kropidlo5
16.02.16, 08:30
Pod dyskusje- powszechnie w przypadku uznaje sie za poszkodowanego zdradzona osobe. Jest w tym duza slusznosc. Natomiast implikacje moga byc gorsze dla zdradzajacej osoby (zakladajac, ze to byl wyskok, ze wystapilo poczucie winy a nie np dumy).. Jesli taki zwiazek przetrwa, to zawsze ten co zdradzil bedzie tym gorszym, tym co spieprzyl, co zawiodl. Zawsze zdradzony bedzie miec wyzszosc moralna.