Załamana-przeszłość-złamane serce!!!

25.12.15, 13:13
Witam wszystkich!
Jestem załamana, mam czarną przeszłość, zakochałam się w facecie na zabój, on mnie jednym słowem olał, zwierzyłam mu się ze wszystkiego, zbłaźniłam się przed nim, prosiłam, by mnie pokochał, czuję się jak zbity pies! Do tego zaczęłam pić! Piję praktycznie codziennie, nie potrafię o nim zapomnieć, przeszłość mam już za sobą, ale jednak ciągle siedzi mi ona w głowie! Tego się nie zapomina! Czuję się bezwartościowa i mam strasznie zranione serce! Zaufałam mu, a on mnie po prostu... unieważnił i zapomniał! Bardzo proszę o jakieś rady! Są Święta, niby siedzę przy stole, a ja jakbym była zupełnie gdzieś indziej! Pomocy!
    • czoklitka Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 13:28
      E tam, to jest tylko złamane serce i nic więcej. W dodatku, no pomyśl, że on nie miał obowiązku się w Tobie zakochać.
      • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 13:46
        Witaj, dziękuję, że odpowiedziałaś w moim wątku i dzięki za słowa otuchy. Wiem, że nie miał obowiązku się we mnie zakochać, ale wcześniej mówił, że mu zależy...
        • obrotowy broken heart - jak to pieknie brzmi... 25.12.15, 14:03
          ilusz to kobietom zlamalem serce
          a ile (innych) moje zlamalo...
          cale szczescie jest cos takiego - jak amnezja.
          kazdego w koncu dopadnie :)
          www.youtube.com/watch?v=f13y9afopgY
          • zalamana75 Re: broken heart - jak to pieknie brzmi... 25.12.15, 14:07
            Dzięki
        • czoklitka Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 16:32
          Ludzie mogą mówić różne rzeczy, ale czy trzeba wszystkiemu dawać wiarę? Zwłaszcza, gdy jest to facet, z którym dopiero co się poznajecie czy tam na początku związku? I na przyszłość, nie proś nikogo o miłość, nie proś o szacunek, bo to, że już prosisz, świadczy, że tego najprawdopodobniej nie otrzymasz.
          • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 16:41
            Wiem, że masz świętą rację. Nie jestem małolatą i zawsze wiedziałam jak się zachować. Do tej chwili... Zmieniło się wszystko w moim charakterze diametralnie i nie rozumiem dlaczego! Już nie jestem taka silna... Dziękuję Ci, że zainteresowała Cię moja "pożal się Boże" osoba...
          • obrotowy bywaja piekne wyjatki... :) 25.12.15, 17:08
            czoklitka napisała:
            nie proś nikogo o miłość,

            bywaja piekne wyjatki... :)
            czasem mozna, gdy ktos ma miekkie serce...
            ale tylko czasem...
            www.youtube.com/watch?v=Fp5K2DlhvKU
            • zalamana75 Re: bywaja piekne wyjatki... :) 25.12.15, 17:13
              Wyjątków nie ma... Tak mi się wydaje. Jak ktoś kocha to po prostu kocha. Nie trzeba go o to prosić. A jak nie kocha to żeby człowiek stawał na głowie to nic nie wskóra... :-(
              • obrotowy nieprawda... 25.12.15, 18:40
                zalamana75 napisał(a):
                > Wyjątków nie ma...

                nieprawda.
                zycie to reguly i... wyjatki (od nich).
            • czoklitka Re: bywaja piekne wyjatki... :) 26.12.15, 13:40
              >czasem mozna, gdy ktos ma miekkie serce...
              >ale tylko czasem...

              to już nie będzie prośba, to będzie podstęp :)
    • triss_merigold6 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 17:19
      Prosił Cię ktoś żebyś mu się zwierzała? Nie mogłaś poprzestać na ryczeniu w poduszkę i słuchaniu smutnych piosenek?
      • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 17:31
        Wiesz... Wydawało mi się, że on jest na tyle wyrozumiały i jest przyjacielem. Takie sprawiał wrażenie. Poza tym chciałam by zaakceptował mnie taką jaką jestem. Nie chcę grać słodkiej idiotki i robić dobrej miny do złej gry... Za mocno mu zaufałam i tyle. Mam za swoje.
        • triss_merigold6 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 18:31
          Nie za mocno zaufałaś, tylko masz niewiarygodny tupet, żeby ulewać swoimi emocjami komus, kto w żaden sposób Cię nie upoważnił i nie zachęcił.
          Od akceptowania "taką, jaką jestem" są rodzice, a nie facet.
          • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 18:42
            Też racja. Nie powiem, że nie. Ale jeśli zależałoby na mnie tak jak mówił to wydaje mi się, że nie powinien się tak zachować.
            • sid.le.niwiec Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 18:56
              A ja Ci napiszę, ze nie musisz nikogo prosić o pozwolenie, czy możesz się odezwać czy tam coś powiedzieć. Idź potańczyć z koleżankami i przestań się zamartwiać - stało się, mówi się trudno, życie toczy się dalej.:)
              • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 18:58
                Dziękuję :-)
                • znana.jako.ggigus załamana - czy ten facet był przyjacielem? 25.12.15, 19:28
                  Bo jeśli tak, to zwierzyłaś się przyjacielowi, że go kochasz.
                  No cóż, tak się kończą przyjaźnie często.
                  Wyjdziesz z tego.
                  Jak tu piszą - idź potańczyć, klin klinem, obserwuj siebie i takie tam.
          • obrotowy Triss... 25.12.15, 18:43
            triss_merigold6 napisała:
            > Od akceptowania "taką, jaką jestem" są rodzice, a nie facet.

            Triss...
            ja mam z Toba zawsze niezly kabaret.
            ucalowania dla przychowku.
            • triss_merigold6 Re: Triss... 25.12.15, 19:09
              Dzięki. Gdybym wiedziała, że przychówek prawie się pobije o tekturowy domek do malowania za grosze, który w ostatniej chwili kupiłam dla młodszej, to bym wzięła ze 6 takich domków. A tak, to chcą malować razem i to rodzi konflikty.
              • zalamana75 Re: Triss... 25.12.15, 19:21
                Bardzo Was proszę nie kłóćcie się na moim wątku. Jeśli chcecie cokolwiek mi jeszcze powiedzieć- zapraszam. I dziękuję wszystkim za wypowiedzi, bo jestem już chyba tylko wrakiem człowieka.
                • triss_merigold6 Re: Triss... 25.12.15, 19:27
                  Get real. Nie masz rodziny, przyjaciółki, koleżanek, pracy/studiów/innych zajęć, że piszesz, że nikt Ci nie został? Na pewno masz wokół jakieś inne życzliwe i bliskie osoby, z którymi mogłabyś porozmawiać, wyjść gdzieś czy posiedzieć.
    • tulsa00 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 17:39
      Jaki facet chce kobiete ktora odkrywa od razu wszystkie karty I jeszcze blaga ... faceci lubia sie starac a ty wszystko popsulas.
      • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 17:47
        Masz rację... Zrąbałam wszystko...
        • mendiga Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 17:56
          Matko święta, przestań się tak użalać nad sobą, bo to aż boli.

          Wyznałaś facetowi uczucie, słusznie postępując, bo zamiast zawracać sobie dupę gierkami i uwodzeniem przez kolejne pół roku, masz teraz jasną i jednoznaczną sytuację.
          Czujesz się natomiast jak zbity pies, bo zostałaś odrzucona, a jeszcze jesteś zakochana - jest to zrozumiałe. Jak uczucie wywietrzeje - a wywietrzeje, jeśli nie będziesz go masochistycznie pielęgnować - to zacznie ci ta cała afera dyndać i powiewać. Czego życzę w nowym roku.

          Po prostu to przeżyj i obserwuj, jak z dnia na dzień objawy mijają.
          • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 18:18
            Świetna wypowiedź! Bardzo mnie ucieszyła. Dziękuję !
          • sid.le.niwiec Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 18:56
            Mogę się podpisać pod Mendi - przynajmniej masz z bani.:)
            • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 19:02
              Dziękuję ;-) Nie wiecie nawet ile otuchy dają mi wasze słowa. Największe wsparcie do twj pory dawał mi tylko on :-( Teraz nie mam nikogo.... :-(
              • horpyna4 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 20:04
                A czy próbowałaś kiedyś żyć samotnie, bez szukania takiego oparcia w facecie? Bo jeżeli nie, to najwyższy czas spróbować. Jak się tego nauczysz, to staniesz się odporna na tego rodzaju niepowodzenia - po prostu przestaniesz odbierać je jako totalną klęskę.

                I jeszcze jedno - nie należy za bardzo otwierać się przed kimkolwiek i opowiadać wszystkiego o własnych uczuciach, bo w ten sposób stajesz się bezbronna. Jeden po prostu zlekceważy Twoje uczucia, a inny jeszcze gorzej - celowo Ci dowali tak, że naprawdę trudno będzie się pozbierać.
      • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 17:49
        Myślisz, że w tej sytuacji nie ma już odwrotu? Szczerze...
        • triss_merigold6 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 18:32
          Nie ma. Facet marzy o tym, żeby Cię nigdy wiecej nie spotkać na swojej drodze.
        • tulsa00 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 19:27
          zalamana75 napisał(a): 

