Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana

27.01.15, 07:58
Nic nie kumam, pomocy. Poznałam kogoś, spodobaliśmy się sobie niesamowicie. On ma 30 lat i jeszcze mieszka z rodzicami, ale nie przeraziło mnie to wcale. Ja z kolei mam 38 lat. wyczułam, że on nie ma doswiadczenia, opowiadał mi, że nigdy nie był jeszcze w żadnym stałym związku, ale sex rzekomo miał. Po kilku spotkaniach spędziliśmy razem noc w hotelu (ja mieszkam z koleżanką, on z rodzicami i nie może mnie zaprosić), on strasznie był nakręcony, czekał na to bardzo i po tej nocy miałam wrażenie, że był zachwycony i że nastąpi ciąg dalszy jeżeli nie związek to przynajmniej dalsze spotkania na sex.
A tu niestety milczenie z jego strony. I tak już 2 tygodnie. A ja tęsknię i zachodzę w głowę o co kaman. No dobra, związek ze mną go ne interesue ze względu na różnicę wieku ale było nam fajnie w łóżku więc dlaczego on nie chce choćby głupiej powtórki?
Od wspólnych znajomych owedziałam się, że on prawdopodobnie był prawiczkiem, nigdy wcześniej nie spał z nikim. Tym bardziej nie rozumiem jego wycofania się bo ciężko mu będzie zdobyć drugą kobietę a przecież fajny sex nie jest zły. Aha, wierzący nie jest, więc to nie to.
Nadal mam a niego ochotę. Choćby tylko jeszcze jeden raz. Odezwać się pierwsza? Pomóżcie co robić, ja go chcę.........
    • varia1 Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 08:16
      >Od wspólnych znajomych owedziałam się, że on prawdopodobnie był prawiczkiem, nigdy wcześniej nie spał z nikim.

      porozmawiaj jeszcze z jego rodzicami i wychowawcą z podstawówki, o szefie w pracy nie zapomnij :D
    • horpyna4 Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 08:29
      Zaraz, zaraz, nie rozumiem... pytasz tu, na forum, a nie jego? Chyba on najlepiej zna powody własnych zachowań. Szukasz jasnowidza, czy co?
    • potworski Dobre= 27.01.15, 09:24
      Hahaha=jak widać nie wszystkie kobiety blisko czterdziechy mają wymagania i chcą porządnego rżnięcia. Niektórym jak widać wystarczy jeden raz z prawiczkiem i jeszcze potem skamlą na forach jak małolata, której się Facebook wysypał. Idź do Empiku albo Media Marktu i kup najnowszą część Call of Duty albo innej gierki na konsolę, kup paczkę paprykowych Laysów, dwulitrową colę i leć do niego, tylko upewnij się, że jego matka nie dała mu szlabanu na gierki, bo nie posprzątał swojego pokoju.
    • paco_lopez Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 09:38
      zacharia a po czym poznałaś , że mu się podobało ? może wrócił do domu i stwierdził, że jednak było słabo.
      • allerune Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 09:49
        no właśnie, z opisu wynika, że nakręcony był PRZED :) potem okazało się że 38 letnie ciało to nie to samo co na pornolach...
        • fuzja_jadrowa Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 10:02
          > potem okazało się że 38 letnie ciało to nie to samo co na pornolach...

          Prawiczek = debil?
          • allerune Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 10:53
            nie debil... bardziej "optymista" lub też po prostu "naiwny"
            • fuzja_jadrowa Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:08
              A. Nie trzeba mieć partnerki seksualnej, żeby wiedzieć, że filmy porno to filmy.
              B. Nie trzeba być prawiczkiem, żeby oczekiwać porno lali.
              C. Nic nie wiemy o ciele autorki.
        • ursyda Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 10:02
          O proszę. Mamy znawcę i konesera.
          • allerune Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 10:52
            ursyda napisała:

            > O proszę. Mamy znawcę i konesera.

            mam wrażenie że się we mnie podkochujesz :D
            • ursyda Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:01
              Tak. Całe życie marzyłam by związać się z uzależnionynm od porno.
              • six_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:13
                i łysiejącym. napisz mu, że marzyłaś o łysiejącym, to się ucieszy.
                :)
                • allerune Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:15
                  widzę dobrze mnie znasz, kolejna fanka ? :D

                  słuchajcie, może zlot zorganizujemy :P
                  • ursyda Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:16
                    Ależ my już orgranizujemy. Tylko tobie ciężko się wyrwać. Codziennie tyle nowości do ściągnięcia.
                  • six_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:17
                    nie ma sprawy. pożycz miotłę i wjeżdżasz za free.
                    • allerune Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 16:00
                      jak dla mnie to obrzydliwa propozycja, nie skorzystam
                      • six_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 17:16
                        ja zlotu nie proponowałam.
                        łysy+skleroza
                        pięknie.
                • ursyda Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:17
                  I jeszcze o graczu. O łysiejącym, nołogowo oglądającym porno graczu.
                  <beczy>
                  • allerune Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 16:01
                    graczu? musisz się mocniej postarać
                    • ursyda Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 20:06
                      A mogę nie?
                      • allerune Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 20:59
                        six_a przynajmniej jest hejterką potrafiącą zrobić risercz :-P
        • mm969696 Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:59
          kur..., piszesz jakby 38latka miała ciało pomarszczone jak strauszka:/
          • allerune Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 15:55
            jest szansa że to ciało nie jest już takie jak u 20stki... jeśli to dla Ciebie zaskoczenie, to cóż...
      • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 10:39
        paco_lopez napisał:

        > zacharia a po czym poznałaś , że mu się podobało ? może wrócił do domu i stwier
        > dził, że jednak było słabo.

        No widać było, poza tym zajęłam się nim tak jak trzeba:-) Jedyne co mogło mu się nie spodobać, to to, że sobie może nawyobrażał jakichś fajerwerków jak w pornosach (milion pozycji, kobieta szczytująca po sekundzie itp)a jak wiadomo wyobraźnia prawiczka jest zawsze lepsza niż rzeczywistość. No ale 30 latek powinien chyba to już wiedzieć.
        • ursyda Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:00
          Jak się przez 15 lat zaspokaja Madame Ręką i jej pięcioma córkami to niestety.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:26
            ursyda napisała:

            > Jak się przez 15 lat zaspokaja Madame Ręką i jej pięcioma córkami to niestety.

            Kobiety to w kwestii seksu okrutne lubią być :*
            • allerune Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 15:51
              a Ty jaki byś był gdyby ręka była lepsza od Ciebie pod każdym względem ? :D
              • ursyda Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 20:08
                Widzisz kolego, graf może nie mieć tego problemu. On dotykał już prawdziwej kobiety.
                A ty poczekaj. Technologia idzie do przodu. Niedługo taką sobie wydrukujesz.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 21:35


                allerune napisał:

                > a Ty jaki byś był gdyby ręka była lepsza od Ciebie pod każdym względem ? :D

                www.youtube.com/watch?v=4el6qQ40BQw&feature=youtu.be&t=50m21s

                Tak w temacie...
    • fuzja_jadrowa Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 10:00
      Nie jest pewien, czy Ci się podobało albo sobie wyrzuca, że coś zrobił nie tak, i przeżywa.

