Wspólne zakupy

26.01.16, 22:07
Obserwacja z centrów handlowych, czyli temat "pary na zakupach" - pani chodzi i ogląda, pan smętnie drepcze za nią, ewentualnie siedzi znudzony na siedzisku na korytarzu, a raczej siedzą, bo panowie zbierali się w grupach, milcząco przebywając jeden obok drugiego.
Skąd to się bierze i po co? Koleś służy do noszenia zakupów, czy jak? Pantoflarstwo level hard? Wszędzie razem, także do kibla? To coś, jakby ktoś chciał, żebym poszła z nim na ryby/na koncert jazzowy/na wykład z historii rękodzieła, czy na coś innego z serii nieinteresujących mnie aktywności, a ja siedziałabym i piłowała paznokcie w trakcie.
Może ja jestem zboczona w drugą stronę, bo najbardziej lubię chodzić po sklepach sama (bez faceta, koleżanki, mamy). Ale serio pytam - po co łazić z kimś gdzieś, gdzie jest się zbędnym, a czynność nas nie interesuje, a nawet nuży? Ci faceci swoje partnerki też na jakieś swoje "męskie" aktywności wyciągają? Aha, uwaga - nie piszę o facetach, którzy lubią zakupy i łażenie po sklepach.
    • alpepe Re: Wspólne zakupy 26.01.16, 22:13
      Zostawić szofera i tragarza na parkingu? Nie bądź okrutna.
      • sidsidsid Re: Wspólne zakupy 26.01.16, 22:27
        Ostatnio kiedy sprawdzałam, to poza Arabią Saudyjską, kobiety mogły prowadzić samochody.:)
        • alpepe Re: Wspólne zakupy 26.01.16, 22:35
          A co z tachaniem?
          • sidsidsid Re: Wspólne zakupy 26.01.16, 22:38
            Pisałam o szafkach, poza tym - to co one kupują, meble? W sklepach z ciuchami?
    • obrotowy horror - ale przyjalem islamska metode. 26.01.16, 22:14
      znam ten horror - bo kiedys tez tak mialem
      ale jednego nauczylem sie od islamuskow.
      tam maz idzie z zona do centrum handlowego
      - puszcza babe miedzy lady i towary
      - a sam zostaje w kawiarni i popija kawe i czyta gazete.
      • sidsidsid Re: horror - ale przyjalem islamska metode. 26.01.16, 22:26
        No ale tam facet spełnia role nadzorcy, a u nas takie wyjścia to chyba raczej z inicjatywy pań.
        • obrotowy Re: horror - ale przyjalem islamska metode. 26.01.16, 22:40
          sidsidsid napisał(a):
          > No ale tam facet spełnia role nadzorcy, a u nas takie wyjścia to chyba raczej
          z inicjatywy pań.

          No tak - ale jak napisalem warto sie uczyc od innych.
          Facet jest potrzebny babie tylko do niesienia zakupow i odwiezienia do domu
          (jak napisala alpepe) - wiec warto wypracowac odpowiedni kompromis - ktory wyzej nakreslilem.

          - jezeli kupi cos wiekszego i ciezszego - to mi to do tej kawiarni przynosi i leci dalej w "busz"
          czasami trwa to i z poltorej godziny...
          dlatego polecam te metode innym :)
          • sidsidsid Re: horror - ale przyjalem islamska metode. 27.01.16, 16:51
            A może to jakiś wyższy poziom pilnowania chłopa, żeby nie miał za dużo wolnego czasu? :)
            • molly_wither Re: horror - ale przyjalem islamska metode. 28.01.16, 18:09
              Oj, na galerianke wystarczy tyle czasu, ile trwa wizyta w przymierzalni. I wilk syty i owca cala.

              sidsidsid napisał(a):

              > A może to jakiś wyższy poziom pilnowania chłopa, żeby nie miał za dużo wolnego
              > czasu? :)
    • six_a Re: Wspólne zakupy 26.01.16, 22:19
      >Koleś służy do noszenia zakupów, czy jak?
      a do czego?
      • sidsidsid Re: Wspólne zakupy 26.01.16, 22:25
        Ale w CH są takie szafki, gdzie możan zostawić toboły, a jeśli przyjechało się autem, to już w ogóle nie ma problemu.
        • kura_wuja Re: Wspólne zakupy 26.01.16, 22:44
          zaden facet nie zmiesci sie do takiej szafki. Samochod tym bardziej.
          • sidsidsid Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 16:49
            To jest pomysł na biznes. :)
      • mariuszg2 Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 12:32
        six_a napisała:

        > >Koleś służy do noszenia zakupów, czy jak?
        > a do czego?

        nie udawaj głupiej. Dobrze wiesz, że seks w Galerii jest zabroniony.
        • obrotowy ale... 27.01.16, 12:57
          mariuszg2 napisał:
          > nie udawaj głupiej. Dobrze wiesz, że seks w Galerii jest zabroniony.

          alesz one maja toalety...
          • mariuszg2 Re: ale... 27.01.16, 13:06
            obrotowy napisał:
            > alesz one maja toalety...

            które są inwigilowane przez tajne służby sprzątające oraz napastowane przez zwiedzających. Poza tym jest to źródło bakterii, wirusów oraz muzyki stymulującej do zakupów a nie do uprawiania seksu...
            • obrotowy normalnie Ortodox z Ciebie... 27.01.16, 15:42
              i konserwatysta - a nie Liberal i Luzak...

              jak to sie czlek nie poznaje na ludziach...

              eehh...
              • mariuszg2 Re: normalnie Ortodox z Ciebie... 27.01.16, 15:57
                obrotowy napisał:

                > jak to sie czlek nie poznaje na ludziach...

                po prostu ludzie się zmieniają. Ja byłem innym człowiekiem już wielokrotnie...Ty też nie jesteś sobą...z pewnością coś w Ciebie wstępuje jak zakładasz długi szary płaszcz i idziesz wieczorem do parku.
                • obrotowy no tak... 27.01.16, 17:32
                  mariuszg2 napisał:
                  > po prostu ludzie się zmieniają.

                  - fact...
                  i kochanki tesz trza zmieniac - tylko wlasnej Slubnej nie...

                  Ja byłem innym człowiekiem już wielokrotnie...

                  - to szczesliwy jestes...

                  Też nie jesteś sobą...z pewnością coś w Ciebie wstępuje jak zakładasz długi
                  szary płaszcz i idziesz wieczorem do parku.

                  - zgadza sie
                  ... gdy ide wieczorem do parku w dlugim szarym plaszczu
                  ale bez majtek i spodni... to zawsze biore ze soba flaszke Whisky i 3 pary kondonow...
                  • piataziuta dialog roku 2016 27.01.16, 17:40
    • piataziuta Re: Wspólne zakupy 26.01.16, 22:31
      dla niektórych wyjście do centrum handlowego to atrakcja, metoda na spędzanie wolnego czasu, więc chcą to robić z bliską osobą
      serio

      także ten, można zamknąć wątek
      • sidsidsid Re: Wspólne zakupy 26.01.16, 22:38
        A nie fajniej spędzić czas tak, żeby obie strony były zadowolone? Do kina pójść, na kręgle, na łyżwy, do pubu, czy w czym tam się ludzie zgrają?
        • mariuszg2 Re: Wspólne zakupy 26.01.16, 22:55
          sidsidsid napisał(a):

          > na łyżwy,

          No właśnie miałem pomysła na spotkanie forumowe w bazyliszku a tam lodowisko przed lokalem idealne na biforka i afterka....zwłaszcza afterka...ale cóż z tego jak Panie wypłoszone i posromanie zawstydane, że goopio i nie wypada to już się nie wychylam wieśniacko....

          nasikam se w lodówce i też będzie fajne lodowisko.
        • piataziuta Re: Wspólne zakupy 26.01.16, 23:33
          mnie o to nie pytaj
          ja chodzę po sklepach sama, krótko i tylko gdy chcę coś kupić
          • paco_lopez Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 09:26
            A ja chodzę średnio. I mam ze sobą pudło w bagażniku.
          • mariuszg2 Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 12:21
            piataziuta napisała:

