..................do opiekunek,nian...............

20.09.04, 11:08
rzucilam juz tego postna na innym forum, ale nie bylo odzewu. dlatego probuje
jeszcze tutaj.

chcialabym, aby podzielily sie ze man swoimi przezyciami, spostrzezeniami
opiekunki do dzieci. jest nas duzo, a jednak, nasza profesja traktowana jest
marginalnie. jedne z nas pracuja jako nianie, bo nie maja mozliwosci na inna
prace i nie jest to ich zawodem (choc moga miec dobre przygotowanie czy
doswiadczenie z roznych zrodel), inne maja taki zawod, ale wszytskie
przewaznie pracuja na czarno, bez ubezpieczenia, bo malo jest zlobkow, w
ktorych mozna znalesc taka prace (o przedszkolach juz nie swpomne).
chcialabym sie dowiedziec np., jak sobie radzicie z ubezpieczeniem
zdrowotnym, przeciez pracodawcy raczej tego nie zapewniaja (podczas opieki
nad dzieckiem w czyjejs rodzinie), z naliczeniem lat do emerytury, z
urlopami, zwolnieniami chrobowymi.
interesuje mnie tez, jaki mozna miec problemy z pracodawcani?

oczywiscie, mozecie sie tez wypowiadac na inne tematy zwiazane z opieka nad
dziecmi.


    • Gość: obierzyna odpowiadajac na twoje pytanie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 11:23
      ..o problemy z pracodawcami to zarza mozesz go miec, jesli natychmiast nie
      odejdziesz od kompa i nie zajmiesz sie powierzonym ci dzieckiem!!!!
      • pankracea Re: odpowiadajac na twoje pytanie.... 20.09.04, 11:37
        w tym momencie akurat nie zajmuje sie dzieckiem :) i mam taka zasade, ze jak
        mam pod opieka dziecko, to jestem wylacznie dla niego (dla siebie mam tylko
        wyskok do toalety) i z nim.

        Gość portalu: obierzyna napisał(a):

        > ..o problemy z pracodawcami to zarza mozesz go miec, jesli natychmiast nie
        > odejdziesz od kompa i nie zajmiesz sie powierzonym ci dzieckiem!!!!
        • puniao11 Re: odpowiadajac na twoje pytanie.... 20.09.04, 13:14
          Mam 23 lata i ucze sie zaocznie-pracowalam jako opiekunka po to zeby dalej moc
          studiowac.Mam juz w tym niezle doswiadczenie,bo pilnowalam szostki dzieci-i
          jakie by one nie byly kochalam je calym sercem.Strasznie sie wiazalam
          emocjonalnie z kazdym serduszkiem.Przechodzilam rozne etapy od uczenia chodzic
          az po siusianie w nocnik.Mimo ze nie zawsze bylo latwo i wiele razy mialam juz
          ochote wszystko rzucic-wystarczal usmiech lub przytulenie malego bobaska i juz
          mi mijala zlosc.Moi pracodawcy byli ze mnie bardzo zadowoleni.Juz nie pracuje w
          tym "zawodzie" od kilku miesiecy.Spytasz dlaczego?Wlasnie prze z moich
          pracodawcow.Fakt nie spisywalismy zadnych umow-ale chyba rzadko kto tak robi w
          tej "branzy";). Zawsze na poczatku obiecywali mi zlote gory-typu na razie
          wiedza,ze to malo (pensja),ale za miesiac bedzie juz lepiej.A tak przy okazji
          to moge mieszkanie posprzatac i cos ugotowac (w pewnym momencie nie wiedzialam
          juz co nalezy do moich obowiazkow).Dla nich to bylo oczywiste.Nie podnosili mi
          pensji a jak zaczelam z nimi rozmmawaiac raptownie zapomnieli o poprzednich
          deklaracjach.Wybaczcie ale nie zamierzam pracowac 10 godzin dziennie za 400
          zl.W tym bez pozywienia.Tylko mamy i opiekunki wiedza co znaczy byc z dzieckiem
          przez caly dzien.Na poczatku zawsze byli mili.Mnie sie wydawalo,ze jestesmy
          doroslymi ludzmi i odpowiedzialnymi, i skoro zobowiazujemy sie to w dwie
          strony.Czesto moi pracodawcy mysleli ze dajac mi ta prace robili mi wielka
          laske- doslownie.Mialam tez takich "panstwa",ktorzy uwazali,ze dziecko ma prawo
          mnie bic gdyz wyladowuje swoje emocje.Wybaczcie,ale nie przyszlam robic za
          worek treningowy.Ale oni mysleli,ze jak juz jestem opiekunka to powinnam
          przygotowac sie na takie rzeczy.Tylko dla mnie to nie jest wychowywanie tylko
          rozpieszczenie.Mam takie zasady-jest czas na przytualnie i na karcenie-bron
          boze nie na bicie!Juz sie przekonalam,ze sa inne sposoby na uswiadomieniu
          dziecka ze zrobilo zle.Zawsze na poczatku mowilam rodzicom jakie sa moje
          sposoby-oni byli bardzo zadowowoleni.....miala byc wspolpraca itd.Coz wyszla
          ona tylko z mojej strony.Ale sie rozpisalam;) Mam nadzieje,ze tylko ja mialam
          pecha do pracodawcow.....chociaz nie moge powiedziec zlego o wszystkim paniach-
          byly dwie panie bardzo mile.Z jedna z nich bede nawet niedlugo pracowac,ale to
          juz inna bajka.Pozdrawiam was opiekunki;)
          • pankracea Re: odpowiadajac na twoje pytanie.... 20.09.04, 17:37
            widze, ze nie tylko ja sie przejechalam.

