meskie wieczory

08.09.04, 10:55
czy Wasi panowie czesto urzadzaja sobie takie meskie wyjscia? co Wy na to? co
zrobic jesli to sie czesto powtarza? moj ostatnio przegina - wiem gdzie jest
i co robi i ze nie zdradza mnie, ale wkurza mnie ze nie ma go przy mnie, z
drugiej strony terrorem nie wymoge zeby przy mnie siedzial bo to przekorna
natura - co zrobic zeby sam zatesknil?
    • pierozek_monika Re: meskie wieczory 08.09.04, 10:59
      może mój chłop z twoim siedzi, bo mam to samo.
      • noelka28 Re: meskie wieczory 08.09.04, 11:03
        no mozliwe :) podtruj swojego stara zupa zeby posiedzial w domu ze 3 dni to
        moze moj nie bedzie mial z kim wychodzic i zostanie ze mna ;)

        a tak na serio to moznaby go jego bronia moze pokonac, ale mi sie zwyczajnie
        nie chce wylazic z domu jak mam do pracy na drugi dzien wstac, a on jest z
        zelaza...bez sensu, przeciez do kaloryfera kajdankami go nie przykuje, bo poza
        tym wszystko cacy
    • borsuczyca Re: meskie wieczory 08.09.04, 11:01
      też wychodzić:)
    • noelka28 Re: meskie wieczory 08.09.04, 12:43
      eee, nie wypowiadacie sie, ide z tym pytaniem na FM :(( mam dola, musze popytac
      o rady tu i tam...
    • warshawiak Re: meskie wieczory 08.09.04, 12:54
      Facet musi czasem się napić, dać komuś po mordzie i iść do burdelu. Zresztą ile
      można słuchać ględzenia żony?
      • noelka28 Re: meskie wieczory 08.09.04, 12:57
        ale ja nie gledze, jestem aniolem :)
        • Gość: rozalia Re: meskie wieczory IP: 195.85.227.* 08.09.04, 13:35
          No bez przesady!! Całę dnie i wieczory ma spedzać z Tobą??? A ty nie masz
          znajomych? nie masz czasem ochoty wyskoczyć z koleżankami na kawę, pogadac
          o "babskich sprawach"..???
          Ja nie mam na szczęście takich problemów! Najwazniejsze jest zaufanie. Ja po
          swojego Miśka nawet jeżdże po takiej imprezie, gdy nie jest w stanie sam
          prowadzić:)))
          Tak więc dziewczyno wyluzuj!!! Jak będzie siedział przy Tobie cały czas to sie
          szybko znudzi!!
          • noelka28 Re: meskie wieczory 08.09.04, 13:41
            nie spedza ze mna calych dni bo oboje pracujemy, a jak wracam do domu (ostatnio
            tak jest) to go nie ma bo juz wyszedl na spotkanie z kolegami, ja nie mam
            pretensji jesli idzie raz, dwa w tygodniu, ale codziennie??? ostatnio ma urlop
            wiec sobie nie zaluje, a ja w pustej chacie po nocy spac nie moge, bo jakos nie
            moge - z kolezankami sie spotykam, owszem, tez ostatnio codziennie,ale jego nie
            przebije bo ja wracam ok 22, takze widzisz ze szybko mi sie nie znudzi bo nie
            daje szansy
            • Gość: Tiye Re: meskie wieczory IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 08.09.04, 14:02
              codziennie to faktycznie trochę przegięcie... a powiedziałaś mu wprost, że ci
              przykro i chciałabyś, żeby np. dzisiaj został w domu??
              • noelka28 Re: meskie wieczory 08.09.04, 14:10
                powiedzialam ze mi przykro, ale na sile nie chce go zatrzymywac bo poczuje sie
                zmuszany do czegos, dlatego chcialabym porade co zrobic zeby sam z wlasnej woli
                zostal a nie dlatego ze MI przykro albo ze czuje sie przeze mnie terroryzowany
                bo to na dluzsza mete nie dziala ; poki co ja juz dzis jestem umowiona i nie
                zamierzam wczesnie wracac, chocbym miala jutro spac na biurku, zobaczymy czu ON
                zateskni - kurde, nie lubie takich prob sil...
                • Gość: Tiye Re: meskie wieczory IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 08.09.04, 14:17
                  słuchaj, a nie mogłabyś przekimać się u jakiejś koleżanki, skoro ci smutno
                  samej w domu? może wtedy by się zaczął zastanawiać - i tu nie chodzi wcale o
                  stwarzanie pozorów, że kogoś masz na boku tylko żeby zrozumiał, że niewyraźnie
                  samemu w domu siedzieć cały czas.
                  • noelka28 Re: meskie wieczory 08.09.04, 14:22
                    tak dzis zrobie

                    wlasnie dzwonil do mnie do pracy, nie odebralam, ale wyslalam smsa ze z pracy
                    rozmawiac nie moge za to mam mnostwo czasu wieczorem kiedy GO nie ma

                    czekam na reakcje
                    • Gość: Tiye Re: meskie wieczory IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 08.09.04, 14:34
                      very good, a jutro od początku - mów mu prosto z mostu, że jest ci źle kiedy
                      nie ma go przez cały czas więc wolisz u koleżanki niż sama, jak nie będziesz
                      tego mówić to on nie zajarzy, oni się nie potrafią domyślać, nie łapią aluzji i
                      niedokończonych zdań, postaw sprawę jasno i dowiedz się o co chodzi - bo o coś
                      jednak chodzi, skoro on znika codziennie. Powodzenia.
                      • noelka28 Re: meskie wieczory 08.09.04, 14:47
                        tak zrobie, dziekuje, poki co sie jakos trzymam :)
    • niedzwiedzica_sousie Re: meskie wieczory 08.09.04, 13:42
      a co ci wszyscy faceci nie mają lasek?
      albo chodź z nim, ja często chodzę z moim do jego kumpli, skład jest na
      przykład 6 facetów i ja i wszyscy się dobrze bawimy, kumple się wyluzowali po
      kilku takich spotkaniach a mąż twierdzi że woli ze mną i nawet jak go czasami
      wypycham samego to się broni
      ja mam inny problem - moje psiapsiółki nie chcą spotykać się ze swoimi
      facetami, zawsze tylko my, laski a mój mąż musi zostawać sam w domu. i nie mogę
      ich namówić na wspólne impry ;(
      • noelka28 Re: meskie wieczory 08.09.04, 13:50
        róznie to z tymi facetami bywa - jedni maja , inni nie, to nie jest ten sam
        sklad co wieczór i nie balangi - siedza sobie gdzies po prostu, albo cos tam
        wspolnie zalatwiaja, wiec po co tam ja? nudzilabym sie tylko, czasem chodze,
        ale wymiekam po 22 i wracam do domu bo fizycznie nie wyrabiam, on w sumie
        moich babskich wypadów mi nie zabrania, z tym ze sa one rzadsze i krótsze, ale
        i tak mi przykro
        • niedzwiedzica_sousie Re: meskie wieczory 08.09.04, 14:08
          jeśli coś załatwia, to nie "zaliczaj" mu tego do męskich wieczorów.
          po co ty tam? do towarzystwa!!!
          my też sobie siedzimy, oglądamy tv, gramy w karty, gadamy itd.
          skoro ci przykro - powiedz mu. może on znajdzie rozwiązanie!
    • Gość: Aga Re: meskie wieczory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 13:46
      Nie wiem co w Twoim przypadku oznacza często. Raz w tygodniu? Bo moim zdaniem
      raz w tygodniu to za często. Mój mąż wychodzi na męskie spotkania średnio raz w
      miesiącu. Wtedy wszystkie kobitki zbieramy się razem i nigdy się nie
      nudzimy... :-) Poza tym dwa razy w roku jeżdzi z kolegami na narty (nie lubię
      zimy i nie jestem w stanie spędzić na stoku więcej niż 2 godziny - a chłopaki
      jeżdżą po 8 godzin) W takiej jak teraz częstotliwości jego męskie wyjścia i
      wyjazdy zupełnie mi nie przeszkadzają.
      A.
      • Gość: ALEXA Re: meskie wieczory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 21:09
        pogadaj z nim wprost,poprostu sie wyzal jak przyjacielowi, nie rob awantur,nie
        sugeruj mu rozwiazania niech sam cos wymysli, a swoja droga to jednak jest
        dziwne moze on kogos ma,meskie spotkanie to jedno ale moze jest i ....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja