Szczerosc czy udawanie glupiego?

09.01.16, 07:07
Sytuacja moze dotyczyc przyjazni, ale glownie relacji D-M. Z kategorii zuraw i czapla. Zdarza sie, ze jedna strona w relacji duzo bardziej sie stara, inicjuje, a druga strona letnio. Przychodzi moment zmeczenia, moze rozvzarowania, moze zmadrzenia- i ta aktywna strona sie wycofuje, i wtedy ta druga strona nagle sie uaktywnia, pyta o co chodzi, nagle niby zalezy.
Mowie o prawdziwym zmeczeniu i wycofaniu, nie o gierkach. Czy lepiej powiedziec szczerze o tym , ze wycofalem sie bo zmeczylo narzucanie sie, bo znudzila asymetria relacji, bo zloscila sytuacja- czy udawac glupiego ' oh nic sie nie stalo, wydaje ci sie' a zarazem unikac kontaktu, byv lakonicznym itp?
opcja 1 jest uczciwsza, ale czy nie stawia w pozycji desperata?
Opinie plis.
    • paco_lopez Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 09:40
      Szczerość w relacjach d-m nie opłaca się nikomu. Ona cię pyta, ale odpowiedź już zna. Odpowiesz szczerze, to i tak będzie niezadowolona. Jej zależy na tej właściwej dobrej odpowiedzi, ale programowo zależało będzie jej na szczerości. Szczerość to banał . Sam człowiek czasem nie jest pewien czy chciałby kontynuować czy nie. Wszystko sprowadza się wszak do tego czy ona majtki zdejmie czy nie. To zależy głównie od twojego tonu, języka ciała, temperatury i cyklu miesięcznego. To tylko niektóre czynniki. Szczerość nie ma tu nic do powiedzenia.
    • alpepe Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 11:13
      Powiedz szczerze, tylko już naprawdę odejdź.
    • ada.lovelace Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 11:31
      Nie ma żadnego dyshonoru w powiedzeniu czegoś takiego jak napisałeś powyżej. Więcej, jest to wychowawcze, bo pokazuje, że nie jesteś desperatem i potrafisz stawiać granice. To jest dobra żółta kartka, sygnał, że taka sytuacja Ci się nie podoba i jeśli będzie się przeciągała to trzeba będzie ją przerwać. W ogóle ta "pozycja desperata", czyli co, że na kimś Ci zależy, albo że wręcz kogoś kochasz? No i co w tym takiego strasznego? Desperat pozwoliłby sobie wchodzić na głowę.
      • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 12:33
        Zgadzam sie, to nie desperaca, ale niektorzy tak moga myslec, ale zasadniczo interesujace uwagi.
    • six_a Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 12:14
      natręci zwykle bardzo się starają.
      a inni tego nie rozumieją i to jest zawsze ich wina.
      • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 12:31
        Tak, ale natreta raczej nikt nie probuje przy sobie zatrzymac, raczej oddycha z ulga, ze sie ulotnil, a nie wnika, dlaczego.
        Wiec troche nie ten przypadek.
        • six_a Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 13:19
          >raczej nikt nie probuje przy sobie zatrzymac,

          no. albo też ci się zdawało.
          • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 13:30
            No, albo cala historia jest zmyslony, wole rozmawiac oproblemie a nie domyslch ile sie autorowi watku przywidzialo a ile nie. Tym bardziej, ze autor raczej lepiej zna swoja sytuacje niz gosc na forum, ktory nie wie nic poza relacja autora, mozna albo uwierzyc i sloncentrowac sie na problemie albo probowac udowodnic, ze autor klamie. Tylko nie wiem po co
            • six_a Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 11:15
              ale dlaczego zaraz zmyślona?
              jak ktoś jest, delikatnie rzecz ujmując, przewrażliwiony na swoim punkcie, to wszystko rozbiera na kawałki, potem nie potrafi złożyć i wychodzą mu cuda wianki. czytałeś kiedyś swoje posty? jak nie, to polecam.
              • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 11:29
                Ad hominem.

                Rzecz w tym, by pisac o problemie, a nie o autorze. To sie nazywa merytoryczna dyskusja. Bo inaczej to jak politycy u Olejnik.
                • six_a Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 13:23
                  jaki problem, taka dyskusja.
                  zawsze tak było, jest i będzie.
                  • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 13:36
                    10 osob sie wypowiedzialo, nie jazdemu sie musi podobac. Jak Tobie nie pasuje to na str. Glownej masz 200 innych tematow, na pewno jest cos godnego Twej uwagi.pozdrawiam.
                    • kalllka Re: Szczerosc czy kłamstwo 10.01.16, 13:51
                      Tak powinno wyglądać, uczciwie, postawione pytanie, kropidło.
                      Myśle, ze sixa, jak i mnóstwo innych, po prostu wyczuwa w tobie
                      manipulanta / lub ignoranta/ i dlatego, tak jak umie, sprzeciwia się twojej stylistyce
                      / udającej wiedzę/

                      • kropidlo5 Re: Szczerosc czy kłamstwo 10.01.16, 15:29
                        Uwazam, ze jednak lepiej sie wypowiadac w imieniu wlasnym niz 'mnostwa innych'.
                    • six_a Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 13:56
                      no chwylunia, a ja się nie wypowiedziałam? jak najbardziej i w drodze wyjątku nawet na temat.
                      nie moja wina, że opinia ci się nie podoba.
                      • kalllka Re: 10.01.16, 14:08
                        No, zdaje się, ze się nie przeliczył.
                        Bitcoiny dostaje, za każdy prawidłowo obstawiony nick.
                        Czy ci się to podoba czy nie, sixa, wyglada na to,
                        ze on jest pewny, ze wygra podwójnie- kłócąc się ze wszystkimi.
                        • six_a Re: 10.01.16, 16:41
                          > Bitcoiny dostaje, za każdy prawidłowo obstawiony nick.
                          a ty ile dostajesz za teorie spiskowe i inne latające spodki?
                          • kalllka Re: 10.01.16, 16:59
                            Tez uważasz, ze bitcoins to teoria:/
                            di.com.pl/tworca-bitcoin-nominowany-do-nagrody-nobla-53755
                            • six_a Re: 10.01.16, 17:15
                              nie będę tego nawet otwierać, ale ponieważ jeszcze nie dostałam wypłaty, a za tyle lat to już nawet emerytura mi się należy, zapytam ciebie jako znawcę tematu: ile ci płacą, w czym i jak często.
                              • kalllka Re: 10.01.16, 20:36
                                Płaca mi za opiekę.w funtach.
                                Raz w miesiącu.
                                Masz jeszcze jakieś pytania, nadęta nieszczęśnico?
                                • maly.jasio jak ja to lubie... gdy... 10.01.16, 20:41
                                  kalllka napisała:
                                  ... nieszczęśnico?


                                  jak ja to lubie, gdy... sie kobitki biora za w...
                                • six_a Re: 10.01.16, 20:43
                                  następnym razem się nie przysiadaj. przecież uprzedzałam.
                                  • kalllka Re: szczerość czy udawanie głupiego 11.01.16, 13:37
                                    Nie uprzedzałas. Ale to szczegół.
                                    Teraz wiem, ze nie udajesz.
                      • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 15:27
                        Nie ze sie podoba czy nie, ja powiedzialem, ze malo znasz faktow by stawiac tak odwazne hipotezy, a ta hipoteza to w gruncie rzeczy zarzut klamstwa ( swiadomego czy nie)
                        Ale ok, to tez jakis punkt widzenia, moze faktyczni za duzo wymagam, masz prawo do swojej interpretacji i hipotez, ok, przyjalem i wiem, co chcialas przekazac, dziekuje za wysilek.
                        • kalllka Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 16:03
                          Żaden zarzut. Stwierdzenie.
                          Albo celowo manipulujesz / i kłamiesz/ albo kłamiesz bo jesteś nieświadomy, ze manipulujesz.

                          W obu przypadkach to niewłaściwe narzędzia metody.
                          Wyraźnie widać, ze masz nadmiernie rozbudowane ego.
                          • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 16:21
                            Klamstwo trzeba udowodnic, ' burden of proof' w zachodnim swiecie jest cos takiego jak domniemanie niewinnosci, a systemach tyranii osadza i karze sie za klamstwa bez dowodu i procesu.
                        • six_a Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 16:47
                          no chwyluuuunia, a do kogo należy mieć pretensję, że nie znam faktów? ja napisałam twój wątek?

                          no i nie tak zupełnie nie znam. wyraźnie stoi, że miałeś dość narzucania się. czyli robiłeś za wiele jak na ten rodzaj znajomości czy co tam było. odzew był nijaki, więc walnąłeś focha, po czym chcesz udawać, że niby nic się nie dzieje. no litości, stosujesz zagrywki pasywno-agresywne i chcesz udawać obiektywizm?

