Urządzanie wnętrz

06.02.16, 16:15
czterykaty.pl/czterykaty/1,119349,19218898,zdjecia-mieszkan-z-serwisow-ogloszeniowych-czy-tak-naprawde.html?v=1&obxx=19218898&offset=19#opinions
Inspiracją powyższy pokaz slajdów (artykułem nie nazwę) i komentarze.

Z jednej strony racja, że kpiące podpisy pod zdjęciami, że ludzi nie stać, że często sprzedaje się mieszkania po dziadkach, niezamieszkane od iks lat.
Ale z drugiej strony - teksty o "prawdziwym życiu" (że niby prawdziwe życie to syf i beznadzieja?), IKEA jako przykład snobizmu i drożyzny (kanapę za 600 zł kiedyś tam kupiłam, no rzeczywiście, kredyt spłacam do teraz), zachwalanie wytrzymałości meblościanek (no tak, ważne żeby meble nas przeżyły), teksty że niby w tych mieszkaniach jest czysto i posprzątane... WTF?
Ja rozumiem, że są miejsca i sytuacje, gdzie już 2 zł to dużo. Ale sama się urządzałam, mam wielu znajomych, którzy się urządzali - np. tacy, którzy zarabiają poniżej średniej krajowej, ich mieszkanie urządzone niedrogo, ładnie, estetycznie, prosto i czysto, chociaż snob-dizajner pewnie miałby zastrzeżenia, ale w porównaniu z tymi fotami, to jest przepaść.
O co chodzi z takimi komentarzami? Mieszkania typowo do sprzedaży pod remont generalny, a tutaj wyszukiwanie plusów. Z resztą często tak jest, kiedy pokazują jakieś przeróbki wnętrz, gdzie ze starego, zagraconego mieszkania robią typowe wnętrze w stylu skandynawskim, sto razy estetyczniejsze niż "przed", chociaż prawda, że banał na banale, ale można wejść bez strachu, że coś wypełznie spod szafy. A pod spodem komentarze broniące syfu nieremontowanego od 20 lat, że niby był z duszą. Ktoś mi to wytłumaczy - czy to jakieś kompleksy, czy swoiste bronienie naszej swojskiej biedy?
    • gocha033 Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 06.02.16, 16:40
      - jakies jednak pieniadze sa do tego potrzebne
      - a takze chec do zmian
      - i zmysl estetyczny

      - to te najwazniejsze.
      Ilu lidzi - tyle roznych sytuacji (kombinacji tych czynnikow)

      i co tu sie doszukiwac wpolnego mianownika ?
      - niepotrzebnie.
      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 06.02.16, 18:01
        JAKIEŚ pieniądze są potrzebne do prawie wszystkiego, ale biorąc pod uwagę domy "na bogato" w kolumnach, złoceniach i marmurowych lwach, nie gwarantują one (pieniądze) gustu, tak jak ich niedobór nie przeszkadza w skromnym, acz gustownym urządzeniu się.
        Masz rację - chęć do zmian i zmysł estetyczny. Ale ja głównie o komentarzach broniących estetyki stęchlizny, za to krytykujących każde odnowienie. Pierwszy z brzegu, ale jest tego multum - jakieś narodowe umiłowanie staroci i estetyki z poprzedniej epoki, czy klimaty w stylu: nie stać mnie na remont, to skrytykuję wszystko?
        czterykaty.pl/czterykaty/51,60225,19306043.html
        • leanne_paul_piper Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 06.02.16, 18:17
          Ale nie wszystkim podoba się styl skandynawski, akurat to co zalinkowałaś, słusznie zostało porównane do szpitala i skrytykowane.
          Imho ta kuchnia jednak trochę straciła na renowacji.
          Do mnie styl skandynawski, te biele w każdym wnętrzu, w ogóle nie przemawiają. No i nie chcę mieć mieszkania takiego, jakie "nakazują" mi mieć obecni styliści - już rzygam tym stylem skandynawskim.
          Kiedy urządzałam swoje, zależało mi na tym, aby było przytulne, dlatego dominującymi kolorami są brązy, krem i pomarańcz. Mieszkanie jest dość nowe, więc wiadomo, że nie ma żadnych meblościanek ani boazerii, ale jest moje własne, a nie jak z katalogu ikei.
          Generalnie to jestem liberalna w każdej dziedzinie życia, także w urządzaniu wnętrz, więc uważam, że każdy ma prawo urządzić swoje mieszkanie według własnego gustu. A większość tych mieszkań ze zdjęć, skoro upubliczniona, pewnie jest na wynajem. Więc nic dziwnego, że nie inwestuje się w gruntowny remont, bo najemcy potrafią mieszkania kompletnie zniszczyć, wg zasady - cudze, więc nie dbam.
          Owszem, istnieją mieszkania perełki na rynku wynajmu, ale ich cena też jest odpowiednia, w Warszawie to dobre 4 tys. za np. 60 m2.
          • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 07.02.16, 08:58
            Jeszcze raz - link jest tylko przykładowy, tak jak sam styl skandynawski. Wejdziesz na czterykaty, to masz tego multum - właściwie pod każdym artykułem masz pianie nad zagraconym i zakurzonym i krytykę każdej renowacji.
            Widzisz, mnie też zależało na tym, żeby moje mieszkanie było przytulne (tylko że ja nie rozumiem przez to określenie zagracenia i zaniedbania, jak zdaje się rozumie je większość komentujących artykuł) i żeby mi się podobało. Ale nie znaczący to, że za punkt honoru postawiłam sobie "nic skandynawskiego i nic z Ikei", bo to takie oklepane, a ja muszę pokazać światu, jaka wyjątkowa jestem.
            A może niektórzy swoją "wyjątkowość" demonstrują właśnie pochwałą bylejakości, bo tylko na bylejakość ich stać - stąd tego typu komentarze. Taki psychologiczny sposób radzenia sobie z sytuacją, trochę jak podejście, że nieszczęście kogoś ubogaca.
            • leanne_paul_piper Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 07.02.16, 11:01
              Ktoś decyduje - nic skandynawskiego i nic z Ikei, bo po prostu mu się ta stylistyka nie podoba, a nie dlatego, aby zademonstrować, swoją 'wyjątkowość'.
              Bardzo nie podoba mi się takie podejście u Ciebie - moja racja jest najmojsza, a reszta to idioci, którzy nie mają gustu ew. redukują sobie dysonans poznawczy, bo przecież nie mogą być szczęśliwi tacy, jacy są. Zauważyłam to już w przypadku stosunku do kobiet grubszych, tak jakby bycie szczupłym było jedynie obowiązującą normą i jedynym wyznacznikiem spełnienia i powodzenia życiowego. Każdemu wolność w swoim domu i w swoim ciele, świat jest właśnie dlatego piękny, że jest różnorodny. I zauważ, że pisze to osoba szczupła, poniżej 60 kg, więc odpada argument, że redukuję sobie dysonans poznawczy wmawiając, że kochanego ciałka nigdy za dużo.
              • leanne_paul_piper Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 07.02.16, 11:04
                A, jeszcze jedno, imho mieszkanie powinno mieć duszę, więc potrzebne są te wszystkie pamiątki z podróży i duperelki. Inaczej te mieszkania wyglądałby wszystkie jakby wyszły spod jednej sztancy. To mówiłam ja, która z Kenii zamierza sobie przywieźć drewnianą figurkę wojownika albo włócznię i postawić na honorowym miejscu w mieszkaniu;).
              • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 07.02.16, 12:33
                Zwróciłam uwagę na pewien rodzaj snobizmu (lub może nawet bardziej postawy typu wannabe-snob), który z resztą prezentujesz co jakiś czas, ale domyślam się, że po prostu tak masz i poprawia Ci to samopoczucie - wolny kraj, przynajmniej póki co. Super, że jedziesz do Kenii, to chyba piąty wątek, z którego dowiaduję się o tym. ;) Naprawdę, zazdroszczę pozytywnie - sama chętnie uderzyłabym w 30 stopni i palmy, ale na jakieś pół roku mam z głowy wszystko inne niż weekend na Mazurach. A powiedz, gdyby jakimś cudem spodobała ci się jakaś rzecz z tej banalnej Ikei, to dałabyś radę ją kupić, czy ego by tego nie zniosło? :)
                Stosunku do kobiet grubszych nie mam jakiegoś szczególnego, ale stosunek do hipokryzji, odwracania kota ogonem i głupoty, już tak - negatywny. Ale może masz rację i powinnam wykazać więcej wrażliwości, bo niektóre zachowania mogą wynikać z kompleksów. Tylko wiesz, jeśli coś robi się masowe, to może drażnić. Z resztą wiele razy pisałam, o co chodzi mi z grubymi kobietami i promowaniem otyłości, więc nie chce mi się powtarzać. I nie wiem, czy pamiętasz, ale czepiałam się też Anji Rubik i stawiania jej za wzór urody i figury. Fakt, że to było raczej kilka lat temu, zanim z każdej lodówki i strony internetowej zaczęła wyskakiwać gruba kobieta, twierdząca, że nie jest gruba, tylko ma kobiece krągłości.
                • leanne_paul_piper Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 07.02.16, 12:44
                  Nie wiem dlaczego wychodzisz z założenia, że się na coś snobuję, ja akurat jestem wewnątrzsterowna i nie kieruję się opinią innych przy zakupach czegokolwiek, czy to meble, ubrania, czy dodatki. Jedynym kryterium jest to, że to mnie musi się podobać i musi być mnie na to stać. Np. pomarańczowe krótkie zasłonki wymyśliłam sobie sama, narysowałam projekt, a mama znalazła mi krawcową, która je uszyła. I są moje, niepowtarzalne, może trochę staroświeckie, ale to, co myślą o nich inni, zwisa mi i powiewa.
                  A co do Kenii, to może faktycznie o tym piszę, ale wynika to z tego, że cieszę się jak cholera, że uda mi się zrealizować marzenie życia, i szczerze - te wakacje z uwagi na moją obecną sytuację, to jedyne, co trzyma mnie przy życiu.
                  A w Ikei kupiłam kiedyś zioła w doniczkach. Niestety zwiędły;).
                  • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 07.02.16, 13:39
                    Obstawiam, że 95% ludzi ma siebie za wewnątrzsterownych, indywidualistów i "reklamy na mnie nie działają". Ale dzięki, poprawiłaś mi (średni dzisiaj) humor. :)))
                    • znana.jako.ggigus Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 07.02.16, 13:49
                      Rzesze indywidualistów, noszących i kupujących i jedzących i słuchającech tego samego.
                      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 07.02.16, 13:55
                        Byle nie z Ikei. :)
                    • leanne_paul_piper Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 07.02.16, 14:05
                      Ale dzięki, poprawiłaś mi (średni dzisiaj) humor. :
                      > )))

                      Zawsze do usług:-)
                  • miss_fahrenheit Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 08.02.16, 02:18
                    Może dlatego, że pod każdym ze swoich nicków pisałaś/piszesz to samo i w bardzo charakterystyczny sposób. Rzeczy, rzeczy, wycieczki, rzeczy, rzeczy.
                    • leanne_paul_piper Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 08.02.16, 11:32
                      Jak bym raczej powiedziała, że piszę: filmy, filmy, seriale, Conchita, koty, filmy, filmy, zwierzęta, seriale, seriale, wycieczki.
                      Mam blokadę na pisanie o dramatach dotykających mnie i moją rodzinę, i staram się pisać optymistycznie oraz cieszyć każdym dniem życia.
                      • fuzja-jadrowa Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 08.02.16, 13:03
                        Haha, świetny ten wątek. Wywaliłyście z siebie wszystko, co tam się do tej pory kłębiło.
        • taki-sobie-nick Nie nadążasz ;-P 06.02.16, 19:03
          Starocie z poprzedniej epoki od dawna są "kultowe". Kultowe "Relaksy", kultowa "Filipinka", wszystko do cholery kultowe.

          I nie narodowe, tylko motywowane biedą.

          Niedobór pieniędzy? Moja droga, JAKI niedobór? Bo niedobory też są różne. Są ludzie, których nie stać na bilety komunikacji miejskiej.

          Jeśli ktoś zasuwa jak dziki przez wiele lat, a nic z tego nie ma, to jest bardzo silnie wk...ony.

          Jeśli jedyne, czego się dorobił, to MEBLOŚCIANKA, to zachwala ową meblościankę.

          Gdybyś miała tylko kozę, to zachwalabyś kozę.

          A swoją drogą: gust rzecz drugorzędna. Pierwszorzędne są jednak PIENIĄDZE. A jeśli ma się pieniądze, to można i za gust (cudzy) zapłacisz.

          A teraz zaproponuj niedrogie, ale gustowne urządzenie mieszkania osobie, która zarabia 1000 zł netto. Co ma kupić i za ile? I czy sofa z Ikei jest dla niej tania?

          • sidsidsid Re: Nie nadążasz ;-P 07.02.16, 09:06
            > Starocie z poprzedniej epoki od dawna są "kultowe". Kultowe "Relaksy", kultowa
            > "Filipinka", wszystko do cholery kultowe.

            Ale ja myślałam, że chodzi o produkowanie nowych rzeczy, lecz robionych na starocie i sprzedawanie za cenę 10 razy wyższą, niż są warte - tak można na tym zarobić, a nie, że niech każdy odkopuje meble po dziadku.:)

            > Niedobór pieniędzy? Moja droga, JAKI niedobór? Bo niedobory też są różne. Są lu
            > dzie, których nie stać na bilety komunikacji miejskiej.

            Pisałam, że nie o takie sytuacje mi chodzi i nie chce mi się wierzyć, żeby 90% osób komentujących artykuły o wnętrzarstwie, to były bardzo biedne osoby.

            > A teraz zaproponuj niedrogie, ale gustowne urządzenie mieszkania osobie, która
            > zarabia 1000 zł netto.

            Ale wychodzimy z założenia, ze ta osoba w ogóle ma zamiar się urządzać, coś odłożyła, czy dostała mieszkanie po dziadkach i albo śpi na trzydziestoletniej wersalce, albo na podłodze?

            > Jeśli jedyne, czego się dorobił, to MEBLOŚCIANKA, to zachwala ową meblościankę.

            Też już do tego dotarłam, coś jak grubaski pozujące w bikini i każące zachwycać się swoimi "krągłościami".
            • taki-sobie-nick Re: Nie nadążasz ;-P 07.02.16, 19:09

              > Też już do tego dotarłam, coś jak grubaski pozujące w bikini i każące zachwycać
              > się swoimi "krągłościami".

              Nie zgodzę się z tym porównaniem. Grubaska może schudnąć albo po prostu być gruba i nie fotografować się w bikini. Fotka w bikini a dorobek życia to jednak co innego.
              • sidsidsid Re: Nie nadążasz ;-P 07.02.16, 21:03
                Chodziło mi o takie desperackie przekuwanie wad w atuty.
                • taki-sobie-nick Re: Nie nadążasz ;-P 07.02.16, 21:51
                  sidsidsid napisał(a):

                  > Chodziło mi o takie desperackie przekuwanie wad w atuty.

                  Ubóstwo jest wadą?
                  • taki-sobie-nick Re: Nie nadążasz ;-P 07.02.16, 21:52
                    taki-sobie-nick napisała:

                    > sidsidsid napisał(a):
                    >
                    > > Chodziło mi o takie desperackie przekuwanie wad w atuty.
                    >
                    > Ubóstwo jest wadą? To znaczy, wadą człowieka ubogiego?
                    • sidsidsid Re: Nie nadążasz ;-P 08.02.16, 18:11
                      Nie, to oczywiście zaleta. Każdy marzy o tym, żeby być biedny. I do tego głupi, brzydki i ciężko chory.
                      • taki-sobie-nick Re: Nie nadążasz ;-P 08.02.16, 19:17
                        sidsidsid napisał(a):

                        > Nie, to oczywiście zaleta.

                        Czytaj ze zrozumieniem.

                        Cokolwiek nie łapiesz.

                        Chodziło mi o to, czy jest ono wadą samego Kowalskiego, tak jak wadą jest nadwaga.

                        Czyli niejako - czy należy Kowalskiego za jego ubóstwo WINIĆ.

                        To, że jest wadą życia Kowalskiego, to oczywiste.
                        • sidsidsid Re: Nie nadążasz ;-P 08.02.16, 19:21
                          Rany, ale Ty jesteś upierdliwa...
                          • taki-sobie-nick Re: Nie nadążasz ;-P 08.02.16, 19:35
                            sidsidsid napisał(a):

                            > Rany, ale Ty jesteś upierdliwa...

                            Tylko czasem - jak się nie rozumie moich wypowiedzi. ;-P

                            A niezależnie od moich wad - jest to ubóstwo wadą Kowalskiego czy nie?

                            Bo oczywiście możesz wypowiedzieć się obficie, że jestem taka i owaka, ale mogłabyś też przy okazji ad meritum.
                            • sidsidsid Re: Nie nadążasz ;-P 08.02.16, 19:57
                              Nie czasem. Prawie zawsze. Ale możesz sobie pochlebiać, że to dlatego, iż jesteś za mądra, chociaż masz brzydkie mieszkanie. Uprzedzając: tak, wiem - nigdzie nie pisałaś, jakie masz mieszkanie.
                              • taki-sobie-nick Re: Nie nadążasz ;-P 08.02.16, 20:07
                                sidsidsid napisał(a):

                                > Nie czasem. Prawie zawsze.

                                No, to już napisałaś, jaka jestem, ale ad meritum było ci znów za trudno.


                                Ale możesz sobie pochlebiać, że to dlatego, iż jeste
                                > ś za mądra, chociaż masz brzydkie mieszkanie.

                                Tak się składa, że mam minimalny wpływ na wygląd mieszkania, w którym mieszkam. Oczywiście dlatego tylko, że nie jestem tobą. :-PPPP


                                Ty za to jesteś piękna, mądra i obdarzona najlepszym gustem na świecie. No wprost wzorzec kobiety z Sevres. Wynajmij się do demonstrowania rodakom, jacy być powinni.
        • kitek_maly Re: Urządzanie wnętrz - kilka czynnikow. 16.02.16, 23:30
          narodowe umiłowanie staroci i estetyki z
          > poprzedniej epoki, czy klimaty w stylu: nie stać mnie na remont, to skrytykuję
          > wszystko?
          > rel="nofollow">czterykaty.pl/czterykaty/51,60225,19306043.html

          Fajne to wnętrze z linka... Gdyby tylko mój chłopak uważał to samo, to byłoby super. ;)
    • taki-sobie-nick Nigdy w życiu nie odczuwałam strachu w zagraconych 06.02.16, 19:34
      wnętrzach. Po prostu ich nie lubię.

