on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 10:58
Podczas remontu mojego mieszkania poznałam mezczyzne wyjatkowego ,
dowcipnego, wesołego i przystojnego.
Problem w tym ze on jest z wykształcenia murarzem/dekarzem jest po 3 letniej
ZSZ a ja jestem corka dziekana z jednego z najbardziej znanych Polskich
Uniwersytetow i moi rodzice nie chca sie zgodzic na ten zwiazek.
Dodam ze jego kultura osobista oraz nawyki sa na wiele wyzszym poziomie niz
chlopakow ktorych znam z uczelni.
Jedynym negeatywnym zjawiskiem sa jego koledzy z pracy ale przeciez nie po
kolegach sie ocenia człowieka.

Jak przekonac ojca aby go zakceptował?
    • boski.zawodowiec oczywiscie ze sie uda! przeciez dyplom nie jest 07.09.04, 11:04
      dowodem inteligencji, zaradnosci oraz kultury osobistej.

      powiedz ojcu ze jest głupi a jego papier zdobyty za komuny jest nic nie wart!
      • Gość: rayback Re: oczywiscie ze sie uda! przeciez dyplom nie je IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 07.09.04, 14:19
        :))))))))))))))))))))))
    • kopov Re: on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie 07.09.04, 11:04
      kup mu dyplom albo habilitację na bazarze:)
      • boski.zawodowiec tris zapewne ma taki własnie bazarowy dyplom:) 07.09.04, 11:06

        • kopov Re: tris zapewne ma taki własnie bazarowy dyplom: 07.09.04, 11:07
          i przez to ja mniej kochasz?:)
          • boski.zawodowiec w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel..... 07.09.04, 11:09
            inteligencja jest wtedy gdy jest dyplom jesli dyplomu nie ma tzn. ze czlowiek
            jest prostakiem gorszej kategorii.
            • kopov Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 11:10
              czy sa prostacy lepszej i gorszej kategorii?:)
              • boski.zawodowiec Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 11:16
                wg. triss są ci po studiach to zawsze sa usprawiedliwieni jesli im sie cos
                wymknie a ci po zasadniczej to sa urodzeni prostacy ktorzy zawsze nimi bedą
                • kopov Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 11:18
                  a czy wg Triss, cipo studiach to też prostacy?, jesli nie to nie jest to
                  odpowiedź na mój post:)
                  • boski.zawodowiec Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 11:20
                    no wg. triss "cipo" studiach to własnie nie prostacy bo chciało im sie uczyc.

                    a jakiej odpowiedzi oczekujesz?
                    • kopov Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 11:22
                      no właśnie, a w swoim poście podzieliłes prostaków na gorszych i tych.......
                      no nie wiem jakich stąd moje pytanie?:)
                      • boski.zawodowiec Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 11:27
                        no ja powtorzyłem słowa triss ktorych uzywała pod moim adresem podczas dyskusji
                        jakies 6 miesiecy temu gdy jej wmawiałem ze jestem po zawodowce.
                        Dokładnie pisała ze sa chamy i prostacy dwoch kategorii ,
                        ci po studiach to ci lepsi prostacy ci bez to ci gorsi.
                        • kopov Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 11:32
                          tak napisała?
                          chyba trochę przekręcasz:)
                          • boski.zawodowiec Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 11:34
                            tak napsiała wtedy jeszcze wspierana przez soczewice i wtedy juz bardzo nie
                            lubiana a to własnie zostało skrytykowane wtedy przez wszystkich.
                            Po tamtej rozmowie triss znikneła na dosc długo.