            tez mialam procodawcow, ktorzy dokladali mi obowiazkow, a umawialismy sie
            inaczej. w pewnym momencie nie wyrabialam, bylam zmeczona praca jako gosposia,
            praktycznie nie mialam czasu dla dzieci. a moim zdaniem opiekunka jest dla
            dzieci, zeby bawic sie z nimi, uczyc czegos, ja nie mialam na to czasu. w koncu
            musialam podziekowac za wspolprace.
            oczywiscie byly tez momenty, za ktore lubilam pracodawcow, ale nie umawialismy
            sie tak, ze mam byc darmowa gosposia (bo nie placili mi wiecej niz sie
            umwialismy, a obowiazkow mialam wiecej).

    • pankracea Re: ..................do opiekunek,nian.......... 22.09.04, 00:06
      ktos cos jeszcze? naprawde nie ma tu zadnych opiekunek? czy nie chca zabierac
      glosu?
      • Gość: ola Re: ..................do opiekunek,nian.......... IP: 213.17.175.* 22.09.04, 11:41
        Niania mojego synka zarabia 1000 zł m-c. Jak nie ma meża, pracuje fakrycznie po
        10 godz., ale jak jest, to po 4-6 godz. Zajmuje się tylko dzieckiem i jak spi,
        robi prasowanie. To wszystko. Dotąd myślałam, ze może za mało jej płacę...
        Jest bardzo ciepłą i serdeczna osobą, moj synek bardzo ją lubi. mam nadzieję,
        że nie ma złego zdania o mnie, jako pracodawczyni, chociaż muszę ją zatrudniać
        na czarno, bo nie dałabym rady płacić ZUS.
        • Gość: puniao11 Re: ..................do opiekunek,nian.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 11:44
          Olu-to jest ona wielka szczesciara,ze trafila na ciebie;)pozdrawiam
        • pankracea Re: ..................do opiekunek,nian.......... 22.09.04, 19:07
          a z jakiego jestes miasta Olu? bo z tego co wiem, to placa dla opiekunki 1000zl
          jest normalna w Warszawie. bo np w Trojmiescie mniej sie placi, kolo 700zl co
          jest porywyuwalne do 1000zl w stolicy.
          • supermadziek Re: ..................do opiekunek,nian.......... 22.09.04, 23:46
            pankracea czy jestes z 3miasta???
            jesli tak to moze znasz jakas dobra zaufana opiekunke.
            za miesiac bede potrzebowac taka osobe i planowalam placic 10 za godzine - moge
            podpisac umowe ale wtedy byloby to 11 zl za godzine brutto.
            poniewaz dziecko chodzi do przedszkola od godziny 10 do 2-giej - w tym czasie
            chcialabym aby taka osoba sprzatnela mieszkanie, zrobila pranie i prasowanie.
            to jest male mieszkanie i bardzo dobrze utrzymane ( czyste ) takze nie bylaby
            to katorznicza praca.
            nieregularne godziny pracy bo maz czesto jest w domu ale tygodniowo byloby ok
            20 - 25 godzin
            • pankracea Re: ..................do opiekunek,nian.......... 23.09.04, 19:43
              przykro mi, ale nie znam nikogo z Trojmiasta kogo moglabym polecic. a ja wracam
              do Gdanska dopiero na wiosne i gdybys wtedy jeszcze potrzebowala to daj mi znac
              na priv.
              pozdrawiam

              supermadziek napisała:

