Nie lubię swojej pracy

IP: *.gdansk.vectranet.pl 06.01.16, 15:25
Cześć. Od 10 miesięcy pracuję w dużej korporacji, zajmuję się analizą danych, zestawieniami itp. Kasa niezla. Na początku robiłam błędy, wiadomo: niedouczenie, świeża osoba. Jednak nadal mi się one zdarzają, a to jakieś niedomówienia, błedny raport, coś nie tak w zestawieniu. Jestem cała zestresowana, bo bojè się, że wyjdą na wierzch jakieś inne moje błędy i nigdzie nie znajdę pracy, bo zostanę zwolniona dyscyplinarnie. 3 razy sprawdzam swoją pracę, ale nie jestem pewna jej poprawności. W domu rozmyślam o tym, co mogłam zrobić źle. Przez to caly czas jestem zestresowana. Czy któraś z Was też to miała i jakoś to opanowała?
    • germanka40 Re: Nie lubię swojej pracy 07.01.16, 21:08
      Znam to uczucie, Nalia. Wydaje mi sie, ze nie ma on wiele wspolnego z praca, tylko z nastawieniem do niej.
      Warto powtarzac sobie, ze rzeczywistosc jest, jaka jest. I tylko ode mnie zalezy, jak ja spedze. Rozmyslanie o bledach nie pomaga ich unikac, tylko sprawia, ze jestem nieszczesliwa.
      Trudna jest taka zmiana myslenia. Na pewno pomocna jest terapia.
      Powodzenia!
      • leanne_paul_piper Re: Nie lubię swojej pracy 07.01.16, 21:40
        O matulu, ale pseudopsychologiczny bełkot. Idź Ty najpierw do korpo, popracuj trochę pod presją, bo twoja praca musi być bezbłędna, a szybko zweryfikujesz swoje dyrdymały o nastawieniu.
        Ja akurat autorkę świetnie rozumiem, bo mam to samo. I choćby nie wiem, ile razy sprawdzało się swoją pracę i jakiej nie dokładało staranności, to zawsze jakiś fuck up wylezie. Ja tylko dokumentuję teraz wszystko na mailu, żeby mieć dupochron, bo mili współpracownicy nader chętnie wyprą się wszystkiego i zwalą winę na innych.
        Autorko, w zasadzie to nie mam dobrych rad, bo sama nie wiem, ile jeszcze pociągnę, po prawie 5 latach zaczynam być zmęczona. Takie korpo rządzą się swoimi prawami, albo pracujesz bezbłędnie niczym robot, albo masz świetne kontakty, albo farta i dobrego szefa, który zawsze Cię wybroni, albo wylatujesz.
        • leanne_paul_piper Re: Nie lubię swojej pracy 07.01.16, 21:48
          No dobra, z rad praktycznych, opierasz swoje życie na kilku filarach, gdzie praca jest tylko jednym z nich. Wychodzisz z roboty, jeszcze trochę się powściekasz w samochodzie, w drodze do domu, ale do domu nie przenosisz tych emocji. Udane życie prywatne to podstawa. No i kontakt ze zwierzętami też pomaga. Dlatego ja przewalczyłam zgodę na świniaczki, skoro już z pieskiem nie damy rady, może się nie pozabijają z kotami;).
        • molly_wither Re: Nie lubię swojej pracy 07.01.16, 22:24
          Bo z praca tak jest,ze albo sie ktos do konkretnego zajecia nadaje albo nie. Od kilkunastu lat zwraca sie uwage na to,aby osoba byla mloda, ladna i miala wyzsze studia.No i znala jezyki, ktorymi czesto w ogole w pracy sie nie posluguje. (Czesto nawet polskim nie potrafi, szczegolnie w mowie pisanej).O dziwo,takiej osobie placi sie niezle pieniadze. Czlowiek doswiadczony,znajacy sie na swoim fachu nawet kiedy nie przepada za tym co robi nie ma takich lękow.
          leanne_paul_piper napisała:

          > Autorko, w zasadzie to nie mam dobrych rad, bo sama nie wiem, ile jeszcze pocią
          > gnę, po prawie 5 latach zaczynam być zmęczona. Takie korpo rządzą się swoimi pr
          > awami, albo pracujesz bezbłędnie niczym robot, albo masz świetne kontakty, albo
          > farta i dobrego szefa, który zawsze Cię wybroni, albo wylatujesz.
    • germanka40 Re: Nie lubię swojej pracy 07.01.16, 22:30
      Leanne, tak sie sklada, ze pracuje w korporacji od ponad 14 lat. Im bardziej odpowiedzialne stanowisko mialam, tym czesciej zdarzaly i zdarzaja mi sie takie obawy, ze popelnie blad.

      Nie chce i nie zamierzam poddac sie presji, ktora w moim zawodzie jest olbrzymia. I zapewniam Cie, ze mozna zapanowac nad swoimi lekami.
      Pewnie, ze odwracanie uwagi pomaga - ale tylko doraznie. Bo zle mysli dopadna cie chocby wtedy, gdy bedziesz chciala zasnac.
    • czoklitka Re: Nie lubię swojej pracy 07.01.16, 23:10
      Po prostu trzeba zdać sobie sprawę, że praca nie jest warta tego, aby się nią przejmować w czasie po pracy. A to dlatego, ze nawet jeśli wylecisz, to z czasem ułożysz sobie życie inaczej, być może jeszcze bardziej korzystnie, a sprawy przeszłe przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie, nawet się o nich z czasem zapomni. Nawet gdyby doszło do wywalenia ciebie, z powodu twoich błędów, no to tu też warto pamiętać, że tych błędów nie popełnia się umyślnie, więc jest to od ciebie niezależne. A jeszcze co do błędów, to piszesz, że pracujesz tam od dziesięciu miesięcy, czyli że na razie - zauważ - nie było tak źle, w końcu nie wywalili cię jeszcze. :) A z czasem, teoretycznie, powinnaś mieć coraz mniej wpadek. Ale przede wszystkim, chyba jedynym, co możesz zrobić, by mieć spokój na duszy, to starać się nie popełniać tych samych błędów dwukrotnie.
    • miau.weglowy tylko 3 razy? pfff... ;P 08.01.16, 00:03
      to ja czesto sprawdzam wiecej razy, a wierz mi, od niektorych rzeczy, co to je sprawdzam, dosc duzo zalezy tu i owdzie ;)
      moja rada jest taka: skoro tyle razy sprawdzasz i wciaz robisz bledy, to olac nie mozesz, oczywiste. niemniej masz tylko tyle czasu ile masz, postaraj sie wiec skupic bardziej na pracy, nie rob pieciu rzeczy w tym samym momencie. a rzeczy wykonane odloz na jakis czas i wtedy sprawdz znowu swiezym okiem.
    • nalia28 Re: Nie lubię swojej pracy 08.01.16, 12:20
      Ja w sumie nie boje sie zwolnienia jako takiego, bo dam sobie radę. Bardziej obawiam się zwolnienia dyscyplinarnego :/ bo wtedy juz nigdzie nie znajde pracy...
      • czoklitka Re: Nie lubię swojej pracy 08.01.16, 12:41
        no ale dyscyplinarka grozi za jakieś rażące naruszenia. A na razie tam nadal pracujesz, czyli jak dotąd niczego rażąco nie naruszyłaś, a z czasem powinno być jeszcze lepiej, więc czemu takie czarne scenariusze układasz?
        • mozambique Re: Nie lubię swojej pracy 08.01.16, 15:01
          dyzyplinarki o w korpo są powszechne zeby nie płacic wypowiedzenia , szczegolnie na wyzszych stanowiskach finansowych ( dzie jedno zero ma potezną wartość) , nierzadko maja miejsce orydnarne falszerstwa dokumentów , zaginięcia słuzbowych maili itp

          dlatego znana mi wysoka dyrektorska szycha w korpo zawsze dba zeby miec dupochron - wszytko kopiuje po pare razy, drukuje i bierze do domu, zgrywa na prywatne pendrivy , robi zrzuty z ekranów , trzymanie jej na wypowiedzeniu kosztowałby firme kilkadziesiąt tysiecy złotych wiec pewnie nikt nie mialby skrupułów aby przyoszczędzić
    • naturalny80 Re: Nie lubię swojej pracy 08.01.16, 17:45
      Pracowałem w podobnej pracy jak Twoja ponad 7 lat, zajmowałem się planowaniem i normowaniem produkcji dobre pieniądze, w końcu nie wytrzymałem napięcia i się zwolniłem nie mając pracy. I tak w ciągu ostatnich dwóch lat udało mi się przepracować 4 miesiące mimo że cały czas aktywnie szukam pracy. Byłem nawet w różnych miastach wojewódzkich na rozmowach.
    • melisaa4 Re: Nie lubię swojej pracy 09.01.16, 00:22
      przybij piatke, ja tez nie lubie mojej pracy ale co zrobic, wyksztalcenie mam jakie mam i niewiele z tym fantem moge zrobic ale kiedys napewno sie przekwalifikuje
      • melisaa4 Re: Nie lubię swojej pracy 09.01.16, 00:31
        a co do stresów może jakaś joga dla relaksu? i pamiętaj zawsze zabezpieczaj siebie czyli jak powyzej drukuj tez dla siebie kopie, pamietaj o podpisach przelozonych itp
        • nalia28 Re: Nie lubię swojej pracy 09.01.16, 17:00
          Zawsze staram sie zabezpieczać, bardziej się boję, że siè okaże, że jakiś raport czy zestawienie jest źle zrobiony i to poszło do dyrektorki, ona na tej podstawie wyciągnęła złe wnioski, podjęła złe decyzje...
          • melisaa4 Re: Nie lubię swojej pracy 09.01.16, 17:34
            ale to ona jest przelozonym i to ona jest za Ciebie odpowiedzialna, ja tez mam szefowa i ona sie pod moja praca podbija- zawsze tego pilnuje wtedy wiem ze sprawdzila i najwyzej zwroci mi uwage ale nie poniose prawnych konsekwencji bo ktos bardziej doswiadc zony to sprawdzil po to sa przelozeni Ty masz prawo sie mylic, pracujesz dopiero 10miesiecy
            • vijet Re: Nie lubię swojej pracy 11.01.16, 10:19
              Z doswiadczenia moge powiedziec, ze jak sie ma w reku umowe na czas nieokreslony + pierwsza rozmowe na temat uzyskiwanych wynikow (w ktorej szefostwo nie upatruje sie w Tobie szczegolne kiepskiej postawy), potem leci juz jakos z gorki i w miare uplywu czasu wlacza sie luz.
    • lucyy3 Re: Nie lubię swojej pracy 11.01.16, 10:23
      jeśli Twoja praca przynosi Ci sam stres to zastanów się poważnie nad jej zmianą bo długo na takim wózku nie pociągniesz?
      • aga-gosia Re: Nie lubię swojej pracy 19.01.16, 22:19
        czy jak między 1 a 3 w nocy analizujesz swoje decyzje i ich wpływ na pracowników to się leczyć czy zwolnić z pracy / upić się nie można bo jutro znowu jest dzień / ?
    • lorelailee Re: Nie lubię swojej pracy 11.01.16, 21:40
      korpo norma. Jesli nadal masz takie obawy to o ile masz w miare posko szefa, to pogadaj o tym- ale w taki sposob, ze nie przedstawisz mu ze masz schiza ze zle zrobilas itd, tylko ze potrzebujesz jego/jej feedback o twoich mocnych i slabych stronach, czy moglby byc twoim mentorem? niech ci nawet posprawdza te raporty i powie co mozna usprawnic, itd. Jesli wiesz ze szef jakis psychol albo obroci to przeciw Tobie ( chociaz po 10ciu miesiacach to ja bym miala to drugie w powazaniu ;) to po prostu olej i rob swoje. Dyscyplinarke nie dostaje sie z dnia na dzien, musi to byc jakies ostre przewinienie. A tych raporotow twoich jakis audyt nie mieli? albo jakiejs nawet wyrywkowej kontroli nie ma?
      ja tez znam taki stres, bo zawsze musze miec wszystko perfect i dopiete na ostatni guzik, w polkim korpo sie to nie uda, bo jest za duzo roboty - zaczelam robic tak jak koledzy, robi co sie da, jak cos spierdziele albo zapomne to oczywiscie jestem very sorry i w ogole, i mam mega wazne usprawiedliwienie - a na wszystko zawsze email ktorego nie kasuje tylko trzymam sobie w osobnych folderach :) Kazdy folder ma inny tytul- nie raz juz okazalo sie przydatne udowodnic komus cos, a jak cos zalatwiam telefonicznie - to potem wysylam email z podsumowaniem :)
    • dorota_w_krainie Re: Nie lubię swojej pracy 12.01.16, 22:35
      ten nie robi błędów, kto nic nie robi :P
    • evro44 Re: Nie lubię swojej pracy 13.01.16, 13:12
      Znam to uczucie, pracowałam wiele lat w dziale przetargów. Presja, żeby wygrać ale za dobre pieniądze, nie pomylić się w wycenie, skompletować odpowiednie dokumenty. Wszystkie oczy skierowane w twoją stronę, wielkie oczekiwania bo to być albo nie być dla firmy.Presja czasu. Jak przegrana to pretensje dlaczego (a to jak wróżenie z fusów). Jak wygrana to czemu tak tanio. Wszystko nie tak, rzadko jakaś satysfakcja i pieniądze też marne. W końcu dojrzałam aby tym rzucić w diabły, zwłaszcza że zdrowie zaczęło fiksować. Skoki ciśnienia, bezsenność i natarczywe myśli na okrągło czy wszystko zrobiłam dobrze. każdy dzień z duszą na ramieniu jechałam do pracy. Mój mąż błagał abym w końcu z tym skończyła (płacz w domu, tematy obracające się tylko wokół tematów zawodowych. Szkoda życia. Teraz jestem innym człowiekiem, chociaż nadal nie mam stałej pracy to ponownie nie dam się wkręcić.
    • nstemi Re: Nie lubię swojej pracy 19.01.16, 20:53
      Po pierwsze primo :-) zwolnienie dyscyplinarne to nie jest takie hop siup i błędny raport to za mało. Poczytaj kodeks pracy.
      Po drugie primo w korpo ta zabawa polega na poczuciu winy. Natłok pracy, nierealne oczekiwania, mnogość procedur; to potrafi nawet z bardzo pewnej siebie jednostki zrobić kłębek nerwów. Też tak miałam w pracy w korpo, aż wyluzowałam bo błędów się nie uniknie, i tak naprawdę to element doświadczenia. Obserwowałam też "starych wyjadaczy". Oni na każdą wtopę reagowali ze stoickim spokojem, na opier..nie itp. Aż się momentami zastanawiałam co biorą :-), ale to chyba nie to. Zresztą o wiele łatwiej jedzie się po jednostce przerażonej, niż biorącej spokojnie sprawy na klatę. Ty już wpadałaś w spiralę strachu i wbrew pozorom działasz przeciwko sobie. Siadła ci samoocena, zaraz się przyplącze deprecha, będziesz robić więcej błędów i kółko się zamyka. Spróbuj zrozumieć mechanizmy pracy w korpo-chłoodne spojrzenie pomaga.
      Po trzecie primo-boisz się zwolnienia. OK, niemiłe. Ale za drzwiami korporacyjnych biur wbrew pozorom też jest życie. Pomyśl sobie, że to nie jest koniec świata-też pomaga. A przy okazji spróbuj się nauczyć jak najwięcej rzeczy nie tylko bardzo specyficznych dla danego korpo, tylko takich które mogą przydać się gdzie indziej.
      Po czwarte primo-kasę masz niezłą, ale prawdziwe pieniądze na Twojej pracy zarabia ktoś inny :-)
Pełna wersja