sasiad zza sciany - glosny i tubalny

11.01.16, 21:22
sluchajcie, mam problem- sasiad zza sciany, ma glosny i tubalny glos, zdarza sie pare razy w tygodniu ze od 20 mniej wiecej zaczyna rozmawiac, smiac sie... Slysze tez inne glosy - chyba jego zony, czy gosci, ale oni mi nie przeszkadzaja, natomiast on jest tak glosno ze nawet jak wlaczam glosna muzyke u siebie to go slysze. Jak zaczna gadac o 20 to 23 musze tego sluchac :( Poszlam raz zwrocic uwage (po 22), byl troche spookoj (rozmawialam z jakas kobieta i powidzialam jej normalnie o co chodzi)... i znowu to samo.... nie wiem- wyprowadzic sie czy co robic? To jest bardzo meczace, jak pare godzin musze sluchac takich odglosow. Niby przed 22 mozna robic co sie chce, ale to mi naprawde utrudnia normalne zycie - obejrzec film, poczytac ksiazke- nie ma szans.
    • czoklitka Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 21:33
      Wiem, co to jest, współczuję.
      Idź do niego jeszcze raz, prawdopodobnie będziesz musiała się co jakiś czas przypominać. Bo nie wiem czy napisanie prośby/skargi do zarządcy coś wskóra jeśli jest przed dziesiątą. Ale może pogadaj z innymi sąsiadami (o ile masz) czy im tez to nie przeszkadza.
      • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 21:50
        oni maja zdaje sie tak samo duze mieszkanie jak to w ktorym ja mieszkam, wiec mozliwe ze tylko ja przez sciane slysze. po 22 na pewno pojde jak nadal bedzie nadawal- dzis mam wlasnie audycje...
    • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 22:29
      Poszlam pogadac- w odpowiedzi dostalam odpowiedz ze po 22 jest dopiero cisza nocna,... i wiesniak nadal nie jest ciszej... Oni w ogole nie sa z Polski - o ile to ma cos do rzeczy, tylko z jakiejs Rosji, Ukrainy... chyba jedyna opcja to wyprowadzic sie stad...rzucilam szybko okiem na ich mieszkanie - i nie maja drugiego pokoju, czyli za sciana ktos mieszka ( ale nie znam tu ludzi, dopiero 2 miesiac tu mieszkam). Co robic? Wyprowadzic sie??
      • alpepe Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 22:46
        A skąd wiesz, jak będzie tam, gdzie się wprowadzisz? Może miła babcia cierpiąca na głuchotę i bezsenność i słuchająca RM?
        Z takimi odgłosami nie jest najgorzej, gorsze są basy. Czy masz tapety czy gładzie? Skąd dochodzi głos, ze ściany, czy idzie od korytarza?
      • burina Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 22:51
        Tak, wyprowadzić się. Facet nie wykazuje zrozumienia, zatyka Ci buzię przepisem nieadekwatnym do sytuacji i myśli, że ma rację (i co gorsza Ty też tak myślisz). Nie będzie lepiej, a tylko gorzej. Będziesz ciągle nasłuchiwać hałasów, najmniejszy szelest zza ściany będzie w Tobie wzbudzał stan gotowości do walki o swoje, zaczniesz wymyślać akcje odwetowe, będziesz osamotniona w swojej walce, bo ani Ty, ani właściciel mieszkania, ani wspólnota nie dysponują przepisami pozwalającymi na to by zakazać komuś głośnego mówienia, za to wszyscy będą umniejszać Twój problem i robić z Ciebie przewrażliwioną wariatkę.

        W długiej perspektywie: należy podejmować kroki w kierunku podwyższania standardów akustycznych i regulacji na temat hałasu (zanieczyszczania hałasem). W krótkiej perspektywie: najlepiej wyjdziesz na tym, jak się wyprowadzisz. Oczywiście pod warunkiem, że będziesz mieć szczęście i nie trafisz na podobny egzemplarz.
    • burina Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 22:42
      Przede wszystkim sprawdź przepisy. Bo na pewno nie jest tak, że przed 22 można robić co się chce.

      Tak na zdrowy rozum: przez parę godzin dziennie jesteś wystwaiona na hałas, który uniemożliwia Ci normalne funkcjonowanie (zaplanowanie wieczoru bez głośnej muzyki, która i tak nie maskuje odgłosów). Myślisz, że nie powinno istnieć prawo, które by Cię chroniło.

      Ale tak czy siak przepisy nie nadążają za tym, co się dzieje: ludzie głuchną, ale nie ma sposobu, żeby udowodnić im, że to nie Ty jesteś przewrażliwiona; instalują w mieszkaniach z papierowymi ścianami subwoofery, i choć długotrwałe wibracje bardziej wkurzają niż szczekający piesek, nie ma przepisu na który można się powołać.
      • alpepe Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 23:01
        Ludzie niekoniecznie głuchną, nie ogłuchniesz od głosu sąsiada, ale podnosi ci się poziom hormonu stresu, a stres zabija.
        • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 23:21
          sa artykuly nawet 2, jesden Kodeksu wykroczen 51 a drugi kodeksu cywilnego 114 bodajze, ale nie chce mi sie uzerac z idiotami, tym bardziej ze mi walili przed chwila w sciany - pewnie na zlosc, bo sie osmielilam zwrocic uwage.. mam nadzieje ze sobie obie nogi polamia i bede lezec na intensywnej terapii - karma czasem tak dziala :)
        • burina Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 23:32
          Ludzie głuchną w sensie, że nawet dwudziestolatek może mieć już ubytki słuchu (od wtykania sobie słuchawek z głośną muzyką na parę godzin dziennie) i w związku z tym głośniej mówi, nastawia telewizor, wieżę o wiele głośniej, nie słyszy że tupie, tłucze się garami. Ponadto, skoro każdą wolną chwilę wypełnia sobie łupanką, nie rozumie, że ktoś może chcieć w ciszy sobie poczytać książkę.

          Co do stresu, niestety sama po sobie wiem, że 100% racji. Do tego jeszcze mogą się doplątać problemy ze snem. I w dłuższej perspektywie: spadek możliwości intelektualnych, koncentracji czyli obniżenie lotów w pracy/na studiach. Plus medyczne konsekwencje z nerwicą i depresją włącznie.
          • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 23:40
            patrzac po tym jak sie zachowali (walili mi w sciany po tym jak zwrocilam uwage i powiedzialam ze ide spac) to robi to specjalnie - nagle nie ogluchl, pewnie typ z tych ruskich maczo co to jemu wszystko wolno...czekam ze jutro pod drzwiami jakas kupe znajde w reklamowce, albo na inne przejawy- naprawde jakies buroki to sa.
    • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 22:55
      Wiecie co - oni zaczeli przed chwila walic w sciany i w rury ( jestem cicho, nie spie jeszcze, tylko klikam na kompiei na pewno nie wydaje odglosow, zreszta- powiedzialam im ze ide spac).. myslicie ze to jakas 'zemsta' ze poszlam zwrocic uwage?? dodam ze ja to mieszkanie, a w zasadzie pokoj, wynajmuje i watpie ze wlasciciel bedzie chcial sie za mna wstawic, - na pewno z nim pogadam. I moze z kims z administracji ??

      Burina - oni mieszkaja sciane obok, za moja sciana maja pokoj i to stamtad te dzwieki dochodza.
      • alpepe Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 22:58
        Wyprowadź się, bo to wygląda, jakby chcieli ci zrobić na złość. Ja mam za sobą długoletnie walki z hałasującymi sąsiadami, celowo i niecelowe, bo słyszę każde westchnięcie u innych, ale takiego odwetu mi żaden nie robił.
      • burina Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 23:15
        >Burina - oni mieszkaja sciane obok, za moja sciana maja pokoj i to stamtad te dzwieki dochodza.

