mariuszg2
18.01.16, 21:00
Żeby dobić to forum wpadłem na karygodny pomysł poruszenia tematu: "rewolucja technologiczna jako piąta kolumna w życiu kobiety".
Otóż pamiętamy drodzy forumowicze - zwłaszcza Ci żyjący jeszcze - czym była dusza dla żelazka - choćby z gawędzeń babuni.
Z ulgą zapewne mówimy o mrocznych czasach PRL kiedy nasze dzielne junaczki z SP, ZMP a później ZSMP prasowały solidnymi, żeby nie powiedzieć "job twoja mać" radzieckimi, sojuszniczymi żelazkami marki "Sjewjernyj Utjug".
Niczym mgnienie oka a już w domach dzieckiem będąc podziwialiśmy lekki smooth gliss marek nowoczesnego Zachodu aż tu nagle...niepostrzeżenie...nadejszła era żelazek ze stacją parową...leciutkich, podświetlanych ledowo, 7,5 bara z wyrzutem 450....
No i pytanie...
kręci was to kochane Panie z forum Kobieta? A może z sentymentem wspominacie wartości rodzinne jakie rodziły godziny w pocie czoła nad Utjugem i gaciami starego?
Biegnij Forrest, Biegnij!