            > mnie o to nie pytaj
            > ja chodzę po sklepach sama, krótko i tylko gdy chcę coś kupić

            i nie boisz się tak sama w sklepie na krótko? Przecież na pierwszy rzut oka wyglądasz jak łakomy kąsek dla każdego wytrawnego handlowca.
            • piataziuta Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 15:04
              chyba z tyłu
              • mariuszg2 Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 15:33
                Jak dla mnie to wyglądasz smakowicie z każdej strony ale nie znam się na handlu za bardzo. Za to idę na basen dziś. Idziesz ze mną? Skoczymy na głęboką wodę :)
                • piataziuta Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 15:51
                  Nie, dzięki.
                  Miałam ostatnio takiego wku...doła, że opryszczka wylazła mi z dwóch stron twarzy.
                  • mariuszg2 Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 16:01
                    czasem wydaje mi się, że masz permanentnego wku..doła. A opryszczka to z powodu spadku odporności. Dużo ludzi teraz łapie infekcję. Ja też mam opryszczkę ale nie na twarzy ;p
                    • piataziuta Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 16:10
                      bo czasem mam permanentnego wku...doła :)
                      ale dzisiaj już nie mam, a jutro to w ogóle będzie fajnie

                      gdzie masz opryszczkę?
                      • mariuszg2 Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 16:25
                        piataziuta napisała:

                        > bo czasem mam permanentnego wku...doła :)
                        > ale dzisiaj już nie mam, a jutro to w ogóle będzie fajnie

                        fajnie, że możesz przewidzieć kiedy będziesz mieć fajnie a kiedy wku...doła. To musi być bardzo praktyczne i przydatne w różnych sytuacjach.

                        >
                        > gdzie masz opryszczkę?

                        na czym mam? nie mogę napisać... ale piecze i sędzi! :p

                        czym sobie smarujesz?
                        • piataziuta Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 17:23
                          >na czym mam? nie mogę napisać... >ale piecze i sędzi! :p

                          Jak to możliwe?
                          Poszedłeś na grzybiarki?

                          >czym sobie smarujesz?
                          Dżemem.
                          • mariuszg2 Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 22:29
                            piataziuta napisała:

                            > Poszedłeś na grzybiarki?

                            wiesz jak jest...pasja jest pasja.... czy śnieg czy mróz grzybiarza ciągnie do lasu

                            > >czym sobie smarujesz?
                            > Dżemem.

                            dasz polizać?
    • czoklitka Re: Wspólne zakupy 26.01.16, 23:06
      O to samo mogłabym się spytać, tylko jeśli miałoby chodzić o branie ze soba koleżanki na takie zakupy/łażenie.
      U mnie bywało tak, że wychodziło to ad hoc. Szliśmy z lubym do galerii na kawę czy do jakiegoś sklepu po wcześniej ustaloną rzecz, a że po drodze był jeden i drugi i trzeci i czwarty sklep, no to tak się zaglądało "dosłownie na sekundę" ;), a luby wtedy oczekiwał przed. Choć też wolę sama łazić po galerii i zawsze, gdy właśnie w takim celu tam idę, to nikogo ze sobą nie biorę.
    • leanne_paul_piper Re: Wspólne zakupy 26.01.16, 23:31
      Ja zabieram faceta, bo potrafię się tak spłukać na zakupach, że później brakuje mi na opłacenie parkingu;).
      Albo ciągnę go do Kakadu, żeby mu pokazać łyse (ew. owłosione) świniorki morskie. Kropla drąży skałę;).
    • tonik777 Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 08:50
      > Koleś służy do noszenia zakupów, czy jak?
      A także jako mobilny bankomat.
      • molly_wither Re: Wspólne zakupy 28.01.16, 18:06
        Wspolczuje.Zyjesz z utrzymanka, nie kobieta niezalezna.

        tonik777 napisał:

        > > Koleś służy do noszenia zakupów, czy jak?
        > A także jako mobilny bankomat.
    • obrotowy dzis Sroda. spieszcie sie z tymi zakupami. 27.01.16, 09:35
      i sio do Centrum.
      bo od jutra zacznie sie juz tlok.
      • piataziuta Re: dzis Sroda. spieszcie sie z tymi zakupami. 27.01.16, 10:48
        czemu?
        • obrotowy znana teoria zakupowa: 27.01.16, 11:10
          - w poniedzialek - wybor kiepski.
          - wtorek, sroda - najlepsze dni zakupowe.
          - od czwartku - weekendowy tlok.
    • czesio77 Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 11:14
      żeby nosił potem te kupione zakupu a pani żeby miała wolne rece do ogladania towaru.....a takze żeby doradzał i to nie ma znaczenia że my i tak wolimy was jak jesteście bez niczego musimy doradzać czy w tej sukience wyglada lepiej czy w tamtej czy może w którejs z tych co juz przymierzała w innych sklepach itp. to jest gorsze niż to noszenie zakupów ;)
    • znana.jako.ggigus Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 15:45
      bo dla niektorych bycie para to MY. MY jemy, idziemy do kina, kosciola i na zakupy.
      • mariuszg2 Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 15:47
        znana.jako.ggigus napisała:

        > MY jemy

        to co? jak ktoś singel to brudas?
        • znana.jako.ggigus Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 22:48
          ?Always be fuckable: when standing in line at the bakery on a Sunday morning, buying champagne in the middle of the night, or even picking the kids up from school. You never know.?
          • alpepe Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 23:12
            Zgadzam się, muszę zacząć to wprowadzać w życie!
            • znana.jako.ggigus Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 23:15
              A oto źródło:
              www.vogue.com/13281516/how-to-be-a-parisian-wherever-you-are-de-maigret/
              • mariuszg2 Re: Wspólne zakupy 28.01.16, 09:07
                hm... myślę, że Warszawie wzorce francuskie ni zawsze się przyjmują. Ciekawym co to znaczy być warszawianką w Waszym wieku. Chyba nie każda jest fakable w sensie paryskim. Nie mam wątpliwości, że w ogóle jest fakable lecz po warszawsku.
            • mariuszg2 Re: Wspólne zakupy 28.01.16, 09:10
              alpepe napisała:

              > Zgadzam się, muszę zacząć to wprowadzać w życie!

              skąd u Ciebie ten mus? Cyfra?

              Nie pisz proszę, że tak bo się załamnę. Oznaczałoby to, że kobiety są całkiem do bani i godzią od przedszkola za cyfrą po drodze gubiąc całą cenną zawartość torebki.
      • sidsidsid Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 16:50
        Tak jak w kawale? Czego szukasz - naszych kalesonów? :)
      • molly_wither Re: Wspólne zakupy 28.01.16, 18:24
        A jak powinno wygladac bycie para wg Ciebie?

        znana.jako.ggigus napisała:

        > bo dla niektorych bycie para to MY. MY jemy, idziemy do kina, kosciola i na zak
        > upy.
        >
        >
        • sidsidsid Re: Wspólne zakupy 28.01.16, 20:16
          Hmm, część wspólna i części oddzielne, na przykład. Ale domyślam się, ze to nie w Twoim retro-stylu.
          Mnie takie "my" kojarzy się z licealnymi związkami.
    • dodaj.do.zakladek Re: Wspólne zakupy 27.01.16, 18:35
      tylko na spożywcze i tylko czasami... najczęściej tragarz zostaje w domu i jest informowany o moim przybyciu na chwilę przed zaparkowaniem pod domem, pod którym już ma czekać... lub zakupy ciężkie (np. karton z 12szt. mleka) zostają w aucie do jego powrotu..
      • fuzja-jadrowa Re: Wspólne zakupy 28.01.16, 13:10
        U mnie zakupy spożywcze robi ten, kto gotuje, czyli on. Ja tylko składam zamówienia. :)
    • fuzja-jadrowa Re: Wspólne zakupy 28.01.16, 13:09
      Też kiedyś dałam się tak wrąbać. Podczas spaceru dałam się zaciągnąć koleżance na zakupy, koniecznie chciała nabyć kilka pamiątek i jakiś ciuch. O ja p... Jeszcze chyba nigdy tak intensywnie nie przebierałam nogami. Przy 10 pytaniu, czy dobrze w tym wygląda, myślałam, że ją zabiję. Pod koniec zachwalałam przypadkową bluzkę, w której dla mnie wyglądała tak samo jak w innych, żeby tylko dokonała wyboru. Teraz wiem, jak czują się zaciągani na zakupy mężczyźni.

