Tak naprawde jest tylko seks i chemia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 00:36
Mysle,ze w sprawach doboru partnerskiego:) decyduje chemia i nasza
zwierzecosc. Po prostu nie kazdy facet moze sie kobiecie podobac. A tak
naprawde to kobieta decyduje i wybiera. Ale jesli kobiecie podoba sie
mezczyzna, to nic innego juz sie nie liczy:). Tak naprawde - tylko seks z
mezczyzna, z ktorym lubimy sie kochac, sie liczy i ma wartosc.
Natomiast zdaje sobie sprawe, ze istnieja zwiazki z rozsadku. I to kobiety
zazwyczaj decyduja, ze chca w pewnym momencie wyjsc za maz. Trafia sie ktos
naiwny i wierzacy we wlasny urok.... bec, trafiony, zatopiony. I szczesliwy
zazwyczaj. Bo przeciez facetom mozna wszystko wmowic:). Widze to wokol:). A
dopiero pozniej zaczynaja sie klopoty, zdrady, sady, nienawisc. A poczatkiem
wszystkiego jest nieudany seks. Nie ma w zwiazku dwojga ludzi wazniejszej
rzeczy. I nic tego nie zmieni. Dyskusje nawiedzonych kobiet, wiara, sytuacja
finansowa itp. itd. Tak wiec, zycze wszystkim genialnego lozkowo partnera, z
ktorym nigdy nie bedziecie chcialy/chcieli sie rozstac. To jest prawdziwe
szczescie!

    • conveyor Re: Tak naprawde jest tylko seks i chemia 23.09.04, 00:38
      Plytkie i powierzchowne podejscie do sprawy...

      ------------------
      Forum bez cenzury
      Prawdziwy Mężczyzna
    • sunday Kolejna miłośniczka... 23.09.04, 00:42
      ... socrealizmu?
    • Gość: Ania Re: Tak naprawde jest tylko seks i chemia IP: *.acn.waw.pl 23.09.04, 00:42
      Sprobuj miec genialny seks kiedy narastaja frustracje i wzajemne pretensje....
      Tzn. mozna go miec tylko nie bede wspominac jak w takiej sytuacji wygladaja
      rozmowy prowadzone w sytuacjach pozalozkowych
    • hal9000 No, może trochę uprościłaś, ale... 23.09.04, 00:55
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Mysle,ze w sprawach doboru partnerskiego:) decyduje chemia i nasza
      > zwierzecosc. Po prostu nie kazdy facet moze sie kobiecie podobac. A tak
      > naprawde to kobieta decyduje i wybiera. Ale jesli kobiecie podoba sie
      > mezczyzna, to nic innego juz sie nie liczy:). Tak naprawde - tylko seks z
      > mezczyzna, z ktorym lubimy sie kochac, sie liczy i ma wartosc.
      > Natomiast zdaje sobie sprawe, ze istnieja zwiazki z rozsadku. I to kobiety
      > zazwyczaj decyduja, ze chca w pewnym momencie wyjsc za maz. Trafia sie ktos
      > naiwny i wierzacy we wlasny urok.... bec, trafiony, zatopiony. I szczesliwy
      > zazwyczaj. Bo przeciez facetom mozna wszystko wmowic:). Widze to wokol:). A
      > dopiero pozniej zaczynaja sie klopoty, zdrady, sady, nienawisc. A poczatkiem
      > wszystkiego jest nieudany seks. Nie ma w zwiazku dwojga ludzi wazniejszej
      > rzeczy. I nic tego nie zmieni. Dyskusje nawiedzonych kobiet, wiara, sytuacja
      > finansowa itp. itd. Tak wiec, zycze wszystkim genialnego lozkowo partnera, z
      > ktorym nigdy nie bedziecie chcialy/chcieli sie rozstac. To jest prawdziwe
      > szczescie!

