wstydzę się ćwiczyć na siłowni...

24.02.15, 15:01
dziewczyny - też tak macie? po prostu nie mogę się przemóc, żeby pójść ćwiczyć na siłce, boję się, że ktoś do mnie podejdzie i zacznie tłumaczyć, pokazywać i w ogóle..
    • saywaaaat [...] 24.02.15, 15:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wersja_robocza Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 15:07
      Bulwo, byliście już na tej siłowni?
      • xbulwa1 Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 15:12
        no właśnie nie, tzn. kiedyś na wfie jeszcze w gimnazjum chodziłyśmy z dziewczynami, ale to było ze znajomymi, więc się nie liczy..
        • wersja_robocza Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 15:14
          Aha.
    • alpepe Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 15:18
      Ja cię rozumiem, dlatego nie chodzę tu do mięsnego,tylko do kauflandu i nie korzystam ze stoisk obsługowych, bo się wstydzę.No i do siłowni też nie poszłam.
      • facettt Tu Cie tez rozumiem. 24.02.15, 15:51
        alpepe napisała:
        > Ja cię rozumiem, dlatego nie chodzę tu do mięsnego, tylko do kauflandu

        Ja Tu Cie tez rozumiem.
        Tez sie wstydze prosic o kawalek padliny lezacej pomiedzy mna, a ekspedientka
        - bo cala ta sytuacja jest jakos nienaturalnie groteskowa.
        A gdy juz wezme te padline z polki, to potem dusze ja z zamknietymi oczyma.
        • xbulwa1 Re: Tu Cie tez rozumiem. 24.02.15, 15:58
          xD
    • coffei.na Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 15:36
      Myślałam że napiszesz,że podejdzie i boisz się,że...od tyłu zajdzie i wiesz...

      uff!
      • facettt boi się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 15:53
        coffei.na napisała:
        > Myślałam że napiszesz,że podejdzie i boisz się,że...od tyłu zajdzie i wiesz...

        No i ma racje.
        Inne tez sie tego boja i dlatego u nasz to jest jedna silownia tylko dla kobiet.
        • coffei.na Re: boi się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 16:04
          Ale bezsens !
          Ja tam lubię popatrzeć jak się facetom napina
          • facettt eehh... i jusz sie rozmarzylem... 24.02.15, 16:18
            coffei.na napisała:
            > Ja tam lubię popatrzeć jak się facetom napina

            czasami to chcialbym moc byc kobieta i z przyjemnoscia moc popatrzec - jak sie innym napina, miast samemu sie z tym meczyc...
            • coffei.na nic prostszego! 24.02.15, 16:22
              kup sobie hantle,stań przed lustrem i....:


              Mel B Cię uszczęśliwi i napnie odpowiednio....
              www.youtube.com/watch?v=hLAflGwnnqQ
              • facettt ja to się boję ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 16:42
                No ale jak mi sie napina nawet bez hantli na takiej koedukacyjnej silowni,
                na sam widok takiej cwiczacej Coffci - to co zrobic ?
                • coffei.na ooo...mmm...chłopcze... 24.02.15, 16:46
                  wtedy to tylko lekarz pomoże,ale mogę Ci podpowiedzieć,że to chyba dystonia!
                  • facettt oj nie, dziewcze, 25.02.15, 02:07
                    nie jestem hipochondrykiem - zatem smialo twierdze, ze to napiecie
                    PRZED-urazowe...
      • xbulwa1 Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 15:58
        nie, bez przesady :)
        • coffei.na Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 16:02
          Takie kosmate myśli...i to w Wielkim Poście!a pójdziesz ty!!
    • varia1 Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 16:49
      a w domu ćwiczysz? to może dokup sobie jakieś akcesoria do ćwiczeń, plus jakieś lekkie bieganko po parku i wystarczy
      a... gdyby ktoś do ciebie podszedł, to co wielkiego by się stało, bo nie bardzo kumam?
      • leptosom Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 22:07
        mógłby nie chcieć odejść?
    • czoklitka Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 17:14
      ja też się wstydzę i w ogóle
    • donnaanna Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 17:25
      Bulwa - na silownie wcale nie trzeba chodzic... Nie cierpie silowni, zapachu, obecnosci innych osob, koniecznosci placenia miesiecznie, koniecznosci ustawienia sie do ich rozkladow zajec itp itd. Od jakis 4-5 lat nie chodze, bo po co sie meczyc.

      Wiec cwicze na dworze (biegam, jezdze na rowerze, uprawiam chodziarstwo) plywam na basenie 2-3 razy w tygodniu, tancze 2-3 razy w tygodniu, cwicze w domu zestawy przysiadow, wypadow, pompek, brzuszkow itp itd.

      Jak ci potrzebna motywacja i towarzystwo to korzystaj z YouTube, bardzo dobre zestawy cwiczen i rozciagania ma fitness blender.
      • sigrid.storrada Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 23:39
        Donnaanna, wielkie dzięki za polecenie fitness blender! W

        ygląda ciekawie, dorzucę go do moich subskrypcji.

        Mam tam jeszcze takie rzeczy, może komuś się przyda:
        Tone it Up - niezbyt intensywne:
        www.youtube.com/user/ToneItUpcom
        Fittappy
        www.youtube.com/channel/UCQosZK4zdD1A9_egMYosLlA
        XFit Daily - Różnorodne
        www.youtube.com/user/XFitDaily
        Odchudzanie bez kitów - zestawy ćwiczeń i jedzenie.
        www.youtube.com/channel/UC0gAOcfgabIiioo7HukL37g
        I ja też nie lubię siłowni.
        • donnaanna Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 26.02.15, 14:05
          :-) na zdrowie!
    • molly_wither Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 17:59
      To nie sa czasy dla normalnych ludzi. Na silownie to chodza zgrabne laski i muskularni faceci. Zeby poszpanowac. Ty sobie rob pompki w domu.
      • wersja_robocza Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 18:28
        Ale żeby być fit, tą zgrabną laską i muskularnym facetem, trzeba doopkę ruszyć i wylewać poty. Gdzie jak gdzie ale w klubach nikt na grubasów nie patrzy nieprzychylnym okiem, bo kazdy tam zdaje sobie sprawę, ile wysilku trzeba włożyć, żeby spalać kalorie i kształtować sylwetkę.
        • molly_wither Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 18:43
          Byc moze, nie bylam nigdy w fitness klubie, bo uwazam to za smieszna mode, lepiej wziac sie za robote i tracic kalorie podczas pracy fizycznej.Dlatego tez nie mam dylematow,czy isc czy nie isc.
          wersja_robocza napisała:

          > Ale żeby być fit, tą zgrabną laską i muskularnym facetem, trzeba doopkę ruszyć
          > i wylewać poty. Gdzie jak gdzie ale w klubach nikt na grubasów nie patrzy niepr
          > zychylnym okiem, bo kazdy tam zdaje sobie sprawę, ile wysilku trzeba włożyć, że
          > by spalać kalorie i kształtować sylwetkę.
    • ongoing Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 18:48
      chyba lepiej, żeby ci ktoś wytłumaczył jak z niektórych urządzeń korzystać, żebyś sobie nie narobiła obciachu albo co gorsza krzywdy.

      Poszukaj siłowni, na której obsługa jest zbyt leniwa na takie zagadywanie i się Tobą nie zainteresuje dopóki nie zapytasz - sporo jest takich miejsc. No chyba że jesteś mega super laską, do której każdy chce zagadać - wtedy nawet leniwa obsługa się ruszy:)
      • mendigo Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 18:50
        To już lepiej zaatakować z drugiej strony - walić od razu na sesję indywidualną, obcykać wszystko i chodzić później z podniesioną głową, zgrywając starego wyjadacza.
    • leptosom Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 22:05
      mam podobnie, ale nie tyle wstydzę się, co obawiam się wejść pod damskie prysznice.
      • 3longina Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 24.02.15, 22:13
        A po co w ogole silownia? Sprzatanie w domu, mycie okien albo prasowanie juz nie wystarcza? Takim zelazkiem raz pociagniesz po koszuli, pozniej reka w gore (tylko uwazac musisz aby sie nie poparzyc), w bok i znoe na koszule- wiesz jak to dobrze na tryceps dziala.

        • leptosom Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 25.02.15, 00:08
          też tak uważam. te całe siłownie to kit. jest tyle pożytecznych prac fizycznych w domu, przed domem, w ogrodzie. można wagony rozładowywać.
          • mendigo Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 25.02.15, 08:48
            Ba! Można wagony ciągnąć!
            • leptosom Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 25.02.15, 11:11
              Ba! Zębami.
          • facettt od dawna to tu niektorym polecam. 25.02.15, 14:51
            leptosom napisał:
            > też tak uważam. te całe siłownie to kit. jest tyle pożytecznych prac fizycznych
            > w domu, przed domem, w ogrodzie.

            od dawna to tu niektorym polecam.
            mias smecic na foro o silowni - lepiej zabrac sie za prace spolecznie pozyteczne:
            - umyc klatke schodowa
            - zrobic zakupy staruszce-sasiadce.
    • dziala_nawalony Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 25.02.15, 09:25
      e tam, jestem duzo dalej przed wami.. cwicze ostro i jeszcze mi za to placa,.rownowaga hormonalana w ciele, a w kieszeni pobrzekuje kaska..he..he
    • saywaaaat [...] 25.02.15, 13:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • robertoo090 Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 25.02.15, 13:59
      Nie ma to jak robić problemy jeszcze przed ich ewentualnym pojawieniem się. W sytuacji kiedy ich pojawienie się jest naprawę mało prawdopodobne, a nawet jeżeli taki "problem" się pojawi to przecież... nawet nie problem. Tylko pomoc. Każda osoba idąca na siłownie idzie tam w podobnym celu, i zupełnie nie rozumiem emocji które kierują Tobą.
    • potworski Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 25.02.15, 14:39
      Ale czego się konkretnie boisz w tym "podejściu i tłumaczeniu"? Że ten kto podejdzie będzie tuż po zjedzeniu pasty z makreli, czy że zacznie cię przepytywać z poezji Goethego a ty przeczytałaś tylko "W pustyni i w puszczy"?

      xbulwa1 napisała:

      > dziewczyny - też tak macie? po prostu nie mogę się przemóc, żeby pójść ćwiczyć
      > na siłce, boję się, że ktoś do mnie podejdzie i zacznie tłumaczyć, pokazywać i
      > w ogóle..
      • dziala_nawalony Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 25.02.15, 14:55
        potworski napisał:

        > Ale czego się konkretnie boisz w tym "podejściu i tłumaczeniu"? Że ten kto pode
        > jdzie będzie tuż po zjedzeniu pasty z makreli, czy że zacznie cię przepytywać z
        > poezji Goethego a ty przeczytałaś tylko "W pustyni i w puszczy"?
        >


        i w ogóle..<< w tym jest chyba klucz, niektorzy nie lubia zeby ktos obok stal i obserwowal,a potem ocenial..? i chyba nawet sami nie wiedza tak do konca ,dlaczego.
        • coffei.na Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 25.02.15, 14:58
          bo pewnie źle robią i się im rączki trzęsą
          albo kradną!
          to Polacy na pewno-oni to tylko kradną

          i to w szczególności ci co w Anglii siedzą



          • dziala_nawalony Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 25.02.15, 15:08
            coffei.na napisała:

            > bo pewnie źle robią i się im rączki trzęsą
            > albo kradną!
            > to Polacy na pewno-oni to tylko kradną
            >
            > i to w szczególności ci co w Anglii siedzą
            >
            >
            > Coffcia, jak nie? jak tak, przeciez to powszechnie znana prawda. kazdy zlodziej to pijak,wiec i kazdy ochlapus to zlodziej..empirycznie udowodnione., a zwlaszcza te z anglii,bo te to tylko w funtach kradna, cus paskudnego,no!
        • potworski Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 25.02.15, 15:00
          Zazwyczaj jak widzi, że pojawia się nowa osoba, to podchodzi, pyta czy może w czymś pomóc i tyle. Jak petent ma swój trening rozpisany, albo wie co chce robić to mówi grzecznie "nie dziękuję" i to zazwyczaj skutkuje. Nie przypominam sobie sytuacji, żeby trener zajmował miejsce w loży honorowej obok ćwiczącego i gapił się popijając kreatynę.
    • wez_sie rozumiem cie 25.02.15, 14:58
      rozumiem ze masz po prostu waleczki ktorych sie wstydzisz no i nie mialas kaski na nowy kostium albo dres najka albo diadory? czy to o to chodzi ze chcialabys od razu miec figure jane fondy i zeby trenerom slina ciekla jak w opowiadaniach furii?
      czy to o to chodzi?
    • marti.ku Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 26.02.15, 10:49
      Nie ma się czegoś mać. Trener nie będzie sam koniecznie podchodził. A jak podejdzie, to podziękujesz. Co w tym trudnego?
    • paco_lopez Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 26.02.15, 14:35
      kop sobie ciężarki, matę i ćwicz w domu. zaoszczędzisz czas, kasę i kontakt z baławaniarnią z siłowni.
    • sid-15 Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 28.02.15, 19:33
      Nie mam tak, ale ja ogólnie wolę jakieś aerobiki i takie tam, a najbardziej rower, nie stacjonarny, tylko zwykły.
    • 97ewelina Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 20.03.15, 15:56
      Nie wstydź się, tylko po prostu znajdź bardzo kameralną siłownię albo wynajmij personalnego trenera, przecież wszystkie gwiazdy ich mają, nie ma co się wstydzić.
    • akle2 Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 22.03.15, 23:30
      Różne są fobie i trudności w socjalizacji, jedni wolą chodzić szczerbaci bo się wstydzą dentysty, inni nie potrafią się zapytać obcego człowieka o drogę. Jeśli chodzi o siłownię, to ja bym szerokim łukiem omijała taką, gdzie NIE TŁUMACZĄ. Na siłowni można łatwo zrobić sobie krzywdę, jeśli bierzesz się za sprzęt dla zaawansowanych nieodpowiedni dla Ciebie, lub bez rozgrzewki. Od tego jest trener, żeby powiedział Ci co i jak.
    • eat.clitoristwood Pan Starszy 22.03.15, 23:32
      pół życia w siłowni spędził. Na statku. Ale jemu za to płacili.
    • mysliciel662 Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 31.03.15, 19:06
      Mam tak samo.
    • izabella_witkowska Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 01.04.15, 13:40
      Bardziej się wstydzę tego jak będę na tej siłowni się prezentować przy tych wszystkich wysportowanych typach :(
    • back.office Re: wstydzę się ćwiczyć na siłowni... 01.04.15, 14:21
      No to najgorsze jak ktoś podejdzie i zacznie tłumaczyć i w ogóle.
      Weź ze sobą maczuge i jebnij delikwenta w łeb jak się odważy podejść, i uciekaj co sił w nogach w nieznanym kierunku. Jak operacja bedzie powtarzana codziennie jest duża szansa, że schudniesz, wazene żebys uciekałam przynajmniej 5 km.
Pełna wersja