jasminajasmina
03.01.16, 11:32
Może ktoś mi pomoze, bo juz chwilami nie wytrzymuję. 5 lat temu rozstałam się z facetem, rozstanie było przykre i burzliwe, on w ramach zemsty zaczął składać na mnie fałszywe zawiadomienia na policji, gdzie oskarzał mnie o kradzieze, wyłudzenia, oszustwa, stalking itp. Wszystko po kolei mu umarzali, uznali za pieniacza, uspokoił się. Niestety nie na długo- zaczęły się dziwaczne wpisy na fb dotyczace mojej osoby a także wykorzystując kontakty swojej matki w mediach zaczął biegać do różnych portali internetowych, prasy i a to występował jako ofiara " stalkingu" a " to ofiara przemocy" i tak w kółko. W kwestii kilku artykułów w których byłam zidentyfikowalna wynajęłam prawników- artykuły zostały zdjęte, portale mnie przeprosiły. Teraz wziął się na sposób, ze nadal opowiada o mnie, ale tak ze nie mozna mnie zidentyfikować, wykonuje ohydne wpisy na fb. Nie reagowałam i nie reaguję, słowem się nie odzywam, mimo, ze boli mnie to wszystko szczególnie, ze kazdy jego występ generuje mnóstwo komentarzy w rodzaju " k..." " dz.." itd. Prawnicy rozkładają rece, bo koleś robi to tak sprytnie, ze nie wiadomo o kogo mu chodzi ( wiem ja i moi bliscy no i nasi znajomi). Zastanawiam się nad zamieszczeniem na fb- krótkiej notatki na ten temat z podaniem jego danych osobowych, z ustosunkowaniem się ze wszelkie zamieszczane przez niego informacje są bzdurami, powinien się leczyć z obsesji itd. Tylko wtedy musiałabym się odsłonić i dac zidentyfikować i strasznie nie lubię prać publicznie brudów. Czy to dobry pomysł?
Bo trwa to od 2011 roku.