rozka26
11.12.15, 00:06
Witam. Proszę o opinie. Zauważyłam, że mój mąż ostatnio codziennie po pracy pisze prywatne wiadomości na fejsie z koleżanką z pracy. Oczywiście są to rozmowy o charakterze żartobliwym, opowiadają sobie tylko o śmiesznych i zabawnych sytuacjach z pracy. Nie ma w tych rozmowach żadnych komplementów, podtekstów itp. Czasem mąż z tą koleżanką i dwoma innymi znajomymi idą po pracy do knajpy na piwo no i wraca potem trochę wypity. Niby są to tzw. ,,bezpieczne tematy i rozmowy'' z tego co kątem oka widziałam he,he, ale jednak się tak zastanawiam czy właśnie taka przyjaźń z koleżanką z pracy z którą się codziennie rozmawia po pracy ,,za plecami żony' dosłownie'' jest w porządku? Oczywiście owa koleżanka jest mężatką. Pytam go z kim piszesz? Mowi, że z kolegą, a jak go złapałam na pisaniu z koleżanką powiedział że ściemnił bo nie chciał słuchać jak mu gadam i pytam o czym z nią pisze to wolał mnie ściemnić. Czy poruszyło by was to gdyby wasz mąż lub chłopak pisał codziennie po pracy z koleżanką? Ja kiedyś czytałam tą rozmowę bo mi na tel się wyświetlała bo mam tel po mężu i tam są chyba jego dane zapamiętane. W tej rozmowie są same żarty z jakiś sytuacji w pracy typu np,,droczenie się w żartach''. Oczywiście nigdy też mąż nie dał mi powodu żebym miała mu nie ufać, ale kiedyś tam był ktoś przed nim kto mnie zranił i może stąd moje jazdy z tą zazdrością. Niby gadają o ,,dupie marynie'' żartują sobie, ale jakoś mnie to niepokoi. Pytam go lubisz tą koleżankę? Mówi - ani lubie, ani nie lubie. Na każde jej zdanie, on obraca w żart, potem ona jego zdanie - tak sobie ,,dogryzają w żartach trochę jak dzieci. Wiadomo że nie mogę mu zabronić pisania z koleżanką, ale myślę sobie, że skoro tak codziennie zaczęli pisać ze sobą to może mają jakiś bliższy kontakt ze sobą.