      Ale żeby mi miało coś wychodzić spod szafy? A niby dlaczego? Stereotypy. Właściciele mieszkań w stylu skandynawskim nie miewają robactwa?
      • sidsidsid Re: Nigdy w życiu nie odczuwałam strachu w zagrac 07.02.16, 09:06
        Na białym lepiej widać, a w zakurzonym i zagraconym nie wiadomo co czai się pod stertą. :)
        • taki-sobie-nick Re: Nigdy w życiu nie odczuwałam strachu w zagrac 07.02.16, 19:22
          sidsidsid napisał(a):

          > Na białym lepiej widać, a w zakurzonym i zagraconym nie wiadomo co czai się pod
          > stertą. :)

          Jakieś lęki cywilizacyjne. :-P Nigdy w życiu nie byłeś/aś na strychu?
          • sidsidsid Re: Nigdy w życiu nie odczuwałam strachu w zagrac 07.02.16, 21:04
            Nie lubię strychów ani piwnic. :)
            • taki-sobie-nick Re: Nigdy w życiu nie odczuwałam strachu w zagrac 07.02.16, 21:54
              sidsidsid napisał(a):

              > Nie lubię strychów ani piwnic. :)

              Bo wylezie? Hihi.
    • nstemi Re: Urządzanie wnętrz 06.02.16, 21:11
      Kiedyś mieszkałam w mieszkaniu, które pewnie załapałoby się do tego artykułu. Zwłaszcza łazienka zachwyciłaby autorkę artykułu. Miała dziurę w ścianie (tak jakby ktoś zaczął remont i nie skończył), którą próbowaliśmy ukryć lustrem, z mizernym skutkiem zresztą. Do tego pralka Frania i gustowne plastikowe półeczki na kosmetyki. Wynajmowałam to mieszkanie razem z parą przyjaciół, było czysto na błysk, coś tam poprzestawialiśmy, ale naprawdę nie mieliśmy kasy na jakieś zmiany-to było zaraz po studiach, byliśmy biedni jak myszy kościelne. Człowiek się zastanawiał za co buty kupić i cieszył się, że ma dach nad głową. Takie życie.
      Właścicielka też tak do końca nie wiedziała, co z tym mieszkaniem zrobić-czy sprzedać czy trzymać dla syna. A było spore, w świetnym punkcie Warszawy, pamiętam, że miało ogromne wspaniałe okna :-), zawsze pełno w nim było przyjaciół, no i czynsz był bardzo rozsądny. Czasem trzeba pamiętać o zasadzie "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma".
      Więc jakoś mnie te fotki nie pobudzają do filozoficznych rozważań. Każde z tych mieszkań ma swoje przeznaczenie (może na wynajem), jakąś historię (może to po dziadkach, do remontu, za atrakcyjną cenę), może coś tam. I co z tego niby ma wynikać, poza tym, że autor te zdjęcia wyszukał i wysmarował artykuł nie za bardzo wiadomo o czym.
      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 09:12
        Jak dla mnie na sprzedaż do generalnego remontu, chyba że rzeczywiście studenci bez grosza przy duszy się skuszą.
        Poza tym bądźmy sprawiedliwi - o ile np. kuchnie z 3, 5 i 13 zdjęcia mojego zachwytu nie wzbudzają (chociaż w 13 wystarczyłyby nieduże zmiany), tak sprawiają wrażenie czystych i posprzątanych, a pierwsza i ostatnia nawet niedawno remontowanych. Inaczej niż te ze zdjęć 9 i 10, czyli pomieszczenie pomieszczeniu nierówne.
      • czoklitka Re: Urządzanie wnętrz 10.02.16, 19:22
        Na wynajem? to trzeba mies posrane we łbie, w dodatku nie traktować ludzi z szacunkiem, żeby takie g* chcieć wynajmować.
        • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 14.02.16, 19:22
          > Na wynajem? to trzeba mies posrane we łbie, w dodatku nie traktować ludzi z sza
          > cunkiem, żeby takie g* chcieć wynajmować.


          Oj tam, oj tam. O gustach się nie dyskutuje. :P
    • znana.jako.ggigus Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 13:46
      jak ktoś powiedział: Są mieszkania, które potrafią zabić.
      I to prawda.
      Mnie się przypomniała koleżanka ze studiów - zawsze miała skłonność do kiczu w ubiorze, wszystkiego za dużo, biżuty, palma na głowie itepe. No powiodło się jej, wyszła za energicznego faceta i mają willę pod miastem. Willa jest urządzona ascetycznie przez architekta wnętrz, pełne wyrazu matowe meble, wszystko dokładnie przemyślane, robi wrażenie. I na tym wyszukanym tle stoi moja koleżanka z palmą na głowie i w wiśniowo-rudych włosach.
      I ta mieszanka jest piękna.
      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 13:57
        A to dziwne, bo ludzie zazwyczaj urządzają mieszkania zgodnie ze swoim gustem, na zasadzie (słusznej), że mają się tam dobrze czuć. Nie wyobrażam sobie kolorowej, jaskrawej papugi, zachwyconej ascetycznym wnętrzem. :) Tak jak minimalistki w złoceniach i Ludwiku XVI.
        • znana.jako.ggigus Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 14:18
          Mnie też to zdziwiło, bo mieszkanie nie pasowało do koleżanki, takiej fajnej dziouchy, co to niejedną flaszkę obaliła.
          Ale ten kontrast jest fajny. Może zapanowała moda na architekturę wnętrz i znajomi sobie polecali.
          • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 15:36
            Od jakiegoś czasu styl prowansalski zaczyna wypierać skandynawski - jestem ciekawa, kiedy nastąpi przejście od "jakie to fajne" do "ten styl prowansalski jest taki banalny". :)
      • leptosom Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 21:00
        przeczyta i posmutnieje.
    • ricemice Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 15:05
      Z tego powodu właśnie przestałam zaglądać pod wnętrzarskie artykuły na ogólnych forach.
      Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy brud, smrodek i brzydotę, utożsamiają z "przytulnością".
      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 15:39
        No właśnie! Ja rozumiem, jak ktoś mówi, że nie lubi metalu, halogenów czy stylu industrialnego, bo woli, żeby było przytulniej. Ale krzywienie się na ascezę i biel, bo stare, nieremontowane od dziesięcioleci wnętrza od których aż czuć stęchlizną i kurzem są niby przytulniejsze - kosmos. No chyba, że to jakieś sentymentalne skojarzenia "kiedy byłem mały, to u babci, za PRL-u tak było".
        • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 19:14
          "kiedy byłem mały, to u babci [zbędny przecinek] za PRL-u tak było".

          Dlaczego u babci? Może u samego tego delikwenta, bo właśnie za PRL-u dorobił się owego mieszkania (i rzeczonej meblościanki)?

          Jeśli "robione", to skąd się bierze sprzedaż pamiątek z PRL-u? Masz dziwne wyobrażenia. Nie tylko meblościanki wtedy istniały.

          A sprzed PRL-u już można? Bo prawdziwe antyki ludzie też bardzo chętnie kupują.


          • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 21:05
            Pod tym postem też możesz czepiać się bez sensu, jeśli to silniejsze od Ciebie.
            • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 21:50
              Najpierw udowodnij, że pod poprzednim czepiałam się BEZ SENSU.

              Delikwent za PRL-u się dorobił, a teraz g... ma. Ma chyba prawo się frustrować?
    • stephanie.plum Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 16:21
      styl skandynawski to chyba szczyt moich marzeń - biel, naturalne drewno, maty z trawy morskiej, jeśli tkaniny, to naturalne płótno i tym podobne. plus akcent ludowizny - kolorowe dzbanki, zbierane po rodzinie. i kilka wypieszczonych roślin w wielkich donicach - koniecznie aloes, rozmaryn i szałwia.

      kiedy, lat temu, panie dzieju piętnaście, urządzałam mieszkanie, znajomi boki zrywali, że WYGLĄDA JAK Z KATALOGU IKEI!!! brat suponował, że brakuje tylko małego mulatka, w domyśle adoptowanego dziecka białej pary (takie zdjęcia były w którymś katalogu). no niemalże wywieszczył nam tego mulatka...