      Nienawidzę zakupów, nie potrafię chodzić po sklepach godzinami, mój styl, to: wpadam, robię szybki skan, wypadam. Przymierzam tylko wtedy, gdy mnie coś powali. Zazwyczaj chodzę sama. A jak już od wielkiego dzwonu pojedziemy gdzieś razem, to zawsze się rozdzielamy.

      Może stroje tych kobiet koniecznie muszą być zatwierdzone przez misia? A może po prostu one nie potrafią spędzać czasu samotnie i zawsze muszą mieć kogoś do towarzystwa?
      • molly_wither Re: Wspólne zakupy 28.01.16, 18:06
        Nie, one udaja,ze stroja sie dla misia, a przeciez wiadomo,ze robimy to dla innych bab,zeby zalałą je żółć z zazdrosci. Misiowi podobamy sie najbardziej bez tych wszystkich szmatek.

        fuzja-jadrowa napisał(a):

        > > Może stroje tych kobiet koniecznie muszą być zatwierdzone przez misia? A może p
        > o prostu one nie potrafią spędzać czasu samotnie i zawsze muszą mieć kogoś do t
        > owarzystwa?
      • sidsidsid Re: Wspólne zakupy 28.01.16, 20:17
        Też mam taka koleżankę, a raczej znajomą - gdyby nie to, że centrum handlowe jest czynne przez jakieś 10-12 godzin, to spokojnie potrafiłaby spędzić w nim 24 godziny bez jedzenia i spania.:)
    • molly_wither Re: Wspólne zakupy 28.01.16, 18:02
      Przybij piatke.Tez lubie sama.Ale mialam taki czas, kiedy meza notorycznie nie bylo w domu, bo wyjezdzal sluzbowo, ze wychodzilam do centrow samotnie ,aby zabic jakos czas. I z zazdroscia patrzylam,na pary wspolnie chodzace po sklepach. Ale teraz , kiedy malzonek siedzi w domu,jak wrzod na tylku, uciekam do centrow,zeby pobyc sama i...wkurzaja mnie faceci asystujacy w damskich przymierzalniach. Stoi taki przy moim boksie i nigdy nie wiadomo,czy podgląda czy nie, bo faceci to zboczency są przeciez:)
      • sidsidsid Re: Wspólne zakupy 28.01.16, 20:19
        Mnie bywa ich żal, bo są bardzo znudzeni i smętni zazwyczaj.:)
        No i takie coś to -10 do atrakcyjności, bo np. facet nawet fajny wizualnie, a jak tak drepcze jak de wołowa, to od razu jakoś brzydnie. A może partnerkom także o to chodzi?:)
    • zimowadepresja Re: Wspólne zakupy 20.02.16, 23:32
      Ja mojej żonie doradzam i wybieram ciuchy, ale ona pewnie myśli że próbuję ją ubrać po swojemu albo, inne kobiety w tym ekspedientki mają mnie za jakiegoś skrytego zboczeńca, a więc nie dziwcie się, że faceci mają na wasze zakupy wywalone. Zero uznania, jeszcze narzekanie... nikt wam nie dogodzi
      • sidsidsid Re: Wspólne zakupy 23.02.16, 19:44
        Wam, czyli komu, towarzyszu? Skoro żona nie chce, żebyś jej doradzał, to po co się naprzykrzasz?:>
Pełna wersja