                            czyzby sie pojawiła w nowym imagu?
                            • kopov Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 11:36
                              :) podaj linka:)
                              • boski.zawodowiec Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 11:37
                                nie znajde tego bo to było poł roku temu.
                                Temat był tez zwiazany z roznicami w wykształceniu.
                                • kopov Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 11:40
                                  no mimo wszystko nie mogę uwierzyc, że podzieliła prsotaków na dwie kategorie,
                                  to do niej nie podobne:)
                                  • boski.zawodowiec Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 11:45
                                    no mimo wszystko ja wiem swoje i sadze mozesz wierzyc lub nie.
                                    jesli triss by była ok to lubiano by ją ale jej sie nie lubi za własnie takie
                                    prostackie wyczyny i czeste podziały wg. dyplomu.
                                    • kopov Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 11:52
                                      hmm, popatrz a mnie nic złego nie zrobiła:) może jej w oko wpadłem?:) a moze to
                                      wykształcenie:))))))))))?
                                      • triss_merigold6 Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 13:50
                                        Boski zawodowiec przekręca jak zwykle:))) Zajrzyj do wątku o mezaliansach był
                                        niedawno odświeżany, dyskusja nie dotyczyła tylko różnic w wykształceniu ale
                                        tzw. drobnych różnic (gustów, systemów wartości, modelu rodziny, stosunku do
                                        pieniędzy).
                                        Jakoś dziwnie bardziej cenię ludzi którym CHCIAŁO się uczyć, którzy mają w
                                        sobie ciekawość świata i chęć poznawania rzeczy niekoniecznie dających
                                        dochody...
                                        • kopov Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 13:54
                                          nie musze zaglądać:) myslę, ze jesli to czytałaś to wiesz o co mi chodzi:)
                                        • boski.zawodowiec Re: w sumie ona własnie zawsze podkresla ze intel 07.09.04, 13:56
                                          w nwerwach napisałas to co przytoczyłem potem w sumie nawet pisali ze jeszcze
                                          sie tak nie wyrwałas chamsko jak wtedy
      • ada.wierzbicka Re: on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie 07.09.04, 11:15
        Nie uda się.
        On ZAWSZE będzie się frustrował, że jako golec wszedł w rodzinę. Odcięcie od
        twoich rodziców może coś zmienić. Ale takie odcięcia sa bardzo dramatyczne i
        nikomu nie wychodzą na dobre. Będziesz więc z jego rodzicami i jego kolegami.
        Zmienisz mu kolegów to się zacznie... Ludzi, którzy są razem musi coś łączyć.
        Sama miłość nie wystarczy. Generalnie popieram Twoich rodziców. Facet na
        stanowisku, wykształcony z układami nie może normalnie patrzeć jak jego córka
        wychodzi za jakieś - nie obraź się -popychadło na budowie. Skoro jesteś
        wykształcona to wiesz z literatury czy historii jak się kończyły takie
        małżeństwa. Happy end jest tylko w szmirowatych produkcjach made in USA
        • Gość: Edyta ale on nie jest gołodupcem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 11:31
          a ja nie jestem jakas bardzo bogata bo dziekan nie zarabia tak duzo aby mozna
          było sie zwac bogaczem.

          Pochodzimy z tych samych swiatow , zyjemy na takiej samej stopie zyciowej tylko
          ze on jest z klasy robotniczej.
          • organika Re: ale on nie jest gołodupcem 07.09.04, 20:11
            A kim Ty jesteś?
            Bo o nim wiemy, że jest murarzem.
            A ty tylko czyjąś córką?
            Powiedz ojcu ze skoro najmłodszy syn królowej Elżbiety II ksiażę Edward ożenił
            się z "dziewczyną z ludu": to tym bardziej "córka dziekana" może się do tegoż
            ludu "zniżyć":-)
            Sorry ale takie ocenianie ludzi według wykształcenia a nie według tego co sobą
            reprezentują mnie odrzuca.
        • amanda22 Re: on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie 08.09.04, 01:59
          ada.wierzbicka napisała:

          > Generalnie popieram Twoich rodziców. Facet na
          > stanowisku, wykształcony z układami nie może normalnie patrzeć jak jego córka
          > wychodzi za jakieś - nie obraź się -popychadło na budowie. Skoro jesteś
          > wykształcona to wiesz z literatury czy historii jak się kończyły takie
          > małżeństwa. Happy end jest tylko w szmirowatych produkcjach made in USA

          Twarde ale prawdziwe.
    • lena_zienkiewicz Re: cieszę się, 07.09.04, 11:09
      że mój ojciec nie jest dziekanem...
      • boski.zawodowiec Re: cieszę się, 07.09.04, 11:15
        co sie tak nie odzywasz , ja pisze na miala a ty nic!
        • lena_zienkiewicz Re: przepraszam, 07.09.04, 11:16
          nie zaglądałam do skrzynki.Już czytam :)
      • Gość: P.S.J. Re: cieszę się, IP: *.itpp.pl 07.09.04, 11:46
        eEE... zawsze mogłaby miec ojca proboszcza :) i TO byłby problem. "Prałat nie
        akceptuje mojego chłopaka" :P
    • aga10.03 Re: on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie 07.09.04, 11:16
      Witaj, ja co prawda nie jestem córką dziekana ale córką człowieka o bardzo
      silnym charakterze, niezłomnych zasadach, który swoja pracą doszedł wysoko i
      storzył swoje małe imperium. Ja robiłam za "księżniczkę" - z dobrego,
      inteligenckiego domu. Rodzice wyśnili sobie wręcz królewicza z bajki dla mnie.
      Ja zaczęłam studiować na UJ i obracać się w towarzystwie rodzice byli
      zachwyceni. Ale ja poznałam starszego o 5 lat uroczego faceta - wtedy pracował
      jako zwykły robotnik - hutnik. Dla moich rodziców był to koszmar. Nie chcieli
      go zaakceptować, próbowali mi go wybić z głowy. A jak sie dowiedzieli że na
      dodatek pochodzi ze wsi - wręcz zabronili mi się z nim spotykać. Natomiast ja
      wiedziałam że to jest mężczyzna dla mnie. Teraz jestem szczęśliwą mężatką od 6
      lat. Serce - nie sługa. Pamiętaj, to twoje życie i twoje szczęście. Nie
      będziesz żyła z rodzicami ale z mężczyzną którego sobie wybierzesz - pilnuj
      żeby wybór był twój a nie ich. Z całego serac trzymam za ciebie i twój wybór
      kciuki.
      • aga10.03 Re: on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie 07.09.04, 11:20
        Dodam jeszcze że ja jestem po studiach a moj mąż był tez po "zawodówce". Ale w
        międzyczasie skończył liceum a teraz studiuje. Nie robi tego dla mnie ale dla
        siebie. Nigdy go gorzej nie traktowałam a i on nie wytykał mi że jestem po
        studiach i się np. wymądrzam. Tu chodzi o dopasowanie. I uczucie.
        • Gość: m Re: on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.09.04, 09:58
          jestem po studiach - on po zawodówce - szczęsliwi od 16 lat - ja z miasta on ze
          wsi - i co? - rodzice też myśleli o czymś dla mnie - tylko co to by miało być?
          ja znalazłam człowieka którego kocham - wspaniałego i jak się komuś to nie
          podobało to jego problem - dodam że spotykamy się z moimi znajomymi po studiach
          i wspaniale się rozumiemy wszyscy razem - a MÓJ sam obiera sobie drogę i nie
          robi żadnej dalszej szkoły
          • Gość: EWA Re: on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie IP: *.chello.pl 09.09.04, 10:31
            I co? I prawdopodobnie to, że partner skutecznie(sic) pociągnął Cię w dół.
            Ostatecznie każdy ma to co chce i co mu w życiu odpowiada. Ty wybrałas model
            życia w osobą niewykształconą - Twoja sprawa, ale nie wmawiaj innym, że to
            norma. Koleżanka mojej mamy lekarka wyszła przed laty za szofera. Ona z rodziny
            z tradycjami ( lekarze z pokolenia na pokolenie) on z rodziny z tradycjami
            robotniczo-chłopskimi. Wszyscy znajomi się od nich odwrócili, bo z facetem
            można było rozmawiać o wyższości skody nad wardburgiem - lub odwrotnie.
            Córka wstydziła się ojca. Małżeństwo przetrwało lata, ale ona, choć znakomita
            specjalistka nigdzie i przez nikogo nie była traktowana poważnie. Nikt ich nie
            zapraszał, nigdzie nie bywali. Dziś oboje już nie żyją........
      • Gość: Edyta tez jestem z krakowa:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 11:32
        czyli twoi rodzice sie pogodzili w koncu z faktem twego wyboru zyciowego?
        Spotykaja sie z nim? , rozmawiaja?
        • aga10.03 Re: tez jestem z krakowa:) 07.09.04, 11:51
          Edytko, nie mieli wyboru. Straciliby córkę, a teraz wnuczkę. Ja podjęłam
          decyzję -on i żaden inny. Tak do końca go na 100% nie zaakceptowali, ale
          toleruja go. Często się spotykamy, a oni widząc moje szczęście odpuścili. Dla
          nich ważne jest że Robert dba o swoją rodzinę. Bo ważne jest zrozumieć jedno-
          ty i twój wybranek stanowić będziecie rodzinę , a rodzice was obojga to tylko
          dodatek.
        • Gość: m Re: tez jestem z krakowa:) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.09.04, 09:45
          Jak najbardziej - mama na dobry kontakt z moim partnerem bo lubią gotować!!!
          Natomiast ja nie spotykam się z jego rodzicami ale to z innych względów - on
          sam miał nie za dobry kontakt z rodzicami swoimi - wystarczy chciać być z kimś
    • Gość: nat777 Re: on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie IP: *.twp.olsztyn.pl / *.twp.olsztyn.pl 07.09.04, 11:41
      hormony. Prowokacja udana.
    • Gość: Złośliwy Scenariusz niemieckiego pornola z lat 80tych: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 13:12
      znudzona panienka, remont i krzepki hydraulik/dobrze wyposazony
      budowlaniec/opalony śmieciarz.
      A najlepiej wszyscy trzej na raz.
      • Gość: tete Re: Scenariusz niemieckiego pornola z lat 80tych: IP: w3cache.* / *.2-0.pl 07.09.04, 20:36
        Gość portalu: Złośliwy napisał(a):
        > znudzona panienka, remont i krzepki hydraulik/dobrze wyposazony
        > budowlaniec/opalony śmieciarz.
        > A najlepiej wszyscy trzej na raz.

