narodziny dziecka- wielka zmiana faceta

19.01.16, 14:19
6miesięcy temu urodziłam syna. Kryzys zaczął się już po 2 tygodniach. Jako że jest to moje pierwsze dziecko dbalam o to by każda sekundę spędzać z nim. Z moim mężczyzną już od pol roku nie śpimy razem w łóżku bo ja śpię z dzieckiem. Rzucił pracę 3 miesiące temu, razem mieszkamy u mojej matki ktora ciągle prosi o zapłatę za mieszkanie. Ja nie pracuje bo mam 19 lat i uczyłam sie dopóki nie zaszlam w ciążę. Nie mam żadnych pieniędzy. Pomaga mi tylko moją babcia która daje dla dziecka zamiast niego. Nie szuka pracy wiecznie siedzi z kolegami na dworze, nie pomaga mi z dzieckiem. A gdy powiem że mam już tego dosyc to robi taką awanturę ze szok. Ze ja jestem tu najgorsza , ze materialistka i że już od dawna mu się nie podobam i siedzi tu u mnie tylko dlatego że nie ma gdzie isc. Dawno już bym do rzuciła Ale gdy nie jest zdenerwowany to mówi że to nie jest prawda co wygaduje w złości i wie że musi znaleść prace. Ale nic z tym nie robi. Ale liczę ciągle na to ze pójdzie do pracy i się wyprowadzimy stąd. Bo on twierdzi że w tym mieszkaniu nie czuje się dobrze i dlatego tak się zachowuje. Nie wiem co mam robic. Z jednej strony mam nadzieje ze to kiedyś minie i będzie dobrze a z drugiej ze już dawno powinnam go zostawic i że sama też dam rade.
Pełna wersja