          > Myślisz, że w tej sytuacji nie ma już odwrotu? Szczerze

          Zawsze jest jakas szansa ale musialabys wziasc sie w garsc I pokazac mu, ze fajna babka z ciebie. Przestan pic I znajdz sobie jakies zajecie. Jezeli pracujecie razem lub jestescie w jednej paczce znajomych to zwieksza twoje szanse zeby mu sie pokazac z innej strony. Jezeli spotykaliscie sie tylko na randki to raczej nic z tego nie bedzie. On z toba pewnie nie bedzie szukal kontaktu a ty tez nie powinnas dzwonic I sie nazucac, to tylko pogorszy sprawe. Najlepiej by bylo zebys mu dala spokoj I zajela sie swoim zyciem, jezeli on jest kims z twojego otoczenia moze zobaczy ze jestes calkiem ok I da ci druga szanse.
          • tulsa00 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 19:29
            I jeszcze moja rada na przyszlosc: nigdy nie wyznawaj facetowi uczuc pierwsza
            • znana.jako.ggigus niważna płeć 25.12.15, 19:41
              po prostu wyznała uczucia bez sytuacji sprzyjającej. Albo jej się wydawało, że się facetowi podoba i riszyła do ataku.
              • tulsa00 Re: niważna płeć 25.12.15, 19:52
                znana.jako.ggigus napisała: 

                > po prostu wyznała uczucia bez sytuacji sprzyjającej. Albo jej się wydawało, że 
                > się facetowi podoba i riszyła do ataku.

                Racja, ale jak czlowiek zakochany to widzi wszystko w rozowych kolorach I czesto jest ciezko spojrzec na sytuacje trzezwym okiem. Z tad moja "bezpieczna" rada
                • znana.jako.ggigus oczywiście 25.12.15, 19:58
                  Ale ważne jest w fazie zauroczenia sprawdzać, jak osoba reaguje, to potem nie ma niespodzianek.
                  Szkoda mi autorki, ale zakochani ludzie wysyłają sygnały. rzeba czasem tylko się zastanowić, jakie:)
            • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 26.12.15, 10:29
              Dzięki za cenne rady... Naprawdę wielkie dzięki...
            • stokrotka_a Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 08.01.16, 07:38
              tulsa00 napisał(a):

              > I jeszcze moja rada na przyszlosc: nigdy nie wyznawaj facetowi uczuc pierwsza

              Bezsensowna rada.
    • mariuszg2 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 20:54
      zalamana75 napisał(a):

      > Pomocy!

      Ludzie mają większe problemy.
      Kolejny raz koszula i skarpetki pod choinkę to wystarczający powód, żeby zaklinać wiosnę i lato, żeby już więcej nie nadchodziły...przecież po nich znowu będzie Boże Narodzenie.
      • znana.jako.ggigus bo ona Cię tak dobrze nie zna. 25.12.15, 21:15
        Albo nie rozumie.
    • wicehrabia.julian Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 25.12.15, 21:08
      zalamana75 napisał(a):

      > mam czarną przeszłość

      eeee że co? byłaś jak ś.p. Jackson czarna ale już jesteś biała? a tak ogólnie to po co tyle krzyku? nie chce to nie chce, szukasz następnego, co co chodzi, skąd tyle emocji?
    • rocker74 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 26.12.15, 08:18
      Witaj. Nie przejmuj się niektórymi głupimi uwagami stąd. Wielu jest tak przekonanych o swojej nieomylności i wyjątkowości a tak naprawdę nie wiedzą nic. Gdyby mieli obok kogoś z ciężką depresją to samym gadaniem zepchneli by go z dachu i nawet by nie zauwazyli. Odslonilas sie, nie wyszlo. Nikt nam nie obiecał że będzie lekko. :) Potraktuj to jako lekcje i za jakis czas jak rany sie troche zalecza a zalecza być może poznasz kogoś przy kim ten obecny będzie bladym wspomnieniem. Nie przegap go wspominając obecnego i przestań pić. Alko nie pomaga. Ten przez, ktorego to robisz na pewno nie wzruszy sie Twoim losem. Prawie powiesc mi wyszla. Trzym so. :)
      • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 26.12.15, 09:36
        Bardzo dziękuję Ci za cenne rady i wypowiedź.
        • rocker74 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 26.12.15, 14:49
          I nie przejmuj się ze się zblaznilas. Większość z nas ma za sobą hm.takie incydenty. Ja takie glupoty robilem dla mitycznej milosci że hej. :) Sprobowalas wszystkiego. Nie będziesz przynajmniej w przyszłości zastanawiać się co byłoby gdyby. To teraz do przodu. :) Cześć.
    • wiarusik Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 26.12.15, 15:06
      co do uszkodzonych narządów wewnętrznych, to pooglądaj sobie:
      www.cda.pl/video/10576850

