prawo do opieki nad dzieckiem - pomóżcie!!!

IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 17.09.04, 14:12
Może zagląda tu ktoś kto jest w temacie.
Jakie szanse na uzyskanie prawa do opieki ma rozwodzący się ojciec?? Rozwód w
toku, rozstali się jakieś 3 lata temu, od tamtej pory syn (11 lat) przebywa
głównie u taty (w jego rodzinnym domu z dziadkami), matka bierze go do siebie
sporadycznie. Dzieciak woli być u ojca na stałe, nie ma nic przeciwko temu
żeby pojechać do matki np. na weekend ale to wszystko. Ojciec ma stałą pracę,
zarabia solidnie, pieniędzy nigdy nie żałował ani dla matki ani dla
dzieciaka, matka zdaje się kelnerka (praca głównie w nocy). Złożyła pozew o
opiekę nie mówiąc nikomu, bo jej uczucia macierzyńskie wybuchły, rozprawa za
kilka dni.
Ja jestem osobą postronną (ten ojciec to przyjaciel mojego brata) i nie znam
nikogo ze środowiska adwokatów, kuratorów itp. Chodzi o to, czy warto
rozpoczynać wojnę (bo pewnie długo by potrwała, i dzieciaka szkoda) czy
spróbować się dogadać z ex-żoną (a z góry wiadomo, że to prawie
niewykonalne)??
Z góry dzięki za wszelką pomoc.
    • eirenne Re: prawo do opieki nad dzieckiem - pomóżcie!!! 17.09.04, 14:16
      Dużo się o tym mówi ostatnio, bywają programy w telewizji... Generalnie ojcowie
      mają marne szanse na przyznanie opieki, nawet jeśli matka jest za przeproszeniem
      ostatnią lafiryndą. Ale myślę że skoro dogadanie się z tą kobietą jest
      niewykonalne, to i tak pozostaje droga sądowa. Pozdrawiam.
    • grogreg Re: prawo do opieki nad dzieckiem - pomóżcie!!! 17.09.04, 14:16
      Niech sie dogaduje, ale spieprza z synem za ganice. W tym kraju panie sedziny z
      sadow rodzinnych uwazaja ze lepsza najgorsza matka niz najlepszy ojciec.
      • Gość: Larysa Re: prawo do opieki nad dzieckiem - pomóżcie!!! IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 17.09.04, 14:20
        nie może wyjechać z synem bez jej zgody, jak go znajdą to go posadzą.
        Co do pań sędzin zgadzam się niestety.
        • Gość: martucha Re: prawo do opieki nad dzieckiem - pomóżcie!!! IP: *.proxy.aol.com 17.09.04, 18:28
          znam ten problem z autopsji. jedyna metoda to znalezienie bardzo dobrego
          adwokata specjalizujacego sie w takich sprawach.
          w tej chwili coraz wieksza role odgrywja adwokaci a nie same strony
          zainteresowane. z tego co zrozumialam ojciec dziecka ma pieniadze wiec powinien
          ta droga domagac sie swoich praw.
          bedzie tpo pranie brudow niestety ale czasem tak trzeba.
          • Gość: martucha JESZCZE COS :-) IP: *.proxy.aol.com 17.09.04, 18:42
            NIE PAMIETAM DOKLADNIE ALE JEST W POLSCE ORGANIZACJA WSPIERAJACA SAMOTNYCH
            OJCOW. WIEM ZE SLUZA DORADZTWEM I MOGA POLECIC DOBREGO ADWOKATA.
Pełna wersja