        Wybierz sobie nick kretyn - będzie lepiej pasować. Ja Edyta znam takie
        małżeństwo: córka i zięć aryści plastycy. Klepią biedę i są na utrzymaniu
        rodziców. Ojciec dziewczyny od z początku go nie tolerował i z wzajemnością.
        Wyobraż sobie, że to trwa kilkanaście lat! Nie mają dzieci - może to zmieniłoby
        sytuację. Sytuacja jest tu trochę inna. Rodzice dziewczyny to miastowi ale
        pochodzą ze wsi, córka i zięć studiowali na ASP i mają trochę inne gusta
        poglądy, horyzonty. Rodzice-emeryci do niczego specjalnego w życiu nie doszli i
        może dlatego cierpią, że córka też nie dojdzie a dodatkowo muszą ich utrzymywać
        choć są już w wieku średnim.
        Jakoś nie mogę sobie wyobrazić tematów rozmów Twojego ojca i Twojego ew. męża.
        ALe kto wie...
        Ciekaw jestem jaka jest rodzina tego dekarza. Chciał nie chciał człowiek żeni
        się też z rodziną. Mam sąsiadkę co rozwaliła małżeństwo swojej córce - taka
        jędza.
    • Gość: EWA Re: on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie IP: *.chello.pl 08.09.04, 08:14
      Poszukaj sobie innego chłopaka! Ten związek nie ma szans! Jesteście z różnych
      środowisk, dzieli Was wszystko!
      To, że pan murarz-dekarz rzuca kilkoma wyuczonymi frazesami, nie znaczy, że
      jest na wiele wyższym poziomie od Twoich kolegów z uczelni. Jeśli bowiem tak by
      było miał by jakieś ambicje, choćby wykraczające odrobinę dalej niż machanie
      pędzlem!
      Za pół roku nie będziecie mieli o czym ze sobą rozmawiać, a Twoi znajomi
      odwrócą się od Was, bo ktoś taki pasuje do ich środowiska jak pięść do nosa!
      Jestem sporo starsza od Ciebie- mogłabym być Twoja matka- i naprawdę wiem co
      piszę!
      Związek i tak się rozpadnie, a Ty będziesz cierpiała. Pozdrawiam!
      • Gość: EWA Re: on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie IP: *.chello.pl 08.09.04, 08:21
        Koleżanka ze studiów mojego syna spotkała taką właśnie miłość swojego życia.
        Wprowadziła go w środowisko kolegów.W efekcie przestali bywać gdziekolwiek,
        bowiem ów pan nadawał sie tylko do picia piwa, a jak juz otworzył buzię to
        kompromitował i siebie i swoją partnerkę!
        • kasiek5 Re: on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie 08.09.04, 08:48
          Bzdura, kopromitować sie mozna w towarzystwie zarówno skończywszy studia jak i
          nie. Sama pracuje na wyzszej uczelni i znam kilka takich "kwiatków" z tytułami
          wyzszymi niz magister.... Życie jest pełne wyjatków
      • Gość: elizka Re: on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.04, 10:47
        Czasami życie weryfikuje ambicje, nieprawdaż? Konieczność pójścia do pracy, zarobienia na dom (niekoniecznie jeszcze własny, ale ten rodzinny)... wtedy niestety ambicje trzeba schować do kieszeni, ponieważ nauka w takiej sytuacji nie oznacza pójścia do szkoły dziennej, a inne wyjście już kosztuje, a skąd wziąć na to fundusze? ambicjami się za to nie zapłaci!
        • Gość: tete Re: on budowlaniec , ona corka Dziekana , uda sie IP: w3cache.* / *.2-0.pl 08.09.04, 16:05
          No to daj znać Edyta. My tu siedzimy i kibicujemy. Jedni są za inni contra ale
          chyba wszyscy dobrze Ci życzą
    • Gość: lampion3 nie ma szans na dłuższą metę IP: 195.187.67.* 09.09.04, 10:58
Inne wątki na temat:
Pełna wersja