redlinkatoja
03.03.15, 17:12
Jest on lat 35,kawaler,jest ona czyli ja lat 33,panna,Poznali sie wirtualnie,on pisze maile i smsy do niej codziennie od ok.3 tyg. o tym co robi,gdzie jest,ot taki kolega(nie pisze mysle o tobie ,chce cie zobaczyc,co lubisz,pojdziemy do kina-nieee nie ma nic takiego itp.).Ona chcialaby poznac go na zywo,on nie proponuje.Zadzwonil do niej jeden jedyny raz po ok 3 tyg pisania smsow(no bo przeciez nie chcial byc nachalny)
Czy wypada jej zaproponowac spotkanie czy ma czekac az on zaproponuje za ok. kolejne 3 tyg.?
Wg mnie dziwny facet ale jest-pisze odzywa sie i chce byc.Ona chce spotkan,chce go poznac na zywo,on mowi jej "nie nakręcaj sie"
Co sadzicie?