jestem nieszczęśliwa!

10.01.16, 20:06

Jestem cholernie nieszczęśliwa. Jestem z kimś a moje myśli i serce jest przy kimś innym.
On też jest w związku.Znamy się milion lat. Z różnych powodów nie jesteśmy razem.Latami utrzymujemy kontakty, z przerwami dłuższymi bądź krótszymi. Z tzw. przerwami na pozbieranie się "do kupy". Czasem się spotykamy,czasem bo mieszkamy w innych miastach.Kiedy się spotykam z Nim czuję się lepsza,pełna energii, motywacji,częściej gości uśmiech na mojej twarzy i w konsekwencji bardziej znoszę mojego obecnego partnera,tego z którym żyję.
Ale przychodzą takie dni jak ten dzisiejszy i czuję,że nie dam rady!!!Jestem zgorzkniała,przybita i bardzo strasznie nieszczęśliwa.

Oczywiście mam już na swoim koncie pierwsze niezrealizowane postanowienie,miałam definitywnie zapomnieć o TAMTYM.
    • get-a-life Re: jestem nieszczęśliwa! 10.01.16, 20:19
      kobieto, zostaw Ty tego biednego chlopa, z ktorym obecnie jestes, bo unieszczesliwiasz i jego jednoczesnie...
      to rada #1

      a rada #2 brzmi - jak juz bedziesz wolna, to zacznij uganiac sie za TAMTYM od switu do nocy, az Cie sam pogoni. urazona kobieca duma uwolni Cie z tych wiezow raz na zawsze...
      • miau.weglowy Re: jestem nieszczęśliwa! 10.01.16, 21:17
        zgadzam sie z rada 1 ;)
    • maly.jasio wpadaj z tym na foro Romantica 10.01.16, 20:47
      - bo wzruszykem sie do lez.
      tam znajdziesz podobne sobie towarzystwo.
    • marz12ka Re: jestem nieszczęśliwa! 10.01.16, 21:21
      skoro wiesz ze nie możecie być raze z różnych powodów to daj sobie spokój z mysleniem o tym facecie, pomyśl czy naprawdę było by tak kolorowo jak byscie byli razem ? w marzeniach sie wszystko idealizuje a rzeczywistość bywa inna..... nie porównój obecnego partnera do tamtego , życie jest za krótkie na takie nierealne tęsknoty....... współczuje .
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: jestem nieszczęśliwa! 10.01.16, 21:28
        Pewnie tak kolorowo by nie było, ale męczyć się z obecnym też nie ma sensu. Ktoś autorce wątku nakazuje być z obecnym, którego "lepiej znosi" po kontaktach z tym innym?

    • grzeczna_dziewczynka15 Re: jestem nieszczęśliwa! 10.01.16, 21:30
      P.S. - ja też jestem lekko nieszczęśliwa teraz. Jestem napalona, a akurat nie mam możliwości się kochać teraz. Smuteczek:(
      • maly.jasio no to spiesz sie lepiej powoli... 10.01.16, 21:59
        grzeczna_dziewczynka15 napisała:
        Jestem napalona, a akurat nie mam możliwości się kochać teraz.


        no to spiesz sie lepiej powoli...
        - gdyz w Twoim wieku - seks to juz nie przelewki...
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: no to spiesz sie lepiej powoli... 10.01.16, 23:45
          W sumie można powiedzieć, że jednak seks to przelewki, niezależnie od wieku;)
    • kredka.zielona Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 00:05
      kolejna dziewczyna, która bycie szczęśliwą w życiu sprowadza do pary męskich spodni...

      współczuję...
      • maly.jasio no a ja tesz... 11.01.16, 00:27
        kredka.zielona napisała:
        ... która bycie szczęśliwą w życiu sprowadza do pary męskich spodni...

        no a ja tesz...
        wazne, abym mial na te spodnie , a nie chodzil z gola d...
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 17:36
        Ehm. Chyba nie. Myślę, że nie ona jedna, i nie tylko dziewczyny mają rozkminy pt. znana stabilno-nuda, ale nie jest w sumie źle vs. nieznane nieprzewidywalne. Nie tyczy się to tylko relacji międzyludzkich, ale pracy, studiów, emigracji, wyjścia z szafy, zaangażowania w politykę itd.

        Ona przynajmniej werbalizuje swoje wątpliwości i dylematy. Najbardziej nieszczęśliwi, jak zauwazyłam, tworzą pozory bardzo szcześliwych i NIGDY nie przyznają się do jej braku.

        Tak że wiesz, trochę pojechałać kliszą
    • czoklitka Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 00:28
      Ja też. Przez faceta bździocha.
      • get-a-life Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 00:40
        A ktoz to ten bzdzioch?
        • czoklitka Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 01:04
          Taki facet, przez którego teraz strasznie cierpię.
          • get-a-life Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 09:16
            ale mowisz powaznie?
            chetna jestem klub zalozyc. tylko nie moge sie zdecydowac, czy taki dla dziewczynek biegajacych z maczetami, ucinajacych jaja przy samej d...ie, czy taki placzliwo-poduszkowy z misiowym ajlowju w tle

            z polskiego na nasze, nie wiem, czy mam zlamane serce, czy urazona do szpiku dume.
            ale klub i tak mozemy zalozyc, najwyzej sie przeprofiluje po drodze ;)
            uszy do gory!
            • czoklitka Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 19:21
              Nie, nie mówię poważnie.
              Kółko? Czy nie dobrze byłoby połączyć różne klimaty, żeby nie było nudno? Bo czasem ma się ochotę w kogoś rzucić kamieniem, albo pogonić maczetą, a innym razem ma się ochotę kupić sobie misia.
    • rezolutnakobieta Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 08:30
      A tamten ma podobnie jak Ty? Też wolałby być z Tobą? Dlaczego nie możecie być razem? Tak naprawdę dla chcącego nie ma nic trudnego. Zastanów się jednak czy Ty naprawdę chciałabyś z nim żyć. On też ma wady, których być może w codziennym szarym życiu nie mogłabyś znieść. Idealizujesz go, bo takie okazyjne spotkania to sama przyjemność. Spróbuj dostrzec dobre rzeczy w Twoim obecnym związku. Obawiam się jednak, że póki masz kontakt z tamtym, to obecny partner - choćby stawał na rzesach - zawsze wyda Ci się gorszy. Współczuję Ci, bo doskonale znam tę sytuację.
    • paco_lopez Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 09:11
      A ja jestem szczęśliwy. Myślę o każdej babie o której mi się podoba. I to mi się podoba.
      • get-a-life Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 09:18
        zazdroszcze i zywie uraze do wlasnej matki, ze mnie nie wychowala na frywolna ladacznce!
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 17:38
          Frywolną ladacznicę;) Spoko, jest dla Ciebie szansa. Moja Matka też mnie na taką nie wychowywała, ale cóż, na szczęście jej nie wyszło;) I pliz, twierdzenie, że nawet jest się 100% monogamicznym w myślach jest nie do obronienia w większości przypadków. Zresztą po co go bronić?
          • get-a-life Re: jestem nieszczęśliwa! 12.01.16, 10:53
            ssaki juz tak maja
            ale sa gorsze stoworzenia - takie gady na ten przyklad ;)
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: jestem nieszczęśliwa! 17.01.16, 10:48
              A co to za szowinizm gatunkowy?
    • lucyy3 Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 10:16
      a czy z Twoim facetem jest ci źle? Macie jakieś kłopoty czy coś? Weź pod uwagę że to może być chwilowa fascynacja i czy warto dla niego kłaść na szali całe dotychczasowe życie?
      • get-a-life Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 10:19
        jej facet jest zapychadlem... szkoda goscia chociaz w sumie, jak z niego taka slepa kura i nie widzi, co sie dzieje... no to tera ma.
    • zalamana75 Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 19:16
      Nie słuchaj pierdół jakie tutaj piszą niektórzy... Nie znają życia i pisząc głupoty w podświadomości tylko cieszą się, że nie ich to spotkało... Moim zdaniem jesteś w ciężkiej sytuacji, bo jeśli nie możesz być z tym, którego kochasz to największy ból. Niespełniona miłość zawsze boli... Ale jeśli nie chcesz cierpieć to po prostu musisz się z nim dalej spotykać. Może Twój partner się nigdy nie dowie. Gorzej będzie jednak jeśli wszystko wyjdzie na jaw, partner Cię zostawi, a tamten nie będzie mógł być z Tobą.... Zastanów się nad tym i idź za głosem serca... Tyle tylko mogę doradzić.
      • czoklitka Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 19:24
        Myślałam, że niespełniona miłość się szybko kończy... bo po kiego tak się mordować.
      • rezolutnakobieta Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 20:10
        I do czego niby te spotkania mają prowadzić? Do jeszcze większej frustracji, że nie może być z tym facetem? Na miejscu autorki postu zastanowilabym się razem z tym panem czy tu naprawdę nie da się nic zrobić. Może czeka ich rewolucja, ale jeśli naprawdę się kochają to dadzą radę. Tkwić w związku z kimś niekochanym i mieć świadomość, że ukochany jest z inną kobietą i jeśli nawet tamtej nie kocha, to jednak (prawdopodobnie) z tamtą ma dzieci, tamta korzysta z jego zalet. Żyć w takim układzie do końca życia to nie życie.
      • zawsze_w_sukience_4you Re: jestem nieszczęśliwa! 11.01.16, 23:59
        Wiesz?Sęk w tym ,że mnie nie zależy zbytnio na moim obecnym związku,jest bo jest...uczucia z miojej strony od dawna są "letnie". Normalnie funkconuję, razem spedzamy duzo czasu,mamy swoich znajomych, chodzimy do kina na imprezy jest przy tym wszystkim znośnie.To nie jest tak,że o tamtym mysle 24/24godziny ale zawsze mam go z tyłu głowy. Odnoszę jakiś sukces od razu bym jemu pierwszemu powiedziała,kiedy mi smutno wolalabym sie do niego przytulić. I coraz wiecej rzeczy drazni mnie w moim obecnym facecie(wiem,ze to chore)ale najgorsze jest to ze czasem wbrew sobie prawie mu komplementy i czasem jakies czułe słowka ale ogólnie on chyba mysli ze ja po prosty taka jestem,mało wylewna.Kiedy się kłocimy w myslach sobie mowie, zostaw mnie,tak byłoby mi wygodniej...I jeszcze jedno na koniec,gdyby sytuacja jakos sie na tyle zmienila ze mogłabym byc z tamtym, którego naprawde kocham to nie wahałabym się odejsc. Strasznie się ostatnio sama ze sobą mecze w zwiazku z ta wieloletnia niespełniona miloscia...
        • taki-sobie-nick Re: jestem nieszczęśliwa! 12.01.16, 00:20
          Z tyłu głowy to nasi pradziadkowie mieli najwyżej włosy, chyba że byli łysi.

          Dlaczego się wygłupiasz wobec własnego chłopa i jesteś nieszczera? Może popracujcie nad związkiem?


          Poza tym jeśli oczekujesz motyli w brzuchu po kres związku, to rozczaruję cię, zazwyczaj zdychają bardzo szybko, a związek buduje się na czym innym.
        • rezolutnakobieta Re: jestem nieszczęśliwa! 12.01.16, 08:07
          Nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem. A jest realne, że w jakiejś sensownej perspektywie czasowej będziecie razem? Jeśli nie, to zastanów się czy chcesz tak żyć. Może czasem trzeba zrezygnować i spróbować zapomnieć.
          • grassant Re: jestem nieszczęśliwa! 18.01.16, 12:42
            Najlepiej zapomnieć i zrezygnować z życia.
        • fuzja-jadrowa Re: jestem nieszczęśliwa! 12.01.16, 10:28
          No dobrze, nie mozesz byc z tamtym, ale nie wytlumaczylas, dlaczego nadal jestes z obecnym. Przeciez to zwykle oszustwo.
          • szpil1 Re: jestem nieszczęśliwa! 17.01.16, 15:36
            No jest z obecnym, bo jakże to tak bez chłopa? Jak ta małpa - musi sie trzymać jakiejś gałęzi.
          • maly.jasio nie rozumiem dlaczego... 19.01.16, 03:33
            fuzja-jadrowa napisał(a):
            ale nie wytlumaczylas, dlaczego nadal jestes z obecnym. Przeciez to zwykle oszustwo.

            trzymanie zapasowych spodni we wlasnej szafie to zadne oszustwo - tylko zapobiegliwosc i przezornosc.
            a jak sie trafi okazja - to okazyjnie zawsze mozna kupic lepsze.
            powie ci to kazdy dobry gospodarz.
            • fuzja-jadrowa Re: nie rozumiem dlaczego... 19.01.16, 14:44
              > trzymanie zapasowych spodni we wlasnej szafie to zadne oszustwo - tylko zapobie
              > gliwosc i przezornosc.

              Z perspektywy spodni, które nie wiedzą, że są zapasowymi, to jest oszustwo.

              Chyba że ona partnerowi pokazuje lub mówi wprost, jaki jest dla niej "letni" i "znośny", a jemu to wystarcza.
              • maly.jasio I nadal nie rozumiem dlaczego... 23.01.16, 10:14
                fuzja napisala:
                z perspektywy spodni, ktore nie wiedza ze sa zapasowymi - to jest oszustwo.

                bzdura.
                jesli nie ma jednoznacznych deklaracji - to i nie ma oszustwa.

                kapitalizm tez jest oszustwem
                podobnie jak byl nim real-socjalizm.

                z ta roznica - ze kapitalizm sie tego oszustwa nie wypiera.

                ekonomista.
      • lucyy3 Re: jestem nieszczęśliwa! 12.01.16, 08:00
        ja bym się tak nie rzucała z motyką na Słońce
    • molly_wither Re: jestem nieszczęśliwa! 16.01.16, 18:34
      Ja tez.I co teraz?
      zawsze_w_sukience_4you napisał(a):

      >
      > Jestem cholernie nieszczęśliwa. Jestem z kimś a moje myśli i serce jest przy ki
      > mś innym.
      > On też jest w związku.Znamy się milion lat. Z różnych powodów nie jesteśmy raze
      > m.Latami utrzymujemy kontakty, z przerwami dłuższymi bądź krótszymi. Z tzw. prz
      > erwami na pozbieranie się "do kupy". Czasem się spotykamy,czasem bo mieszkamy w
      > innych miastach.Kiedy się spotykam z Nim czuję się lepsza,pełna energii, motyw
      > acji,częściej gości uśmiech na mojej twarzy i w konsekwencji bardziej znoszę mo
      > jego obecnego partnera,tego z którym żyję.
      > Ale przychodzą takie dni jak ten dzisiejszy i czuję,że nie dam rady!!!Jestem zg
      > orzkniała,przybita i bardzo strasznie nieszczęśliwa.
      >
      > Oczywiście mam już na swoim koncie pierwsze niezrealizowane postanowienie,miała
      > m definitywnie zapomnieć o TAMTYM.
    • grassant Re: jestem nieszczęśliwa! 18.01.16, 12:45
      ja też jestem. nie mogę pieprzyć znaną aktorkę.
    • majaa Re: jestem nieszczęśliwa! 18.01.16, 14:17
      Tak to jest, jak ktoś sobie nabije głowę, że ten drugi, z którym się nie spróbowało, to z pewnością ten właściwy i życie z nim byłoby jednym wielkim pasmem szczęścia... Pytanie tylko, dlaczego ten Twój obiekt westchnień nie zdecydował się na Ciebie, tylko stworzył związek z inną kobietą i do tego najwyraźniej wcale nie zamierza tego zmieniać. A Ty siedzisz, myślisz o niebieskich migdałach i marnujesz życie na jakieś wyidealizowane uczucia... Współczuję, ale czas się otrząsnąć i zacząć żyć swoim realnym życiem, a nie marzeniami.
      • miau.weglowy Re: jestem nieszczęśliwa! 18.01.16, 15:27
        majaa napisała:

        Pytanie tylko, dlaczego ten Twój obiekt westchnień nie zdecydował si
        > ę na Ciebie, tylko stworzył związek z inną kobietą i do tego najwyraźniej wcale
        > nie zamierza tego zmieniać.

        podzielam ten punkt widzenia
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: jestem nieszczęśliwa! 18.01.16, 18:12
        A ja myślę, że warto żyć marzeniami, tylko trzeba je realizować. A bez miłości chyba jest bardzo trudno:(

        Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
        a miłości bym nie miał,
        stałbym się jak miedź brzęcząca
        albo cymbał brzmiący.
        Gdybym też miał dar prorokowania
        i znał wszystkie tajemnice,
        i posiadał wszelką wiedzę,
        i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
        a miłości bym nie miał,
        byłbym niczym.
        I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
        a ciało wystawił na spalenie2,
        lecz miłości bym nie miał,
        nic bym nie zyskał.
        Miłość cierpliwa jest,
        łaskawa jest.
        Miłość nie zazdrości,
        nie szuka poklasku,
        nie unosi się pychą;
        nie dopuszcza się bezwstydu,
        nie szuka swego,
        nie unosi się gniewem,
        nie pamięta złego;
        nie cieszy się z niesprawiedliwości,
        lecz współweseli się z prawdą.
        Wszystko znosi,
        wszystkiemu wierzy,
        we wszystkim pokłada nadzieję,
        wszystko przetrzyma.
        Miłość nigdy nie ustaje,
        [nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
        albo jak dar języków, który zniknie,
        lub jak wiedza, której zabraknie.
        Po części bowiem tylko poznajemy,
        po części prorokujemy.
        Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
        zniknie to, co jest tylko częściowe.
        Gdy byłem dzieckiem,
        mówiłem jak dziecko,
        czułem jak dziecko,
        myślałem jak dziecko.
        Kiedy zaś stałem się mężem,
        wyzbyłem się tego, co dziecięce.
        Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
        wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
        Teraz poznaję po części,
        wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany3.
        Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
        z nich zaś największa jest miłość.
        • majaa Re: jestem nieszczęśliwa! 19.01.16, 11:05
          Masz rację, marzenia mieć i realizować warto. Do sytuacji autorki zdecydowanie bardziej by pasowało słowo 'mrzonki", ponieważ są raczej nie do zrealizowania, jak sama zresztą napisała. A karmienie się mrzonkami powoduje właśnie poczucie niespełnienia, niezadowolenia i frustrację.
    • tulsa00 Re: jestem nieszczęśliwa! 19.01.16, 02:49
      A niby dlaczego nie mozecie byc razem? Jezeli nie siedzi dozywocia to niestety ale mu na tobie tak bardzo nie zalezy
      • rezolutnakobieta Re: jestem nieszczęśliwa! 19.01.16, 07:54
        Tulsa ma rację. Niestety.
    • wisienka752 Re: jestem nieszczęśliwa! 19.01.16, 13:54
      a czy ten obiekt westchnień odwzajemnia Twoje uczucia czy dał ci kiedyś znak że chciałby być z tobą? że w ogóle mu się podobasz bardziej niż obecna partnerka?
Pełna wersja