faq
22.09.04, 09:53
dokopal mi po raz kolejny.. banal.. o popatrz jak fajna laska.. a to idzie
jakas sucz, blachara, wytapetowana do bolu.. ok obcasy tez dla ludzi, ale
czemu mam sie do tandety porownywac? z powodu kryzysu (zwiazku? mojego?
swojego?) ucial sobie wirtualny romansik, kiedy protestowalam - dowiedzialam
sie, ze wolny z niego czlowiek.. to juz za nami. potem okazalo sie, ze dusi
sie w zwiazku, ze go osaczam... nawet sam na impreze isc nie moze bo afera..
jakos sobie radze, odpuszczam. teraz slysze nie jedz slodyczy, tluszcz na
brzuchu masz, idz na silownie bo pupa nie ta.. no fajnie.. tylko chocbym na
rzesach stanela to nie bede tak wygladala jak laseczki na zdjeciach..
rozumiem, ze mam podkopane poczucie wlasnej wartosci, nie rozumiem, czemu sie
temu tak poddaje.. kiedy czytam co napisalam .. qrwa.. to jakis koszmar,
przeciez nie tylko tak jest, jest tez dobrze.. przede mna decyzja czy chce
troche dobrze czy caly czas, nie zasluguje na taka hustawke..