niedowyr
02.02.16, 20:13
Poznajcie moją sąsiadkę.
Ma 36 lat. Jest tak nieskazitelnie perfekcyjna że możnaby ją rozebrać i od ręki fotografować do świerszczyków: ma idealną cerę, zęby, nienaganną figurę (ale na siłownię chodzi dwa razy dziennie; jeśli nie ma czasu, to raz), muszę tylko przyznać że biust ma chyba robiony bo takich ideałów w naturze raczej nie ma. Do tego ma dwójkę dzieci, jest menadżerem w firmie telekomunikacyjnej, gdzie zarabia nieprzyzwoicie grube pieniądze i ma penthouse w centrum Warszawy.
Jeśli szukacie do kogo by się tu porównać, to myślę że będzie jak znalazł.