kropidlo5
09.01.16, 07:07
Sytuacja moze dotyczyc przyjazni, ale glownie relacji D-M. Z kategorii zuraw i czapla. Zdarza sie, ze jedna strona w relacji duzo bardziej sie stara, inicjuje, a druga strona letnio. Przychodzi moment zmeczenia, moze rozvzarowania, moze zmadrzenia- i ta aktywna strona sie wycofuje, i wtedy ta druga strona nagle sie uaktywnia, pyta o co chodzi, nagle niby zalezy.
Mowie o prawdziwym zmeczeniu i wycofaniu, nie o gierkach. Czy lepiej powiedziec szczerze o tym , ze wycofalem sie bo zmeczylo narzucanie sie, bo znudzila asymetria relacji, bo zloscila sytuacja- czy udawac glupiego ' oh nic sie nie stalo, wydaje ci sie' a zarazem unikac kontaktu, byv lakonicznym itp?
opcja 1 jest uczciwsza, ale czy nie stawia w pozycji desperata?
Opinie plis.