      masz wiele racji. Nam się tylko wydaje, że dokunujemy wyborów racjonalnie, a
      tak naprawdę to kierują nami emocje mające źródło w instynktach...
      Dobrze jest jednak trochę nad tym panować, bo co się stanie gdy np. nasz
      wspaniały w łóżku partner zachoruje i na dłuższy czas nici z dobrego seksu?
      Poszukamy zastępstwa? Trochę to przerażająca wizja...
    • borsuczyca Re: Tak naprawde jest tylko seks i chemia 23.09.04, 07:51
      seks to podstawa, ale związek oparty jest na kilku podstawach:)
    • alpepe zgadzam się w 100%, tylko mąż o tym nie wie n/t 23.09.04, 10:12
    • Gość: Dalila Re: Tak naprawde jest tylko seks i chemia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 10:40
      Ciekawa teoria. Życzę fascynującego, dzikiego seksu: na odległość, w chorobie,
      na starość. Jeśli seks będzie najważniejszy, związek nie przetrwa pierwszych
      trudności. Powodzenia.
    • Gość: Asik Re: Tak naprawde jest tylko seks i chemia IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 23.09.04, 10:41
      Gość portalu: Ania napisał(a):


      > Mysle,ze w sprawach doboru partnerskiego:) decyduje chemia i nasza
      > zwierzecosc. Po prostu nie kazdy facet moze sie kobiecie podobac. A tak
      > naprawde to kobieta decyduje i wybiera. Ale jesli kobiecie podoba sie
      > mezczyzna, to nic innego juz sie nie liczy:). Tak naprawde - tylko seks z
      > mezczyzna, z ktorym lubimy sie kochac, sie liczy i ma wartosc.


      Tak jest, jak poddamy się i zaufamy swojej intuicji:-)Ja 28 lat czekałam na ten
      głos i wierzcie mi to jest to. Nie można nawet już od tego uciec. Oboje to
      wiemy:-)Jest on pierwszy przy którym czuję, że chcę mieć z nim dzieci. Pewnie
      nasze geny pasują do siebie:-)Jest on taki wspaniały, że nie jedna chciałaby go
      mieć:-)Ale, nic tak nas nie wiąże jak uczucie. Jak jest źle to można z tym
      walczyć i nic. Uspokoi się i wciąż to jest:-)

      ----------------------
      Tak wiec, zycze wszystkim genialnego lozkowo partnera, z
      > ktorym nigdy nie bedziecie chcialy/chcieli sie rozstac. To jest prawdziwe
      > szczescie!

      --------------

      To jest chemia:-)Jak kobieta kocha, to chce i lubi to robić tylko ze swoim
      ukochanym mężczyzną.

      Dużo szczęścia wszystkim życzę.

    • Gość: obierzyna nie masz racji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 11:13
      kiedy w dzien sie nie uklada trudno o dobra noc. tzn. we wczesniejszych latach
      bycia razem łatwiej rozwiazywac problemy przez łózko. jednakze z uplywem lat
      oczekujesz czegos wiecej niz przytulenia. chodzi mi o rozmowy, wzajemne
      zrozumienie sie itp.
      • Gość: Asik Re: nie masz racji IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 23.09.04, 11:37
        Jeśli jest to prawdziwe i powstałe z prawdziwych pobudek. A, nie tylko dla
        zaspokojenia naszych wewnętrznych potrzeb, np. tylko z potrzeby bliskości
        mężczyzny, to zrozumienie z tą drugą osobą zawsze jest. To jest jakby wpisane w
        to. Pisała o tym kiedyś Pani Danka. Jak jest miłość prawdziwa to nadaje się na
        tych samych falach. Podobno w bardzo silnej miłości i między bliźniakami
        istnieje telepatia. Przy silnej więzi emocjonalnej. To jest jakby myślenie,
        zrozumienie na tym samym poziomie. Piszę to, bo tak to czuję i tak jest.
        Miłość to jest pojęcie bardzo szerokie. Każdy jest inny i też czegoś innego
        potrzebuje. Dlatego co człowiek, to inna tego definicja. Składa się ona na
        wiele elementów i jednym z nich jest sex. Ja to czuję i nazywam, jako po prostu
        zbliżenie się do siebie dwóch kochających się osób:-)A, jak ktoś kocha i chce
        być z drugą osobą to stara się rozwiązać nieporozumienia, które są wpisane w
        życie. Wszyscy jesteśmy złożeni z emocji i nawet jakieś problemy w innych
        dziedzinach, np. w pracy mogą powodować pewne napięcie w związku z drugą osobą.
        Ale, jak jest silna więź uczuciowa to ta druga osoba też je odbiera i lepiej je
        rozumie:-)Istnieje pojęcie empatii między bliskimi osobami. Często nie zdajemy
        sobie sprawy jak odbieramy czyjeś silne emocje. Mężczyźni np. czują czasami
        bóle porodowe kobiety. Ale, to wszystko pomaga w zrozumieniu drugiej osoby i
        byciu razem:-)
        • Gość: Magda To nie tak IP: 213.77.38.* 23.09.04, 12:23
          Cieszę się, Aniu, że napisałaś coś, o czym myślę od dłuższego czasu. Sama
          lepiej bym tego nie sformuowała ale zabrakło jeszcze kilku elementów, które
          chciałam uwypuklić. Na pewno się ze mną zgodzisz!:

          Jestem kobietą atrakcyjną. Bardzo rzadko jakiś mężczyzna robi na mnie wrażenie,
          bo wszyscy wiemy, jacy są Polacy :(. Ale to mój problem i nie o nim tu
          chciałam... Ale jak mi się już spodoba, wzbudzi moje pożądanie, to...
          ....
          ...o Boże, już sie boję tych kąsliwych uwag...
          to go kocham. Pożądanie=miłość. Przynajmniej w moim przypadku. Zdarzyło mi się
          tak kilka razy ale tylko raz kochałam naprawdę mocno. Czyli najpierw pożądałam,
          potem kochałam. Natomisat NIGDY nie zdarzyło mi się, abym najpierw pokochała
          platonicznie a później erotycznie.

          co Wy na to?

          Ani nie chodziło o to, ze TYLKO seks się liczy. Ludzie są w związku, jedzą
          razem obiadki, chodzą na spacery, opiekują się chora babcią albo bobaskiem ale
          takie czynności wykonują również ludzie nie związani ze sobą erotycznie np.
          rodzeństwo. Gdy się ludziom nie układa w łóżku, to ich związek sie nie liczy.
          Czyli seks jest fundamentem, ale przecież nie ma tak, że się bzykają a potem
          każde idzie do swojego domu i ma swoje życie. Nie ma związku bez seksu i seksu
          bez związku, ot cała filozofia.
          • facecja Re: To nie tak 23.09.04, 13:43
            >Pożądanie=miłość. Przynajmniej w moim przypadku. Zdarzyło mi się
            > tak kilka razy ale tylko raz kochałam naprawdę mocno. Czyli najpierw
            pożądałam,
            >
            > potem kochałam. Natomisat NIGDY nie zdarzyło mi się, abym najpierw pokochała
            > platonicznie a później erotycznie.

            teraz tak mam, tzn. nie do końca tak, jak napisałaś, bo jak na razie to jest
            tylko pożądanie,
            nie ma nawet porządnego zauroczenia, bo widzę wszystkie Jego wady
            nie mamy zbyt wielu wspólnych zainteresowań, tematów do rozmów, a jednak coś
            mnie do niego ciagnie
            jednocześnie wiem, że to nie miłość ani nawet jej zarodek i chyba nic z tego
            nie będzie
            bo moim zdaniem to nie fair być z kimś bez tego uczucia

            a z kolei do panów, z którymi mogę rozmawiać godzinami, rozwijać wspólne pasje,
            nie czuję tego, co w tym przypadku - i tak źle i tak niedobrze :/
        • Gość: mia Re: nie masz racji IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.09.04, 16:48
          sex to dla Ciebie zbliżenie dwóch kochającyhc osób??
          A czym jest dla Ciebie zbliżenie intymne ludzi którzy sie nie
          kochają??/przeciez to tez sex??
          Przeciez tez występuje sex bez miłości!Chyba ,ze zyjesz w świecie idealizmu i
          naiwności.
          pozdrawaim
          • Gość: Asik Re: nie masz racji IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 24.09.04, 09:04
            Gość portalu: mia napisał(a):

            > sex to dla Ciebie zbliżenie dwóch kochającyhc osób??
            > A czym jest dla Ciebie zbliżenie intymne ludzi którzy sie nie
            > kochają??/przeciez to tez sex??
            > Przeciez tez występuje sex bez miłości!Chyba ,ze zyjesz w świecie idealizmu i
            > naiwności.
            > pozdrawaim

            Dla Ciebie istnieje też sex bez miłości:-)
            Ja wiem, że aby prawdziwie pożądać kogoś, trzeba jego kochać.
            Ty chcesz tylko sex'u z kimś. Może po prostu bliskości jakiegoś mężczyzny, a ja
            chcę to robić jedynie z mężczyzną, którego kocham. A, nie jestem jakaś
            purytańska w tym, bo wielu mężczyzn myli się przy mnie:-)

            ------------------
            > Przeciez tez występuje sex bez miłości!Chyba ,ze zyjesz w świecie idealizmu i
            > naiwności.
            -----------------------

            Piszesz tak, jakbyś musiała chodzić do łóżka z facetami, których spotkasz.
            Jakbyś Ty nie miała swojej woli.
            • kon_by_sie_usmial Re: nie masz racji 24.09.04, 09:10
              Gość portalu: Asik napisał(a):

              > Gość portalu: mia napisał(a):
              >
              > > sex to dla Ciebie zbliżenie dwóch kochającyhc osób??
              > > A czym jest dla Ciebie zbliżenie intymne ludzi którzy sie nie
              > > kochają??/przeciez to tez sex??
              > > Przeciez tez występuje sex bez miłości!Chyba ,ze zyjesz w świecie idealiz
              > mu i
              > > naiwności.
              > > pozdrawaim
              >
              > Dla Ciebie istnieje też sex bez miłości:-)
              > Ja wiem, że aby prawdziwie pożądać kogoś, trzeba jego kochać.
              > Ty chcesz tylko sex'u z kimś. Może po prostu bliskości jakiegoś mężczyzny, a ja
              >
              > chcę to robić jedynie z mężczyzną, którego kocham. A, nie jestem jakaś
              > purytańska w tym, bo wielu mężczyzn myli się przy mnie:-)
              >
              > ------------------
              > > Przeciez tez występuje sex bez miłości!Chyba ,ze zyjesz w świecie idealiz
              > mu i
              > > naiwności.
              > -----------------------
              >
              > Piszesz tak, jakbyś musiała chodzić do łóżka z facetami, których spotkasz.
              > Jakbyś Ty nie miała swojej woli.

              Skończ truć i zrozum, że są ludzie, dla których seks jest przyjemnością samą w sobie i potrafią czerpać przyjemność bez konieczności uczuciowego angażowania się. Trujesz w kółko to samo nie wykazując zrozumienia dla odmienności innych. Uważasz, że jeśli tobie do przeżycia prawdziwej seksualnej ekstazy potrzebne jest uczucie, to wszyscy tak muszą mieć. A to bzdura i sama dobrze o tym wiesz. I większej idealistki od ciebie tutaj nie ma. Ale życie kiedyś kopnie cie w dupe to sie obudzisz i dostrzeżesz jaki świat jest naprawde dookoła.

              /kon/
              • Gość: Asik Re: Koniu:-))))))))) IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 24.09.04, 09:59
                Koniu zawsze pojawiasz się, jak chcesz mi dokopać:-) Ja w takim wypadku
                zakładam ostrogi:-)))I takie narowiste konie doprowadzam do porządku. Nie
                piszę, że jeśli ktoś uprawia sex tylko dla siebie, dla uprawiania jego to źle
                robi. Jeśli tak odbierasz moje słowa to widocznie masz jakieś obiekcje u
                siebie. Ja nie przejmuję się, co kto mówi i czy to co robię jest złe. Powiem Ci
                dokładnie, że ja nie idę do łóżka z kimś innym niż moim ukochanym, bo cenię
                siebie i szanuję i nie rozdaję moich dóbr na lewo i prawo. Siebie oddaję tylko
                mojemu ukochanemu. Jeśli kiedyś stałoby się, że jego zdradziłabym. To czułabym,
                że upadłam nisko. Za nic już siebie nie miałabym. Ale, jeśli ktoś chce to robić
                to jego sprawa. Tylko niech w takim przypadku nie gani kogoś, kto tego nie
                robi. Bo, wychodzą przy tym jedynie jego jakieś lęki, że może sam źle robi:-)
                Ktoś może powiedzieć, że jestem jakaś bardzo religijna. O, nie:-) Nawet nie mam
                matury z religii, a i do kościoła nie chodzę. Jedynie przy okazji święconki
                wielkanocnej i innych przymusowych okazji. A, też nie potępiam kogoś, kto z
                religii utrzymuje wstrzemięźliwość. Jeśli taka osoba dla siebie to zatrzymuje i
                toleruje innych.
                Jeśli ktoś mi coś zarzuca to bronię się. Często też olewam, bo szkoda mi mojej
                klawiatury w tym wypadku na takie głupoty:-)Nie zawsze robię komuś taką
                przyjemność.
                • kon_by_sie_usmial Re: Koniu:-))))))))) 24.09.04, 10:04
                  Gość portalu: Asik napisał(a):

                  > Koniu zawsze pojawiasz się, jak chcesz mi dokopać:-) Ja w takim wypadku
                  > zakładam ostrogi:-)))I takie narowiste konie doprowadzam do porządku.

                  Wybacz, ale możesz mnie cmoknąć.

                  >Nie
                  > piszę, że jeśli ktoś uprawia sex tylko dla siebie, dla uprawiania jego to źle
                  > robi. Jeśli tak odbierasz moje słowa to widocznie masz jakieś obiekcje u
                  > siebie.

                  Ty masz może jakas manie przesladowcza. Wszyscy maja cos nie tak z charakterami, tylko ty jestes poukladana. Wszyscy maja kompleksy, ktore tutaj lecza, tylko ty przesiadujaca cale poranki jestes zdrowa na umysle.


                  Ja nie przejmuję się, co kto mówi i czy to co robię jest złe. Powiem Ci
                  >
                  > dokładnie, że ja nie idę do łóżka z kimś innym niż moim ukochanym, bo cenię
                  > siebie i szanuję i nie rozdaję moich dóbr na lewo i prawo. Siebie oddaję tylko
                  > mojemu ukochanemu. Jeśli kiedyś stałoby się, że jego zdradziłabym. To czułabym,
                  >
                  > że upadłam nisko. Za nic już siebie nie miałabym. Ale, jeśli ktoś chce to robić
                  >
                  > to jego sprawa. Tylko niech w takim przypadku nie gani kogoś, kto tego nie
                  > robi. Bo, wychodzą przy tym jedynie jego jakieś lęki, że może sam źle robi:-)
                  > Ktoś może powiedzieć, że jestem jakaś bardzo religijna. O, nie:-) Nawet nie mam
                  >
                  > matury z religii, a i do kościoła nie chodzę. Jedynie przy okazji święconki
                  > wielkanocnej i innych przymusowych okazji. A, też nie potępiam kogoś, kto z
                  > religii utrzymuje wstrzemięźliwość. Jeśli taka osoba dla siebie to zatrzymuje i
                  >
                  > toleruje innych.
                  > Jeśli ktoś mi coś zarzuca to bronię się. Często też olewam, bo szkoda mi mojej
                  > klawiatury w tym wypadku na takie głupoty:-)Nie zawsze robię komuś taką
                  > przyjemność.


                  Pierdzielisz tak mocno, ze komentowac mi sie nie chce. Twoj swiatopoglad jedyny i sluszny, a jak ktos uprawia seks dla przyjemnosci, bez milosci to sie puszcza. Dewotka (choc nie chodzaca do kosciola).

                  /kon/
                  • Gość: Asik Re: Koniu:-))))))))) IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 24.09.04, 10:51
                    Ty w ogóle tutaj nie wypowiadasz się, tylko widzę Ciebie, jak mi coś piszesz.
                    Zobacz wcześniej, czy ja coś komuś zarzucałam, że to jest złe uprawiać w ogóle
                    sex. Piszę, że tak, jak ja uważam i to dla mnie on to znaczy. A, nasza
                    przedmówczyni mi zarzuciła, że w tych moich słowach, gdzie pisałam "ja" znaczy
                    tak, jakbym potępiała innych, którzy go uprawiają w innej formie. Bez miłości.
                    Mam prawo tak uważać, jak myślę, a jeśli ktoś inaczej myśli, to nie znaczy, że
                    moje myślenie jest złe:-)"Przeciez tez występuje sex bez miłości!Chyba ,ze
                    zyjesz w świecie idealizmu i naiwności."
                    Ja tak nie myślę, a jeśli ktoś tak interpretuje moje słowa to znaczy, że on ma
                    jakieś w tym obiekcje:-)Widzi coś, jak sam to u siebie widzi. Masz jakieś
                    uczulenie tylko na moim punkcie. Widocznie czegoś we mnie obawiasz się.
                    Smieszne, bo tutaj nie masz czego. A, tylko jeszcze jak Twój nick świadczy
                    wyśmiewasz się i atakujesz. Nic więcej, innego nie piszesz.
                    W ogóle to powstała jedna wielka bzdura oparta na niezrozumieniu Waszym. Jeśli
                    ktoś ma ochotę coś powiedzieć, to niech nie przekłamuje czyiś słów, tylko od
                    siebie coś napisze, że inaczej uważa. Np. Ja uważam, że ...Albo, ja tak nie
                    uważam. Najprościej, jeśli nie chcesz tak, jak myślisz, że ja robię atakować
                    kogoś i zarzucaś, że ktoś jest zły.

                    -----------------
                    Twoj swiatopoglad jedyny i sluszny, a jak ktos uprawia seks dla przyjemnosci,
                    bez milosci to sie puszcza. Dewotka (choc nie chodzaca do kosciola). /kon/
                    ---------------------

                    A, tutaj udowodniłaś sama to, co ja napisałam wcześniej, że zostało to
                    zinterpretowane i dodane do tego, to co ktoś i Ty obawiasz się, że sex nie
                    tylko z jednym, ukochanym mężczyzną może zostać przez innych wzięty za
                    puszczynie się. To czego Ty obawiasz się, bo ja tego nigdzie nie napisałam:-)
                    Ja pisząc, że dla mnie sex jest po prostu: "Piszę to, bo tak to czuję i tak
                    jest. Miłość to jest pojęcie bardzo szerokie. Każdy jest inny i też czegoś
                    innego potrzebuje. Dlatego co człowiek, to inna tego definicja. Składa się ona
                    na
                    wiele elementów i jednym z nich jest sex. Ja to czuję i nazywam, jako po prostu
                    -------------------------------------
                    zbliżenie się do siebie dwóch kochających się osób:-)"
                    --------------------------------------------------------
                    Ja chcę to robić jedynie z moim ukochanym!!!!!To jest moja wola, a nie jakieś
                    ograniczenia:-)Tak jest u mnie:-))))))))))))A, Ty możesz robić tak, jak Ty
                    uważasz. Tylko, że w głębi boisz się, że się puszczasz. Tak więc, po co to
                    robisz, jak uważasz, że robisz źle sobie?
    • grogreg Re: Tak naprawde jest tylko seks i chemia 23.09.04, 13:48
      Codziennie rano idac do pracy widze taka scenke.
      Ona odprowadza Go do furtki. Wklada mu reklamowke z kanapkami do reki. Caluja
      sie lub gladza po twarzach. Oboje sa starzy, pomarszczeni, nieatrakcyjny.

      Nie seks nie jest najwaznieszy.
    • biseks Re: Mój ojciec powiadał.. 23.09.04, 13:59
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Mysle,ze w sprawach doboru partnerskiego:) decyduje chemia i nasza
      > zwierzecosc. Po prostu nie kazdy facet moze sie kobiecie podobac. A tak
      > naprawde to kobieta decyduje i wybiera. Ale jesli kobiecie podoba sie
      > mezczyzna, to nic innego juz sie nie liczy:). Tak naprawde - tylko seks z
      > mezczyzna, z ktorym lubimy sie kochac, sie liczy i ma wartosc.
      > Natomiast zdaje sobie sprawe, ze istnieja zwiazki z rozsadku. I to kobiety
      > zazwyczaj decyduja, ze chca w pewnym momencie wyjsc za maz. Trafia sie ktos
      > naiwny i wierzacy we wlasny urok.... bec, trafiony, zatopiony. I szczesliwy
      > zazwyczaj. Bo przeciez facetom mozna wszystko wmowic:). Widze to wokol:). A
      > dopiero pozniej zaczynaja sie klopoty, zdrady, sady, nienawisc. A poczatkiem
      > wszystkiego jest nieudany seks. Nie ma w zwiazku dwojga ludzi wazniejszej
      > rzeczy. I nic tego nie zmieni. Dyskusje nawiedzonych kobiet, wiara, sytuacja
      > finansowa itp. itd. Tak wiec, zycze wszystkim genialnego lozkowo partnera, z
      > ktorym nigdy nie bedziecie chcialy/chcieli sie rozstac. To jest prawdziwe
      > szczescie!

      że dzień jest odzwierciedleniem nocy. Nie sposób się z tym nie zgodzić.

      Jeśli życie seksualne dwojga ludzi jest harmonijne, to i w innych sferach będą umieli znaleźć właściwy im kompromis.

      Magda napisała, że "nie ma związku bez seksu i nie ma seksu bez związku". Nie mogę się z tym zgodzić. O ile tworzenie udanego partnerskiego związku bez seksualnego pożycia jest niemożliwe (poza wyjątkami gdzie obie strony nie są temperamentne i życie seksualne zostało przez nich świadomie zmarginalizowane) o tyle tworzenie dobrego seksualnego układu bez bliższego angażowania się uczuciowego jest jak najbardziej możliwe. Dobitnymi tego przykładami są związki pozamałżeńskie, gdzie on lub ona znajdują sobie kochanka czy kochankę by prowadzić tylko i wyłącznie udane pożycie seksualne, którego najczęściej brakuje w trwałym małżeńskim związku. Rzekłbym, że to nawet powszechne. O ile kobietom nieco trudniej odnosić się pozytywnie do tego typu układu z uwagi na kobiece predyspozycje osobowościowe do angażowania się emocjonalnego w stosunku do swoich seksualnych partnerów (choć nie wszystkie kobiety, zwłaszcza nie jest to typowe dla kobiet w wieku średnim) o tyle mężczyźni będący w układach kochanek-kochanka wcale nie dążą zazwyczaj do rozwijania na gruncie emocjonalnym takiego układu.

      :-) biseks
      • beatea Re: Mój ojciec powiadał.. 23.09.04, 17:02
        prawdę gadał.
    • Gość: Maja Re: Tak naprawde jest tylko seks i chemia IP: *.futuro.pl 23.09.04, 14:43
      chemia jest wspaniała, oszałamiająca itd. Ale po to mamy mózgi żeby z nich w
      pełni korzystać. To wszystko niestety nie jest takie proste, jak wydawać by się
      mogło.
      • Gość: mia Re: 50 na 50 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.09.04, 17:06
        Osobiście sex dla mnie jest tez b b b ważny. Uwielbiam sie kochac i to
        często.Ale...z facetem, który oczywiście mnie niesamowicie pociąga-tylko.Tzn
        chemia musi być wielka:)
        Ale wracając ściśle do tematu.Nie zgadzam się z autorką w 100%
        Os sexu można zacząć związek. Ale opierając go tylko na tym nie przetrwa
        długo.Każdy człowiek z wiekiem się zmienia.Dojrzewa.Nie chodzi mi tu o wiek
        starczy (ale np ok 30tki).Zaczynają się liczyć w życiu inne wartości( jeśli
        wcześniej sie nie liczyły):przyjaźń, zrozumienie, stabilizacja. Za tym
        wszytskim idzie nei sex,ale partnerstwo.
        I wtedy co?Zastanawiamy się czy ta osoba, z którą TEN sex jest taki wspaniały
        byłaby właściwą matką/ojcem naszych dzieci, czy stanowiłaby oparcie, czy po
        prostu chcemy z nią być do końca życia.
        I wtedy co?Ty idziesz w jedną stronę , On w drugą. Bo tylko sex Was łączył.
        Sex jest wspaniały, ale złudny. To tylko cząstka tego co zwiemy miłością.
        Dla niektórych większa czastka ,a dla niektórych mniejsza. Dla mnie większa:):)
        Ale nigdy niemożna opierac sie tylko na tym.
        pozdrawiam

        ps Wstań, Weź głęboki oddech i pomyśl: Czy ten facet/kobieta, z którą przed
        chwilą przeżyłeś (aś) najcudowniejsze chwile uniesienia (sex) mógłby by Twoim
        mężem ( żoną) .Jeśli tak, to gratuluje szczęścia na ziemi:)
    • Gość: anja A poza tym ile jest wpanialych rzeczy na świecie.. IP: *.widzew.net / *.widzew.net 23.09.04, 16:52
      Aniu jak malo Ci potrzeba do szczęścia.......... ale wszystko przed Tobą. (mam nadzieję).
      • biseks Re: A poza tym ile jest wpanialych rzeczy na świe 23.09.04, 17:11
        Gość portalu: anja napisał(a):

        > Aniu jak malo Ci potrzeba do szczęścia.......... ale wszystko przed Tobą. (mam
        > nadzieję).

        Widzew Łódź, Widzew Łódź, seks jest be, piłka nożno kocham Cię:-))))

        :-) biseks
Pełna wersja