samuela_vimes
21.05.15, 01:12
swojego najdroższego? Tak mi się nasunął pomysł na wątek, po tym jak czikita 'dalej cię lubię, aczkolwiek zszokowana jestem ;-)' powiedziała, że w trakcie furii zazdrośniczej trzepnęła lubemu w twarz.
Rozumiem, że jest to dozwolone w momencie kiedy lubemu coś odbije i próbuje pobić nas lub potomstwo 'ale zakładam, że w zdrowych relacjach nic takiego się nie dzieje'. Natomiast pobić faceta, bo podejrzewamy go o zdradę? Brrr, pobić, bo zrobił coś co nam się nie podoba, albo choćby pobić w trakcie jakiekolwiek kłótni? noł łej!!! Toż to zwykła przemoc, tylko w drugą stronę i nic nie usprawiedliwia w mojej opinii takiego zachowania. Zresztą to jakieś słabe bić osobę, którą się kocha.
Jest was więcej, które lejecie swoich ukochanych 'pomijając patologię, którą kiedyś znałam i całe szczęście zerwałam kontakty' ? Jak to sobie tłumaczycie, czemu to robicie? Nie macie potem wyrzutów sumienia, dajcie buzi, przepraszacie i po sprawie. Oświećcie, bo mało jeszcze wiem o życiu :-)