marianowa5858
03.02.16, 08:44
Był jedynym, idealnym, mądrym, kochał mnie najbardziej na świecie.
Tak mi się wydawało przez 18 lat. Teraz już wiem, że to nie prawda. Analizuję swoje życie z nim i stwierdzam, że tak naprawdę wcale nie byłam szczęśliwa. W pamięci mam tylko złe rzeczy, tak wiele ich było. W tedy gdy tak bardzo się na nim zawiodłam, gdy tak bardzo nas skrzywdził, powinnam była to zakończyć, bo to nie miało prawa przetrwania. Ale ja walczyłam, próbowałam mu znowu zaufać,nie wiem pokochać, długo nie wychodziło to nie jest takie proste. próbowałam tłumaczyć te okropne rzeczy i zapomnieć zacząć od nowa. Myślałam ,że to nie możliwe ale w końcu po długim czasie udało się.
I ponownie się zawiodłam.
A najgorsze w tym wszystkim jest to ,że on nie próbuje tego wyjaśnić, nie przeprasza...