                          opowiastka o żurawiu i czapli miała narratora. ty natomiast jesteś żurawiem bądź czaplą i nadal twierdzę, że źle oceniłeś szanse, źle dobrałeś działania, a teraz wszyscy są winni, a ty ten szlachetny, angażujący się i odrzucany. no nie, tak łatwo nie będzie.
                          • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 16:56
                            Dobra mysl co chcesz.
                            • six_a Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 17:16
                              moooogę? dzięki.
                        • stokrotka_a Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 11.01.16, 13:49
                          kropidlo5 napisał:

                          > (...), a ta hipoteza to w gruncie rzeczy zarzut klamstwa ( swiadome
                          > go czy nie)

                          Nie ma czegoś takiego jak nieświadome kłamstwo, ponieważ kłamstwo to świadome posługiwanie się fałszem w jakimś celu.
                          • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 11.01.16, 14:12
                            Chodzi o zarzut pisania nieprawdy jesli tak ma byc precyzyjnie.
    • czoklitka Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 12:52
      Zależy, co chcesz osiągnąć. Jeśli chcesz mieć już spokój i skończyć na dobre ten układ, no to możesz powiedzieć prawdę i dodać jeszcze, że się odkochałeś czy coś w tym stylu. Natomiast jeśli nie jesteś jeszcze pewien czego chcesz od tej znajomości lub chcesz się dziewczyną teraz pobawić, no to skorzystaj z opcji drugiej.
      • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 13:27
        Spokoju, ale nie wrogosci.
        Nieprzypadkowo wspomnialem zurawia i czaplw od brzechwy, bo to problem stary jak swiat.
        • czoklitka Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 13:37
          ale, gdybys powiedził jej prawdę, no to ona nie miałaby za bardzo o co się obrażać (chyba że jest jakąś oszołomką).
          • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 14:05
            No nie.
          • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 16:08
            Ps bardziej chodzi o to, czy takie wytlumaczenie jak w poscie 1 nie zabrzmi jak skamlenie, uzalanie sie albo wrecz domaganie sie litosci jakiejs.
            • czoklitka Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 23:05
              gdybym uważała to za skamlenie, to bym ci o tym napisała.
    • sweet_pink Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 19:13
      A nie możesz po prostu powiedzieć, że nie chcesz kontynuować znajomości, bo jej dotychczasowy przebieg świadczy o różnicach kulturowych/w zachowaniach społecznych nie do pogodzenia? Taka jest prawda Ty chcesz dziewczyny okazującej zainteresowanie/inicjatywę, a ona jest typem biernym. Zwyczajna różnica w światopoglądzie czy tam wychowaniu (podobne problemy są w relacjach czysto koleżeńskich, które zazwyczaj przestają być relacjami w ogóle). Po co się unieszczęśliwiać. Ty sobie znajdziesz taką co będzie inicjować, ona niech poszuka takiego co lubi zabiegać o znajomość.
      • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 20:53
        No tak, mozna tak to uzasadnic socjologicznie- naukowo:)

        Zasadniczo zastanawia mnie, i moze to jest glowny motyw, czy plci meskiej warto w ogole, a w dzisiejszych czasach szczegolnie, mowic o uczuciach, szczegolnie, gdy te uczucia sa typu 'niemeskiego' jak tesknota, przywiazanie, nie mowiac juz o takich jak obawa, zal, smutek itp.

        Niby z jednej strony kobiety (niektore) twierdza, ze lubia tzw wrazliwych facetow, niby sa deklaracje, ze cenia jak mezczyzna potrafi mowic o uczuciach, ale z drugiej strony- jak powie- to slabeusz, mieczak, neurotyk, zwij jak chcesz. Czyli facet ma raczej byc toporny, bez 100 emocji tylko z dwiema- wesoly albo obojetny, na to wychodzi, bo wieksza paleta to sfeminizowany jest albo slaby.

        Wiem, ze to nie jest czarno-biale, no ale nie mozna byc jednoczesnie szczerym w uczuciach czy 'potrafic o nich mowic' a zarazem czesc uczuc ukrywac, czesci zaprzeczac, a mowic tylko o tych akceptowalnych, nawet gdy niech bedzie jest ich wiecej niz dwa czy trzy.