      horrorek tyłka nie urywa, ale zły też nie jest. gra tam aktorka, która bardzo mi się podoba-megumi okina (grała też w the grudge). taka zjawa mogłaby mnie prześladować, jako wyrzut sumienia ;)
    • molly_wither Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 26.12.15, 15:14
      Tylko psychiatra pomoze, tylko psychiatra...
    • varia1 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 28.12.15, 14:31
      chcesz być kochana? psa zaadoptuj, można się mu wypłakać, na spacer cię kilka razy dziennie zaprosi i nie będzie grymasił że dzisiaj to samo na kolację co wczoraj, nie powie nikomu twoich sekretów, nie opuści na pewno do końca swego życia
      zawsze ucieszy się na twój widok i nigdy nie będziesz się czuła samotna
      • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 07.01.16, 23:58
        Chyba tak zrobię...
    • lucyy3 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 29.12.15, 07:43
      widocznie nie był Ciebie wart skoro tak postąpił, nie warto dla takiego pić i się załamywać. Głowa do góry.
      • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 07.01.16, 23:57
        Dziękuję za wypowiedzi... Jeszcze są na tym świecie ludzie dobrej woli...
        • miau.weglowy Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 08.01.16, 00:07
          wszak juz Niemen o nich spiewal ;)
    • iceberg38 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 06.01.16, 21:55
      Ty szukałaś obiektu uczuć i on akurat stanął na Twojej drodze. Myślę, że tak samo jak idealizowałaś jego, tak teraz demonizujesz nieco swoją obecną sytuację, która jest dla Ciebie usprawiedliwieniem dla poszukiwania "zapomnienia" w alkoholu. Teraz dla odmiany proponuję to odwrócić: poszukaj jego złych cech ( bo w to, że je ma, jako dorosła kobieta chyba nie wątpisz?), a zacznij idealizować siebie ( ma facet pecha, poznał kobietę, która nie miała przed nim tajemnic, co wcale nie jest tak bardzo powszechne;-) i obdarzyła go czymś, czego w przyszłości może już nie zaznać - pomimo tego, że jego ego podpowiada mu coś zgoła odmiennego). Przede wszystkim uszy do góry i wszystkiego naj w Nowym Roku.
      • zalamana75 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 07.01.16, 23:56
        Bardzo dziękuję za te słowa... Podniosły mnie bardzo na duchu.
        • iceberg38 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 08.01.16, 21:11
          Bardzo się cieszę:-) A przede wszystkim przestań podejmować codzienne próby neutralizowania przeszłości alkoholem. W to, że to jedynie przejściowe (alkohol) nie wątpię. Obawiam się jedynie, że po takim zakrapianym wieczorze mogłoby na przykład przyjść Ci do głowy dzwonić do Niego, żeby porozmawiać, może coś wyjaśnić, a to byłoby najgorsze, co mogłabyś zrobić. W takiej sytuacji najbezpieczniejsze byłoby wykasowanie numeru telefonu :-) Mocno trzymam kciuki za Twoją silną wolę i wycofanie się z tej całej sytuacji z podniesiona głową.
    • miau.weglowy Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 08.01.16, 00:14
      bo to jedna ryba w wodzie czy cos tam, nie pamietam, jak to sie mowilo ;)
      nie sluchaj ludzi, co mowia, ze zle zrobilas, bo sie zadeklarowalas. przynajmniej wiesz, ze probowalas i nic z tego nie wyszlo. czyli mozesz powiedziec amen i zaczac od nowa z kims innym. jesli jednak masz sklonnosci do szukania dramaturgii w zyciu (co sugeruje tresc), to takie sytuacje moga cie spotykac czesciej. coz, nie u kazdego emocje to zamrozone morze ;) niemniej 12 Beauforta non-stop tez moze potencjalnego partnera przerazac.
    • dorota_w_krainie Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 12.01.16, 22:26
      nie da się pomóc, jedynie czas i zdrowy rozsądek może być lekarstwem. albo inny chłop
    • wiarusik Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 12.01.16, 22:34
      tylko alkohol, narkotyki, hazard i sex w noclegowni mogą pomóc.
    • renata1152 Re: Załamana-przeszłość-złamane serce!!! 16.01.16, 15:31
      ''Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje chciało na raz.''
      Po prostu facet nie był ci pisany.Powinnaś dziękować opatrzności,że
      sam się ulotnił.Przypatrz się dobrze tej sytuacji.
      Co to byłby za partner do życia.
      Gdyby miał przysłowiowe''jaja''powiedziałby krótko
      ''słuchaj ,nie jesteś w moim typie'''.
      Wyglądałoby to całkiem inaczej.Musisz przechorować to co ci serwuje mózg
      i zacząć od nowa.Po jakimś czasie zrozumiesz swoją sytuację i pogodzisz
      się z zaistniałą sytuacją.
Pełna wersja