok. 10 minut
        nie przedstawiając mnie i nie proponując krzesła. Czterech kolegów siedzi,
        jeden stoi i z nim rozmawia, ja stoję obok. Potem dziwi się,czemu jestem
        zdenerwowana.

        5. "Jak dziecko będzie małe i przyjdą znajomi a dziecko narobi w pieluchę
        powiem: Kochanie, zajmij się tym" Na moją uwagę, że sam mógłby się tym
        zająć: "Czyba żartujesz, przecież to jest obrzydliwe i śmierdzi"

        6. A jak małe dziecko będzie płakać po nocach? I na to znajdzie się
        rada:"Przeprowadzę się do garażu".

        7. "To bardzo dobrze, że chodzisz do kościoła"."Dlaczego tak uważasz, przecież
        nie jesteż religijny?" "Bo to znaczy, że jesteś porządna"

        Ponadto był przekonany, że kobiety chcą faceta wykorzystać, oszukać i ograbić
        ze wszystkiego, co ma.



        • Gość: jola Re: trochę pieniędzy IP: 62.89.110.* 11.10.04, 15:27
          my chyba miałysmy tego samego chłopaka
      • wojtow Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 25.09.04, 08:11
        Przypomniało mi się gdy kiedyś kiedyś umówiłam się z asystentem na Olitechnice
        warszawskiej i akurat w tym czasie w auli głównej odbywały się targi minerałów
        i ja tam chciałam być (w Walentynki> Chłopak wybrał się ze mną, ale do środka
        wprowadził mnie jakimiś tajnymi korytarzami, bo wstęp kosztował 3 zł od
        osoby :) Wyszłam już bez niego - tragedia.
    • Gość: :) Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 13:16
      pozwole sobie umiescic jeszcze tekst jaki uslyszala moja kolezanka od swojego
      kolegi, gdy nadszedl juz poczatek konca znajomosci:

      kloca sie... ostro.. ona az gestykuluje
      mowi wreszcie: "Dobra, szkoda gadac... i tak to ja bylam dawca, a ty tylko
      brales" (mowi o emocjach)
      On: "Jak to bralem? Nie bylem tylko biorca! Dalem ci przeciez plyte"
    • Gość: łoś glupie teksty facetek IP: 150.254.112.* 20.09.04, 14:02
      Dla równowagi. Pani przede mną w kolejce do kasy w hipermarkecie, z pretensją do kasjerki: "Niech pani tak szybko nie kasuje, ja szybciej nie będę pakować!!!" No comment ...
Pełna wersja