kropidlo5
03.01.16, 13:40
Ostatnio wpadl mi w oko jakis artykul, gdzie pisano, ze ludzie potrafia przezywac ciezko bycie wywalonym zlisty 'friends' na fejsbuku. Mnie pare razy ktos wywalil, ze 2 razy mnie to lekko ubodlo, w innych wypadkach to nawet nie wiem kto, widzialem ze liczba spadla.
Tak czy tak, mam takie dwie osoby, ktore mam ochote wyrzucic, niezbyt bliskie i niezbyt dalekie znajome, ale napisalem kiedys na mailu co slychac, potem ponowilem pytanie i nic nie dostalem w odp (a wiem, ze czytaly bo wyswietlilo sie o ktorej) od zadnej, wiec uznalem, ze je wywale. Niby nic takiego, tylko glupi fejkbuk, to nawet nie jest zemsta jakas tylko bardziej uznanie, ze po co mi tacy znajomi ( w ogole mam zamiar przejrzec liste bo za duzo tam mam).
Niby glupota, ale nie wiem, jaka bedzie reakcja gdyby zauwazyly, boje sie obrobienia dupy albo uznania za wariata/furiata. Z drugiej strony niechbym tam i nie usuwal, ale wkurza mnie swiadomosc, ze napisalem 2 razy z czystej kurtuazji a one moze mysla, ze nie wiem, lece na nie czy cos, choc to oczywiscie malo wazne co mysla niby.
Jednak chodzi o to- wywalac czy nie?