      Nie rozumiem, dlaczego masz się nie odezwać pierwsza.
      • horpyna4 Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 10:33
        Albo ma już od pewnego czasu na widoku jakąś na poważnie, tylko obawiał się, że może kiepsko mu wyjdzie. No to wolał przećwiczyć na innej, żeby się nie skompromitować przed tą wybraną. Teraz już tej innej nie potrzebuje, skoro się sprawdził.
        • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 10:43
          Dobrze prawisz, wróżko horpyno. A z fusów te wróżby, czy z czegoś innego?
          • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 10:53
            Chyba raczej nie. 30 lat nie udało mu się mieć sexu aut teraz 2 chętne baby naraz w tym samym czasie?
            • aardwolf_ge Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 13:59
              Bardzo często tak jest.
              Większość kobiet tak ma, że uznają tylko tych mężczyzn którzy są uznani przez inne kobiety.
              Dodatkowo to widać czy ktoś uprawia seks czy długo już nie.
              Stąd powstała instytucja "kryzysowej narzeczonej".
        • fuzja_jadrowa Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 10:51
          Nie pomyślałam o tym. Możliwe, możliwe... ;)

          Albo przyzwyczaił się do braku seksu z kobietą i wystarczy mu raz na dwa tygodnie.
      • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 10:44
        Odzwywałam się już 2 razy mejlowo w ciągu tego czasu, odpowiada grzecznie lecz niezobowiązująco, wymiana 3 mejli a potem przestaje odpowiadać....
        Dzwonić chyba nie mam zamiaru, szczyt desperacji.
        Pierwszy raz coś takiego mnienspotkało, zazwyczaj faceci chcą powtórki.....
        • fuzja_jadrowa Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:02
          Daj spokój w takim razie. Nie dojdziesz, co mu w głowie siedzi.

          • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:05
            Korci mnie żeby zapytać go wprost tak z ciekawości mejlem, bo dzwonienie by mnie upokorzyło.
            Ale nie chcę dać mu satysfakcji że tak za nim latam, wypytuję itd
            • alpepe Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:14
              olej, to i tak był dziwak.
            • varia1 Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:13
              czy mailem, czy telefonem, to wygląda tak samo, po prostu trochę podeptał twoje ego, myślałaś o sobie jako o fajnej babce, a on się nie wpasował :D
        • varia1 Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:08
          a może stwierdził że jednak wolałby spróbować z brodatym kolegą z działu IT?
          • ursyda Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:11
            :)
        • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:13
          No a ten nie chce=powodów może być milion=na ch#uj drążysz? Ale czekaj - wiem. Pewnie czekasz na wyjaśnienie w stylu=facet zakochał się w tobie po uszy i postanowił zrobić na tobie wrażenie zabierając cię na spływ kajakowy w Pieninach. A jako, że w śwince nie ma już miedziaków, bo musiał sobie doładować telefon, to czeka na kieszonkowe. Wszystko byleby nie dopuścić najbardziej oczywistej przyczyny=nie podobało mu się=woli kolejne 30 lat tasować dżordża niż twoje wdzięki (choć Tobie wydaje się pewnie, że jak mu zrobiłaś dobrze to powinien odfrunąć tak wysoko, że potrzebna mu licencja pilota)
          Niech zgadnę=poznany na jakiejś sympatii lub innym tego typu gó...anym portalu?
          • ursyda Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:19
            Kurde, tak się zastanowiłam i chyba też (w takim wypadku) bym podrążyła. No wiesz, gość pierwszy raz, myślisz że będziesz dla niego takim świętym graalem a tu <wpisz brzydkie słowo>. Rodzi się pytanie, czy to z tobą coś nie tak?:)
            • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:30
              No ale to upokarzające ak skamleć o wyjaśnienia "powiedz, powiedz"
              Już sama ne wiem corobić Ciekawi mnie o co mu poszło, chociaż prawdopodobnie to zwykły dziwak (prawiczkostwo i mieszkanie z rodzicami w tym wieku, ups)
              • ursyda Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:42
                Nic nie piszę o skamlaniu.
          • varia1 Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:43
            Potworski, czy ja już ci kiedyś wyznawałam miłość dozgonną, bo ze starości nie pomnę ?;)
            • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:54
              O cześć varia=kopę lat. Fajnie widzieć znajome nicki. Jak tam? hajtnęłaś się? Kota kupiłaś?
              • varia1 Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:07
                ech widzę że na bieżąco czytasz forumowe breaking news ;)
                • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:11
                  varia1 napisała:

                  > ech widzę że na bieżąco czytasz forumowe breaking news ;)


                  No tylko ten żółty pasek na dole strasznie szybko się przewija.
                  • varia1 Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:19
                    no wiesz, dostosowany jest do tempa wydarzeń w moim życiu;)
          • nudzimisie_strasznie Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:49
            potworski napisał:
            Wszystko byleby nie dopuścić najbardziej oczywistej przy
            > czyny=nie podobało mu się=woli kolejne 30 lat tasować dżordża niż twoje wdzięki

            Bardzo mnie to ciekawi, czy mężczyźni równie powszechnie stosują wyparcie.
            • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:55
              Co masz na myśli konkretnie pisząc "wyparcie"?
              • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:56
                A dobra=qmam.
                Pewnie stosują, ale to nie mężczyźni tylko ci#py.
              • nudzimisie_strasznie Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:59
                Czy sobie mówią "nie, to nie to, że ona mnie nie chce, ona po prostu nie może z jakichś powodów, a najpewniej to z takich, że ma problemy emocjonalne i wielkość jej uczucia ją przerosła".
                Bo, że stosują wyparcie pod tytułem: "nie chce mnie, bo jest głupia i w ogóle beznadziejna, a ja jestem zajebisty", to wiem.
                • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:02
                  Zrób ankietę na FM. Pewnie tak jest=podtrzymywanie swojego "ego" na odpowiednim poziomie i budowanie mitu na swój własny temat na tym chyba między innymi polega.
            • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:02
              Jakie wyparcie ja nic nie wypieram. Biorę pod uwagę wszystkie możliwości dlaczego olał. Tylko tak na zdrowy rozum mi się to trochę w głowie nie mieśc że gostek po 30 latach celibatu dorwał wreszcie fajną kobitkę i zamiast sobie trohę z nią potrenować i pokorzystać z okazji to on robi w tył zwrot
              • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:06
                zacharia.one napisał(a):

                > Jakie wyparcie ja nic nie wypieram. Biorę pod uwagę wszystkie możliwości dlacze
                > go olał. Tylko tak na zdrowy rozum mi się to trochę w głowie nie mieśc że goste
                > k po 30 latach celibatu dorwał wreszcie fajną kobitkę i zamiast sobie trohę z n
                > ią potrenować i pokorzystać z okazji to on robi w tył zwrot


                Obstawiam, że teraz to on chce sobie potrenować na jakiejś dwudziestoparolatce.
                • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:21
                  To niech szuka przez następne 30 lat
                  • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:24
                    I to jest prawidłowe podejście. :-)
                  • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:28
                    Powiem ci tak=z twoich postów aż bije po oczach fakt, że typas utarł ci nosa, bo nie stał się częścią twojego scenariusza. Scenariusza, w którym ty - zrodzona z morskiej piany bogini seksu pochyla się nad niezdarnym i nieporadnym chłopiną, który bez twojego łaskawego spojrzenia i możliwości skorzystania z uroków twojego trzydziestoośmioletniego ciała będzie do końca życia tylko marzył o seksie gapiąc się na zdjęcia kobiet na pudełkach z farbą do włosów w Rossmannie.
                    • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:31
                      potworski napisał:

                      > Powiem ci tak=z twoich postów aż bije po oczach fakt, że typas utarł ci nosa,

                      Kolejny wróżbita.
                      • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:39
                        stokrotka_a napisała:

                        > Kolejny wróżbita.


                        Brawo stokrotk_a. Ty zapewne wiesz lepiej. Powinnaś jeszcze dopisać "wpisujcie miasta, które uważają podobnie".
                        • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:40
                          Nie, nie, to ty jesteś guru i wróżysz jak Nostradamus!
                          • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:55
                            stokrotk_a weź idź sobie najpierw zjedz obiad, albo napij się zielonej herbaty zanim coś napiszesz. A najlepiej jeszcze będzie jak w międzyczasie pomyślisz=to jest forum, a na tym forum ludzie wyrażają opinie. Mało tego=bardzo często autorzy wątków sami proszą o takie opinie, a forumowicze (czyli np stokrotk_a lub potworski) te opinie wyrażają=czytaj: czasem tworzą mniej lub bardziej prawdopodobne hipotezy na podstawie przeczytanego materiału. Ty sobie to nazwałaś wróżeniem=twoja sprawa, tylko tam skąd ja pochodzę wróżenie to jest opowiadanie o człowieku na podstawie z du#py wyjętych artefaktów jak karty, kula, okruszki z bułki francuskiej i inne pierdy. W tym świetle równie dobrze mogłaś stwierdzić, że jestem kapitanem rzecznej kanonierki na Odrze albo konserwatorem zabytków w Bałtupicach.
                            • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 13:38
                              potworski napisał:

                              > stokrotk_a weź idź sobie najpierw zjedz obiad, albo napij się zielonej herbaty
                              > zanim coś napiszesz.

                              I vice versja.

                              > A najlepiej jeszcze będzie jak w międzyczasie pomyślisz

                              Tobie też przydałoby się (myślenie) i to niekoniecznie w międzyczasie.

                              > (...) =to jest forum, a na tym forum ludzie wyrażają opinie.

                              No a co ja robię???
                              • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:26
                                Fajnie fajnie. Super że piszesz, tylko nijak nie odniosłaś się do meritum tego co napisałem.
                                • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:27
                                  A to było jakieś meritum w tym, co napisałeś? Gdzie???
                                  • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:34
                                    Cóż=nie ma chyba sensu kminić, skoro nie zauważyłaś. Ale na pocieszenie dam ci coś, co powinnaś już w miarę ogarnąć=

                                    https://static.myvimu.com/photo/76/11247623_m.jpg
                                    • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:40
                                      potworski napisał:

                                      > Cóż=nie ma chyba sensu kminić, skoro nie zauważyłaś.

                                      No, nareszcie sensowny wniosek.
                                    • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:41
                                      potworski napisał:

                                      > Ale na pocieszenie dam ci
                                      > coś, co powinnaś już w miarę ogarnąć=
                                      >
                                      > https://static.myvimu.com/photo/76/11247623_m.jpg

                                      Niestety, za sensownym wnioskiem nie poszło sensowne działanie (a raczej brak działania). I się rozczarowałam.
                                  • mendigo Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:34
                                    W wątku obok jest na pewno. Nazwa jakiejś czekolady. Poszukaj se. Zawsze chcesz mieć gotowe?
                                    • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:42
                                      Nie wierzę, że tam jest. Poproszę na tacy.
                                      • mendigo Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:43
                                        Ritter Sport. Meritum jak w mordę strzelił, świeci i błyska.


                                        Masz, niedowiarku: forum.gazeta.pl/forum/w,16,156392045,156392045,Lakocie.html
                                        • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:45
                                          To falsyfikat. Ale u potworskiego to normalne (tego się spodziewałam).
                                          • mendigo Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:48
                                            Mnie wystarczy, że ładnie wygląda.
                                            • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:49
                                              A ja wolę polizać.
                                              • mendigo Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:50
                                                A zapraszam. Pod warunkiem, że się na tym nie skończy.
                                                • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:53
                                                  Jeśli to nie falsyfikat, to będzie więcej.
                                          • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:49
                                            stokrotka_a napisała:

                                            > To falsyfikat. Ale u potworskiego to normalne (tego się spodziewałam).


                                            Czyli co? Wróżbitka?
                                            • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:54
                                              potworski napisał:

                                              > Czyli co? Wróżbitka?

                                              Nie, obserwatorka.
                                              • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:58
                                                Spoko, czyli żebyśmy mieli jasność=kiedy potworski pisze jakąś hipotezę to jest wróżbitą. Kiedy stokrotk_a to jest obserwatorką.
                                                Fajnie się patrzy jak się kręcisz w kółko w swoim sosiku.
                                                • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 15:08
                                                  Ja nie stawiam hipotez ciebie dotyczących, tylko widzę, co piszesz. Ty wymyślasz tak przeróżne i fantastyczne opcje dotyczące problemów opisywanych w wątkach, że termin "wróżbiarstwo" jest ze wszech miar właściwy.
                                                  • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 15:20
                                                    Moment moment=jeśli ktoś pisze "spodziewałam się tego" to oznacza, że stawiał w swojej głowie hipotezę na temat przyszłości a nie na temat aktualnego stanu rzeczy. Zatem jest to nawiązanie do czegoś, co się jeszcze nie wydarzyło. Czy to nie jest wróżenie?
                                                  • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 15:31
                                                    Spodziewałam się oznacza tylko tyle, że to pasuje do moich obserwacji. Nie snuję hipotez na temat tego kim jesteś i jakie są przyczyny, że piszesz tak, jak piszesz. Nie tworzę również hipotez odnośnie twoich przyszłych tekstów na tym forum, czy gdziekolwiek indziej.
                                                  • potworski Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 15:45
                                                    Nie kręć. Jeśli się czegoś spodziewasz to chyba - jak sama nazwa wskazuje - opisujesz stan, którego jeszcze nie ma?
                                                  • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 15:50
                                                    No tak, przecież ty wiesz lepiej, co ja myślę. Nie napiszę więc teraz, że się spodziewałam, żebyś nie przyczepił się do słowa, ale napiszę, że pasuje mi to twojego forumowego profilu. No i dość już, potworeczku. ;-)
                    • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:36
                      Ha ha ha, dobre, pięknie to napisałeś :-) ale nie chodziło mi o rolę dobrej samarytanki dla pogubionego facia, tylko że on mi się naprawdę podoba i chętnie bym go sobie dla własnej przyjemńości jeszcze raz schrupała
                      • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:23
                        chętnie bym go sobie dla własnej przyjemńości jeszcze raz schrupała

                        zaproś go zatem na dobre śniadanie/obiad/kolację. dalej wszystko zależy od Ciebie, jeśli przyjmie zaproszenie.
              • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:06
                Przepraszam za błędy piszę z telefonu
              • nudzimisie_strasznie Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:07
                zacharia.one napisał(a):

                >Tylko tak na zdrowy rozum mi się to trochę w głowie nie mieśc że goste
                > k po 30 latach celibatu dorwał wreszcie fajną kobitkę i zamiast sobie trohę z n
                > ią potrenować i pokorzystać z okazji to on robi w tył zwrot

                Tja, w ogóle nie wypierasz. Na pocieszenie Ci powiem, że też najwięcej czasu zajmuje mi rozkminianie i wypieranie historii z chłopcami, którzy byli znacznie poniżej oczekiwań. Jak się człowiekowi zdaje, że komuś łaskę zrobił, że w ogóle na niego spojrzał, a później dostaje się kopa w dupę, to faktycznie jest zaskoczenie.
              • stasi1 Ale może akurat on nie uważa 30.01.15, 10:23
                że dorwał fajna kobietkę? Może dla niego jesteś taka tylko przeciętna, może na próbę. Próba się skończyła .
        • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:28
          zazwyczaj faceci chcą powtórki.....

          słowo kluczowe ZAZWYCZAJ. Niejednemu wystarczy bzyknąć i chwacit.
        • falowod Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 01.02.15, 23:11
          Najwyrazniej uznal ze wasze zblizenie bylo " nieporozumieniem".Skoro zagadnelas go i nic z tego nie wyszlo oznacza ze odpusc sobie goscia.
          Widac po zblizeniu inaczej to wszystko oceniil i uznal ze nie po drodze wam obojgu.30latek i to prawiczek ! to tak naprawde dzieciak w portkach :) Nie traktuj go powaznie bo w tym wieku ma sie juz zaburzona wizje kobiet i relacji z nimi. gdy nie wie sie co to relacja miedzy k a m
          Moim zdaniem zapomnij o nim i uznaj to za pomylke
          Zwyczajnie nie podejmuj kontaktow .Jak zainicjuje kontakt potrzymaj go jakies 3-4 dni i dopiero wtedy odpowiedz ,Nie tlumacz sie .Zwyczajnie zapytaj co od ciebie chce a jak bedzie chcial sie spotkac powiedz aby zadzwonil za 2 tyg bo masz juz swoje plany .
          Te dwa tygodnie dadza mu sporo czasu aby sobie przemyslal wasze relacje .Jak zadzwoni ponownie o ile zadzwoni :) umow sie z nim ale nie oczekuj ze bedzie to cos wiecej z jego strony niz zwykle seks spotkanie :) Taka to zimna prawda.
    • six_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:20
      nie wiem, co doradzić (jak nie ja), więc wstawię piosenkę o kamaniu.

      kombi też może obejrzeć (murzini)

    • jagienka75 Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:25
      Tym bardziej nie rozumiem jego wycofania się bo
      > ciężko mu będzie zdobyć drugą kobietę a przecież fajny sex nie jest zły.


      on ma dopiero 30 lat. męzczyzna w tym wieku może znaleźć sovie jeszcze młodszą babkę o kilka lat.

      > Nadal mam a niego ochotę. Choćby tylko jeszcze jeden raz. Odezwać się pierwsza?
      > Pomóżcie co robić, ja go chcę.........


      aż tak zdesperowana jesteś, masz ochotę nas 8 lat młodszego faceta?
      wzięłaś pod uwagę, że dla niego 8 lat różnicy, to może o wiele za dużo?
      • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:31
        jagienka75 napisała:

        > wzięłaś pod uwagę, że dla niego 8 lat różnicy, to może o wiele za dużo?

        O wiele za dużo do czego? Do bzykania? Nie żartuj! ;-)
      • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:36
        Może, może. Ale wiem, że mu się podobam jako kobieta nie ma cudów. Może ten mój wiek okazał się barierą, na raz dał radę przymlnąć oko a teraz się zablokował na anen. Możliwe jest take coś?
        • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:39
          zacharia.one napisał(a):

          > Może, może. Ale wiem, że mu się podobam jako kobieta nie ma cudów. Może ten mój
          > wiek okazał się barierą, na raz dał radę przymlnąć oko a teraz się zablokował
          > na anen. Możliwe jest take coś?

          Mało prawdopodobne, że po pierwszym razie zaczął mu wiek przeszkadzać. Olej sprawę.
          • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:34
            możliwe, jak możliwe, że znowu przymknie oko, gdy go przyciśnie. zależy, czy go rozbujałaś, i dobrze Cię kojarzy, czy przeciwnie?
            • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:38
              leptosom napisał:

              > możliwe, jak możliwe, że znowu przymknie oko, gdy go przyciśnie. zależy, czy go
              > rozbujałaś, i dobrze Cię kojarzy, czy przeciwnie?

              Że niby ja??? Chyba się szaleju najadłeś!
              • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:40
                sorki, ekierki nie mam pod ręką.
        • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:42
          zacharia.one napisał(a): Możliwe jest take coś?

          możliwe, jak możliwe, że znowu przymknie oko, gdy go przyciśnie. zależy, czy go rozbujałaś, i dobrze Cię kojarzy, czy przeciwnie?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:30
      zacharia.one napisał(a):

      > Nadal mam a niego ochotę. Choćby tylko jeszcze jeden raz. Odezwać się pierwsza?
      > Pomóżcie co robić, ja go chcę.........

      Oczywiście że tak. Traktujmy się nawzajem jak ludzie, będzie dużo łatwiej.
      jeśli czegoś chcesz, poproś o to, spytaj. Nic ci nie będzie.

      A co do milczenia opcji jest kilka
      1. Uznał że się wydało że byłaś pierwsza i jest mu głupio.
      2. Znajomi się z niego nabijają i jest mu głupio.
      3. Myśli że tylko chciałaś go raz przelecieć, więc dostosował się do reguł takiej gry.
      4. Uznał że skoro już nie jest prawiczkiem to świat kobiet do niego należy.
      5. Uznał że jednak woli z ręką...
      6. I wiele innych.
      • potworski Ja jednak= 27.01.15, 11:42
        Gdybym ja miał w ciemno strzelać i wybrać najbardziej prawdopodobną opcję, to wybrałbym taką, że typas chciał się po prostu rozdziewiczyć. Wiadomo, że w tym wieku bycie prawiczkiem to siara, ryzyko porażki w łóżku duże (tym bardziej jeśli pół życia rąbał szkapę) i istnieje duże prawdopodobieństwo bycia olanym po pierwszym razie z konkretną panną. Strata duża w przypadku jeśli się gość zaangażuje a niewielka w przypadku jeśli się idzie do wyra z randomową kobietą. Dlatego niektórzy idą na kur#wy, żeby nabyć jako takiego doświadczenia a inni polują na takie MILF-y jak autorka wątku i posprzątane. Teraz jak sobie pan fujara znajdzie laskę to już nie będzie świecił oczami, że to jego pierwszy raz i przynajmniej będzie wiedział w którą dziurkę włożyć.
        • fuzja_jadrowa Re: Ja jednak= 27.01.15, 11:55
          > Teraz jak sobie pan fujara znajdzie laskę to już nie będzie świecił oczami, że to jego pierwszy raz i przynajmniej będzie wiedział w którą dziurkę włożyć.

          A nie wolałby w takim wypadku poćwiczyć kilka razy? Jeden raz to mało.
          • potworski Re: Ja jednak= 27.01.15, 11:59
            fuzja_jadrowa napisał(a):

            > A nie wolałby w takim wypadku poćwiczyć kilka razy? Jeden raz to mało.


            Czekaj fuzja=tylko znajdę tego gościa, zamienię się w cząstkę elementarną i wniknę do jego mózgu śledząc zachodzące w nim procesy. Zadzwonię do ciebie stamtąd albo napiszę smsa, tylko nie wiem czy w jego głowie jest zasięg.
            • fuzja_jadrowa Re: Ja jednak= 27.01.15, 12:16
              > Zadzwonię do ciebie stamtąd
              > albo napiszę smsa, tylko nie wiem czy w jego głowie jest zasięg.

              Nie da rady, mam tylko liczydło.
      • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 11:42
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > 2. Znajomi się z niego nabijają i jest mu głupio.

        W takim przypadku to nie tylko mu głupio, ale i głupi (jest).
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:24

          stokrotka_a napisała:

          > g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
          >
          > > 2. Znajomi się z niego nabijają i jest mu głupio.
          >
          > W takim przypadku to nie tylko mu głupio, ale i głupi (jest).

          A czy ja mówię że nie jest?

          W relacjach damsko-męskich każdemu się zaćmienie inteligencji od czasu do czasu zdarza.
          Niektórym zdecydowanie cześciej
          • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:32
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            > A czy ja mówię że nie jest?

            A czy ja mówie, że ty mówisz, że nie jest? ;-)
      • minasz Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 10:35
        dokladnie masz ochote go zbzykac to mu to napisz- aby rozwiac jego watpliwosci powinnas napisac ze jestes starsza i nie oczekujesz z nim zwiazku ze to zostanie miedzy wami i ze seks byl super i jak chcialby to ona jest na tak- i jeszcze ps jak chcesz zebym o wszystkim zapomniala to tylko napisz i nie ma sprawy nic nie bylo
        (jak nie odpowiesz to przyjmuje ostatnia wersje i tyle)
        sprawa rozwiazana
    • coffei.na Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:01
      Zdaje Ci się-jak jedną chętną znalazł,to i z drugą nie będzie problemu.
      • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:04
        Normalny koleś pewnie tak, ale niezapominaj że ten do 30 roku życia jakoś sobie do tej pory nie znalazł nikogo
        • coffei.na Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:08
          Może nie chce sie wiązać-co rozumiem w zupełnosci!
          Ale faktycznie taki nieporadny na Twoje oko czy co?
          • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:25
            Bardzo nieporadny, ale na moje oko uroczy
    • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:12
      faceci mają różną seksualność w życiu. powinnaś to uwzględnić w swych tekstach.
      • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:19
        To znaczy co konkretnie w tym przypadku?
        • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:22
          Zachario, zacznij szukać lepszego bzykacza zamiast tracić czas i energię na rozgryzanie tego faceta.
      • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:20
        leptosom napisał:

        > faceci mają różną seksualność w życiu.

        A po śmierci?
        • coffei.na Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:25
          A po śmierci to jest życie wieczne.
          Dla zasluzonych Niebo,a dla reszty....a niech Bóg ich osądzi,tzn.nas!
          • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:36
            coffei.na napisała:

            > A po śmierci to jest życie wieczne.
            > Dla zasluzonych Niebo,a dla reszty....a niech Bóg ich osądzi,tzn.nas!

            Niezupełnie. Ja po śmierci będę martwa i żadnego życia wiecznego mieć nie bedę. Ale tacy muzułmanie, szczególnie męczennicy płci męskiej, to będą mieć używanie z tymi obiecanymi dziewicami w raju. Ciakawa jestem tylko, jak oni je rozdziewiczą... A ogólnie to współczuję wierzącym ludziom, którzy trafią do nieba, bo jako bezcielesne dusze już przez całą resztę wieczności nie zaznają seksu. Ja bez seksu rok nie mogłabym wytrzymać, a co dopiero całą wieczność!!!
            • coffei.na Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:43
              A skąd wiesz Śliczna moja? Że dalej nic nie ma? Coś byc musi,bo w innym wypadku na xuj ta nasza ziemska wędrówka?! Do czegos na pewno prowadzi..
              Poza tym ja wierze w to,że każdy dostanie to na co zasługuje i za czym tęsknił całe swoje ziemskie życie...
              • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 13:43
                coffei.na napisała:

                > A skąd wiesz Śliczna moja? Że dalej nic nie ma?

                Wiem, bo to wynika z praw fizyki, moja kochana. :-)

                > Coś byc musi,bo w innym wypadku na xuj ta nasza ziemska wędrówka?! Do czegos na pewno prowadzi..

                Nie musi być. Po prostu wierzymy, że jest, ale wiara nie jest dowodem na istnienie tego czegoś. Wiesz, teologowie kiedyś wymyślili czyściec i zaczęli sie zastanawiać jak udowodnić jego istnienie. Ich dowód był prosty - ludzie modlą się za dusze umarłych. Gdyby dusze szły do piekła albo do nieba w chwili śmierci, to modlitwa za dusze zmarłych nie miałaby sensu. A skoro jednak te miliony modlą się za dusze, to oznacza, że czyściec musi być. Podobnie jest z wiarą w to "coś". ;-)

                > Poza tym ja wierze w to,że każdy dostanie to na co zasługuje i za czym tęsknił
                > całe swoje ziemskie życie...

                I bardzo dobrze, że wierzysz, ale wiara to nie to samo co istnienie tego, w co wierzymy.
            • fuzja_jadrowa Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:52
              > szczególnie męczennicy płci męskiej, to będą mieć używanie z tymi obiecanymi dziewicami w raju. Ciakawa jestem tylko, jak oni je rozdziewiczą...

              Chyba w ramach kary. Oni je rozdziewiczą, a te później nawet nie zadzwonią.
              • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 13:45
                fuzja_jadrowa napisał(a):

                > Chyba w ramach kary. Oni je rozdziewiczą, a te później nawet nie zadzwonią.

                A po co mają dzwonić? Wystarczy, że bedą pod ręką w seksualnej gotowości na dostarczanie uciech męczennikom. No ale jak te dusze się będą bzykać? No jak???
                • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:26
                  jak ryby?
                  • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:31
                    Niestety, dusze nie mają płetw.
                    • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 16:01
                      to jak przemieszczają się?
                      • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 16:19
                        Dusze nie przemieszczają się. One po prostu są.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:27
          stokrotka_a napisała:

          > leptosom napisał:
          >
          > > faceci mają różną seksualność w życiu.
          >
          > A po śmierci?

          Wtedy zazwyczaj podobną...
          • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:38
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            > Wtedy zazwyczaj podobną...

            Do czego?
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:38
              stokrotka_a napisała:

              > g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
              >
              > > Wtedy zazwyczaj podobną...
              >
              > Do czego?

              W sensie że wszyscy podobną.

              Poza jakimiś tam rasputinami, czy innymi których członki na relikwie przemienili.
              • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:43
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                > W sensie że wszyscy podobną.

                No nie, nie wszyscy. Pisałam już o muzułmanach, którzy mają inaczej.
        • varia1 Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:33
          trudno powiedzieć, ale słyszałam że jednemu takiemu w trumnie stanął i wieko się nie chciało domknąć ;)
          • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:39
            Ale to żadna seksualność - to tylko pośmiertne zesztywnienie członków. ;-)
        • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:37
          nie mam takich znajomych w tym momencie. nie wiem.
          • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:41
            A co na to teologia?
            • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 12:44
              zdeprymowałaś mnie tym pytaniem :(
              • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 13:46
                Zawiodłam się na tobie.
                • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:34
                  Rozczarowałas mnie.
                  • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:44
                    To już koniec, tak?
                    • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 16:03
                      nie posługujmy się ustaleniami ostatecznymi i niezłomnymi.
                      • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 16:21
                        To weź się zdecyduj, bo ja nie lubię takich stanów nieokreślonych.
                        • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 19:18
                          zdecydowałem się. ładuj akumulatory.
                          • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 08:44
                            Za późno!
                            • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 12:00
                              Ulga. Cieszę się.
    • samuela_vimes Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:01
      daj se spokój, skoro facet od dwóch tyg się nie odzywa, to NIE JEST ZAINTERESOWANY! Ani seksem a tym bardziej związkiem.
    • aardwolf_ge Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:07
      Nie wczytywałem się za dokładnie, ale na pierwszy rzut oka widzę spore przekłamania.
      Jeżeli pytasz czy się odezwać to
      1. nie zostałaś olana, tylko olaliście się nawzajem
      2. nie milczenie z jego strony tylko milczenie z obu stron
      3. nie wycofał się tylko oboje się wycofaliście
      • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:22
        aardwolf_ge napisał:

        > Jeżeli pytasz czy się odezwać to

        Nie doczytałeś chyba, że ona już się odezwała i pyta, czy kontynuować odzywanie.
        • aardwolf_ge Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:39
          > Nie doczytałeś chyba, że ona już się odezwała i pyta, czy kontynuować odzywanie

          bardzo możliwe
          • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:45
            aardwolf_ge napisał:

            > bardzo możliwe

            To pewne.
    • aardwolf_ge Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:45
      Wg mnie gość po prostu dowiedział się na własnej skórze jak bardzo seks jest przereklamowany w porównaniu z ryzykiem którym jest obarczony.

      Czy zadbaliście o to, by ten pierwszy raz był maksymalnie bezpieczny?
      Poszłaś zrobić testy i pokazałaś mu wyniki, że nie zakazisz go HIV?
      Bierzesz tabletki antykoncepcyjne?

      Bo jeżeli nie, to gość mógł stwierdzić, że w zamian za ryzyko nieuleczalnej choroby lub konieczności małżeństwa z 8 lat starszą kobietą dostał naprawdę niewiele i cała ta zabawa zupełnie mu się nie opłaca.
      • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 14:48
        aardwolf_ge napisał:

        > Wg mnie gość po prostu dowiedział się na własnej skórze jak bardzo seks jest pr
        > zereklamowany w porównaniu z ryzykiem którym jest obarczony.
        >
        > Czy zadbaliście o to, by ten pierwszy raz był maksymalnie bezpieczny?
        > Poszłaś zrobić testy i pokazałaś mu wyniki, że nie zakazisz go HIV?
        > Bierzesz tabletki antykoncepcyjne?
        >
        > Bo jeżeli nie, to gość mógł stwierdzić, że w zamian za ryzyko nieuleczalnej cho
        > roby lub konieczności małżeństwa z 8 lat starszą kobietą dostał naprawdę niewie
        > le i cała ta zabawa zupełnie mu się nie opłaca.

