Gość: iga
IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr
14.09.04, 22:26
Poznalam go w tamtym tygodniu. On chef miedzynarodowej firmy. Ja tylko
pracownik gdzie byla zorganizowana impreza. Spedzilismy sam na sam ok. 5min.
Z innymi uczestnikami wypilismy drinka. Kiedy go zobaczylam poczulam miete.
Zadzwonilam do niego. Dzisial On napisal mejla. On 50tka ja 40tka i w takim
stanie ducha nie bylam od dawna. Kazdy z nas ma juz (powiedzmy) podchowane
<latorosle>, swoje zycie, a mimo wszystko mam ochote na te zyciowa
odskocznie.
Nie smiem dzwonic i mu przeszkadzac.
Jak podrywac ? Jak powiedziec, ze mam ochote na ten romans ?
A moze wogole nie warto ?
? ( same znaki zapytania - taka byla i jest ze mnie d. wolowa, ze po prostu
nie wiem jak sie zachowac :-((