              > pankracea czy jestes z 3miasta???
              > jesli tak to moze znasz jakas dobra zaufana opiekunke.
              > za miesiac bede potrzebowac taka osobe i planowalam placic 10 za godzine -
              moge
              >
              > podpisac umowe ale wtedy byloby to 11 zl za godzine brutto.
              > poniewaz dziecko chodzi do przedszkola od godziny 10 do 2-giej - w tym czasie
              > chcialabym aby taka osoba sprzatnela mieszkanie, zrobila pranie i prasowanie.
              > to jest male mieszkanie i bardzo dobrze utrzymane ( czyste ) takze nie bylaby
              > to katorznicza praca.
              > nieregularne godziny pracy bo maz czesto jest w domu ale tygodniowo byloby ok
              > 20 - 25 godzin
              • kobietka_jm Re: ..................do opiekunek,nian.......... 23.09.04, 22:09

                nie jestem niani, ale mysle, ze nie wszystkie matki sa wredne ,glupie skape i
                wygladaja tak jak opisane "w niani w NY" :))
                place swojej niani na reke 800 zl i obecnie (poniewaz jestem zadowolona, ze mam
                fajna ciepla babeczke, ktora zajmuje sie moim maluszkiem) place za nia skladki
                do ZUS-u, bo mam troche wyobrazni i wiem, ze staz pracy , bezpieczenia itp. a
                poza tym wiecznie z moja dzidzia siedziec nie bedzie ,wiec jak mala pojdzie do
                przedszkola to niech ma dziewczyna prawo do zasilku, lepsze to niz nic.
                Zeby byc szczera to "wykorzystuje" nianie do prasowania jak mala spi i prosze o
                oberanie ziemniakow czasami, a i pracuje 8 dziennie, a moje miasto to dziura
                200tys. mieszkancow zadna stolica czy Gdansk
                ale nawet w takiej sytaucji mam czasami wyrzuty somienia ze sekretarce w firmie
                place wiecej niz osobie, kotrej powierzam zajmowanie sie dzieckiem....to
                wszystko jest troche skomplikowane
                • supermadziek Re: ..................do opiekunek,nian.......... 23.09.04, 22:26
                  zatrudnilas nianie w swojej firmie czy podpisujesz z nia umowe-zlecenie ???
                  wlasnie przymierzam sie do zatrudnienia niani + sprzatanie w domu i nie wiem
                  jak to technicznie rozwiazac
                  nie chce kobiety krzywdzic, z tego co sie dowiadywalam proponuje przyzwoite
                  pieniadze ale jesli bedzie chciala moge odprowadzac za nia ZUS
                  - napisz jak to u ciebie wyglada
                  • pankracea Re: ..................do opiekunek,nian.......... 24.09.04, 00:49
                    ile wynosi taki zus? bo ile razy szulakam pracy, to wszedzie mi mowili, ze przy
                    placy okoko 700zl nie sa w stanie zaplacic za mnie zusu. i kiedy czytam Wasze
                    wypowiedzi, to dziw mnie ogarnia.

                    tez bym chciala trafic na takich pracodawcow, co placa zus.....
                    pozdrawiam
                    • kobietka_jm Re: ..................do opiekunek,nian.......... 24.09.04, 16:24
                      zatrudniam nianie w firmie jako pracownika biurowego wiec moge wrzucic to w
                      koszty :) a jej nie przeszkadza, ze bedzie miala na przyszlym swiadectwie
                      pracy inne stanowisko niz niania...jest chyba zadowolona

                      dla pankracea wyliczenia ponizej

                      wynagrodzenie brutto:1125 zł
                      składka emerytalna: 9.76 % 109.80 zł
                      składka rentowa: 6.5 % 73.13 zł
                      składka chorobowa: 2.45 % 27.56 zł
                      składki na ubezpieczenia społeczne 210.49 zł
                      składka na ubezpieczenie zdrowotne: 8.25 % 75.45 zł
                      składka na ubezpieczenie zdrowotne podlegająca odliczeniu: 7.75 % 70.87 zł
                      koszty uzyskania przychodu: 102.25 zł
                      podstawa obliczenia zaliczki: 812.00 zł
                      zaliczka na podatek: 19 % 110.11 zł
                      zaliczka do urzędu skarbowego: 39.20 zł
                      wynagrodzenie netto: 799.87 zł

                      tak wiec malo nie wychodzi
                      • pankracea Re: ..................do opiekunek,nian.......... 24.09.04, 20:43
                        dziekuje Ci za bardzo szczegolowa informacje :))
                  • Gość: alina Re: ..................do opiekunek,nian.......... IP: *.gdynia.mm.pl 29.09.04, 10:28
                    jestem z Trójmiasta, chętnie podjełabym się pracy jako niania, proszę o maila
                    zuz13@gazeta.pl, dziękuję
                    • pankracea Re: ..................do opiekunek,nian.......... 29.09.04, 10:38
                      zaloz sobie posta sama. ten post powstal po to, aby sie czegos dowiedziec, a
                      nie dla ogloszen o prace. i jesli moglabym cos poradzic to na eDzieko, w
                      regionalnych, ale w sumie tam jest maly ruch :/

                      Gość portalu: alina napisał(a):

                      > jestem z Trójmiasta, chętnie podjełabym się pracy jako niania, proszę o maila
                      > zuz13@gazeta.pl, dziękuję
    • pankracea Re: ..................do opiekunek,nian.......... 29.09.04, 09:16
      to juz wiem, ale jak radza sobie dziewczyny, ktore nie maja ubezpieczenia? bo
      przeciez nie wszyscy 'pracodawcy' placa za nianie zus.
      • Gość: karolina Re: ..................do opiekunek,nian.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 14:08
        Nie jestem nianią ale wydaje mi się, że ubezpieczyć można się samemu, prawda?
        Zwolnienia lekarskie uzgadnia się pewnie z pracodawcą, ale chyba wygląda to
        tak, że mówisz mu, że jesteś chora i nie przychodzisz do pracy lae on ci z
        kolei nie płaci za nieprzepracowany dzień.
        Być może się mylę ale pewnie tak to wygląda
        • pankracea Re: ..................do opiekunek,nian.......... 01.10.04, 08:29
          jasne, ze mozna samemu sie ubezpieczyc, jesli ma sie za co. zarabialam 700 zl,
          z tego 250-350 zl za pokoj (zalezy od miesiacea) 126 zl na bilet miesieczny,
          reszta kasy na przezycie - jedzenie, cos do ubrania, kosmetyki. powiedz mi, jak
          mam sie ubezpieczyc? dlatego pytam, jak radza sobie inne opiekunki. moze jest
          jakies tanie ubezpieczenie zdrowotne, cokolwiek. pytam, bo nie wiem, a jestem
          ciekawa wszelkich rozwiazan.
          a jesli nie mam ubezpieczenia, nie moge isc do lekarza, chocby po leki, a nie
          zwolnienie. a nie jest latwo leczyc angine 'domowymi sposobami', a zadna apteka
          nie sprzeda mi antybiotyku bez recepty.

          Gość portalu: karolina napisał(a):

          > Nie jestem nianią ale wydaje mi się, że ubezpieczyć można się samemu, prawda?
          > Zwolnienia lekarskie uzgadnia się pewnie z pracodawcą, ale chyba wygląda to
          > tak, że mówisz mu, że jesteś chora i nie przychodzisz do pracy lae on ci z
          > kolei nie płaci za nieprzepracowany dzień.
          > Być może się mylę ale pewnie tak to wygląda
          • krol-bush Re: ..................do opiekunek,nian.......... 27.02.05, 19:07
            A myślałaś o rejestracji w PUP?
    • Gość: Nina Re: ..................do opiekunek,nian.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 19:40
      Ja pracowałam jako niania przez miesiąc-opiekowałam sie 2 dzieci -3,5 i 4,5 roku.Dostałam 400 zł za miesiąc.Ale to była masakryczna praca-przy pierwszym spotkaniu było mówione,ze nalezy do mnie opieka nad dziecmi,doprawienie i danie im obiadu i posprzatanie zabawek po nich(lub z nimi).Dzieci były okropnie niegrzeczne,jak na swój wiek samodzielne,jeśli chodzi o jedzenie i załatwianie się,ale bawic same nie umiały sie,nawet nie tyle same,ale jak z nimi chciałam sie bawic to nie potrafiły.Caly dzień wolały latac bez celu po podwórku."Doprawianie zupy" to było ugotowanie obiadu całego.A sprzatac musiałam sama po dzieciach bo one nie dały sie do tego zmusic,ani prosbą ani groźbą.Doszło mi do tego wieszanie,zdejmowanie i składanie prania (brrr-nie wyobrażam sobie,zebym komus kazała wieszac moją bielizne).I jeszcze kiedys dostałam ochrzan,za to ze nie zdjełam i nie poskładałam prania,a i ze zabawki były porozrzucane(ze mna dzieci malutko siedziały w domu-prawie wcale,wiec przy mnie ich nie porozrzucały).Tylko,ze ta babeczka nie rozumiała,ze z tymi dziecmi nie dało sie usiadziec w domu jak było ciepło na dworzu(były to wakacje),bo one szły po prostu na dwór i koniec-ledwo udawło mi sie je namówic zeby chwile posiedziały w domu,bo musze ugotowac obiad,więc jak miałam zrobic cos w domu,jak ciagle siedziłam z nimi na dworzu,a nie było mowy,zeby na podwórku były same.Wracałam z pracy zła,zmeczona i znudzona.Ciesze sie,ze to był tylko miesiąc
Pełna wersja