        Za późno się dowiedział. Jedne raz wystarczy, żeby złapał zarazę, jeśli ona miała coś do przekazania. Mądry Polak po szkodzie (seksie). ;-)
      • glamourous Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 15:44
        Aardwolf, ta "koniecznoscia malzenstwa" to mnie rozbawiles ;) To nie lata piecdziesiate przeciez, hehe, nawet w katolickiej Polsce dzisiaj nie ma juz takiego przymusu.. A tu dziewczyna pisze ze pan niewierzacy w dodatku ;)
        Poza tym rzadko kto jest chyba taki glupi żeby w dzisiejszych czasach nie znajac partnera/ ki isc na zywiol bez gumki...
        A przeczytawszy watek, tak moim skromnym zdaniem sklaniam sie ku opcji ze moze seks z kobieta wydał mu sie na tyle przereklamowany i nie wart zachodu, ze z ulga przeprosil swoja stara, dobra Renie Grabowska i wrócil do swojego swiatka. Albo sie przestraszył ze sie zakocha w nieprzyszlosciowej kandydatce i wolal spasowac zawczasu. Cholera wie, co tam takiemu wiecznemu prawiczkowi na garnuszku u rodzicow w głowie siedzi.
        • stasi1 Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 30.01.15, 10:33
          to ja niestety jestem taki głupi
      • straszny.upal Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 20:53
        A czy on poszedl zrobic testy i pokazac wyniki autorce? Mimo ze podobno niesmigany, mogl wirusa zalapac w inny sposob.
        • aardwolf_ge Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 21:31
          Tematem wątku jest zastanawianie się jakie mogą być powody że określony osobnik poszedł w długą a nie analiza wszystkich zaniedbań autorki wątku.
          • straszny.upal Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 21:38
            Sam zaczales.
            Masz manie na punkcie HIV i innych chorob. I chore przekonanie, ze to kobiety moga Cie nimi zarazic, ze to grozne istoty. Zupelnie jakby mezczyzni nie zarazali. Nie wiem czy wiesz ale specyficzna budowa biologiczna powoduje, ze to kobiety ZNACZNIE WIECEJ ryzykuja w przygodnych kontaktach seksualnych. A jak nie dociera, to przepisz 100, 200 razy, moze dotrze.
            • aardwolf_ge Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 22:00
              Jaki fajny atak.

              Oczywiście że wiem, że kobieta ryzykuje znacznie więcej ale nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia czy ryzyko wynosi 1 na 10 000 czy "tylko" 1 na 100 000, każde z nich jest dla mnie zbyt duże do przyjęcia.

              Nie jest tak, ze mężczyzn absolutnie nie traktuję jako groźnych, bo istnieje szereg groźnych dla mnie dróg zakażenia od mężczyzny, np. przez niesterylne narzędzia u dentysty, podczas bójki itd.
              Jednak tego typu zakażenia wpadają w kategorię "unusual HIV transmission" ponieważ są jak sama nazwa wskazuje niezwykłe.
              Statystycznie kobiety są dla mnie znacznie groźniejsze nie dlatego że są groźniejsze per se, ale dlatego że ciągnie mnie do seksualnego kontaktu z nimi.
              Kontaktów seksualnych z mężczyznami nie mam, więc są dla mnie mniej groźni, tak samo jak bawół afrykański, który jest bardzo niebezpiecznym zwierzęciem nie jest dla mnie groźny ponieważ nie ciągnie mnie do kontaktów z nim.


              • straszny.upal Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 22:07
                Watek nie jest o Tobie, ani o czyhajacych na Ciebie zagrozeniach.
                Szczegolny rodzaj mizoginii, ktory Cie trapi idz leczyc do jakiegos profesjonalisty.
                • aardwolf_ge Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 22:10
                  Dobre, podoba mi się.
                  Sama zaczęła pisać nie na temat wątku a kiedy ten dygresyjny temat podjąłem to zwraca uwagę, ze nie pisze na temat wątku. Fajne.
                  Fobię przed HIV nazywać mizoginią - jeszcze lepsze.
                  • aardwolf_ge Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 22:13
                    Jeszcze większym mizoginem byłbym gdybym miał fobię na malarię.
                    Wszak tylko samice komara ją przenoszą.
                    • straszny.upal Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 22:18
                      Wspolczuje. Moze sie uwolnisz w nastepnym wcieleniu :-)
              • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 08:54
                aardwolf_ge napisał:

                > Jaki fajny atak.
                >
                > Oczywiście że wiem, że kobieta ryzykuje znacznie więcej ale nie ma dla mnie naj
                > mniejszego znaczenia czy ryzyko wynosi 1 na 10 000 czy "tylko" 1 na 100 000, ka
                > żde z nich jest dla mnie zbyt duże do przyjęcia.
                >
                > Nie jest tak, ze mężczyzn absolutnie nie traktuję jako groźnych, bo istnieje sz
                > ereg groźnych dla mnie dróg zakażenia od mężczyzny, np. przez niesterylne narzę
                > dzia u dentysty, podczas bójki itd.
                > Jednak tego typu zakażenia wpadają w kategorię "unusual HIV transmission" ponie
                > waż są jak sama nazwa wskazuje niezwykłe.
                > Statystycznie kobiety są dla mnie znacznie groźniejsze nie dlatego że są groźni
                > ejsze per se, ale dlatego że ciągnie mnie do seksualnego kontaktu z nimi.
                > Kontaktów seksualnych z mężczyznami nie mam, więc są dla mnie mniej groźni, tak
                > samo jak bawół afrykański, który jest bardzo niebezpiecznym zwierzęciem nie je
                > st dla mnie groźny ponieważ nie ciągnie mnie do kontaktów z nim.

                Czy to ty pisałeś o byciu śmieciem, braku życia prywatnego i seksualnego podczas twojego pobytu w Szwajcarii? Teraz, po przeczytaniu kilku twoich postów dotyczących kobiet, twoich fobii i społecznych "kwalifikacji", nie dziwię się, że wiodłeś tam takie a nie inne życie, i że głosisz określone poglądy na forum.
                • aardwolf_ge Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 12:54
                  Sądzę, że mylisz skutek z przyczyną.
                  To te lata w Szwajcarii uczyniły mnie tym kim jestem a nie odwrotnie.

                  1. W Szwajcarii wielu ludzi nie wytrzymywało. Znam osobiście kilka osób (w tym kobiety) które przerywały bardzo finansowo intratne kontrakty ponieważ nie wytrzymywały tego syfu.
                  Inni co dzień się upijali. Kto miał to jak najszybciej sprowadzał rodzinę bo nie dawał rady sam.
                  2. Jakoś po powrocie jestem traktowany inaczej. Odkąd wróciłem kilka kobiet zdążyło poważnie się mną zainteresować.
                  • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 13:18
                    aardwolf_ge napisał:

                    > Sądzę, że mylisz skutek z przyczyną.
                    > To te lata w Szwajcarii uczyniły mnie tym kim jestem a nie odwrotnie.