        Choc niektorzy powiedza, ze i facet ktory sie np czyms fascynuje, oczaruje, zaintryguje- to juz tez ciota albo dziwak, bo stereotyp jest taki, ze moze byc: zly albo zadowolony, dumny, agresywny albo obojetny, moze jeszcze seksualnie napalony, ewentualnie terorryzujacy otoczenie (czyli samiec alfa).
        Nieco ironizuje, ale wiadomo, o co chodzi.

        • sweet_pink Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 22:21
          Wiesz...całe takie teoretyzowanie to jest o kant tyłka. Nigdy nie wiadomo co i kiedy zaiskrzy. A jak już zaiskrzy to wtedy to serio wszystko jedno czy facet jest wrażliwy czy twardy tylko się szuka sposobu na "oswojenie" danego egzemplarza (czasem się udaje czasem nie). Jak kobieta nie wyraża zainteresowania to znaczy, że to nie ta i tyle.
          • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 22:35
            Zgadzam sie, ze teorie nie zawsze maja odbicie w zyciu. Natomiast nie zawsze jest to takie proste- zainteresowany/a lub nie, sa sytuacje, gdy ktos raz jest raz nie jest zainteresowany i wysyla sprzeczne sygnaly, abstrahujac od jakiejs konkretnej sytuacji- czasem jest takie ciaganie sie jak w przywolywanym juz wiele razy tu przeze mnie wierszu Brzechwy.
    • miau.weglowy Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 09.01.16, 22:40
      wg mnie szczerosc i uczciwosc w uczuciach nigdy nie stawia w pozycji desperata i nie wierze, zebym byla jedyna kobieta, ktora tak mysli ;)
      • get-a-life Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 16:30
        o toto. zgadzam sie w 100%.
        po co marnowac czas na gierki, predzej czy pozniej i tak wszystko walnie, jesli szczerosci brak. no chyba, ze sie czlowiek trzyma na sile obrazka, jaki ma w glowie, ale to z prawdziwymi uczuciami ma niewiele wspolnego a poziom frustracji siegnie kiedys zenitu.

        nie lepiej po prostu walnac kawe na lawe i wiedziec na czym sie stoi?
        • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 16:53
          Tez tak uwazam, boje sie jednak, ze inni moga to odbierac inaczej, moze zbyt silna jest obawa prze okazaniem wrazliwosci, ze zalezy itp.
          Ja tez wole, gdy ktos uczciwie gra.
          • miau.weglowy ale co cie INNI obchodza??? 10.01.16, 18:09
            INNI za ciebie twoje zycie przezyja?
          • get-a-life Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 10.01.16, 20:22
            no wlasnie o to sie panie rozchodzi w uczuciach, ze trzeba sie odslonic czasem
            ryzyk-fizyk

            a innymi sie nie przejmuj, wazne, zeby zyc w zgodzie z samym soba, me thinks
          • sweet_pink Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 11.01.16, 18:04
            Ja serio polecam Ci zacząć myśleć w kategoriach "ludzie są różni" i "nie mam wpływu na to co o mnie pomyślą".
            Przykładowo miałam znajomych, z którymi się zazwyczaj spotykałam w konfiguracji oni jako para, mój dobry przyjaciel i ja. Zapraszam wszystkich na kolacje, żaden termin im nie pasuje odezwiemy się. Po jakimś czasie umawiamy się wszyscy na mieście, wystawiają nas w ostatniej chwili, ale spoko idę z przyjacielem na kawę. Kolejne zaproszenie znowu nie mają czasu odezwą się. Olewam temat. Z ich strony głucha cisza. Po jakimś pół roku dowiaduję się z hurtowo rozesłanej wiadomości, że para będzie mieć potomka, dzwonię z gratulacjami i udaje mi się umówić za kawę z nią. Na owej kawie wysłuchuję "oj bo to już o nas zapomniałaś w ogóle się nie odzywasz". I ta moja koleżanka serio miała poczucie krzywdy, że ja się nie odzywam! Dla mnie to dowód, że są ludzie którzy w sferze inicjowania kontaktów funkcjonują zupełnie inaczej niż ja i że ich zachowanie, choć nie mam pojęcia czym jest powodowane, to nie jest to zła wola czy nieuczciwość (inna rzecz że ja na utrzymywanie takich znajomości jestem zbyt leniwa, mam wystarczająco dużo bliskich osób funkcjonujących według "skryptu" podobnego do mojego).
            Druga sprawa nie masz w ogóle wpływu co ona sobie pomyśli. Równie dobrze jak nic nie powiesz tylko się dystansujesz to może pomyśleć "ależ ten kropidło to totalna baba z muchami w nosie co nie umie normalnie powiedzieć o co chodzi" albo "och ależ musiało kropidle zależeć, że się po tym koszu honorem uniósł i się nie odzywa" albo może w ogóle nie pomyśleć bo ledwo to zauważa, a przypominasz jej się jako luźny kolega w czasie nudy...widzi jak długo nie było kontaktu więc ten temat wypływa w rozmowie (nie ma się co oszukiwać, większość ludzi ma znajomych tzw "zapchaj dziury" z którymi spotyka się/rozmawia jak nudy i nikogo bliskiego pod ręką).
            To jest absolutnie NIE DO PRZEWIDZENIA.
            Dlatego (dopóki nie zachowujesz się w sposób krzywdzący czyli nie posuwasz do poniżania, szantażowania i innych chorych zachowań) powinieneś się zachować tak, żebyś Ty się czuł ze sobą dobrze, żeby to było w zgodzie z Tobą lub tak żeby Ciebie mniej zdrowia psychicznego/nerwów kosztowało.
            I na koniec mi się jeszcze przypomniał cytat z mojej mamy pt jakimi słowami zakończyć niewygodną znajomość. "Jest mi z Tobą nie po drodze".
            • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 11.01.16, 21:56
              Ok, dzieki za ostatnie wypowiedzi.
              Pytanie wyjsciowe wynika czesciowo z przekonania, cynicznego dosc moze ,a moze z podswiadomego uwierzenia w promowane teorie typu nie okazuj slabosci, kto okaze ten lezy, graj, manipuluj itp.
              W gruncie rzeczy warto chyba byc soba, a ostatecznie jesli ktos tego nie zaakceptuje- to nie jest tak czy tak osoba do tej samej piaskownicy?



    • znana.jako.ggigus nie ma wycofywania się 09.01.16, 23:35
      Sam sobie przypomnij: jeśli ktoś Ci się podoba, to nie grasz. I znajdziesz czas. Zawsze.

      Jak do mnie zadzwonił raz facet, który mi się podobał, to w pół godziny zrobiłam sobie włosy, makijaż, napompowałam oba koła, bo mi jakiś wariat spuścił powietrze i dojechałam na imprezkę, na której on też był. A był to piątek wieczorem, a moja ówczesna praca wymagała wstawania o 4:30. A kiedy on dzwonił, miałam wypchane dresy i opadały mi powieki.

      Jak ktoś ci się podoba, to pokonujesz zahamowania (wiem coś o tym), nie motasz i nie plączesz się w zeznaniach. Okazujesz zainteresowanie, nie ma odzewu, możesz jeszcze spróbować raz albo dwa. A potem możesz szukać dalej.
    • lucyy3 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 11.01.16, 10:21
      ja cenię sobie w ludziach szczerość - wolę poznać najgorszą prawdę niż być oszukiwaną.
    • dodaj.do.zakladek Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 11.01.16, 10:27
      opcja druga nie przybliża do rozwiązania sytuacji, więc sam musisz zmierzyć się z pytaniem czy rzeczywiście aż tak desperacko będziesz się czuł i czy to jest aż tak straszne?
      • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 11.01.16, 14:20
        Rzecz wyglada tak, ze ta osoba gdy ja cichne pyta, czemu ucichlem, co jest, a gdy mowie, ze bo nie chce sie narxucac to zapewnia goraco, ze sie nie narzucam i jakis czas zagaduje, zaczepia, wysyla emotikony itp po czym znow cichnie i ja zagaduje, cos odpowie ale bez entuzjazmy i przestaje inucjowac kontakt, wiec ja znowu krok w tyl, znow pyta mnie co jest i tak w kolo
        Wiec jak poqiem, ze zalezy to jakbym wyzebral kontakt.
        • znana.jako.ggigus jest typ ludzi, zle znoszacych pustke 11.01.16, 14:40
          i potrzebujacych dworu. Wg mnie (a moge sie mylic) to najczesciej kobiety. Maja stalych wielbicieli, ktorzy sie maja od czasu do czasu pokrecic kolo nich. Wielbiciel cichnie, to sie go wywoluje i tak bez konca. (Chyba ze taka osoba sie na serio zakocha, wowczas staje sie czescia dworu kogos innego.)
          Zastanow sie, czy ta rola Ci pasuje.
        • miau.weglowy Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 11.01.16, 14:40
          po raz kolejny powtarzam, ze czas zaczac chronic emocje, ale SWOJE
          mozesz jej to powiedziec. ze nie jestes masochista.
          • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 12.01.16, 21:23
            Dodam jeszcze jedna rzecz, o ktorej zapomnialem dodac. W tej opcji drugiej nie chodzi o to, by stawac sie chamskim i np nie odpowiadac czesc, chodzi o brak inicjatywy, na pytanie odpowiedziec, jesli padnie, a jesli nie padnie- to nie pytac pierwszemu.
            No ale tutaj pojawia sie problem juz z pogranicza psychologii, mianowicie wyrzuty sumienia. W przeszlych sytuacjach gdy ta osoba pytala co nie tak a ja odpowiadalem zdawkowo, zaraz motaly mna wyrzuty sumienia, ze moze zle robie, wychodzi na albo duza podatnosc na manipulacje, albo zbytnie przejmowanie sie zakladanym z gory zlym samopoczuciem drugiej osoby (bo jak ktos zauwazyl, ta osoba zapewne wcale sie az tak nie przejmuje tym brakiem kontaktu jak mi sie wydaje).
            Wpedzilem sie zatem w pulapke taka, ze jak inicjuje to czuje sie jak natret lub frajer, a jak nie inicjuje to czuje sie winny.
            • znana.jako.ggigus Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 19.01.16, 21:41
              Przypomniałam sobie po Twoim poście wszystkie moje koleżanki, które tak trzymały chłopaków na dystans. A jak któryś zamlczał, to ruszały z atakiem. Tyle że żadna z koleżanek nie miała na celu związku, ba nawet randki.
              • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 19.01.16, 22:05
                to sugerujesz, ze takie osoby bawia sie innymi?ze cynicznie graja? Czy szukaja dowartosciowanua?
                • znana.jako.ggigus Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 19.01.16, 22:16
                  Nie mogę i nie chcę generalizować. W dwóch znanych mi przypadkach natura nie znosiła próżni, bo w pewnym wieku dziewczyna musi mieć adoratora, bo tak zawsze mówiła mama, turnus mija, a ja niczyja..
                  Zrozum że jeśli ktoś się Tobą interesuje, to się Tobą nie bawi.
                  Kto się kimś bawi, ten się nim nie interesuje
                • mynia_pynia Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 19.01.16, 23:03
                  Może ty ze mną piszesz ;). Mam takiego "kolege" z ktorym nie wiem o co chodzi, tylko ze to ja chyba bardziej sie staram a jak przestaje to on zacztna, ja się też już trochę męcze i czekam kiedy mi serce ostygnie.
                  • kropidlo5 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 20.01.16, 06:41
                    Nie wiem moze tu jest tez tak, ze druga strona mysli, ze to ja dziwnie znikam.
                    • mona.blue Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 20.01.16, 10:34
                      Tak też może być. Ja mam np. tez tak, że jak jestem zajęta pilnymi czy stresującymi sprawami to niejako trudno mi skupić się jednocześnie na relacji. A czasem tez tak, że jak jest dobrze w relacji, to wydaje mi się ok, zapominam tez wtedy zadbać o relację.
    • mona.blue Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 11.01.16, 20:06
      Uważam, że tylko opcja nr 1, należy być szczerym w relacji, na której nam zależy. Tylko tak można dojść do porozumienia, wyjaśnić sytuację, nie popełnić błędu. Drugą osoba może nie zdawać sobie sprawy co czujesz, jak odbierasz te sytuację. I nie może adekwatnie zareagować.
      • lucyy3 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 12.01.16, 08:05
        oczywiście trzeba też patrzeć na kontekst sytuacji...
    • mysliciel662 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 12.01.16, 15:29
      Lepiej to sobie odpuścić i się nie męczyć.
    • tamari15 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 19.01.16, 12:08
      Szczerość - zawsze.
    • joanna9969 Re: Szczerosc czy udawanie glupiego? 19.01.16, 18:31
      Ja mysle ze szczerosc jednak w relacjach DM sie oplaca bo inaczej to jest tak ze cos sie komus nie podoba ale nic nie mowi ,snuje sie po katach smutny , nadasany albo gorzej rozczarowany ucieka od relacji poza zwiazek.
      Jesli zalezy ci na tej relacji dobrze wylozyc karty na stol I powiedziec nie podoba mi sie to I to.
      Reakcja moze byc rozna ale jak sie nic nie zmieni to juz wiadomo ze nie ma sie co meczyc.
Pełna wersja