grzeczna_dziewczynka15
30.01.16, 12:26
Pierwszy raz w życiu (no może drugi), ale tym razem absolutnie i zupełnie zafascynowałam się starszym mężczyzną. Hm, może późno dojrzewam, skoro inne panny fascynują się takimi w wieku lat 20.
Wcześniej nie miałam nigdy kolegów, którzy mogliby być moim ojcem, a teraz - totalna fascynacja i zauroczenie. I łamię się, nawiązać romans, czy nie? Chyba lepiej zostać na stopie przyjacielskiej, bo to jeszcze kwestia uwikłana w pracę. Ale jak jestem w jego pobliżu, marzę o jego dotyku - i to nawet nie seksualnym, ale gestem będącym potwierdzeniem bliskości i zażyłości. Ale kręci mnie niezwykle - intelektualnie i erotycznie.
Macie starszych przyjaciół/kochanków/kochanki/partnerów/ki? (ale mówię o różnicy ok. 20 lat, nie 5-ciu)
No i co radzicie - romans, czy nie?:)