bakoma1
12.01.16, 16:39
Mój mąż od jakiegoś czasu (pol roku) wyraznie sie ode mnie odsunął, stanowilismy jak mi sie wydawało bardzo dobry związek, seks był super (często, choc inicjowany raczej przeze mnie), nie mamy problemow finansowych.Znamy się 15 lat, od 12 jestesmy razem. Od pewnego czasu mąż chodzi na terapię (stwierdzona depresja). Nie wiedzialam co jest jej przyczyną, sądziłam, ze praca albo matka (skomplikownaa relacja, mąz jest jedynkiem,ojciec od niedawna nie zyje, matka zagarnia syna maksymalnie), ostanio przycisnęłam go troche i powiedzial, ze mnie nie kocha, od jakiegos czasu. Zapewnia, ze nie ma kochanki, ze nie chce odchodzic z domu. Mamy dwoje dzieci 5 i 3 lata, mieszkamy za granicą (obydwoje pracujemy na uczelni). Jestem kompletnie załamana, pierwszy raz słysze zeby mezczyzna tak po prostu przestał kochac, bez wpływu innej kobiety. Mąz jest bardzo atrakcyjny, zadbany, pracuje w sfeminizowanym srodowisku, zwraca uwage na kobiety (zawsze tak było) jednak wydwało mi sie, ze stanowimy idealną parę. Pytanie: czy uwierzylybyscie, ze nie ma innej? Czy jest tu ktos, kto tak miał (facet)? Bardzo chce wierzyc, ze mowi prawde ale nie wiem czy nie jestem naiwna.drugie pytaie: co robic? najchetniej kazalabym mu sie wyprowadzic. bardzo go kocham i cierpie patrzac jak nie zwraca na mnie uwagi w domu.