      mieszkanie z czasem się zagraciło, ale ostatnio wdrożyłam akcję drastycznego odgracania, i znów będzie biało oraz przestrzennie.
      a w dzisiejszych czasach w ikei są rzeczy tak różne, niektóre niemiłosiernie słodkie i przytulne. wcale nie przypominające przysłowiowego "katalogu z ikei".może tego nie chcą kupować dzisiejsi snobi? wcale się im nie dziwię!
      • znana.jako.ggigus Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 16:40
        suponował to piękne słowo.
      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 17:25
        Ja myślę, że chodzi o Ikeę samą w sobie, jako masówkę, a nie o ich rzeczy tak de facto.
        Niektórzy snobują się (podkreślam - chodzi o snobowanie się, a nie samo zaistnienie faktu) na nieposiadanie telewizora, na cały salon zastawiony książkami (to też komentarze, które kocham - jak nie ma książek w domu, to znaczy, że ktoś nie czyta i w ogóle jest półanalfabetą, co z tego, że może wypożyczać z biblioteki lub mieć wszystko na czytniku, a inny traktować książki tylko jak element wystroju, a nie książki do czytania), na to, że w ogóle nie wiedzą, co to McDonald i na to, że choćby było za darmo i w wymarzone miejsce, to nie pojadą z biurem podroży, bo ktoś weźmie ich za basenowych drinkujących, niektóre kobiety "nie muszą się malować", a ostatnio widziałam pasztet podpisany jako patee, w Polsce to było. Taka przemożna chęć bycia niebanalnymi, a raczej żeby otoczenie tak nas postrzegało.
        A osobiście też lubię biel, drewno i styl skandynawski, ale unowocześniony, ożywiony kolorem, ludowizny nie znoszę, natłoku durnostojów również.
    • leanne_paul_piper Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 16:40
      Tak btw. ten wątek robi się naprawdę zabawny. Muszę kupować w Ikei, mimo, że nie podobają mi się ich meble, ani nie pasują mi rozmiarowo ich produkty (pościel), bo inaczej zostanę uznana za snoba. A myślałam, że gospodarka centralnie planowana się skończyła.
      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 17:14
        Tak, musisz. Inaczej mandat 100 zł.
    • mendiga Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 16:53
      Ludzie nie lubią, jak im się jakieś hajlajfowe dziumdzie wtranżalają z buciorami w prywatne sprawy. A dom to prywatna sprawa. Nie podoba ci się styl PRL, to rób sobie IKEĘ, ale od mojej meblościanki się odpie...- tego typu rozumowanie.
      Każdy tego typu artykuł wywoła podobne komentarze moim zdaniem.
      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 17:26
        To kumam w kontekście tego "artykułu", bardziej zastanawiają mnie komentarze pod przeróbkami wnętrz i wycie np. za zapleśniałymi, starymi, "niepowtarzalnymi" kafelkami. :)
        • mendiga Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 18:26
          No może naprawdę bardziej im się podobają po prostu. Mnie też na pierwszy rzut oka bardziej się podoba przytulne pomieszczenie w brązach i nawet z boazerią niż skandynawski szpital pt. minimalizm. A sama mam mieszkanie jak z marzeń przedszkolaka - wszystko w oczojebnych, nasyconych kolorach. I meblościankę oczojebną też. Bo tak.
        • ricemice Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 19:23
          No właśnie. Ja też nie rozumiem takiego podejścia a nie mam wnętrz jak z katalogu ikea.
          I to nie jest kwestia pieniędzy tylko podejścia i podstawowego ogarnięcia życiowego
          przykład: nie wbijam gwoździa w ścianę na ściereczkę kuchenną tylko znajduję ładny haczyk za 1zł na bazarku albo u chinczyka. Lepiej wygląda a nie niszczę ściany i nie muszę się potem martwić odpadającym tynkiem. I tak jest z wszystkim innym:
          - mam kolory na ścianie ale nie tylko takie jak lubię ale brałam pod uwagą pomieszczenia ich naturalne oświetlenie i są to kolory przemyślane żeby nie było ciemno, buro i ponuro,
          - mam stare prl meble w spadku po rodzinie która się remontowała ale wybierane z głową nie całe zestawy typu - bo jeszcze jako tako się trzymają- tylko wybrane takie które mi pasują i nie zagracają wnętrza,
          - mam stary fotel ze śmietnika ale oczyszczałam go i tapicerowałam sama na nowo,
          - mam kilka rzeczy stojących na półkach wybranych ze względu na urodę albo sentyment a nie stada durnostojek bez ładu i składu które stoją zapomniane nie wiadomo po co,
          - nie mam nowej szafy ale starą, którą przemalowaliśmy, a maż naprawiał drzwiczki (wymienił zawias koszt 2,50zł) co by nie zwisały,
          - nie mam nowych kafelek ale nic się nie łuszczy, nie zachodzi pleśnią, nie na plam bo czyszczę i sprzątam nie pozwalając na odkładanie się brudu itd
          Jak coś się psuje naprawiam, jak coś się łuszczy maluję, jak się ubrudzi czyszczę, w ostateczności wyrzucam i wymieniam na "nowe" (najczęściej używane z olx)- po prostu dbam o dom a nie ulewam jadem jak przeciętny forumowicz malkontent, że pieniądze, że katalog, że sterylnie, za czysto a najlepiej to tkwić w swoim rozwalającym się, brudnym ale "swojskim, prawdziwie polskim" grajdole zamiast zwyczajnie się ogarnąć .
          • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 21:07
            No właśnie, ci moi znajomi też mieli bardzo małe środki na remont i większość zrobili własnymi rękami. Poza tym jeśli chodzi o meble, to coś pomalowali, coś odnowili, kombinowali. Po prostu chciało im się zamiast rozłożyć ręce i "nie da się", więc będę mówiła, że jeśli śmierdzi, to tak naprawdę pachnie.
            • fuzja-jadrowa Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 10:07
              > Poza tym jeśli chodzi o meble, to coś pomalowali, coś odnowili, kombinowali.

              Też tak mam. Oprócz kanapy i łóżka+materaca, nie ma u mnie w domu nic nowego, wszystko używane, poprzerabiane po mojemu. Wydałam na to grosze, niektóre meble zdobyłam za darmo. No ale ja lubię polerować, zmieniać, malować, naklejać, doklejać itd. Tapicerkę w stołku pod fortepian, cały fotel, który ma świetny kształt, ale popękał, również sama odnawiałam. Super wyszło.

              Oczywiście rozumiem z drugiej strony, że nie każdy ma wizję i umiejętności.

              W mojej okolicy mnóstwo ludzi oddaje kanapy, szafy i łóżka w (bardzo) dobrym stanie za darmo. Wystarczy zorganizować przewóz. Średnio majętni, ale z głową na karku, spokojnie urządzą sobie wnętrze niewielkim kosztem.
            • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:11
              sidsidsid napisał(a):

              > No właśnie, ci moi znajomi też mieli bardzo małe środki na remont

              Jakie?
              • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:12
                Ale co, kwotę Ci podać? Czekaj, tylko znajdę wyciąg z konta, który skserowałam od nich, tak w ramach hobby.
                • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:29
                  sidsidsid napisał(a):

                  > Ale co, kwotę Ci podać?

                  Wystarczy rząd wielkości.

                  Znajomi mieli wprawdzie środki małe... ale jakie, to nie wiesz. Pewnie powiedzieli ci "mieliśmy mało pieniędzy" i powtarzasz jak papuga.
                  • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:54
                    Może wiem, może nie wiem. Na forum nie muszę tego pisać, nawet jeśli podskakujesz na krześle z ciekawości. :>
                    • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 22:41
                      sidsidsid napisał(a):

                      > Może wiem, może nie wiem. Na forum nie muszę tego pisać

                      Więc skąd mamy wiedzieć, że wydali MAŁO? Bo ty tak twierdzisz?
                      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 14.02.16, 19:20
                        > Więc skąd mamy wiedzieć, że wydali MAŁO? Bo ty tak twierdzisz?

                        Brawo, Sherlocku.
                        Będziesz mogła jakoś z tym żyć, czy chcesz numer telefonu/maila do mojej kumpeli? :>
                        • taki-sobie-nick Nie, absolutnie nie będę mogła. Zadowolona? 14.02.16, 20:27
                          A skoro wydzieliłaś już dzienną porcję jadu, to pozostaje mi stwierdzić, że twoi znajomi mogli wydać na remont sumę dowolną.

                          Choćby był to najdroższy remont w województwie, tobie powiedzieli, że wydali mało i powtarzasz to jak papuga.


                          • sidsidsid Re: Nie, absolutnie nie będę mogła. Zadowolona? 14.02.16, 20:38
                            Kobieto, zejdź wreszcie z tych moich znajomych.:D
                            Dobra, wydali fortunę i mają Villeroy&Boch, a jedno krzesło 10 kawałków. Juz ok?
                            Btw. szkoda, że taka yntelektualistka nie odróżnia jadu od ironii. ;)
                            • taki-sobie-nick Re: Nie, absolutnie nie będę mogła. Zadowolona? 14.02.16, 21:13
                              sidsidsid napisał(a):

                              > Kobieto, zejdź wreszcie z tych moich znajomych.:D '

                              Tak się zastanawiam, czy naprawdę nie rozumiesz, o co mi chodzi, czy tylko udajesz?


                              > Dobra, wydali fortunę i mają Villeroy&Boch, a jedno krzesło 10 kawałków.
                              Juz ok
                              > ?

                              Najwyraźniej nie rozumiesz. Nie, nie ok. Chodzi mi o to, że nie ma obiektywnego mało. Dla jednego buty za tysiąc złotych będą tanie, dla innego nie.

                              Zatem jeśli Kowalski oznajmi "Mój znajomy wydał mało na buty, bo tak mi powiedział" to nie wiemy, czy wydał raczej około 50 zł czy raczej około 1500 zł.

                              Naprawdę taka wspaniała, nowoczesna, zamożna i mająca wyrafinowany gust osoba jak ty nie potrafi pojąć czegoś tak prostego?


                              > Btw. szkoda, że taka yntelektualistka nie odróżnia jadu od ironii. ;)

                              Dziękuję za awans :-PPP, ja tak o sobie nie myślę.

                              Nie ja jedna jestem taka niezorientowana, wyższość i pogardę zarzuca ci więcej osób, ale to - jak sobie wyobraziłaś - same ubogie i zawistne głupy, więc z definicji racji mieć nie mogą.

                              • sidsidsid Re: Nie, absolutnie nie będę mogła. Zadowolona? 15.02.16, 19:35
                                > Tak się zastanawiam, czy naprawdę nie rozumiesz, o co mi chodzi, czy tylko udajesz?

                                Bramka numer trzy - nie chce mi się gawędzić w tonie nadawanym przez męczybułę. Sorry, nie moje klimaty.
    • alpepe Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 18:22
      W kontekście twojej dobrej sytuacji materialnej przestało mnie dziwić twoje widzimisię. Mam znajomą, dla której Ikea to drogi sklep. Ma ładnie urządzony dom, samodzielnie zresztą wyremontowany od gołych murów, zawsze wysprzątany na tip top, ale dla niej Ikea jest za droga. Nauczycielka w małżeństwie z nauczycielem.
      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 21:09
        O widzisz - wymalowany, wysprzątany, ładnie urządzony. Czyli raczej nie jak te na fotach? No popatrz, można.
    • fuzja-jadrowa Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 18:31
      Kupowanie nieruchomości wymagających remontu, odnawianie ich i sprzedaż to moje hobby. Mam za sobą takich remontów i przygotowań do wystawienia na sprzedaż już trochę, oglądałam setki mieszkań, zarówno w katalogach, jak i na żywo, i podstawową zasadą, do której ludzie z jakiegoś powodu nie chcą się zastosować jest przede wszystkim odgracenie i wizualne wyczyszczenie wnętrza.

      Rozumiem, że można nie mieć pieniędzy, ale nie ogarniam jak zdjęcia wnętrz z reklamówkami, śmieciami, starymi butelkami i przedmiotami niewiadomego pochodzenia, na czy pod meblami, mają zachęcić do kupna. Ludziom brakuje wyobraźni. Nie zdają sobie sprawy, że dużo wzorków, ciapki, dziwne kolory boazerii, pokrzywione (często nawet brudne) drzwi od szafek, zagracone półki, stara boazeria itd, na zdjęciach - szczególnie w małych pomieszczeniach - wyjdą bardzo niekorzystnie. A chyba każdemu powinno zależeć, żeby w jak najkrótszym czasie zachęcić do odwiedzenia mieszkania jak największą liczbę potencjalnych kupców.

      Najlepiej zapomnieć o swoim prywatnym guście, o niechęci do bieli, mebli IKEA i kierować się tym, o czym pisze sid - czysto, schludnie, zachęcająco na zdjęciach i jeszcze bardziej zachęcająco na żywo. No i niestety prawda jest taka, że biele, kremy, beże, szarości zawsze będą prezentować się lepiej od specyficznych kolorów jak żółty, oczojebny niebieski czy nieprzemyślany czerwony. Odświeżą i rozjaśnią one wnętrze, przy okazji powiększając je optycznie. I niech sobie kupiec myśli, że brak mieszkaniu charakteru, osobowości. My nie sprzedajemy osobowości, a białe płótno, mamy ułatwić kupującemu wyobrażenie sobie siebie w tym mieszkaniu, pomóc mu poczuć, że nie będzie musiał wszystkiego dezynfekować, zatyrać się za pięciu, zanim będzie mógł się wprowadzić.

      Ja mam gust bardzo zróżnicowany, bo z jednej strony lubię biel, szarości, kremy, połączenie bieli z czernią, z drugiej - lubię też kolory, które potrafią ciekawie przełamać wygląd wnętrza, dodać mu ciepła. Podobnie mam z urządzaniem wnętrz - nie trzymam się ściśle jednego klucza, np. sypialnia wygląda całkiem inaczej niż "czytelnia"/pokój do rozmyślań;).

      Pomijając całkowicie mój gust, ciężko mi uwierzyć, że ktoś naprawdę uważa, iż stara połyskliwa meblościanka i boazeria w kolorze sraczki, wyglądają czyściej i bardziej zachęcająco od bieli. Nawet jeśli tej cholernej bieli się nie lubi.
      • mendiga Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 18:41
        Bo ty mówisz o home staging. A ludzie, komentując, myślą o zamieszkiwaniu domu. A tak się składa, że to dwie różne sprawy.

        Dom idealnie prezentujący się na zdjęciu i doskonale przystosowany do prezentacji potencjalnym kupcom nie będzie doskonałym domem do zamieszkiwania. Tak jak piękna modelka we wspaniałej sukni i oszałamiających butach zaraz po zrobieniu zdjęcia zdejmie z siebie te piękne szmaty i niewygodne szpile, bo nadają się tylko do zdjęć, a nie do życia.
        • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 21:12
          > Bo ty mówisz o home staging. A ludzie, komentując, myślą o zamieszkiwaniu domu.
          > A tak się składa, że to dwie różne sprawy.
          >
          > Dom idealnie prezentujący się na zdjęciu i doskonale przystosowany do prezentacji
          > potencjalnym kupcom nie będzie doskonałym domem do zamieszkiwania.

          Chyba nie łapię. Znaczy, że gdyby ludzie ogarnęli syf i pomalowali ściany na biało, w miejsce sraczkowatej tapety, to byłby to dom do obejrzenia, ale nie kupienia i zamieszkania?
          • mendiga Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 21:48
            Biała podłoga wygląda bardzo stylowo na zdjęciu. W domu będzie permanentnie brudna. OK?

            Nie wiem, skąd bierzesz te zapleśniałe kafelki, o których piszesz, ani dlaczego białe ściany miałyby być zawsze i dla każdego lepsze niż sraczkowata tapeta.

            Nie każdy, kto wynajmuje albo sprzedaje dom, będzie go w tym celu odnawiał i remontował. A niektórzy tak rzeczywiście mieszkają. I chyba trzeba się z tym pogodzić.

            Ta sprawa przypomina mi debaty o skarpetach do sandałów. Może ci się to nie podobać, możesz próbować zmusić szyderą ludzi do tego, żeby wstydzili się swoich upodobań, ale generalnie to nie twoja sprawa i jeśli ktoś chce je nosić, to możesz mu skoczyć, upajając się tym, jak bardzo jesteś z modą na pan brat. I tu jest podobnie.

            A jak zaczniesz pisać artykuły, w których ubolewasz nad tym, że nie każdy wie, jak to brzydko łączyć skarpety z sandałami, dostaniesz hejt za to, że uzurpujesz sobie prawo do mówienia innym jak mają żyć, choć nikt nawet nie wie, kim ty, ku..., właściwie jesteś, poza tym, że pisujesz słabe teksty na gó...anym portaliku.

            No inaczej nie umiem chyba wyjaśnić.
            • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 18:11
              > Nie wiem, skąd bierzesz te zapleśniałe kafelki, o których piszesz, ani dlaczego
              > białe ściany miałyby być zawsze i dla każdego lepsze niż sraczkowata tapeta.

              W takim razie nie mam pytań.
              Czyli podsumowując - to tak jak ze skarpetkami do sandałów, czyli klimat typu: nie mów pijanemu, że jest pijany, bo tylko cię zbluzga, a i tak niczego nie osiągniesz.
              • mendiga Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 22:44
                Raczej "nie wpieprzaj się w nieswoje sprawy i nie rób analizy osobowości na podstawie doboru garderoby". Taki klimat.
          • mendiga Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 21:57
            Jeszcze co do samego cytatu: Nie bez powodu istnieje taka branża jak home staging - domy się specjalnie aranżuje na sprzedaż. Zmienia się ich wystrój, a nawet kupuje nowe meble, żeby wyglądały bardziej katalogowo. A pisząc "katalogowo", mam na myśli pewien pożądany wzór - chętnie kupowany, ale mniej chętnie zamieszkiwany, skoro taka branża w ogóle istnieje, rozwija się i ma się świetnie, generując coraz większe przychody.

            Oczywiście, białe ściany wyglądają świetnie na podrasowanym dodatkowo zdjęciu, ale ja na przykład za nic nie chciałabym mieć takich w domu, itd.
            • fuzja-jadrowa Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 22:15
              > Jeszcze co do samego cytatu: Nie bez powodu istnieje taka branża jak home stagi
              > ng - domy się specjalnie aranżuje na sprzedaż. Zmienia się ich wystrój, a nawet
              > kupuje nowe meble, żeby wyglądały bardziej katalogowo. A pisząc "katalogowo",
              > mam na myśli pewien pożądany wzór - chętnie kupowany, ale mniej chętnie zamiesz
              > kiwany,

              To Twoje home staging, to nic innego, jak zrobienie z domu bardziej neutralnego (kolorystycznie, bibelotowo itd), usunięcie z niego elementów zbyt specyficznych, które bardzo podobały się nam, ale mogą nie przypaść do gustu przeciętnemu kupcowi.

              Najczęściej kupujących oczojebne kolory albo wydziwiane meble po prostu zniechęcają. Mnie np. nie zniechęciłyby, bo umiem sobie wyobrazić dom po pozbyciu się pewnym elementów i mam pieniądze na poprawki, właściwie po to taki niedoskonały dom kupuję. Ale przeciętnego kupca, który chciałby móc jak najszybciej się wprowadzić, a ewentualne poprawki robić z czasem, wnętrza urządzone pod dziwaczany gust właściciela zwyczajnie odrzucają.

              Nie musi być "katalogowo", a neutralnie. Chyba że mowa o wielkich majątkach za miliony dolarów, wtedy czasem jest katalogowo.
              • mendiga Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 22:32
                Jezus, właśnie o to mi chodziło. Ludzie komentują tak a nie inaczej, bo patrzą na to z punktu widzenia człowieka, którego znowu wali się po łbie, mówiąc, że jest nie taki, jaki powinien być: bo mieszka nie tak, jak się jakiejś pani dziennikarce Copy Paste wydaje, że powinien. I ten niby artykuł też rozpoczyna się pytaniem o to, czy Polacy tak mieszkają, a nie o to, czy aby na pewno mają zmysł marketingowy.

                Więc ty patrzysz na to, jak ktoś, kto wie, jak mieszkanie sprzedać i to jest jego punkt widzenia. Ale komentujący patrzą na to jak ktoś, komu się dogryza.

                Była kiedyś pewna pusta panna, która założyła stronę pt. faszyn from raszyn, czy coś takiego. Na tej stronie wklejała zrobione ukradkiem zdjęcia źle ubranych ludzi. Wylano na nią, zupełnie słusznie, wiadra pomyj (a gdzie indziej ją uwielbiano). Czy to znaczy, że wszyscy krytykujący wolą się ubierać źle niż dobrze?
                • fuzja-jadrowa Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 13:01
                  > Jezus, właśnie o to mi chodziło. Ludzie komentują tak a nie inaczej, bo patrzą
                  > na to z punktu widzenia człowieka, którego znowu wali się po łbie, mówiąc, że j
                  > est nie taki, jaki powinien być: bo mieszka nie tak, jak się jakiejś pani dzien
                  > nikarce Copy Paste wydaje, że powinien. I ten niby artykuł też rozpoczyna się p
                  > ytaniem o to, czy Polacy tak mieszkają, a nie o to, czy aby na pewno mają zmysł
                  > marketingowy.

                  Ale ja wiem, o czym Ty mówisz, tylko nie wiem, dlaczego postanowiłaś podpiąć się pode mną, kiedy ja od początku wypowiadam się z perspektywy przygotowania mieszkania do sprzedaży. Widzę zdjęcia mieszkań wystawionych na sprzedaż, tym się zajmuję, to sobie komentuję - nie wolno mi?

                  Nie wypowiadam się na temat samego artykuliku i czepliwych podpisów autorki pod zdjęciami, więc może po prostu nie chodź za mną i nie próbuj tłumaczyć czegoś, o czym ja z Tobą nie rozmawiam.
                  • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 18:28
                    A ja jednak się zastanawiam, dlaczego to takie niewyobrażalne mieć białe ściany i jasne podłogi? Że sraczkowate lepsze, bo nie widać brudu i można posprzątać tylko dwa razy w roku, przed świętami? Z resztą kurz szybciej widać na ciemnym.
                    • fuzja-jadrowa Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 21:27
                      > A ja jednak się zastanawiam, dlaczego to takie niewyobrażalne mieć białe ściany
                      > i jasne podłogi? Że sraczkowate lepsze, bo nie widać brudu i można posprzątać
                      > tylko dwa razy w roku, przed świętami? Z resztą kurz szybciej widać na ciemnym.

                      Mialam nawet zapytac mendige, dlaczego neutralne wnetrze jest niby nie do mieszkania, ale w zwiazku ze zbyt duzymi emocjami towarzyszacymi watkowi, przestalo mnie to interesowac.

                      Niechec do bialej podlogi rozumiem glownie dlatego, ze trzeba ja naprawde dobrze zrobic, zeby za szybko sie nie zniszczyla. Nie lapie za to kwestii brudu. Nie mam bialej podlogi, a i tak przy wejsciu i w paru innych strategicznych miejscach szybko sie brudzi. Musialaby byc czarna albo bardzo ciemnobrazowa, zeby nie trzeba bylo jej regularnie przecierac.

                      Podobnie ze sciana. Jak mi dziecko kredka popisze sciane, to bedzie wygladala na pomazana, niezaleznie od tego, czy jest biala czy zolta. Poza tym dla mnie biala sciane latwiej odswiezyc czy przemalowac.

                      Kurzu na bialych meblach nie widze tyle, ile na ciemniejszych, wiec ten argument tez odpada.

                      Gdyby artykul zalinkowany w starterze wywolywal mniej emocji, moze daloby sie na ten temat bardziej normalnie pogadac. A tak, to nawet mi sie nie chce za bardzo.
                      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 21:52
                        > Mialam nawet zapytac mendige, dlaczego neutralne wnetrze jest niby nie do miesz
                        > kania, ale w zwiazku ze zbyt duzymi emocjami towarzyszacymi watkowi, przestalo
                        > mnie to interesowac.

                        No właśnie, a naprawdę byłam ciekawa, o co tu chodzi. A tu ktoś zarzuca, że naśmiewam się z biedy i jestem przemądrzała, druga nie może przeboleć, że napisałam coś o IKEI, a trzecia chyba jest siostrą-bliźniaczką Stokrotki, bo będzie męczyła, aż zamęczy. No cóż, forum.
                        • mendiga Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 22:42
                          Przecież wyjaśniłam, o co chodzi. Fuzja nawet twierdzi, że mnie doskonale zrozumiała, choć to, co pisze wyżej, jasno świadczy o tym, że jednak nie, a ja już naprawdę nie umiem inaczej wyjaśnić, co mam na myśli i nawet mi się niespecjalnie chce.
                          • mendiga Re: Urządzanie wnętrz 09.02.16, 09:43
                            LOL, admin skasował...

                            To wyjaśnienie, fuzja:

                            Niom, właśnie o ten fragment mi chodzi. Tego wg mnie nie rozumiesz. A raczej tego, że to było pisane wyłącznie w kontekście tych komentarzy. Że biała kuchnia a la rzeźnia linkowana powyżej naprawdę może odstręczać, gdy się pomyśli, że własna ma tak wyglądać i że trzeba w niej będzie żyć, ale na pewno będzie lepiej sprzedawalna. Że inaczej patrzy kupiec, a inaczej człowiek, który myśli o redekoracji własnego mieszkania, które ma być po pierwsze swojskie dla konkretnej osoby. I że tak wyjaśniam te krytyczne komentarze. Że ludzie nie widzą w tym SWOJEJ kuchni.

                            I nigdzie nie napisałam, że dom urządzony neutralnie nadaje się głównie do sprzedaży. To druga sprawa. Rozkładacie se akcenty, jak chcecie, i robicie do tego interpretację. A potem tłumacz, człowieku, że nic takiego nie uważasz...
                            • fuzja-jadrowa Re: Urządzanie wnętrz 09.02.16, 10:37
                              Lol, chyba co niektóre kij połknęły. No nic, na następny raz będę dodawać dziesiątki uśmiechniętych buziek, może wtedy mnie nie wytną. Ktoś tu się za bardzo wczuł w rolę.

                              Ok, mam wrażenie, że nie do końca odpowiadasz na mój (nieistniejący) post. Przynajmniej jedno ustaliłyśmy - nie rozumiemy się w tym wątku. :)
                              • mendiga Re: Urządzanie wnętrz 09.02.16, 10:41
                                No nie ulega wątpliwości. Bo mnie się nie rozchodzi o wnętrza, a o ludzkie reakcje. Tu bym się dopatrywała przyczyny. A nie jestem w stanie wypowiadać się jaśniej niestety, zaś pisemne prostowanie nieporozumień mnie po prostu teraz przerasta. Nie wiem, dlaczego w ogóle się wpuściłam w ten temat...
                                • fuzja-jadrowa Re: Urządzanie wnętrz 10.02.16, 10:42
                                  > No nie ulega wątpliwości. Bo mnie się nie rozchodzi o wnętrza, a o ludzkie reak
                                  > cje. Tu bym się dopatrywała przyczyny.

                                  Doświadczyłam drugiej strony medalu - reakcji tych "biednych" ludzi, ich podejścia, braku obiektywizmu, chamstwa, krętactwa i wykorzystywania swojej pozycji, gdy wynajmują lub sprzedają te swoje mieszkania. Tak że filtruję wasze zbiorowe emocje przez pryzmat doświadczeń z najbliższego otoczenia i podchodzę do tematu na sucho.
                                  • mendiga Re: Urządzanie wnętrz 10.02.16, 18:38
                                    Ej tam, przecież wiemy, że ludzie to pomyłka natury, wydawało mi się, że to zostało już ustalone. Ja też podchodzę na sucho do kwestii dekorowania wnętrz, bo wali mnie to wręcz niemiłosiernie, a wku...a mnie jedynie niemożność przekazania tego, co chcę przekazać. Ale to z kolei już na swój użytek też dawno ustaliłam - forum nie nadaje się do żadnych poważniejszych rozmów.
                        • stokrotka_a Re: Urządzanie wnętrz 09.02.16, 08:27
                          sidsidsid napisał(a):

                          > No właśnie, a naprawdę byłam ciekawa, o co tu chodzi. A tu ktoś zarzuca, że naś
                          > miewam się z biedy i jestem przemądrzała, druga nie może przeboleć, że napisała
                          > m coś o IKEI, a trzecia chyba jest siostrą-bliźniaczką Stokrotki, bo będzie męc
                          > zyła, aż zamęczy. No cóż, forum.

                          Zauważ, droga sidko, że ten ostatni zwrot w powyższym akapicie można zamieścić jako podsumowanie twoich wywodów. A tak na marginesie, dziękuję za pamięć.
                          • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 14.02.16, 19:21
                            > Zauważ, droga sidko, że ten ostatni zwrot w powyższym akapicie można zamieścić
                            > jako podsumowanie twoich wywodów.

                            Czyli klimat typu: "jesteś głupi", "a nie, bo ty jesteś głupi".

                            > A tak na marginesie, dziękuję za pamięć.

                            Proszę.:)
        • fuzja-jadrowa Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 22:22
          > Bo ty mówisz o home staging. A ludzie, komentując, myślą o zamieszkiwaniu domu.

          No właśnie, dziwi mnie, że niezależnie od tematu głównego, np. pod "artykułami" o domach na sprzedaż, ciągle przewija się to samo - jaki ten styl skandynawski nudny, zimny, okropny itd. Obsesja w drugą stronę.

          Btw, tak, jakby między zapyziałą 20-letnią tapetą i reklamówką na meblościance a stylem skandynawskim nie było już nic.

          > Dom idealnie prezentujący się na zdjęciu i doskonale przystosowany do prezentac
          > ji potencjalnym kupcom nie będzie doskonałym domem do zamieszkiwania. Tak jak p
          > iękna modelka we wspaniałej sukni i oszałamiających butach zaraz po zrobieniu z
          > djęcia zdejmie z siebie te piękne szmaty i niewygodne szpile, bo nadają się tyl
          > ko do zdjęć, a nie do życia.

          Widzisz, dla Ciebie dobrze prezentujący się dom urządzony neutralnie, to niewygodna suknia na szybko spięta agrafkami po to tylko, żeby dobrze prezentowała się na modelce. A dla mnie jest to baza, neutralny kostium, do którego sama możesz dobrać sobie kurtkę/żakiet, buty i dodatki.
          • mendiga Re: Urządzanie wnętrz 07.02.16, 22:35
            "Widzisz, dla Ciebie dobrze prezentujący się dom urządzony neutralnie, to niewygodna suknia na szybko spięta agrafkami po to tylko, żeby dobrze prezentowała się na modelce. A dla mnie jest to baza, neutralny kostium, do którego sama możesz dobrać sobie kurtkę/żakiet, buty i dodatki".

            Świetnie, furia, tylko co to właściwie ma do rzeczy? Odsyłam do mojej odpowiedzi powyżej i idę, bo mam wrażenie, że rozmawiam z głuchymi. Może źle tłumaczę, a może to, ku..., po prostu forum. Żegnam panie.
            • fuzja-jadrowa Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 09:35
              > Świetnie, furia,

              Fuzja. W furię, to widzę łatwo wpadasz.

              Nie, obie poruszyłyśmy nieco inne aspekty sprawy. Rozumiem zarówno Twój punkt widzenia, jak i sida. Poziomem zacietrzewienia niewiele się różnicie.
    • pollykviatkovsky Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 11:12
      IKEA droga? Przecież to sklep dla najbiednieszych, meble tanie i złej jakości.
      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 18:15
        No to powinnaś tam kupować, przecież się nie dorobiłaś i znajomi dokuczają.
    • nudzimisie_strasznie Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 19:33
      Sid, Sid, Sid, ale Ty masz estetyczną jazdę. Nieważne czy o urodzie, wadze czy wnętrzach zawsze w tym samym tonie "ja się znam i wiem, a Ci co mają inaczej, to mają kompleksy, wyparcie i syndrom bronionej twierdzy" i ile radzy by nie było tłuczone nie jesteś w stanie przyjąć, że piękno jest w oku patrzącego, albo po augustiaństu zależy w równej mierze od przedmiotu i podmiotu.
      Niektórzy naprawdę, naprawdę lubią sraczkę i wszytko jedno z czego wynika to upodobanie, nie zmienia to, że dla nich sraczka jest ładna. Koniec, kropka. I to ichnie upodobanie sraczki, rozmiatu xxl lub dużej żuchwy w zaden sposób nie podważa i nie narusza Twoich wyborów estetycznych, ani stylu życia, ani nie czyni Cię mniej piękną Natomiast Twoje dezawuowanie wszytkiego co inne niż Twoje upodobania jest umniejszające, chwilami chamskie i dla kogoś lubującego się w sraczce/dużej pupie/czipsach zamiast fitnesu, po prostu przykre.
      • leanne_paul_piper Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 19:45
        Natomiast Twoje dezawuowanie wszytkiego co inne niż Twoje upod
        > obania jest umniejszające, chwilami chamskie i dla kogoś lubującego się w sracz
        > ce/dużej pupie/czipsach zamiast fitnesu, po prostu przykre.

        Ano, przy okazji tego wątku tak sobie pomyślałam o moich całe życie ciężko i uczciwie pracujących rodzicach. Jak bardzo byłoby im przykro, gdyby musieli czytać o sobie takie rzeczy, że mają brud i robaki u siebie, tylko dlatego, że mają boazerię w przedpokoju (wykonaną własnoręcznie przez tatę) oraz meblościankę w salonie. No i jeszcze ten nieszczęsny dywan w ciapki. I jak bardzo są głupi, że lubią tak mieszkać, a zamiast lecieć kilkaset kilometrów po składaki do Ikei wolą wydawać pieniądze na sanatoria, rehabilitację i zrobienie balkonu, o którym zawsze marzyli.
        • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 19:55
          O rany, ale Cię zabolała ta Ikea. No już dobrze, nikt Cię nie podejrzewa o kupowanie tam, jesteś wewnątrzsterowalna i niepowtarzalna.
          Ale ok, przyjęłam do wiadomości, że 90% komentarzy pod artykułami o wnętrzarstwie piszą prości, ubodzy ludzie, z których nie wypada się naśmiewać ani dziwić ich komentarzom, bo będzie im przykro.
          • leanne_paul_piper Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 19:59
            Sid, sama sobie wystawiasz świadectwo swoimi komentarzami.
            I jako osobie, której zdarzyło się w biednych czasach wybierać jedzenie ze śmietnika, powiem Ci, że bycie biednym nie jest powodem do wstydu. Bycie chamskim i pogardliwym w stosunku do słabszych niestety już tak.
            • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:02
              Ale wiesz, to co jest powodem do wstydu Twoim zdaniem, nie musi być powodem do wstydu moim zdaniem. Czy tylko kwestie estetyczne są relatywne, a prawdy moralne to prawdy objawione? :>
            • stokrotka_a Re: Urządzanie wnętrz 09.02.16, 08:20
              leanne_paul_piper napisała:

              > Sid, sama sobie wystawiasz świadectwo swoimi komentarzami.
              > I jako osobie, której zdarzyło się w biednych czasach wybierać jedzenie ze śmie
              > tnika, powiem Ci, że bycie biednym nie jest powodem do wstydu. Bycie chamskim i
              > pogardliwym w stosunku do słabszych niestety już tak.

              Podpisuję się pod tym komentarzem czterema rękami. Trafiłaś w sedno.
      • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 19:45
        nudzimisie_strasznie napisała:

        > Sid, Sid, Sid, ale Ty masz estetyczną jazdę. Nieważne czy o urodzie, wadze czy
        > wnętrzach zawsze w tym samym tonie "ja się znam i wiem, a ci co mają inaczej, t
        > o mają kompleksy, wyparcie

        I zaparcie. ;-P


        i syndrom bronionej twierdzy" i ile radzy by nie był
        > o tłuczone nie jesteś w stanie przyjąć, że piękno jest w oku patrzącego, albo p
        > o augustiaństu zależy w równej mierze od przedmiotu i podmiotu.

        Czyli zarówno od oglądanego, jak i oglądającego?


        Zdaje się, że cały ten pokaz slajdów zmontowano w tym samym duchu - my gazeta som postempowi, a tu głupie ludzie majom śmiesznie, hahaha
        • nudzimisie_strasznie Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:23

          > Czyli zarówno od oglądanego, jak i oglądającego?
          >
          Tako rzecze św. Augustyn, choć mówił o prawdzie, a nie pięknie.
      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 19:52
        Tak tak, o gustach się nie dyskutuje, liczy się wnętrze, nie to ładne, co ładne, tylko co się komu podoba i w ogóle wszystko jest relatywne. Proponuję zamknąć forum, usiąść i milczeć, bo każdy i tak ma swoje zdanie, oczywiście wewnątrzsterowne. :)
        • nudzimisie_strasznie Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:00
          Nie Sidzie, tylko Ty masz swoje własne zdanie, prawdziwe, najprawdziwsze i do tego obiektywne!
          No i faktycznie zamykać, jak nie ma kompanów do obśmiewania polaków-cebulaków oraz grubych dup, to już nie ma o czym gadać.
          • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:01
            nudzimisie_strasznie napisała:

            > Nie Sidzie, tylko Ty masz swoje własne zdanie, prawdziwe, najprawdziwsze i do t
            > ego obiektywne!
            > No i faktycznie zamykać, jak nie ma kompanów do obśmiewania polaków-cebulaków o
            > raz grubych dup, to już nie ma o czym gadać.

            W dziesiątkę!
            • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:03

              > > No i faktycznie zamykać, jak nie ma kompanów do obśmiewania Polaków-cebul
              > aków o
              > > raz grubych dup

              A prywatne fora od czego? Niech sobie sid założy i zgromadzi cywilizowanych i edukowanych MWZWM do obśmiewania tychże.
              • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:06
                Ale ja właściwie już się dowiedziałam, czego chciałam - dlaczego ludzie krytykują każdą przeróbkę (pomijając uniwersalną zasadę, że ludzie krytykują i narzekają, bo tak), a chwalą zaniedbane pomieszczenia. Obśmiewanie wy zobaczyłyście, na podobnej zasadzie jak coś gdzieś zabolało tych dziwnych komentatorów wnętrz.
                • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:09
                  sidsidsid napisał(a):

                  > Ale ja właściwie już się dowiedziałam, czego chciałam - dlaczego ludzie krytyku
                  > ją każdą przeróbkę

                  Bo są głupi, ubodzy i nie są tobą. Oczywiście.
                  • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:11
                    Dziękuję, że odpisujesz pod każdym moim postem, to bardzo budujące. :>
                    • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:12
                      sidsidsid napisał(a):

                      > Dziękuję, że odpisujesz pod każdym moim postem, to bardzo budujące. :>

                      Przynajmniej masz komu odpowiadać. ;-P Ty jak dotąd odpisałaś pod każdym moim postem - z dwoma wyjątkami.
                      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:13
                        Jesteś niesamowita. :DDD
                        Ale wiesz, jeśli z wyjątkami, to nie był to KAŻDY post! Trzymajmy się faktów. :P
                        • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:19
                          sidsidsid napisał(a):

                          Za to ty, skoro jesteś taka wspaniała, może wesprzesz operację pewnego dzieciora?

                          Dziecior nie jest mój i nie mam z nim nic wspólnego. Niestety zapewne rodzice mają brzydkie mieszkanie.
                • mendiga Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 22:41
                  Niczego się nie dowiedziałaś, bo nie słuchasz.
          • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:03
            Ale dlaczego? Właśnie z różnicy zdań najczęściej rozwijają się dyskusje, a nie z powodu śpiewania jednym głosem, bo tak wypada czy bo dba się o forumowy wizerunek.
            • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:09
              sidsidsid napisał(a):

              > Ale dlaczego?

              Chyba nie chodziło o jednogłośną zgodę, a o TEMAT tych dyskusji.
            • nudzimisie_strasznie Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:20
              No dobra jak tak chcesz rozwijać dyskusję, to prosz:
              - nie, nie uroiłma/śmy sobie obśmiewania, to Ty sugerujesz powiązanie lenistwa, brudactwa i kompleksów z określonym umiłowaniem estetycznym (wnętrza, figura, styl życia). Robisz to w sposób protekcjonalny, a jak Ci to kto wytyka, to idziesz w obśmiewanie.
              - to Ty, kiedy ktoś się z Tobą nie zgadza, od razu sugerujesz kompleksy, zakłamywanie, snobowanie się i hipsterski indywidualizm.
              - to Ty mówisz, że zamykamy forum, bo ktoś ma inne zdanie niż Ty.
              - to, w końcu, Ty jesteś mistrzynią biernej agresji i nie napiszesz mi wprost, że jestem pozerką udającą dobrą ciocię, tylko wpleciesz to tam gdzieś sobie w wątek, że niby w powietrze, ale dobrze wiesz gdzie celujesz.
              Chcesz rozwijać watek, to wal wprost, a nie, że ktoś, coś, bo ja się do ktosiów, cosiów nie poczuwam.
              • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 20:53
                Chyba za bardzo przejmujesz się wątkiem na forum (ale pewnie zaraz dowiem się, że to bierna agresja, czy coś).
                No ale dobra - komentarze pod slajdami i przeróbkami wnętrz są, jakie są, bo:
                - 90% komentujących to ubodzy ludzie bez wyrobionego gustu (nie przekonuje mnie to, że jakaś część, to tak, ale nie większość),
                - z naszej polskiej przekory "co, ja nie skocze" i "nikt nie będzie mi mówił, co ładne a co brzydkie", więc "na złość babci odmrożę sobie uszy",
                - komentujący maja sentyment, bo pamiętają takie wnętrza z młodszych lat, tudzież babcia z dziadkiem nadal tak mieszkają i nikt nie będzie ich obrażał, bo w mordę,
                - komentujący są bardzo alternatywni i nie dla nich takie banalne biele i inne Skandynawie,
                - komentującym po prostu podobają się takie wnętrza - jestem w stanie to kupić w kraju, gdzie powszechne jest sranie psami i niesprzątanie po nich czy rzucanie petów na ulicę. Nie rozumiem, ale jakoś mogę przyjąć do wiadomości, tak jak śmiecenie naokoło w krajach arabskich - ot, u nas taka europejskowschodnia mentalność.
                Jakieś inne pomysły? Oczywiście pewnie zaraz dowiem się, że się wywyższam i czuję się lepsza, bo śmiem dostrzegać, że mam lepiej w życiu, niż ktoś wychowany na popegeerowskiej wsi. Ale trudno, taka tu gra pozorów, i tak jeszcze lata świetlne od teatrzyku na ematce, więc idzie wytrzymać.
                • nudzimisie_strasznie Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 21:43
                  Zaraz przejmuję, tylko nudzę się... zaraz bierna agresja, zwykła projekcja...
                  To że dostrzegasz, że masz lepiej w życiu, niż wiele innych osób (choć wcale niekoniecznie od właścicieli tych mieszkań) to Ci się bardzo chwali i nie ma nic wspólnego z wywyższaniem. To że się z tego cieszysz, też nie. Dopiero jak zaczynasz pogardzać, wyśmiewać, obrażać i przypisywać cechy tym, którzy wg Ciebie mają gorzej, zaczyna się robić lekka kiszka.
                  A teraz hir ju ar, historia z mojego życia: mam brata, własnego, rodzonego, który jest wielbicielem stylu "wszytko jedno, byle nie ikea" - nie jest nawet trochę hipsterem, nie jest też ignorantem estetycznym - jest magistrem malarstwa, wychowany w tym samym domu, co ja. Efekt? Ja biała baza + dodatki w kolorach modrianiego, skłonność do przeestetyzowania, on - zielona, stara tapeta i jakieś, na moje oko, koszmarne, przedpotopowe meble. No po prostu jest admiratorem sraczki, i co mu zrobisz?
                  • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 21:49
                    Nic mu nie zrobię i to nawet nie postawa "wszystko jedno, byle nie Ikea", tylko "wszystko jedno, byle był jakiś dach nad głową". Widzę takie podejście nawet u młodych mężczyzn i jeśli nie znajdzie się partnerka z gatunku "ogarnę chłopa i urządzę nam dom", to nic im nie przeszkadza. Co z tego, że magister malarstwa (mało to przypadków profesorów chodzących w dziurawych swetrach itp.) i jeszcze bardziej co z tego, że ten sam dom - weź chociażby braci Kurskich.:)
                    • nudzimisie_strasznie Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 22:00
                      O, widzę, że znasz mojego brata lepiej niż ja. Wiem, że Cię nie przekonam za żadne skarby świata, ale on tę sraczkę lubi i mu się ona podoba. I zna inne wzorce (mówiąc o wykształceniu miałam na myśli kierunek, nie ten porażający stopień naukowy) , ale ich nie chce.
                      • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 08.02.16, 22:50
                        nudzimisie_strasznie napisała:

                        > O, widzę, że znasz mojego brata lepiej niż ja. Wiem, że Cię nie przekonam za ża
                        > dne skarby świata, ale on tę sraczkę lubi i mu się ona podoba.

                        Czy szanowny brat wie, że nazywasz to sraczką? ;-P
                      • sidsidsid Re: Urządzanie wnętrz 14.02.16, 19:19
                        Nie wiem, czy znam Twojego brata, jakieś statystyczne prawdopodobieństwo jest.:)

                        Słuchajcie, ja kumam, że ktoś może lubić wnętrza/ciuchy/krajobrazy w innym stylu, niż ja lubię. No naprawdę, przynajmniej przeciętną inteligencje posiadam i przyjmuję do wiadomości, że komuś się podoba styl typu Ludwik XVI, chociaż ja go nie znoszę, że ktoś lubi jeździć na nartach, chociaż ja nie lubię, że ktoś woli jesień niż wiosnę - chociaż to już grubszy kaliber, ale przełknę z godnością.:)
                        Ale nie kupuję, że ktoś lubi brzydotę, zaniedbanie, nieporządek, stęchliznę z powodu gustu, a nie niedostatków finansowych, niewyrobienia lub lenistwa. Ale przyjęłam do wiadomości również to, że to z biedy, a komentarze o które pytałam to rodzaj samoobrony. Ok, może rzeczywiście nie wypada się czepiać.
                        • taki-sobie-nick Re: Urządzanie wnętrz 14.02.16, 20:29
                          . Ale pr
                          > zyjęłam do wiadomości również to, że to z biedy, a komentarze o które pytałam t
                          > o rodzaj samoobrony.

                          Nie - to tylko sobie wyobraziłaś.
    • taki-sobie-nick No dobrze, mają głupio urządzone 08.02.16, 19:42
      ale w zasadzie CO Z TEGO?

      Obejrzałam zdjęcia - żadne mi się jakoś z ewentualnym robactwem nie kojarzy. Ani z zagraceniem. A że detergenty w łazience na wierzchu? Straszne. ;-PPP

      No ale to podobno ja się czepiam. ;-P Pomysłodawca tego pokazu slajdów nigdy w życiu. ;-P
    • czoklitka Re: Urządzanie wnętrz 10.02.16, 07:46
      Byle jak najtańszym kosztem sprzedać/wynająć.
Pełna wersja