        A co to zmienia?
        • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 23:17
          pytalas zdaje sie czy te dzwieki to zza sciany czy z gory... mysle ze sie wyprowadze, nie mam ochoty z nikim walczyc.
          • burina Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 23:22
            Nie, nie pytałam :)

            A swoją drogą, to jeśli walą w rury i ściany, to jest szansa na to, że wkurzą kogoś jeszcze oprócz Ciebie.
            • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 23:24
              mam nadzieje hehe..ale najgorzej ucierpie ja bo mieszkam przez sciane. Mam nadzieje jednak ze karma zadziala :)
    • six_a Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 23:13
      musisz pożyczyć od kogoś zestaw z głośnikami i za każdym razem jak wychodzisz z domu, ustawiać łomotliwą muzykę albo jakieś gadanie na odtwarzaniu w kółko.

      niestety, nie nauczysz ich, więc albo zatyczki do uszu albo zatyczki + odpłata z nawiązką.
      • burina Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 23:17
        I dokąd prowadzi takie zachowanie oprócz eskalacji konfliktu i wytrącenia sobie argumentu z ręki, jeśli oni (i inni) będą mogli się poskarżyć, że lorelailee im hałasuje?
        • six_a Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 00:09
          nic nie zrozumiałam niestety. ale według tych sąsiadów nie ma żadnego problemu, więc muzyka czy inne ględzenie nie będzie żadną eskalacją, tylko empatycznym stworzeniem im warunków takich, jakie sami lubią. poza tym kij im w oko, bo jej nie będzie wtedy w domu.
          • burina Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 00:48
            No to jeszcze raz, wyraźnie i powoli:
            1. Autorka wątku będzie się nakręcać, kombinować z ustawianiem głośników, nadsłuchiwać, kiedy sąsiedzi wchodzą/wychodzą, żeby nie urządzać zemsty nadaremno. A i tak nie ma żadnej gwarancji, że sąsiadom jej granie będzie przeszkadzać. Albo że odbiorą je jako "empatyczne stworzenie im warunków, jakie sami lubią", wyciągną wnioski i postanowią ciszej rozmawiać.
            2.Jeśli oni będą sprytniejsi pierwsi zgłoszą do administracji, że autorka im złośliwie gra przez ścianę, to powodzenia w udowadnianiu, że to Tobie zależy na spokoju w budynku.
            3.Bawiąc się w podjazdowe wojenki być może wygrywasz pojedynczą bitwę, ale długofalowo wytrącasz sobie oręż z ręki. To rola administracji, policji, wspólnot mieszkaniowych by sprawnie egzekwować istniejące przepisy. A jeśli się wynajmuje mieszkanie, to przede wszystkim właściciel mieszkania powinien zadbać o to, by jego klient był zadowolony.
            4. Jeśli autorka ma zamiar rozwiązać umowę o wynajmie, to tym bardziej w jej interesie jest udowodnienie, że w obecnym mieszkaniu nie dało się mieszkać. Przeprowadzka to są koszta, niech ponosi je ten, kto jest winny temu, że wpuścił ją w maliny.
            • six_a Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 01:17
              och, idealny świat, w którym hałasujący sąsiad magicznie się ucisza, właścicielom wynajmowanych mieszkań zależy, administracja się przejmuje, a policja ustawia do pionu. nie znam.

              > 4. Jeśli autorka ma zamiar rozwiązać umowę o wynajmie, to tym bardziej w jej in
              > teresie jest udowodnienie, że w obecnym mieszkaniu nie dało się mieszkać. Przep
              > rowadzka to są koszta, niech ponosi je ten, kto jest winny temu, że wpuścił ją
              > w maliny.
              o ile w ogóle ma umowę, umowy też należą do świata idealnego + w tej umowie ma punkt, z którego wynika, że upiorne sąsiedztwo, na które wynajmujący raczej nie ma wpływu, może być powodem zerwania umowy w trybie od zaraz. nie sądzę.
            • znana.jako.ggigus Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 09:15
              ano wlasnie, nakrecanie spirali konfliktu nic nie da.
      • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 23:19
        ha, ale mam tez sasiadow nad soba i pod soba, poza tym z tego co wiem to ich nie ma w dzien w domu. Zatyczki do uszu mam. Mysle ze sie wyprowadze... ale jesli beda mi robic na zlosc, to juz chore...a na to wyglada :(
        • six_a Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 00:13
          jakby co, to głośniki się stawia przy ścianie graniczącej. nie musi być aż tak głośno, żeby cały dom to słyszał, ale na tyle głośno, że jak przycichną raz na ruski miesiąc, to żeby słyszeli.

