ciezarnaoszukana
29.12.15, 13:57
Witam, mam nadzieje że ktoś przeczyta moją historię i doradzi mi,bo ja bije się z myślami już od trzech dni, i nie wiem co mam robić.
Jesteśmy ze sobą od 2 lat, w przyszłym roku mamy zaplanowany ślub, okazało się natomiast że jestem w ciąży, ale bardzo się z tego powodu cieszymy, wydaje mi się nawet że on bardziej, od dawna mówił że chce mieć ze mną dziecko. Dba o mnie, codziennie powtarza że mnie kocha, jeździ ze mną na zakupy i kupuje ciuchy dla małego. On pracuje jako barman w hotelu, więc wraca do domu w nocy..
Zawsze darzyliśmy się zaufaniem, bezgranicznie mu ufałam, gdyż on kiedyś był zdradzony i wiem ze cierpał i miał sceptyczne nastawienie do zdrady. Jakiś czas temu chciałam podłączyć jego telefon do ładowarki i podświetlił się, był tam sms od Magda praca: "Misiu, ja już wstaję"
Powiedział że nie wie co to za sms, że musi to być jakaś pomyłka, że wyjaśni to w pracy.
Kilka dni później powiedział że to wyjaśnił, że ta dziewczyna chciala napisać smsa do swojego chłopaka, który ma tak samo na imię i sie pomyliła, że nawet kazała mnie przeprosić. On zawsze nosi telefon przy sobie, było to dla mnie podejrzane, ale nie przywiazywałam do tego większej wagi, starałam się mu ufać.
Wszystko było w porządku, do świąt. Przyjechał do mnie, i zostawił telefon na wierzchu, poszedł na papierosa, i wiem że nie powinnam, mam wyrzuty sumienia za to ale zajrzałam do jego telefonu, do smsów. Był tam sms od nieznajomego nr, były tam dwa zdjęcia dziewczyny, i sms: "Mam nadzieje że znajdziesz chwile i wpadniesz do mnie, bo mikołaj zostawił dla Ciebie prezent. Tęsknie. Buziaczki. Magda" Myślałam że oszaleję, powiedział że to znów pomyłka, że kocha mnie i nigdy nie mogłby mnie zdradzic. Że planujemy ślub, mamy dziecko i dlaczego on miałby mnie zdradzić. Daje mi tak sprzeczne sygnały, że sama się gubię. Nie wiem czy z pracy wychodził rzeczywiście tak późno i czy od razu wracał do domu... Teraz dzwoni do mnie jak wchodzi do pracy ze stacjonarnego, zebym miała pewność ze jest w pracy. Zapytal nawet czy chcę aby zmienił pracę. Mówi ze będzie robił wszystko żeby wszystko wróciło do normy, ale ja nie wiem czy mogę mu ufać. Nie potrafie przestać myśleć o tym..
POMOCY!