                    Sądzę, że nie mylę, bo przeczytałam trochę o twojej przedszwajcarskiej "erze" i widzę również wpisy świadczące o twojej osobowości. A jeśli chodzi o zainteresowanie kobiet, to nie ma w tym nic dziwnego. Nawet psychopatyczni mordercy odsiadujący dożywotnie wyroki znajdują zainteresowanie wśród kobiet. Jak mówi stare przysłowie pszczół: każda potwora znajdzie swojego amatora. Każdy potwór takoż. ;-)
                    • aardwolf_ge Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 13:29
                      >>każda potwora znajdzie swojego amatora

                      Tak dobrze to jest w Polsce.
                      W Szwajcarii kontakt z kobietami ograniczał się głównie do Bonjour i Merci z panią na kasie.
                      Ale kto w tym gó...e nie pływał to nie uwierzy.
                      Kiedy pojechałem pierwszy raz i widziałem "weteranów" na skraju depresji to też nie mogłem zrozumieć na co narzekają.
                      • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 13:41
                        aardwolf_ge napisał:

                        > Tak dobrze to jest w Polsce.

                        Nie, wszędzie jest podobnie, a w wielu miejscach nawet lepiej pod tym względem.

                        > W Szwajcarii kontakt z kobietami ograniczał się głównie do Bonjour i Merci z pa
                        > nią na kasie.

                        To mnie wcale nie dziwi. Przyczyn może być wiele, np. nieznajomość języka, kultury, niewymuszone zamknięcie się delikwenta w sobie z powodu nieakceptowanych uwarunkowań zewnętrznych, narzucone sobie poczucie wyobcowania, itp. itd. Poza tym osobie posiadającej skłonności socjopatyczneą znacznie łatwiej jest wchodzić w relacje wymagające manipulacji we własnym kręgu kulturowo-językowym.

                        > Ale kto w tym gó...e nie pływał to nie uwierzy.

                        Wierzę, wierzę. Niewolnictwo nadal istnieje, ale nie sądzę, że miało miejsce w twoim przypadku (oczywiście mogę się mylić). Twoje teksty przekonują mnie jednak, że prawdopodobieństwo pomyłki jest w tym przypadku małe.
                      • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 13:44
                        aardwolf_ge napisał:

                        > W Szwajcarii kontakt z kobietami ograniczał się głównie do Bonjour i Merci z pa
                        > nią na kasie.

                        Przyszło mi jeszcze do głowy, że oczywistą przyczyną takiego stanu rzeczy są fobie (w tym te związane z kobietami), a ty nie narzekasz na ich brak. ;-) W obcym środowisku działanie fobii było znacznie silniejsze niż w dobrze ci znanym.
                        • aardwolf_ge Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 14:01
                          Fobii nabawiłem się dopiero tam.
                          Znajomi z pracy (Hiszpanie) co raz to wyjeżdżali ze strachem przed HIV bo mieli kontakt z jakąś Rosjanką.
                          Mnie niby to nie dotyczyło, ale po powrocie nagle stwierdziłem, ze mój kontakt z kobietami wygląda tak:
                          www.youtube.com/watch?v=nGfRVA_g31s&t=77m4s
                          • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 14:06
                            aardwolf_ge napisał:

                            > Fobii nabawiłem się dopiero tam.

                            Może tej fobii, ale w spisie twoich postów na profilu jest informacja, że fobie związane z kobietami miałeś już wcześniej. ;-) Ale dyskusja o tym jest bezcelowa. Dużo zdrowia ci życzę! ;-)
                      • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 13:45
                        jak długo tam byłeś?
                        • aardwolf_ge Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 13:51
                          5 lat.
                          • leptosom Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 14:00
                            nie szło zaaklimatyzować się. myślałeś cały czas o powrocie?
    • sid-15 Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 18:05
      Obstawiam, że masz coś w stylu tego faceta z wątku o oksytocynie, czyli "jak on może mnie olewać". Spokojnie, przejdzie Ci.:)
    • czoklitka Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 18:52
      Skoro masz na niego ochotę, to się do niego odezwij.
      Choć być może nie jest zainteresowany ciągiem dalszym.
    • saksalainen Jedna ważna rzecz: 27.01.15, 21:45
      Jeżeli on nigdy nie był w związku i seksu przedtem też nie miał, to prawdopodobnie nie ma żadnego doświadczenia z kobietami. Skąd ma wiedzieć że oczekujesz że się zgłosi?

      W ogóle, w różnych takich, nie tylko łóżkowych, sprawach, nie będzie intuicyjnie wiedział jak się zachować, bo to wszystko dla niego nowe. Może będziesz musiała mu powiedzieć (a nie tylko dać do zrozumienia) czego oczekujesz.

      Możliwe że z jakiegoś powodu mu głupio, jeżeli to był jego pierwszy raz, to może nie wie czy Tobie się podobało (tym bardziej zadzwoń żeby mu powiedzieć że było fajnie), może mu wstyd że poznałaś jego tajemnicę. A możliwe że jemu się nie podobało - ale tego się nie dowiesz jeżeli nie zapytasz.
      • zacharia.one Re: Jedna ważna rzecz: 27.01.15, 22:11
        No cóż, odezwałam się już do niego 2krotnie zamierzając skerować tory rozmowy (mailem) na właściwy temat, czyli czy i kiedy zamierza się jeszcze ze mną spotkać. Nie zdążyłam nawet zadać właściwego pytania bo po kilku wstępnych mejlach zwyczajnie mi nie odpisał a ja nie chcę być nachalna.
        Wcześniej kiedy był napalony nie miał jakoś problemu ze skierowaniem rozmowy na właściwe tory kiedy się spotkamy itp, on jest rzeczywiście trochę niezborny ale nie aż tak żeby do trzech nie potrafił zliczyć.
        • saksalainen Re: Jedna ważna rzecz: 27.01.15, 22:23
          A, no w takim razie lepiej dać sobie spokój.
    • forumeo Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 27.01.15, 23:40
      Zachciało Ci się być "Matką Teresą Od Prawiczków", to masz za swoje.
      • minasz Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 10:29
        pobzykala sobie pobzykala to co ma za swoje trzepnij sie w leb moze myslenie sie poprawi:)
    • stara-a-naiwna no nie wierzę! 28.01.15, 09:33
      ze kobieta w wieku 38 lat jak czegoś chce to nie potrafi sama gęby otworzyć = zadzwonić albo cokolwiek....

      czekaj dalej czekaj, aż do starości


      ps. ja bym się odezwała ale nie jestem bierna i mam specyficzny charakter - lubię wiedzieć na czym stoję i w wieku lat 38 NIKOGO nie stać na marnowanie czasu na czekanie
      • alpepe Re: no nie wierzę! 28.01.15, 10:04
        no przecież się odzywała, tylko facet urywa temat.
        • stara-a-naiwna Re: no nie wierzę! 28.01.15, 15:39
          ?
          a gdzie jest napisane, ze się odzywała?
          • aardwolf_ge Re: no nie wierzę! 28.01.15, 15:58
            forum.gazeta.pl/forum/w,16,156394739,156405577,Re_Jedna_wazna_rzecz_.html
    • minasz [...] 28.01.15, 10:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ursyda Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 11:03
        To jest pomieszczenie pełne ludzi, których interesuje twoja opinia.
        https://www.loziska.pl/galeria/powiekszenie/pusty_pokoj_do_urzadzenia.jpg
    • ursyda Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 13:56
      Tak mi przyszło do głowy, że może on już na hotel nie ma?
      • zacharia.one Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 28.01.15, 14:28
        Powinien chyba mieć, ponoć pracę ma:-)
        Ja się tylko zastanawiam skąd taki cynizm u prawiczka? Przelecieć zaliczyć i zapomnieć to raczej postawa typowego podrywacza a nie takiego romantyka trochę nie z tej epoki jak on.
        No nic odezwę się do niego jeszcze raz przed week-endem tym razem spytam od razu prosto z mostu i potem wam napiszę co i jak:-)
    • midnight_lightning Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 29.01.15, 01:40
      "Nic nie kumam, pomocy" :)

      motto: 20% facetów posuwa 80% kobiet przy ich wielkiej uciesze...do czasu.



