doncja82
16.11.14, 21:44
Jestem fryzjerką, od 4 lat pracujemy z szefową na zmiany i do tej pory było super (mam 8 lat doświadczenia w zawodzie i myśle, ze nie jestem w tym najgorsza) Do tej pory było bardzo dobrze, kilka miesięcy temu szefowa przyjeła do pracy nową dziewczynę, świeżo po szkole. Wiem, że nie jest to osoba przyjęta po znajomości. Cały czas jest tylko Małgosia i Małgosia. Ponieważ szefowa odbiera telefony i to ona zapisuje klientów, ta młoda ma pełne grafiki, a mnie zarobki spadły o 50%, Zaczęłam na początku zaciskać zeby, że to może przejsciowe, ale nic sie nie zmienia. Najgorsze, że widze u niej w grafiku moich stałych klientów, Gdy zaczęłąm delkatnie rozmawiać z szefową, to ona do mnie, ze nie jej rolą jest zapewnianie mi klientów. Tylko nawet ci, których przyciagnęłam są do niej kierowani. Jak mam z nią porozmawiać, aby jej zwrócić uwagę, że zachowuje się niesprawiedliwe. Ale aby nie wyjść na jakąś niedojrzałą zazdrośnicę. Dziewczyna wcale nie jest ode mnie lepsza, na początku jej pracy u nas wielu rzeczy sama ja uczyłam. Tylko proszę nie piszcie porad typu: Rzuć tą pracę (jest to rejon o dużym bezrobociu, nie znajdę lepszej pracy) A na otwarcie swojego biznesu nie mam kasy