          ale jak możesz, to się wyprowadź, a następnym razem zapytaj kto mieszka w sąsiednim mieszkaniu i jaki jest rozkład pokoi, bo jak znowu trafisz sypialnią na czyjś pokój dzienny z telewizorem czy imprezami albo pokoik dziecięcy z niemowlakiem, to niestety nie pośpisz.
          • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 10:06
            umowe mam - nei ma tam nic napisane ze moge zrezygnowac z wynajmu jesli sasiedzi sa upiorni, dzis porozmawiam z wlascicielem i mu przedstawie sprawe poprosze o interwencje. Nademna i podemna slysze sasiadow - nade mna mieszka jakies dziecko ( nie niemowle) ale jest ok. Tu jak sie wprowadzalam tez pytalam o sasiadow - dziewczyn ktore mieszkaja, i mowily ze ok, wszyscy spokojni... dopiero jak sie jzu wprowadzalam to dziewczyna ktora sie wyprowadzala (bo jej nie bylo na poczatku) powiedziala ze slyszy tych zza sciany i ja to denerwuje.
            • znana.jako.ggigus Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 10:09
              narodowosc upiornego sasiada nie ma znaczenia. Pisanie o tym to czysty rasizm:)
            • six_a Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 10:13
              no to już po tym widać, że na skuteczność interwencji właściciela możesz nie liczyć. poprzednią to denerwowało, Ciebie to denerwuje i następne też będzie denerwować.
              on to zwali na Ciebie, a Ty nic z tym nie będziesz mogła zrobić, bo sama widzisz, jaki to typ. jeszcze ci będą specjalnie walić i tupać. taka jest standardowa reakcja standardowego janusza, kiedy mu zwrócisz na coś uwagę.
              no to nie wiem, jak będzie bardzo głośno po 22, to po prostu wzywaj policję. ale ponieważ już się ujawniłaś, to sąsiedzi będą wiedzieli, kto zgłaszał, więc pewnie będą się odgrywać w taki czy inny sposób. gdyby nie to, byłabyś anonimowa. kilka wizyt i może by się uspokoili.
              • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 11:35
                zadzownilam do administracji i zglosilam, powiedzieli ze moga im wyslac list - tylko czy to cos da? dzis bede rozmawiac tez z wlascicielem - moze zna wlasciciela tego mieszkania obok, bo nie sadze ze ci co tam mieszkaja to sa wlasciciele.
    • mariuszg2 Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 11.01.16, 23:50
      gdybym był Rosjaninem powiedziłabym :"budtje ljubjezny" co dla amerykanina oznaczłoby: "bi pasitif" z akcentem na a....
      a popolsku to znaczy, że być może twój sąsiad jest gorącym włoskim tenorem o boskim temperamencie, którego PiAr był słabszy niż u Pavarottiego i się nie wybił....
      Jako Polki matka wierzę w Twę wyrozumiałę... poporoś niby o szczyptę soli po sąsiedzku dyskretnie autograf i masz jak spokój i wrażenie artystyczne i mleko się nie przypali.... a jutro tez jest dzień...już za dziesient minót...
      branoc
      • lucyy3 Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 07:56
        na Twoim miejscu spróbowałabym się skontaktować z właścicielem mieszkania i administracją budynku, może jak od nich dostaną upomnienie to się uspokoją i będą ciszej.
    • horpyna4 Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 09:03
      Niekulturalne zachowanie sąsiada to jedno, a kiepskie ściany to drugie. Ściany między lokalami nie powinny być aż tak akustyczne.

      A skoro nie masz wpływu na jakość ścian, bo są, jakie są, to może da się jakoś przemeblować mieszkanie? Wszelkie meble typu szafy, czy regały, powinny stać właśnie przy ścianach oddzielających od sąsiadów. Pomagają też makaty, więc jak nie masz mebla do ustawienia przy tej ścianie, to może powieś na niej jakąś dużą, grubą szmatę? Takie półśrodki potrafią nieco poprawić sytuację.
      • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 10:10
        sciana jest wbudowana w inna sciane... mam tez z nimi rure wspolne- w ktora wczoraj zaczeli mi po prostu walic ( potym jak poszlam z nimi porozmawiac zeby byli ciszej bo ide spac - po 22 poszlam, i zaczeli walic ok.23)... makaty nic nie pomoga, to sa jakies patologiczne buraki.

        Pare dni temu np, glosno spiewali, koncert normalnie.
        Postanowilam ze pogadam z wlascicielem dzis, a jesli wieczorem bede miala potworke z rozrywki to sama im sie ponaprzykrzam.
        • alpepe Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 10:34
          Ściana działa jak pudło rezonansowe i masz scenę idealną do słuchania ich.
          Gadanie, że są patologiczne buraki nic ci nie pomoże. Pytałam, czy masz gładzie czy tapety, zignorowałaś, nie chcesz pomocy, chcesz się podenerwować. Horpyna ma rację, ja kupiłam u siebie maty soniflex, nie wiem, czy są w Polsce, ale jak nie ma takich, to są inne, w każdym razie maty wygłuszające, bo u mnie hałas szedł kominami i nieco pomogło. Pytanie, czy chce ci się wywalać kasę. Zupełnie inaczej się rozchodzi dźwięk już po tapetowanej ścianie, a jak zastawisz makatą, są też obrazy wygłuszające, to ci janusz z tubalnym głosem zniknie.
          • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 11:38
            ja to wynajmuje ten pokoj, nawet nie cale mieszkanie, wiec na pewno nie bede inwestowac w jakies renowacje- a wlasciciel na pewno sie tez ku temu nie pokwapi skoro wynajmuje. Zadzwonilam do administracji- powiedzieli ze moga im wyslac list - ale czy ten list cos da? czy wyeskaluje kolejne formy zemsty ??
            • alpepe Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 11:54
              Wyprowadź się, jeśli to tylko pokój i ostrzeż następczynię, jeśli będziesz mogła.
              • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 12:12
                a czy pismo od spoldzielni cos pomoze? ucisza sie troche? przeprowadzilam sie tu niedawno i zmeczyla mnie przeprowadzka, a teraz kolejna, szukanie mieszkania, pakowanie, przewozenie, itd... i tez niewiadomo co bedzie...
                • alpepe Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 12:17
                  bez przesady, jeden pokój, ile tam pakowania? Pismo nic nie pomoże, czemu chcesz się łudzić? Ten człowiek ma po prostu taki głos, może jest lekko przygłuchy, może to inaczej słychać u nich, a u ciebie tworzy się scena, poczytaj w necie, o co mi chodzi. Ściana działa jak membrana mikrofonu i wzmacnia dźwięk. Nie możesz zabronić komuś mówienia.
                  • alpepe Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 12:18
                    membrana głośnika, chciałam napisać.
                    • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 13:03
                      jego zone tez slysze ale to mi tak nie przeszkadza - normalne dzwieki jakto zza sciany, on po prostu mowi bardzo glosno. Zaglusza kazdy inny odglos. W nocy spie z korkami w uszach i wlaczam szum deszczu zeby go zagluszyc - rano budze sie jak zombie, Niech sie chociaz w nocy zamknie.
          • kalllka Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 11:50
            Heh, może lorelaj nad Renem jęczy /?/
            Z tego co wiem janusze umia /wąsami/ za johanny robic.,
    • kura_wuja Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 13:21
      Nagraj i posc z odtwarzacza jakies odglosy seksu, tak zeby wygladalo, ze sa naturalne. Cisza za sciana gwarantowana.
      • lorelailee Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 13:28
        mysle ze w ich przypadku predzej poskutkuja wrzaski noworodka ktore puszcze o 2 w nocy :)
        • miau.weglowy Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 15:24
          no ale seks jest bardziej prawdopodobny w twoim przypadku ;) nie wolno? wolno ci ;)
    • mysliciel662 Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 15:27
      Chyba każdy ma takiego sąsiada ;)
    • molly_wither Re: sasiad zza sciany - glosny i tubalny 12.01.16, 19:51
      A co ja mam zrobic? Pode mna biega dzieciak, a nade mna sufit sie trzesie?:)
      Nic nie rob. Facet kiedys umrze i problem sie sam rozwiaze.Albo raka krtani bedzie mial np.
    • molly_wither Tylko psychiatra pomoze nt 12.01.16, 19:53

Pełna wersja