      Jakie te kobiety są śmieszne. Najpierw stawiają sobie za cel stracenie dziewictwa przed 18-ką, bo później to wstyd. Oczywiście tylko z garstką największych "chojraków" czytaj młodocianych bandziorów - ziomali. Później łaskawczynie raczą się oddawać starszym, żonatym, ale odpowiednio zamożnym gościom. A reszta facetów, jeszcze nie zarabiających tyle co 40-kowie, nie będący prymitywnymi ziomalami, ma ot tak czekać do 30-ki albo i dłużej, aż jakaś podstarzała, zużyta, olana i wyrzucona przez swoich ukochanych samów alfa na śmietnik "łaskawczyni" raczy dokonać zaszczytu zauważenia takiego "uroczego" faceta.

      Ach, kobieca tzw. "inteligencja emocjonalna" to mit, skoro one poważnie myślą, że mogą bez konsekwencji spędzić młodość na szmaceniu się z garstką najgorszych Bad boyów, jednocześnie przez kilkanaście unikając, kopiąc i upokarzając jednocześnie tych dobrych, inteligentnych, poważnych, i zakochanych.

      Myślą sobie zapewne, że taki latami wykluczony, za uroczy, za dobry, za inteligentny, za kulturalny gość, idealny kandydat na frajera - męża, będzie wdzięczny za rozdziewiczenie. No sorry, zero znajomości psychologii, trzeba było go rozdziewiczyć, gdy miał 20 lat, wtedy byłby wdzięczny. Cud, który przychodzi za późno, jest g..no wart. Jedyne, na co mogą liczyć kobiety od pogardliwie pominiętych przez nie mężczyzn, to nienawiść do kobiet. Coraz powszechniejsze zjawisko, nieprawdaż? :)

      "Ja się tylko zastanawiam skąd taki cynizm u prawiczka? Przelecieć zaliczyć i zapomnieć to raczej postawa typowego podrywacza a nie takiego romantyka trochę nie z tej epoki jak on."

      Tego cynizmu gość nauczył się oglądając kobiety i ich ulubieńców, debili i prostaków w akcji, tych którzy zaliczają wszystkie kobiety, na które mają ochotę.

      Co on teraz robi, to nieistotne, może uznał, że lepiej trzepać kapucyna, co byłoby zupełnie zrozumiałe po kontakcie z rozlazłą, poluzowają, zużytą kobietą. Bajeczki, że to się nie wymydla, to ściema sprzedawana przez zaliczaczy naiwnym fokom do wy..chania na jeden raz. Żaden facet mogący przebierać w chętnych kobietach, czyli bogaty, o wysokim statusie, nie wybiera pani ok 40 lat, wybiera młodą, przynajmniej w jednym miejscu dziewicę.

      A może facet uznał, że teraz kolej na niego, by sobie odbić straconą i zaprzepaszczoną przez kobiety młodość, i zaszaleć z przypadkowymi osobami na jeden raz. Ma do tego pełne prawo, skoro kobiety przyznają sobie takie prawo za młodu.

      I bardzo dobrze, niech i on sobie w końcu "poszaleje", a panie ok 40 lat niech zaznają samotności i wykluczenia, w tym wieku to naprawdę proste. Zresztą seksu miały już dość, a o związeczku to mogą jedynie śnić.


      I tak się kończy strategia "super fajnego seksiku" tylko z 20% najgorszych facetów, a olewanie reszty mężczyzn w młodości.

      P.S. kobieta 38 lat mieszkająca ... z koleżanką?
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 29.01.15, 10:05
        Oh wow...

        Srogie:)
        • mendigo Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 29.01.15, 10:51
          E tam srogie. Cykliczny tutaj wpis jednego z tych wykluczonych, zbyt uroczych, zbyt dobrych, zbyt inteligentnych i zbyt kulturalnych gości. Przecież jego post aż ocieka tą dobrocią i ogólną szlachetnością charakteru. Naprawdę zachodzę w głowę, dlaczego tacy mądrzy i wrażliwi mężczyźni latami nie mogą znaleźć kobiety, he, he.
          • wyzuta Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 29.01.15, 10:59
            Cykliczny tutaj wpis jednego z tych wykluczonych,...

            Tekst latami cyzelowany, a niemal constans, nie uwzględniający obrotów kuli ziemskiej.
          • straszny.upal Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 29.01.15, 11:46
            Celne.
          • koszmarna.baba Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 29.01.15, 11:50
            Biedny, zakompleksiony chłopczyk wyglądający jak pomyłka Pana Boga ale startujący do najpiękniejszych panienek -oczywiście odrzucony- wylewa teraz swoje żale. Żenada.

            A tak z ciekawości powiedz mi o szlachetny i kochający ile razy ty zainteresowałeś się dziewczyną mniej śliczną ale bardziej wrażliwą i uczuciową? ;)
      • stokrotka_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 29.01.15, 11:17
        midnight_lightning napisał:

        > motto: 20% facetów posuwa 80% kobiet przy ich wielkiej uciesze...do czasu.

        Nie myślałeś o założeniu stowarzyszenia mężczyzn skrzywdzonych przez kobiety? Albo o chemicznym wykastrowaniu się? Myślę, że miałbyś problem z głowy.
      • six_a Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 29.01.15, 14:05
        > Jakie te kobiety są śmieszne. Najpierw stawiają sobie za cel stracenie dziewict
        > wa przed 18-ką, bo później to wstyd. Oczywiście tylko z garstką największych "c
        > hojraków" czytaj młodocianych bandziorów - ziomali. P

        najśmieszniejsze to jest to, że jarasz się czyimś życiem (i to życiem jakiejś menelii z żulią), a najbardziej ci żal, że ani dziewczyną nie jesteś, więc dupy nie dasz, ani chojrakiem nie zostaniesz.

        zapal sobie.
        znicz.
    • zacharia.one No i nadal nic nie rozumiem 29.01.15, 22:37
      N/t. Dzisiaj wieczorem miałam się do niego odezwać ale on mnie ubiegł i napisał pierwszy. Takie neutralne bla bla, jak leci, co słychać itp. I tak po kilku smsach o dupie Maryni zadałam mu pytanie prosto z mostu czy miałby ochotę sie jeszcze spotkać.
      I wtedy znów nastała cisza.
      Jeżeli go juz nic nie interesuje to po ch..... się w ogóle odzywa? Czy ktoś mi to wytłumaczy...?....?....?
      • six_a Re: No i nadal nic nie rozumiem 30.01.15, 00:32
        >I tak po kilku smsach o dupie Maryni zadałam mu pytanie prosto z mostu czy miałby ochotę sie jeszcze spotkać.
        ja wiem. jesteś nudna. co wygrałam?
      • saksalainen Re: No i nadal nic nie rozumiem 30.01.15, 00:33
        Dwie możliwości:

        1. Chciałby, ale mama mu zabrania
        2. Sam nie wie czego chce.
        • ursyda Re: No i nadal nic nie rozumiem 30.01.15, 09:40
          Czy to Mike Kruger?:)
      • nues Re: No i nadal nic nie rozumiem 30.01.15, 06:01
        Moim zdaniem powinnaś olać kwestię wieku, to w seksie bez znaczenia. Obstawiam: po prostu mu się nie podobasz (ogólnie albo w szczegółach) i nie ma chęci na praktykę krótko czy długoterminową Z Tobą.
      • stasi1 Re: No i nadal nic nie rozumiem 30.01.15, 10:44
        odezwał się pewnie po to abyś nie myslała że cię przeleciał i już cię nie interesuje. Jednym słowem chyba nic z tego nie będziesz miała
    • 7dosia Re: Rozprawiczyłam faceta i zostałam olana 06.02.15, 20:28
      Masz 38 lat i mieszkasz z KOLEŻANKĄ???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja