glupie teksty waszych bylych i obecnych...facetow

    • Gość: przerażona Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.okis.pl 22.09.04, 15:15
      jestem przerażona tym co tu czytam zarówno wyczynami facetów jak i tym co
      prezentuja sobą piszące tu kobiety
      PAMIĘTAJCIE pisząc źle o swoich byłych krytykujecie też siebie, przecież coś
      was z nimi łączyło
      • Gość: gosik79 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.iscnet.pl 22.09.04, 15:35
        o mamo chyba sie schowam pod stol:) heh
        jest takie powiedzenie: czlowiek sie uczy na bledach
        • Gość: pani na L do gosik79 IP: *.238.93.10.adsl.inetia.pl 22.09.04, 16:06
          ROZPĘTAŁAŚ PIEKŁO.:)))))))))))))
          • Gość: gosik79 Re: do pani na L IP: *.iscnet.pl 22.09.04, 16:10
            heh taja jestem juz wstretna diablica;)))
            • ruda_szczurka Re: do pani na L 22.09.04, 18:47
              Gosik ja już dawno temu stwierdziłam, ze takie wspomnienia należałoby zaniesc
              do jakiegoś wydawnictwa i zarobic na tym kase! To byłaby najlepsza rekompensata
              za cierpienia przebywania z tymi wszystkim ex-ami, prawda..? ;)))
              Proponuje PWN lub WSiP ewentualnie jakieś inne edukacyjne :P
              • Gość: gosik79 Re: do pani na L IP: *.iscnet.pl 22.09.04, 19:36
                dobree!podpisuje sie obiema ręcami!łubu dubu!:D
      • ruda_szczurka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 22.09.04, 18:44
        Gość portalu: przerażona napisał(a):

        > jestem przerażona tym co tu czytam zarówno wyczynami facetów jak i tym co
        > prezentuja sobą piszące tu kobiety
        > PAMIĘTAJCIE pisząc źle o swoich byłych krytykujecie też siebie, przecież coś
        > was z nimi łączyło

        jeszcze jeden taki wpis i puszcze pawia...
        moralizatorka sie znalazła...
        • kryzolia też !!!!!!!!!!!!! 28.09.04, 13:43
          !!!!!!!!!
    • Gość: bi Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.113.203.62.cust.bluewin.ch 22.09.04, 15:38
      Swietny watek!!! Usmialam sie na maksa :) Dzieki.

      Dorzuce jednego z moich bylych (na ktorego z pewnoscia musialam sobie zasluzyc
      sadzac po niektorych postach ).

      Jakis super skapy to on nie byl, zarabial niewiele wiecej ode mnie, nie
      rozpuszczal mnie prezencikami czy innymi pierdolkami (co nigdy nie bylo dla mnie
      problemem). Musze dodac, ze ja nie mialam / nie mam oczekiwan, ze facet ma za
      mnie placic, a wrecz ja place za niego jak jest taka sytuacja.

      Oboje bylismy wtedy zakochani w sobie, bylo cudownie, slodko i ogolnie ten okres
      milo wspominam mimo, ze sie zdarzaly jakies drobiazgi, ktore mogly mi troszke
      wczesniej oczy otworzyc (ale niekoniecznie, bo w okresie maslanym trudno o
      obiektywizm).

      W tym to maslanym okresie, po kilku miesiacach intensywnej znajomosci,
      pojechalismy na wakacje do jego rodzicow. Nic bardzo ekscytujacego, ale to byl
      moj pierwszy wyjazd do Anglii, wiec oczy szeroko otwarte z wrazenia itp.
      Oczywiscie, zabralam ze soba kupe kasy, zeby nikogo nie naciagac. Ex polecial
      kilka dni wczesniej, zeby sie nacieszyc rodzinka sam na sam. Ja musialam sama
      nakolowac, zeby dojechac do nich. Nieduze miasto w East Anglia, wiec trzeba sie
      bylo troche poprzesiadac etc. Wszystko ok, dla mnie to jakas przygoda,
      samoradztwo etc, wiec nie przejmowalam sie tym dopoki mi nie wyjasnil dlaczego
      po mnie nie wyjechal ani nie chcial mnie odwiezc na lotnisko: wielkie zdziwione
      oczy (tym razem jego) ze mi to nie przyszlo do glowy – “toz to by byl calkiem
      zbedny wydatek”. Zamurowalo mnie I poczulam sie lekko smieciowato. Brniemy
      dalej….po 2 tygodniach pobytu (zostaly jeszcze kolejne 2) bez zadnych ceregieli
      powiedzial, ze od tej pory mam placic za mieszkanie i jedzenie 40 funtow tyg.
      Kolejny szok, szczegolnie po tym jak on byl traktowany u mnie w domu (mieszkalam
      z rodzicami) – pomieszkiwal, jadl I nikomu do glowy nie przyszlo, zeby mu kazac
      placic za cokolwiek. Co wiecej, bedac u jego rodzicow jedlismy tez dosc czesto
      na miescie I ja placilam rowno.

      Przy zerwaniu (po 2 latach zwiazku), dowiedzialam sie, ze zawsze lecialam na
      jego kase!!! Tu juz nie wiedzialam, czy sie smiac czy plakac.
      • Gość: adsz73 teksty laski z netu IP: *.profiline.com.pl 22.09.04, 16:26
        spotkalem sie kiedys z laska poznana w necie, rozmawialismy o tym, jak kazde z nas spedzalo ostatniego Sylwestra:
        ona: bylismy ze znajomymi w gorach
        ja: i jak wygladalo tam powitanie nowego roku ?
        ona: nie wiem bo spalam
        ja: (zdziwiony) spalas ???
        ona: (calkiem na powaznie) no a co sie robi w nocy jak nie spi ?

        innym razem opowiadala historie jak to w liceum z kolezanka zrobily falszywy nekrolog pani nauczycielki i porozwieszaly po miescie - bylo to dla niej bardzo zabawne - mnie sie jednak zupelnie nie spodobalo :-/

        bylo jeszcze pare innych glupich tekstow ktorych nie pamietam
        na szczescie nie mialem ochoty na kolejne spotkania :-D

        teraz mam wspaniala, normalna zone (tez zreszta poznana w necie) i jestem bardzo szczesliwy :-)
      • Gość: wika Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 22.09.04, 17:14
        No nie,ale numer!!Gdzie tacy faceci sie chowaja?Az nie wiadomo,co napisac :)))))
        Moj ex powiedzial tylko,zreszta przez telefon,ze to dla mojego dobra musi mnie
        zostawic,bo on wlasciwie nie jest dla mnie,ale zebym nie plakala zbytnio,bo
        moze jeszcze wroci :))))pozdrawiam wszystkich
        • Gość: megan Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 22.09.04, 20:53
          hahahaha...mam nadzieję,że nie płakałaś zbty mocno... w końcu MOŻE
          wróci....hahaha, nic dodac nic ująć
    • Gość: idi Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 217.96.70.* 22.09.04, 18:03
      • Gość: beta Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.man.bydgoszcz.pl 22.09.04, 19:15
        jedno z pierwszych spotkań. On za rączki chwyta, przytulać chce, no ale ja
        wolałabym porozmawiać. Ale rozmowa nie idzie, on tylko "tak" lub "nie". Badam,
        co go może interesować, i strzelam: - "Lubisz czytać?" On: - "Tak". Ja, już
        wnerwiona:- "A co lubisz czytać?" On, po długim milczeniu: - "No...
        tego...te...no...a, wiem...książki...i te...no...gazety"

        I to było na tyle ( naszej rozmowy i przyszłego związku, oczywista).
    • Gość: xyz Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 20:06
      Moja koleżanka jest położną. Przywieźli jej rodzącą kobietę. W czasie, gdy
      koleżanka badała kobietę i przygotowywała wszystko co trzeba, mąż rodzącej
      siedział w tym samym pomieszczeniu przy oknie i czytał gazetę. W pewnym
      momencie facet pyta się: Proszę pani, ile to potrwa?
      Koleżanka: Nie wiem, różnie bywa, od kilku godzin do dwóch dni..
      Facet, z lekka wkurzony: proszę mi powiedzieć ile to potrwa bo o dwudziestej
      jest mecz!!!

      (Dla dociekliwych: tak, kobita sprężyła się i urodziła przed dwudziestą)
      • Gość: Ralfik Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 22.09.04, 20:48
        a ja myslem ze lubie pilke nozna ;)
      • Gość: krokodylica Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 20:59
        miałam eksia na przechowaniu, bo go w domu rodzinnym nie chcieli:

        1). wyjeżdżając zostawiłam mu forsę na jedzenie, bo był bez grosza, a z lodówki
        już wszystko wyżarł - kiedy wróciłam , zrobił mi drakę o to, że zostawiłam "dom
        bez chleba".

        2). po kilku tygodniach, kiedy zaczęłam temat jego wyprowadzki: "daj mi 300 zł
        na pokój, to się wyprowadzę... no jak to, dlaczego? - bo ty masz, a ja nie mam
        i co, myślisz, że w życiu wszystko ci się należy?!"

        3). "żaden facet z tobą nie wytrzyma, wszystko sama umiesz zrobić"
        ... noo, to mi dało trochę do myślenia, bezradność ma swoje
        uroki ;)

        4). pan wpadający na luźny seks: "gdybym nie mógł postawić samochodu pod oknem,
        tobym rzadziej przyjeżdżał..."
        • Gość: baba Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 21:37

          I co, dalas mu te 300 zl ?
          I tak by Ci sie oplacilo pozbyc sie pasozyta...
          Kiedys to mi sie w glowie nie miescilo, ze moga istniec podobni faceci.
        • Gość: facet Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 05:49
          a czego sie spodziewałas po panu wpadajacym na luzny seks?był szczery...mogl
          dodac ze wpada tak czesto bu mu sie bardziej kalkuluje niz burdel...tekz byłby
          załosny ale [prawdziwy- sam tak wpadałem tyle ze oczywiscie nizczego takiego
          nie mowiłem- ale bardzo sie cieszyłem bo za 100 bo w burdelu jest 1h z
          przechodzana prostytutka a ja miałem za stowe na martini i taksowke i cała noc
          uzywania ile i jak chciałem w udanym układdzie bez zobowiazan i rano albo ona
          mnie wiozła albo brałem taksowke...a najbardziej zajebiste było to ze bywa w
          miesie tylko na weekendy:)ale zeby nie było to ja z kolei uratowałem
          jej...małzenstwo...:)
      • Gość: Mjollnir Mądry tekst dziewczyny IP: *.hist.uni.wroc.pl 23.09.04, 12:50
        Słuchajcie dziewczyny, nie wszyscy faceci są tacy źli.
        A tak dla osłody napiszę tekst jaki rzuciła laska mojemu kumplowi, który był w
        niej bardzo zakochany.
        "Nie możemy być razem bo jesteś idealny"
        Od tej pory mam kumpla w telefonie pod nazwą "Idealny Artur"
      • Gość: kösliner Tekst może nie, ale zachowanie... IP: 195.136.30.* 24.09.04, 11:15
        A już myślałem, ze mój brat jest jakimś wyjątkiem.
        Gdy jego żona rodziła (szpital w Niemczech) dał jej komórkę aby zadzwoniła a
        sam poszedł do innej sali oglądać skoki Małysza i Hannawalda.
        Przyznam, szczęka opadła mi z wrażeniagdy usłyszałem późniejszą relację.
    • monia24-80 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 22.09.04, 22:01
      najbardziej rozwalaja mnie nie glupie teksty, ale to ze kazdy zmoich facetow
      plakal!!!uwazam ze nie ma nic bardziej zalosnego, dodam ze zaden z nich nie
      mial powaznych powodow do placzu tzn, nie umarl mu nikt nie byl chory nie
      przezyl niczego tragicznego.pewnego razu moj byly postanowil ze mna zerwac
      poniewaz znalazl sobie inna, spodziewalam sie tego bo od dluzszego czasu nie
      bylo dobrze miedzy nami. siedze u niego i licze ze w jakis sposob mi wyjasni ze
      porozmawiamy. a wtedy facet zaczyna plakac ze "jemu sie skonczylo i wypalilo,
      ze on o dluzszego czsu kocha inna ale nie wie czy ona go zechce buuuuu"dodam ze
      bylismy ze soba dwa lata!!!
      wyobrazcie sobie faceta 1,90 wzrostu zachodzacego sie jak male dziecko, ktoremu
      z placzu robia sie banki w nosie!!!
    • Gość: wiertarka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 23:04
      "Bo tobie wciąż przeszkadza, że ona (jego była) wciąż mi się podoba" (zdanie
      wypowiedziane w brzmieniu "jakaś nienormalna jesteś"
      • Gość: Jasna Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 23:35
        Chłopak (ex) mojej przyjaciółki zawsze od niej żądał, żeby ściągała buty przy
        wchodzeniu do jego domu, bo jego mama pastuje podłogę. Ona posłusznie ściągała.
        Ale raz, przed impereza, kiedy miała przyjechać do niego i pomóc mu się fajnie
        ubrać (to był jego pomysł) uprzedziła go, że tym razem nie będzie mogła
        ściągnąć butów, bo ma takie białe atłasowe spodnie, że bez butów na obcasie
        nogawki sobie przydepta. Na to on nic nie powiedział. Ona przyjechała, a on w
        drzwiach do niej, żeby buty ściągała. Ona odpowiedziała, że nie moze i że już
        mu tłumaczyła dlaczego. A on na to, że pytał mamę, ale mama powiedziała że i
        tak ma ściągnąć.
        Nie wpuścił jej wtedy do domu.
        Jakieś 6 godzin później nie byli już parą.

        Oboje mają po 26 lat :)
        • Gość: nutka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 18.10.04, 11:00
          Co za buc :))))
          • Gość: ruda71 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 217.153.35.* 19.10.04, 08:42
            Mój były po kilku latach spędzonych razem, stwierdził: "między nami wszystko
            sie układa, jest tak dobrze, wszytko w najlepszym porzadku, że jak pomyslę, że
            tak mogłoby by byc do końca, to ja nie moge.... - odchodzę" i poszedł.....
        • Gość: xxxx zwyczaj sciągania butów przez gości to w ogóle... IP: *.cst.tpsa.pl 04.11.04, 09:10
          WIOCHA. U nas to normalne. Żenada !
    • m_m78 Pierwsze pytanie faceta na pierwszej randce :) 22.09.04, 23:49
      Podobno zaczął rozmowę od zapytania się: "Czy znasz angielski?" . PODOBNO.
      • conveyor Re: Pierwsze pytanie faceta na pierwszej randce : 23.09.04, 02:19
        Dobrze ze nie spytal, o francuski...
        Twardy watek :DDDD

        ------------------
        Forum bez cenzury
        Prawdziwy Mężczyzna
    • Gość: joy Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 02:31
      Hehe, no prawie wszystko przeczytałem i jazda :) Gratuluje pomysłodawczyni tego
      wątku:) Aby nie być pasożytem co tylko korzysta dorzuce historyjke o moim
      subtelnym i czułym dla swej przyszłej żony koledze (mam nadzieje, ze tu nie
      trafi :))
      Luty, popadało (deszczu) a wieczorkiem mrozik. Jednym słowem ślizgo jak diabli.
      Stoje z jednym kolesiem, rozmawiamy a w naszym kierunku nieuchronnie zbliża się
      nasz wspólny kolega z swoją przyszłą ale już ciężarną żoną. Laska to już
      naprawde bardzo wysoko i dni ją chyba dzieliły od terminu porodu. Dodam
      jeszcze, ze jakoś tak się złożyło, iż nie znaliśmy wybranki jego "serca" (tak
      naprawde to przypadkiem nadziała się chyba na jego penisa... no dobra bo
      odbiegam:)) Tak więc zbliżają się, są już tuż tuż i nagle ta laska perfidnie
      się poślizneła i naprawde dramatycznie wyrżneła na plecy aż jej oddech zabrało.
      A nasz kolega a jej troskliwy przyszły mąż - "No to mi kurwa obciachu narobiłaś
      przy kolegach - wstawaj!!!" Żeby było śmiesznie do głowy mu nie przyszło aby
      jej pomóc się pozbierać (w końcu od czego ma się kolegów?:)). Kiedy juz jakoś
      staneła na nogi z łzami w oczach, jakby nigdy nic nam ją przedstawił :) Zdaje
      sobie sprawe że to lajcik ale nic innego nie mam :)
      • Gość: facet Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 05:54
        a jaki z tego wniosek?panny oszednie gospodarujcie swoimi wdziekami...:)
        • Gość: joy Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 13:36
          I w drugą strone też. W tym konkretnym przypadku ta laska kolesiowi w
          małżeństwie tyle poroża przyprawiła, ze łosie na alasce razem wzięte tyle na
          głowie nie noszą :D
      • erba Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 23.09.04, 19:06
        Gość portalu: joy napisał(a):

        Zdaje
        > sobie sprawe że to lajcik ale nic innego nie mam :)

        lajcik???? jak to przeczytałam to pierwsza myśl: "boszszszsz jaki buc i cham,
        że też tacy chodzą po ziemi i jeszcze kobiety maja"
        • Gość: joy Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 17:36
          W porównaniu z niektórymi tekstami jakie tu przeczytałem to lajcik :)
          Aczkolwiek oczywiście nie przecze, że buc i cham :)
    • Gość: bi Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.251.77.83.cust.bluewin.ch 23.09.04, 09:31
      Przypomnial mi sie kolejeny tekst.

      Musialam przejsc nieduzy zabieg wybitnie kobiecy, niezbyt tani, nie zwiazany z
      wpadka.
      Rozmowa z bylym (po blisko 2 latach bycia razem):

      ja: moze bysmy podzielili sie kosztami zabiegu?
      on: ???????????? ale jak to? dlaczego?
      ja (cierpliwie jak do dziecka): tak sie sklada, ze jestesmy za to razem
      odpowiedzialni, jestesmy para i wydaje mi sie to naturalne, ze oboje sie dokladamy.
      on: No nie wiem.... Wiesz, jakbym sie dolozyl to by stanowilo precedens!

      Nastepnie, reakcja na moje zszokowane spojrzenie i w koncu lzy (bez baniek w
      nosie :))
      ....ok, daj mi pare dni, zebym sie zastanowil...


      Jak mi sie to teraz przypomina, to rycze ze smiechu.
      • Gość: Kasia O Grzesiu IP: 217.97.134.* 23.09.04, 09:55
        a mnie się jeszcze przypomniało i tu dołączam do grona tych wyklętych
        wstrętnych materialistek, którym nie chciało się zarabiać:
        TŁO: Rozstaję się z ukochanym, ponieważ na mnie pasożytuje i mnie zdradza: ja
        wynajmuję mieszkanie i je opłacam, utrzymuję dom, a jego stypendium
        doktoranckie starcza na cztery dni, głownie wydaje je na imprezy, dużo pije.
        Wreszcie kiedys po powrocie do domu zastaję ślady po jakiejś panience w naszym
        łóżku. Żądam, żeby się wyprowadził. On: histeria, płacz, "nie możesz mnie
        wyrzucić jak psa, przeciez się kochamy" itp. Po trzech tygodniach szarpaniny
        wreszcie się wyprowadził, ale po powrocie zza granicy zastaję w domu dłuuuuuugi
        list. Ukochany przekonuje mnie, że pokaże mi fiordy Norwegii, przejdzie ze mną
        Orlą Perć, będzie ze mną wędrował po stepach Australii, bo jesteśmy dla siebie
        stworzeni etc. Miłość wszechczasów, miłosne westchnienia itp.
        A na końcu: "P.S. Biorę 20 zł, mam nadzieję, że się nie gniewasz"
        Druga historia o tym samym panu z czasów trwania związku: byliśmy na imprezie,
        wrócilismy nad ranem. Budzi mnie rano i chce śniadania. Mówię, że głowa mnie
        boli, muszę się jeszcze trochę przespać. On na to, że on się już obudził i jest
        głodny. Sugeruję mu więc, żeby sam zrobił śniadanie. Leży chwilę w łóżku,
        wreszcie wstaje, ubiera się i wychodzi. Byłam przekonana, że poszedł po bułki,
        ale długo nie wracał. Po południu okazało się, że się na mnie obraził i poszedł
        do maaaamy.
        • Gość: Adam_B Re: O Grzesiu IP: *.jelonki.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 22:28
          Łojezu. Ten numer ze śniadaniem, to masakra. Nawet ja, kuchenne beztalencie,
          potrafię zrobić sobie choćby jajecznicę na śniadanie. :o)

          Dziewczyny, niektórzy z nas bywają mili, serio ;o)))
          • Gość: TT Re: O Grzesiu IP: *.eranet.pl 24.09.04, 08:56
            powinieneś zastanowić się nad słownictwem..... zdaje się, że nie bardzo wiesz,
            co mówisz; miły pewnie jesteś, skoro tak twierdzisz, ale bezmyślny okropnie....
      • Gość: cino Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.polkomtel.com.pl 23.09.04, 10:12
        ale przyjebany koleś.
        współczuję
    • Gość: :-) Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 09:58
      Ja:Dlaczego nie zabierzesz mnie do kina?
      On:Bo to i tak nie zmieni mojego stosunku do ciebie

      już nie wspomnę o szczegółach erotycznych igraszek z jego byłymi,o których
      musiałam słuchać...Tak to jest z tymi facetami;-)
    • Gość: Zbyszek Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 80.48.247.* 23.09.04, 10:20
      Opowiem Wam w jaki sposób przebiega rozumowanie kobiet.
      Po operacji poprosiłem żonę aby przypominała mi o porze
      brania leków. Nawet chętnie się zgodziła. Na drugi dzień,
      nie przypomniała mi o braniu leków. Powiedziałem do niej:
      Obiecałaś!? Ona na to: Skąd mogłam wiedzieć wczoraj, że dzisiaj
      zapomnisz o lekach! Mój okresowy brak pamięci był związany
      z pozaustrojowym krążeniem krwi podczas zabiegu jakim
      byłem poddany. Ot rozumowanie.
    • Gość: Krzysia Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.agh.edu.pl 23.09.04, 10:21
      wątek super,
      powinien stanowic OBOWIĄZKOWĄ lekturę przed zaręczynami i ślubem
      a także w pzrypadku depresji po porzuceniu przez faceta
      od razu mi lepiej
      aż takich ... to ja nie spotkalam
      choc najdurniejszy tekst mojego ... hm jak by tu napisać ... formalnego męża -
      też był niezły:
      - na moje nalegania aby pomógł mi finansowo (ach te materialistki) i
      praktycznie przy dwójce naszych dzieci z którymi mnie zostawił usłyszałam że
      nie może bo ma zobowiązania w stosunku do aktualnej panienki (to że nie jest
      ona jedynną jego panną jakoś mu nie przeszkadza w tych zobowiązaniach)
    • Gość: gosc Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.int.ccp.pl / 81.210.82.* 23.09.04, 10:36
      wyrazacie bezsensowne opinie, nie dochodzicie do zadnych wnioskow, marnujecie
      czas, dajcie sobie spokoj!!!
    • Gość: triceratops Beckham i inni IP: *.katowice.agora.pl 23.09.04, 10:49
      AUTENTYCZNE!
      Przed meczem Polski z Anglią, Beckham i spółka zatrzymali się w katowickim
      hotelu w centrum miasta. Pod hotelem tłum fanów cierpliwie czekających na
      autograf. Kibic z Gliwic czekał czekał na Anglików oparty o barierkę, gdy nagle
      zadzwonił jego telefon. - Co zrobiłaś? Przejechałaś rowerzystę? - dopytywał
      się. - Wiecie co, moja dziewczyna miała wypadek - wyznał, ale spod drzwi hotelu
      nie odszedł.
      • Gość: Walka Mężczyzn Re: Beckham i inni IP: 4.2.* / *.kuleuven.ac.be 23.09.04, 12:23
        Brawo! bohater! Tak trzymać Jak baba powoduje wypadki niech sobie radzi. Pewnie
        jak wychodził z domu, to byla obrazona i krecila na niego nossem.I miala okres
        czwart raz w miesiacu. A jak trwoga to do boga.
        rlm.republika.pl
    • Gość: gosiak Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: 217.17.35.* 23.09.04, 13:17
      czytam te wasze ( nasze )teksry i mam niezły ubaw...
      moj ex po 4 latch stwierdził, ze ...nie chce sie w zaden związek angażować,
      bo...nie ma czasu , bo musi pomyślec o tym by pomóc rodzicom finansowo
      ( nie pracuje- zeby było zabawnie)!!!! upss...a powiedział mi to , kiedy
      po szalonym orgazmie sączyliśmy zmrożonego szampana...
      cholerny dupek....
      • Gość: rlm MOŻE MU SIE NIE PODOBASZ? IP: 4.2.* / *.kuleuven.ac.be 23.09.04, 13:34
        MOŻE MU SIĘ NIE PODOBASZ? ALBO MA INNA NA OKU I NIE WIDZIAŁ CO CI POWIEDZIEĆ.
        ZAWSZE TRZEBA COS WYMYŚLIĆ. NO CO - MIAŁ CI POWIEDZIEC, ŻE MA INNĄ?
        • Gość: gosiak Re: MOŻE MU SIE NIE PODOBASZ? IP: 217.17.35.* 23.09.04, 14:12
          wiesz gdyby powiedział ze ma inna, pewnie szlag by mnie tez trafił,
          ale moze nie spojrzała bym na to tak krytycznie, natomiast zawsze
          uwazałam go za faceta inteligentnego i ....upss, brak mi słow...tekst
          tego typu jest poprostu rozbrajający , a zwłaszcza w tych
          okolicznosciach...dzieki za watek, bo tego to nie wzielam pod
          uwage...moze faktycznie mu sie przestalam podobac...no coz...po 4 latach
          czuje do niego obrzydzenie ( moze do siebie poniekad tez) i zaczynam
          widziec w nim to czego wczesniej nie widziałam.... milego dnia i
          pozdrowionka
          • Gość: Aga Re: MOŻE MU SIE NIE PODOBASZ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 14:41
            Znacie takie stwierdzenie...zdradziłem Cię,bo odkąd pojawiła się córeczka
            myślisz tylko o niej i tylko ją kochasz...No cóż-jak takiego niedorozwiniętego
            można kochać?Chciał być z inną-to był,ale winę sceduje na żonę i
            dziecko.Żałosne jest to,że takich tchórzy jak on są całe hektary...
            • ikcaj Re: MOŻE MU SIE NIE PODOBASZ? 06.11.05, 02:00
              taaa...jak nie miał w domu poszedł do innej, proste !!! jak jesteś zapatrzona w
              córcię, a mąż jest tylko od "brudnej roboty" to co się dziwisz ????? ;-)
      • Gość: IAN Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.eranet.pl 23.09.04, 17:22
        wiem, ze celem forum jest zabawa, swietnie, bo mam niezly ubaw z panienek,
        ktore najpierw zbyt mocno angazuja sie emocjonalnie, ida do lozka, a dopiero
        potem otwieraja sie im oczy....... hahahahaha..... gdyby seks byl dopelnieniem
        prawdziwego uczucia (okazywanego przez kazda ze stron), nie byloby
        tylu "ciezkich przebudzen"......, ale jesli po kilku tygodniach spotykania sie
        ludzie decyduja sie na seks, to coz......., aby dosc dobrze poznac partnera
        potrzeba zwykle troche wiecej czasu, budowanie zaufania trwa i trwa....
    • Gość: była Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.chello.pl 23.09.04, 14:58
      mój pierwszy mąż przy rozstaniu zapewnił mnie, ze robię głupio wywalajac go z
      domu, bo "dzieci możesz mić wiele, ale takiego człowieka jak ja - już nie".
      Czym, mówiac nawiasem, wbił sobie dodatkowy gwóźdź do trumny i ułatwił mi
      decyzję.
      • Gość: megan Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 23.09.04, 20:10
        a może gościu miał rację w tym co mówił - drugiego takiego sobie nie
        znajdziesz - poszukasz normalnego:))))
    • beataj1 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 23.09.04, 15:28
      Moja koleżanka podczasmilosnych igarszek z facetem powiedziała mu:
      Nie bedę się bawić twoim wackiem bo jestaki malutki ze boje się że popsuje albo
      urwę.

      Facet więcej do niej nie zadzwonił...
    • sol_bianca Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 23.09.04, 15:47
      Siedzimy w knajpie z moimi znajomymi, on zawsze był on nich zazdrosny, wiec
      teraz też ostentacyjnie się nie odzywa, patrzy po scianach, wierci się, w końcu
      pyta, czy nie wiem gdzie jest najbliższa budka telefoniczna. Odpowiadam, że
      budki w okolicy nie ma. On wierci się coraz bardziej, w końcu mówi: "pożycz mi
      swoją komórkę (sam nie miał telefonu, twierdził że komórki to buractwo), muszę
      pilnie zadzwonić". Dostaje telefon i przez 20 minut (!) plotkuje z kolegą o
      niczym. Pomijam fakt, że a) nabija mi rachunek, b) nie wypada gadać przez
      telefon w towarzystwie. Pytam potem, jaka była ta "ważna sprawa", a on na to z
      pretensją w głosie: "no skoro TY mozesz gadać sobie ze SWOIMI znajomymi, to
      chyba ja mogę zadzwonić do MOJEGO kumpla".
    • Gość: balbina Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.eranet.pl 23.09.04, 15:57
      A co powiecie na taki przypadek: mój ex zaczął spotykać się z inną, po tym jak
      go nakryłam i postawiłam ultimatum biedak nie potrafił wybrać, więc poszedł po
      poradę do profesjonalisty, czyli do …………….. wróżki  chyba tamta mądra namiary
      mu dała, nie zacytuję rady jakiej mu udzielono bo i do dziś czuję niesmak
    • Gość: Lu a teraz z innej beczki IP: *.syndatis.pl 23.09.04, 16:18
      Lu: Nie samym chlebem człowiek żyje.
      Tina: Przecież lodówka jest pełna ...
      Pozdrawiam Lu
      PS
      To jest autentyczny dialog - Tina jest z...sta. Oczywsiście jest blondynką ;))))
      • Gość: Drań bez uczuć Re: a teraz z innej beczki IP: *.crowley.pl 23.09.04, 16:57
        A jak zdradzić kobietę z jej najlepszą przyjaciółką (pożądanie sięga zenitu) i
        mieć spokojne sumienie? ;)
        Albo dorzucić ją do trójkąta??
        A może niech ta przyjaciółka porzuci swojego męża i wyjedzie ze mną? ;)

        ojojojoj co począć?!?!?!?!

        A potem mi się znudzi i poszukam następnej.

        Mam nadzieję, że nie odbieracie mojej osoby jako drania bez uczuć. ;)
        • Gość: beta Re: a teraz z innej beczki IP: *.man.bydgoszcz.pl 23.09.04, 18:13
          no, coś Ty...
          Ty tylko lubisz potaplać się w błocie...

          czy istnieją dranie z uczuciami?

          • Gość: joy Re: a teraz z innej beczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 18:46
            Istnieją :) To Ci u których refleksja przychodzi po fakcie :)
    • Gość: ztforka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 19:04
      Dla mnie i tak ,mistrzostwem świata pozostaje tekst mojego, już całe szczęście
      byłego faceta, który po roku wspólnie spędzonego czasu, przez który, tak dla
      rozrywki, mnie zdradzał powiedział: wiem, że na Ciebie nie zasługuję, ale
      wiedz, że gdybyśmy się poznali później, na pewno poprosiłbym Cie o rękę.
      Niedobrze się robi:/
      • inezja21 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 23.09.04, 19:08
        o.przypomniało mi się jeszcze jak mój były mówił: patrz,jak ty ze mną gdzies
        idziesz to ja na twarzy innych facetów widzę wypisane słowa:
        co ta panienka robi z takiem ch...em?
        Tłukł mi do głowy przez cały czas trwania związku że jest brzydalem i miał
        pretensje że z nim jestem.Radził mi z kim powinnam być jak się z nim rozstanę
        ale o rozstaniu tak naprawdę nie chciał słyszec.
    • martita503 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 23.09.04, 19:54
      jeeenyy ale te forum rosnie w oczach:))) to chyba swiadczy o czyms...bueehaha

      ja chcialam dodac, co wypisuje do mnei moj byly. przypominam ze po miesiacu
      pysznej znajomosci (jakkolwiek mi sie wydawalo) urwal ja, pomimo iz mowil ze
      kocha i szaleje. nic nie napisal, co sie stalo, zadnego tlumaczenie poprostu
      nic. a ze ja mam swoj honor - tez sie nie upominalam o tlumaczenie. i nie
      upominam do tej pory. z nieoficjalnych zrodel wiem co u niego i dlaczego
      zerwal:))
      ja nie pisze do neigo i nie odpisuje. a mu zdarza sie napisac. dzisiaj napisal,
      po smsie na ktory nie odpisalam: widze ze naprawde sie obrazilas i nici z
      naszej obiecanej bezzobowiazujacej przyjazni

      moj komentarz: 1)czy ja sie obrazilam??hmm, dobre pytanie bo ten Pan
      najwyrazniej slamal mi serduszko 2)obiecanej przyjazni?? nic sobie nie
      obiecywalismy na czas gdy NAS nie bedzie 3)bezzobowiazujacej przyjazni?? a czy
      jest cos takiego??

      najlepsze co moge zrobic, to nie odpisywac. kretyn
      • Gość: megan Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.intelink.pl 23.09.04, 20:16
        dokladnie kretyn - jak większość opisanych tu kretynów :))))))))))
        • Gość: Amazon Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.eranet.pl 24.09.04, 09:01
          zgadzam się, większość cytowanych i wypowiadających się tu facetów to kretyni,
          współczuję większości dziewczynom, że muszą zatracać część swojej osobowości,
          aby "dostosować" się do poziomu i widzimisie tych kretynów.
      • szamanica Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 24.09.04, 11:15
        cos w podobnym stylu...
        Kilka randek, napiecie rosnace przy kazdym spotkaniu i w koncu namietny
        wieczor, swiece itd..... Zwial ok polnocy, odezwal sie po dwoch miesiacach z
        tekstem ze naprawde nie wie czym mnie urazil........ no comments
    • Gość: kejti Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 20:32
      niestety jesteśmy niewolnikami hormonów, feromonów i innych takich. czasem
      inteligencja i super maniery nie wystarczą, potrzebny jest "zadzior", to coś
      • merigold33 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 23.09.04, 21:35
        No cóz... i tak pewnie nie przebije niektórych postów:) Byłam kiedyś (jeszcze
        na studiach) z gościem który ciągle pożyczał ode mnie pieniądze bo ciągle mu
        brakował... twierdził że ja nie mam tak rozbudowanych potrzeb jak on (a muszę
        dodać ze dostawał prawie dwa razy wiecej pieniędzy od rodziców niż ja ale
        prawie codziennie musiał gdzieś wypaść na piwko albo wódeczke bo "lubi
        przeciez" no i pali papierosy a to kosztuje:/) w ogóle to naprawde zastanawiam
        sie czemu z nim tak długo byłam...tmbardziej ze okazał się byc naprawde
        beznadziejnym sku...lem...
      • Gość: hanka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.ctm.com.pl / 62.29.160.* 29.11.04, 12:28
        Mój byłystał się byłym ponieważ przestał sie ze mną kontaktować, ot tak
        poprostu.Nie dzwonił, nie odpisywał na listy i maile, smsy. po roku czasu
        zadzwonił jak gdyby nigdy nic z zaproszeniem na studniówkę. Kiedy powiedziałam
        mu, że przecież się rozstaliśmy, on stwierdził, ze wcale się nie rozstaliśmy, a
        nie odzywał sie do mnie tak długo bo...nie cierpi pisać listów!!!!
        • Gość: malwina Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 16:48
          Mój były nie widział mnie ponad rok. Nastąpiło spotkanie na dużym bankiecie
          towarzyskim, gdzie był uroczy i wylewny do granic możliwości (generalnie nie
          przypominam sobie abyśmy przez 7 lat bycia razem spędzili tak uroczy wieczór!).
          Na koniec wieczoru umówiliśmy się, że w tygodniu pójdziemy na wspólna kolację.
          Do spotkania nie doszło z przyczyn organizacyjnych oraz braku czasu. Po upływie
          około tygodnia od pierwszego spotkania po latach, w sobotę wieczorem zadzwonił
          do mnie i po krótkiej wymianie zdań stwierdził, iż „akceptuje jak wyglądam”.
          Przepytany dokładnie na tę okoliczność – okoliczność szczerej akceptacji –
          stwierdził, że myślał, że ze względu na wykonywany przeze mnie zawód „dorosłam,
          aby zrobić sobie parę korekt plastycznych”.
          Efekt jest taki, że korekt nie zrobiłam, do kolejnego spotkania nie doszło i
          przestaliśmy rozmawiać ze sobą przez telefon.
          Pozdrawiam wszystkich
          • martulka10 Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 13.12.04, 21:29
            Oj, były głupie, bardzo, a najgorsze, ze nie zdawalam sobie sprawy, jak bardzo
            były glupie ....
            Ex - Ł. - czepiał sie, ze ja się czepiałam jego matki, co było nieprawdą, bo ja
            i jego matka swietnie sie dogadywałyśmy, ale zareagował tak, poniewaz matka go
            opieprzyła, za to ze bedąc ze mną spotykał sie ze swoją ex !!!Wystarczający
            powód, aby opieprzyc 23 latka. I wtedy ex - wypalił - "To jest moja matka, ona
            mi dała życie" - a ja na to - "no i teraz musze sie z toba uzerac". Po czym sie
            rozstalismy.
            Ex - C. miłość mojego życia, która miała swoją miłość (żonę ) w domu -
            odprowadzałam go na Dworzec Główny, bo jechał do swojej miłości - "wiesz,
            mogłabyś mnie nie odprowadzac ?Bo to takie intymne, a my sie przecież bawimy????
            No i nie mów do mnie kochanie, to takie osobiste - a my się przecież bawimy !!!"
            Nic dodac, nic ując - ex - mieli uszkodzone zwoje w mózgu, łącznie z neuronami
            i niektóre sygnały nie docierały to tych tepoli...
    • Gość: Monica Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 21:47
      Mój facet doprowadza mnie czasami do szału. Raz usłyszałam: "Nie wyjdę dzisiaj
      z tobą, bo musiałbym cię potem odprowadzać" (a mieszkamy jakieś 500 m od
      siebie - i powiedział to zupełnie poważnie). Albo: "weź już się nie odchudzaj,
      bo z "mi" z tyłka ości zrobisz" (a ja się wcale nie odchudzam - wręcz mam
      problemy, żeby troche przytyć). Albo: "Nie będę z tobą wychodził jak będziesz
      zakładać te obleśne czubate buty" (a mi się podobają:-((). Albo: "Weź już nie
      udawaj, że tak często boli cię głowa, już mnie to zaczyna nudzić" (a leczę się
      na migrenę) i wiele wiele innych nieprzyjemnych gadek. Ale i tak go kocham -
      mimo że nudzi mnie czasami, że za rzadko się ze mną kocha, za rzadko kupuje mi
      kwiatki, jest trochę gburowaty i za dużo śpi.
      Ps. Albo jeszcze jedno: "Ide do garażu, bo motor to mi przynajmniej nie
      zrzędzi". Niestety taka prawda o mnie - wcale od niego lepsza nie jestem,
      czasem też palnę głupoty.
    • Gość: dan Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.acn.waw.pl 23.09.04, 22:42
      A moze tez glupie teksty kobiet dla odmiany?

      Zaliczam sie raczej do umiarkowanie przystojnych, kiedys pewna dziewczyna
      powiedziala mi abym zalozyl czapke, bo glupio wygladam...

      pozdrawiam inteligentne kobietki
      • aureliana Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 23.09.04, 23:55

        co w tym tekscie bylo nie tak?


        Gość portalu: dan napisał(a):

        > A moze tez glupie teksty kobiet dla odmiany?
        >
        > Zaliczam sie raczej do umiarkowanie przystojnych, kiedys pewna dziewczyna
        > powiedziala mi abym zalozyl czapke, bo glupio wygladam...
        >
        > pozdrawiam inteligentne kobietki
        • jasmina_tdi Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 24.09.04, 09:47
          Kiedyś świeżo poznany facet:

          Ty i ja jesteśmy jak dwa pociągi, tyle, ze jedziemy po dwóch torach, a ja w
          przeciwnym kierunku (mniej wiecej tak to brzmialo; ten tekst rozlozyl mnie na
          lopatki.... normalnie rekord swiata)

          Kolezanka uslyszala:

          Jestes dla mnie jak rosół, a przeciez wiesz, ze ja uwielbiam rosół! Tylko ile
          na raz można zjeść talerzy!?
        • Gość: Ralfik Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 24.09.04, 12:00
          co w tym tekscie bylo nie tak?
          > > Zaliczam sie raczej do umiarkowanie przystojnych, kiedys pewna dziewczyna
          > > powiedziala mi abym zalozyl czapke, bo glupio wygladam...

          a jakby Ci facet powiedzil, zebys zalozyla czapke, bo glupio wygladasz to bys
          sie ucieszyla? nie sadze...
        • ruda_szczurka Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 24.09.04, 17:27
          aureliana napisała:

          >
          > co w tym tekscie bylo nie tak?
          >
          >
          > Gość portalu: dan napisał(a):
          >
          > > A moze tez glupie teksty kobiet dla odmiany?
          > >
          > > Zaliczam sie raczej do umiarkowanie przystojnych, kiedys pewna dziewczyna
          > > powiedziala mi abym zalozyl czapke, bo glupio wygladam...
          > >
          > > pozdrawiam inteligentne kobietki
          >
          >

          Aureliano, bardzi mi przykro ale tym pytaniem zaistniałaś jako przykład na
          głupi tekst kobiecy ;))))
          • aureliana Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 25.09.04, 12:03
            ee, ja pilam tylko do tego 'zaliczam sie do umiarkowanie przystojnych':-)))))
            zartowalam tylko;-)))
            ale przyznaje sie bez bicia, ze raz zdazylo mi sie palnac cos b. podobnego do
            tekstu z ktoregos z postow wyzej: ' to nie jest kociak, tylko ja'.;-)



            ruda_szczurka napisała:

            > aureliana napisała:
            >
            > >
            > > co w tym tekscie bylo nie tak?
            > >
            > >
            > > Gość portalu: dan napisał(a):
            > >
            > > > A moze tez glupie teksty kobiet dla odmiany?
            > > >
            > > > Zaliczam sie raczej do umiarkowanie przystojnych, kiedys pewna dzie
            > wczyna
            > > > powiedziala mi abym zalozyl czapke, bo glupio wygladam...
            > > >
            > > > pozdrawiam inteligentne kobietki
            > >
            > >
            >
            > Aureliano, bardzi mi przykro ale tym pytaniem zaistniałaś jako przykład na
            > głupi tekst kobiecy ;))))
            >

        • Gość: dan Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac IP: *.acn.waw.pl 25.09.04, 00:08
          aureliana , udajesz czy naprawde tego nie rozumiesz?
      • wojtow Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 25.09.04, 08:18
        Ja jak każdy człowiek od czasu do czasu przejęzyczam się i kiedyś gdy byliśmy z
        mężem przytuleni do siebie, szepnęłam słodko: "Mamo...." zamiast jego imienia :)
        Rozłożyłam go na łopatki :)
        • erba Re: glupie teksty waszych bylych i obecnych...fac 28.09.04, 13:29
          hehehe to ja lepsza jestem... mamo to już kilka razy do swojego powiedziałam,
          ale to nic... babcią i tatą też go nazwałam ;-)))) ale on nie jest gorszy,
          czasem, kiedy dużo zrzędzę, zdarza mu się powiedzieć do mnie ciociu (jego
          cioctka jest bardzo zrzędliwa;-)) )
Pełna wersja