brzydki facet ale...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 18:36
nie wiem co robić! poznałam faceta-spoko gościu,potrafiłabym gadać z nim
godzinami, nie jest nachalny, dba o mnie, ale... jest brzydki.Sama nie należę
do piękności, jednak głupio się czuję jak gdzieś idziemy razem - mam wrażenie
że wszyscy na nas patrzą ( oboje jesteśmy wysocy i przy kości :( ) no i w tym
problem. Nie jesteśmy jeszcze parą,ale wszystko ku temu zmierza. Co mi
poradzicie? Przecież nie mozemy zamknąć się w domu... On chyba tego nie
zauważa, albo nie chce.Szybko się angażuje, a ja raczej podchodzę do sprawy z
dystansem- nie ma fajerwerków i szybkiego bicia serducha... Pomóżcie!
    • szukam_kaszalota Re: brzydki facet ale... 19.09.04, 18:37
      Ja lubię brzydule.
      • Gość: wybredna? Re: brzydki facet ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 18:47
        rzecz w tym że prócz wagi "nic mi nie jest"-mówią,że jestem ładna i
        atrakcyjna...więc? co robić?
        • kucyk123 Re: brzydki facet ale... 19.09.04, 18:55
          Gość portalu: wybredna? napisał(a):

          > mówią,że jestem ładna i
          > atrakcyjna

          pewnie kłamią bo nie chcą zrobić ci przykrości – BO TO SA KŁAMCZUCHY !!!
    • minty Re: brzydki facet ale... 19.09.04, 18:53
      a Ty chcesz go na wystawe dac czy byc szczesliwa???
    • Gość: Joanna Re: brzydki facet ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 19:54
      Wybredna.
      Sprawa przedstawia sie tak. Jesli facet Cie odpycha i nie stanowi dla Ciebie
      obiektu interesujacego seksualnie, nic z tego nie bedzie. Czujesz wstret??? Czy
      po prostu uwazasz, ze jest brzydki???
      Jesli to pierwsze, mozecie zostac jedynie przyjaciolmi. Drugie, zmien
      nastawienie do zycia.
      Jestem atrakcyjna kobieta, przy kosci. Nie jestem grubaska, ale szczuplosc
      takze jest mi obca. Powodzenie u mezczyzn mialam zawsze. Spotykac sie z facetem
      potezniejszym ode mnie nie bylo nigdy problemem. Ty wolalabys ze
      szczuplejszym???? Uwierz mi, czulabys sie jak jego matka.
      To nie grzech byc z kims malo atrakcyjnym seksulanie.
      Spojrz tez na to z tej strony, nadrobi ta niedyspozycje czym sinnym.
      Moze jest doskonalym kochankiem? Ma bogate wbnetrze??? Niesamowite poczucie
      humoru? Moze dac Ci bezpieczenstwo, dom.....?
      Nie umawiaj sie z kim s ze wzgledu na wyg;lad, to plytkie. Jesli jednak
      mezczyzna stoi na przegranej pozycji, powiedz mu o tym. Inaczej skrzywdzisz go
      jeszcze bardziej.
      Ja radze Ci sprobowac. To co sadza inni miej gdzies. To Twoje zycie i moze
      wlasnie z ropuchem osiagniesz pelnie szczescia????
      • Gość: wybredna? Re: brzydki facet ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 20:15
        dzięki! nie chce go ranić-on się bardzo stara. Łapię się na tym,że często o nim
        myślę... Ale jak na razie nic nie czuję...Czas pokaże. Moja mama zawsze mówi "
        z pięknej miski się nie najesz" - ma rację. Dlatego dam mu i sobie szansę-jak
        coś ma z tego być, to będzie. Troszkę boję się zaufać facetom, bo zostałam
        bardzo zraniona i ciężko mi uwierzyć w jego miłe słowa, ale... zobaczymy! :)
        Dziękuję Ci raz jeszcze :) Pozdrawiam!!
    • niuniek6 Re: brzydki facet ale... 20.09.04, 08:26
      Jesli chodzi o odbior spoleczny to tak jest ze to kobieta jest zwykle
      albo brzydka albo ladna - i taki jest glownie podzial- w kazdym razie jest to o
      o wiele wyrazniejsze niz u mezczyzn.
      Natomiast jesli chodzi o facetow to ich uroda jest postrzegana jako tylko jeden
      z wielu czynnikow, niekoniecznie najwazniejszy. Tak ze smialo mozesz chodzic
      ulica.
      A jesli chodzi o odbior osobisty drugiej osoby to juz tylko twoja sprawa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja