Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny?

16.02.16, 10:53
Witam.

Widziałam wczoraj wczoraj na Gumtree ofertę wynajmu:
-kawalerka 25m2, stare budownictwo, 12-15 min od metra (autobusem), w mieszkaniu brak podstawowych sprzętów (m.in. nie ma pralki).
Cena: 2000zł + opłaty.
Właścicielka argumentuje że 2000zł to minimalna kwota jaką musi pobierać od Najemcy aby "wyszła na swoim".
Z własnego doświadczenia wiem jednak, że czynsz za 25-metrową kawalerkę nie powinien przekroczyć 300-350zł jeśli mówimy 25-metrowym lokalu o standardzie "wczesny PRL"

Czy nie zastanawialiście się skąd mamy tak chore ceny wynajmu, skoro ponad 70% wynajmujących w ogóle nie rozlicza się z Urzędem Skarbowym
a reszta jeśli w ogóle się rozlicza- wykazuje zaniżoną kwotę wynajmu??
    • kasandra.j Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 16.02.16, 14:00
      pytanie czy mieszkanie jest na kredyt, wtedy dochodzi jeszcze rata ok 1000 zł
    • taki-sobie-nick 300 zł to się płaci za pokój albo miejsce w pokoju 16.02.16, 19:11
      juillette1 napisał(a):


      > emcy aby "wyszła na swoim".
      > Z własnego doświadczenia wiem jednak, że czynsz za 25-metrową kawalerkę nie po
      > winien przekroczyć 300-350zł jeśli mówimy 25-metrowym lokalu o standardzie "wc
      > zesny PRL"

      Po pierwsze, nie odróżnisz wczesnego PRL-u od późnego. Tak sobie piszesz, żeby udramatyzować.

      Co masz na myśli przez "czynsz"? Czynsz to płaci właściciel. Ty możesz płacić za wynajem mieszkania plus opłaty.

      Rozumiem, że za sam wynajem ma być 300-350 zł? Bez urazy, ale to raczej nie w Warszawie. Tu wszystko jest cholernie drogie, i to nie na złość wam, przyjezdnym, ale przez bezkarność deweloperów.

      W starym budownictwie to znaczy w jakim? Aha, tego nie wiesz, chodzi ci o to, że "nie w takim fajnym APARTAMENTOWCU" (czyli ładnie nazwanym bloku mieszkalnym).
      >
      > Czy nie zastanawialiście się skąd mamy tak chore ceny wynajmu, skoro ponad 70%
      > wynajmujących w ogóle nie rozlicza się z Urzędem Skarbowym
      > a reszta jeśli w ogóle się rozlicza- wykazuje zaniżoną kwotę wynajmu??
      • taki-sobie-nick Wyszła na swoje 16.02.16, 19:12
        nie na swoim.
      • alpepe Re: 300 zł to się płaci za pokój albo miejsce w p 16.02.16, 21:45
        czynszu nie płaci właściciel, tylko właśnie najemca. Właściciel płaci, różnie się to może nazywa, ale generalnie to koszty bieżącego utrzymania lokalu, w tym jest woda, śmieci, co, do tego dochodzi fundusz remontowy.
        Po niemiecku masz rozróżnienie Wohngeld i Kaltmiete/Warmmiete.
        • obrotowy raczej nie... 16.02.16, 23:13
          w Posce czynsz + oplaty za media (do wsponoty mieszkaniowej + wszelkie podatki)
          placi wynajmujacy
          - jezeli jest wlascicielem mieszkania.

          a dopiero potem oplaty za media sciaga z lokatorow.
          • alpepe Re: raczej nie... 17.02.16, 00:00
            No to ciekawe, jak moi rodzice lata temu wykupili mieszkanie od miasta, dawne "huciane", to się zmienila od razu nomenklatura. Zawsze był czynsz, a jak poszliśmy pod zarząd MZBN jako wspólnota właścicieli mieszkań, to nagle były Koszty bieżącego utrzymania nieruchomości w tym zaliczki na wodę i co. oraz Fundusz remontowy.
            Wystarczy przejrzeć ogłoszenia sprzedaży mieszkań. Słowo czynsz nie występuje praktycznie wcale.
            • obrotowy masz racje, sorry... 17.02.16, 00:41
              u nasz we Warsiawie nadal na wszelkie oplaty do wspolnoty mieszkaniowej mowi sie "czynsz"
              - to taka post-komunistyczna tradycja (jezykowa)...

              - przepraszam za niescislosc.

              ale formalnie masz racje.

              wlasciciel wnosi SAM wszelkie oplaty do wspolnoty (mylnie nazywane u nas czynszem)

              a pokrywa je z zysku od lokatorow.
              - to oni placa (w mysl obecnego prawa) "czynsz".

              Buenas Noches.
      • tymon99 Re: 300 zł to się płaci za pokój albo miejsce w p 22.02.16, 16:57
        otóż nie - czynsz to jest to, co najemca (lub dzierżawca) płaci właścicielowi.
        • yoma Re: 300 zł to się płaci za pokój albo miejsce w p 02.03.16, 16:29
          To komorne :)
    • taki-sobie-nick Skąd masz te ciekawe dane? 16.02.16, 19:15
      ponad 70%
      > wynajmujących w ogóle nie rozlicza się z Urzędem Skarbowym
      > a reszta jeśli w ogóle się rozlicza- wykazuje zaniżoną kwotę wynajmu??

      Za 300-350 zł to możesz wynająć ruderę nie tylko bez pralki, ale także bez toalety (klozet na korytarzu) i łazienki.
    • sidsidsid Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 16.02.16, 19:21
      Rozumiem, że mamy na myśli Warszawę, ale nie wspominamy o tym, bo to jakby oczywista oczywistość?
      W moim mieście z przedziału 100 tys.-500 tys. mieszkańców, za 1200 zł wynajmiesz fajne lokum dwupokojowe.
      • heca7 Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 22.02.16, 23:26
        A metro to jest w jakimś innym polskim mieście?
    • obrotowy Bzdury opowiadasz. Skąd te ceny? - z wolnego rynku 16.02.16, 19:22
      Wynajmuje (swoje) mieszkanie (rowniez wczesny PRL - blisko centrum - stan stosowny do wieku...)

      46 m2, 1650 zl. + oplaty
      i jest to srednia cena w tej okolicy.

      mieszkanie 25 m2 powinno kosztowac (ze wzgledu na bliskosc metra)

      max. 1200-1300 zl + oplaty.

      - jasne , ze wszystko powyzej - to naciagarstwo - a nuz ktos sie skusi...

      ale nie pisz o 350 zl. - bo opowiadasz bajki.
      • alpepe Re: Bzdury opowiadasz. Skąd te ceny? - z wolnego 16.02.16, 19:25
        Ciebie utrzymanie bieżące plus fundusz remontowy to ile kosztuje? Ona pisze o kosztach własnych właścicielki.
        • obrotowy voila: 16.02.16, 19:34
          koszty, ktore ja z tego ponosze:

          - wspolnota mieszkaniowa (+ rozne podatki miejskie) - 500
          - Urzad Skarbowy - 150

          - Firma, ktora prowadzi moj wynajem, ma opieke nad mieszkaniem
          i kontroluje jego stan i zachowania lokatorow.:
          - 250

          Zatem czystego zysku zostaje mi ok. 750 zl.

          czyli nie tak znow duzo...
          - ale mam spokoj i o nic sie nie martwie.
        • obrotowy sorry, przepraszam autorke wontku... 16.02.16, 20:19
          alpepe napisała:
          Ona pisze o kosztach własnych właścicielki.


          istotnie, zle zrozumialem.
          sorry, przepraszam autorke wontku...
          • kredka.zielona jaki popyt taka podaż... 16.02.16, 20:40
            W-wa, Bródno, 2 pok z widną kuchnią, balkon płacę 1400 pln + liczniki (cw + co duże koszty ok 5000 pln rocznie dopłaty /może nadużywam/), prąd i gaz umiarkowany standard

            szukając mieszkania do wynajęcia wiedziałam, że wolę wynająć 2 pokoje niż kawalerkę, bo kwota wynajmu bardzo podobna, a komfort w 2 pok z osobną sypialnią o wiele wyższy

            oprócz kuchni (meble, agd) cała reszta urządzenia mieszkania jest moja
            mieszkanie słoneczne, ciche - jestem zadowolona
            wynajem przez Agentkę (pośredniczyła, ale prywatnie)

    • m.a.l.a_syrenka Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 16.02.16, 21:18
      Skoro ludzie są gotowi zapłacić, to są ceny. W innym mieście ceny inne. Dodatkowo to co w jednym mieście jest apartamenem w dobrej lokalizacji, w innym jest klitką w hałaśliwej okolicy.
    • kura_wuja Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 16.02.16, 22:16
      Ale znowu jaki "czarny rynek"? Mieszkanie jest towarem jak wszystko inne. Jedn towary sa drogie inne tanie. I sa rowniez towary z zupelnie z dupy wzietymi cenami. Skoro nie ma obowiazku kupowania tych towarow to mamy wolny rynek.
      I analogicznie, jesli nie stac cie na naprzyklad perfumy za 1000zl/ flakonik mozesz sobie kupic takie za 50zl. Podobnie z mieszkaniami, jesli nie stac cie na wynajem za 2000zl mozesz sobie wynajac pokoj za 500zl. Tak to mniej wiecej dziala.
      • vandikia Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 16.02.16, 22:35
        poza tym wynajem nieruchomości jest w tej chwili jedną z niewielu rzeczy, która może przynieść normalny dochód w tym kraju, w co ma inwestować pieniądze ktoś kto je posiada jeśli nie w nieruchomości, skoro lokaty bankowe proponują w tej chwili oprocentowanie ok 3%
    • vandikia Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 16.02.16, 22:33
      kup sobie kawalerkę i nie płać "chorego" najmu, w czym problem
      300 zł miesięcznie? czyli za rok właścicielka kawalerki w jak sądzę w Warszawie lub innym dużym mieście miałaby "zarobić" 3600zł? odjąć podatek 8% ryczałtu jeśli rozlicza się ze skarbówką
      nie wspomnę o kosztach administracyjnych tzw. wspólnych, których na ogół najemca nie ponosi
      i o remoncie po każdym najemcy, bo rzadko kto mieszka ileś lat w jednym mieszkaniu

      na działalność charytatywną mało kogo stać w tym kraju

      mieszkania na wynajem, to źródło dochodu po prostu i nie ma żadnego "wychodzenia na swoim", człowiek nie po to kupuje, inwestuje lub dziedziczy mieszkanie, by komuś oddać za darmo na użytkowanie

      mój kuzyn płacił kilka lat temu 500zł w Warszawie za pokój przy obcej "babci", której dodatkowo pomagał w codziennych czynnościach typu zakupy czy zawiezienie do lekarza i był z takiego obrotu spraw zadowolony, mieszkał blisko pracy za pół darmo jak na warszawskie standardy, babcia nie wtrącała się do jego życia prywatnego, oboje zadowoleni

      • vandikia Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 16.02.16, 22:40
        aha czy w standardzie "wczesny PRL" jest wyposażenie AGD czy pierzesz ręcznie w misce, jedzenie trzymasz na balkonie i gotujesz na palniku z podłączonej butli gazowej?
        pewnie nie i pewnie sama nie musisz kupować pralki, lodówki, kuchenki..
        zbierasz pewnie materiał na kolejny artykuł, bo wynajem mieszkań i kupno jest zawsze chodliwym tematem, powodzenia :)
        • taki-sobie-nick Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 17.02.16, 18:31
          vandikia napisała:

          > aha czy w standardzie "wczesny PRL" jest wyposażenie AGD czy pierzesz ręcznie w
          > misce, jedzenie trzymasz na balkonie i gotujesz na palniku z podłączonej butli
          > gazowej?

          Ja bym do tego dodała brak telewizora lub telewizor a la wczesny PRL

          https://s.v3.tvp.pl/images/d/e/a/uid_deaa9bf415072ea349bd0bb7cf28c3241380962331237_width_633_play_0_pos_3_gs_0.jpg

          oczywista mający tylko JEDEN program, na początku dwie godziny dziennie.
          • miau.weglowy Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 21.02.16, 13:24
            brak telewizora to zaleta! mozna sie skupic na zyciu! ;)
      • obrotowy zle zrozumialas - podobnie jak i ja... 16.02.16, 23:16
        za co przeprosilem.

        te 300 zl to oplaty za czynsz jakie wlascicielka (prawdopodobnie) wnosi do wsponoty mieszkaniowej)

        ja wnosze 500 (wroc do moich rozliczen)
        • vandikia Re: zle zrozumialas - podobnie jak i ja... 17.02.16, 06:37
          rozumiem

          natomiast z czynszem w starym budownictwie bywa też rożnie, szczególnie jak się po latach znajduje właściciel, który bardzo podnosi ceny czynszu ale to na marginesie
          resztę podtrzymuję - jeśli właściciel mieszkania chce zarabiać na wynajmie, to wynajmuje je za kwotę, która go najbardziej uszczęśliwi, dopóki znajduje chętnych najemców, ceny nie opuści
    • mysliciel662 Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 17.02.16, 08:52
      Tak niestety jest. Ja też sporo płacę za mieszkanie.
    • derff Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 17.02.16, 13:01
      Ceny wynajmy reguluje rynek. U mnie w Pruszkowie jest o połowe taniej niż w Warszawie i dlatego widzę że na parkingach co drugi samochód jest z białostockiego lubelskiego albo nie wiem skąd.
    • juillette1 Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 18.02.16, 20:24
      Ok, widzę że część osób nie do końca mnie zrozumiała:)

      Pisałam o czynszu, w kontekście tego, że właścicielka mieszkania stwierdziła, że biorąc mniej niż 2000zł (+ opłaty) nie wyszłaby na swoim.
      Nie myślałam bynajmniej, żeby ktoś mi wynajął mieszkanie w takiej cenie, o zdecydowanie nie, źle mnie zrozumieliście :)

      Chodziło mi bardziej o obalenie mitu, iż wynajem 25-metrowej kawalerki, powiedzmy za 1000-1500zł jest nieopłacalne dla właściciela takiego mieszkania. Jak dla mnie, w tym przedziale mieści się sensowna kwota, akceptowalna dla obu stron,
      Jeśli miałabym zapłacić więcej, to jedynie za kawalerkę o bardzo wysokim standardzie i w bardzo bliskim sąsiedztwie metra (max 200m).
      • taki-sobie-nick Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 18.02.16, 20:47
        juillette1 napisał(a):

        > Ok, widzę że część osób nie do końca mnie zrozumiała:)
        >
        > Pisałam o czynszu, w kontekście tego, że właścicielka mieszkania stwierdziła, ż
        > e biorąc mniej niż 2000zł (+ opłaty) nie wyszłaby NA SWOJE.
        > Nie myślałam bynajmniej, żeby ktoś mi wynajął mieszkanie w takiej cenie, o zde
        > cydowanie nie, źle mnie zrozumieliście :)

        A to przepraszam bardzo.
        >
        > Chodziło mi bardziej o obalenie mitu, iż wynajem 25-metrowej kawalerki, powiedz
        > my za 1000-1500zł jest nieopłacalne dla właściciela takiego mieszkania. Jak dla
        > mnie, w tym przedziale mieści się sensowna kwota, akceptowalna dla obu stron,
        > Jeśli miałabym zapłacić więcej, to jedynie za kawalerkę o bardzo wysokim standa
        > rdzie i w bardzo bliskim sąsiedztwie metra (max 200m).

        Co ty z tym metrem? Mamy raptem jedną linię, więc możliwości dojazdu tym metrem są stosunkowo niewielkie.

        A nie, otwarto jeszcze zbudowany za ciężkie pieniądze kawałek drugiej, a i to z pięć razy po terminie. :-P

        Porządne metro wygląda tak:

        upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2c/Moscow_metro_map_en_sb.svg
        25, powiadasz? Metraż już mamy. A jaki standard uważasz za bardzo wysoki?
        • taki-sobie-nick Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 18.02.16, 20:48
          Chodziło mi bardziej o obalenie mitu, iż wynajem 25-metrowej kawalerki, powiedz
          > my za 1000-1500zł jest nieopłacalne dla właściciela takiego mieszkania

          To zależy, jakie ta osoba ma inne dochody i czy w ogóle.

      • kropidlo5 Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 18.02.16, 23:36
        Oczywiscie, ze ta rzekoma nieoplacalnosc to bajdurzenie. Tak, trzeba wliczyc okresy przestoju, albo lokatorow ktorzy uciekna z dlugiem- ale to i tak bilansuje sie na plus- bo po 30 latach mieszkanie bedzie jesli nawet nie w 100 to w 80 czy 70 procentach splacone przez wynajmujacych.

        Druga sprawa- wiekszosc mieszkan na wynajem jest w stanie tragicznym, a by dostac w miare dobre meble i rtv/agd trzeba sporo doplacic. Za sama rate to ma sie stara wersalke, mebloscianke z 1982 roku i telewizor kineskopowy.

    • fragile_f Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 18.02.16, 23:29
      Pomyslelibysmy, ze trzeba byc idiota, zeby wynajmowac tak przeplacone mieszkanie. Za 2000 to mozna miec dwa pokoje w nowym budownictwie z garazem 300 metrow od metra.

      Ja swego czasu wynajmowalam kawalerke za 1300 plus prad 300 metrow od wejscia do Łazienek ;)
      • mozambique Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 19.02.16, 13:38
        a za 10 tys/mc masz apartament w SKY TOWER we Wrocku

        do kitu sa te wasze argumenty , na calkowicie wolnym rynku , nieregulwoanym , towar ma taką cenę za która znajdzie nabywcę , skoro pani zawołała 2 tys i znajdzie chetnego to znaczy ze ten akurat lokal jest tyle wart w tym dokladnie momencie

        tu podejrzewam ze moze byc oferta dla cihodajek - taka agentura placi takei kwoty bez mruknięcia , dopóki lokal nie będzie przejęty przez konkurencje albo podkablowany komu trzeba
        • kropidlo5 Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 20.02.16, 08:48
          Tak, wolny rynek ksztaltuje ceny, nierownowaga powoduje wysokie ceny. Dlatego rozwiazanie to budownictwo komunalne dla biedych i prywatny najem dla zamoznych.

          Ps mieszkanie amortyzuje sie ok 80 lat.
          • taki-sobie-nick Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 20.02.16, 21:11
            kropidlo5 napisał:

            > Tak, wolny rynek ksztaltuje ceny, nierownowaga powoduje wysokie ceny. Dlatego r
            > ozwiazanie to budownictwo komunalne dla biedych i prywatny najem dla zamoznych.

            A ja myślałam, że zamożni sobie mieszkanie KUPUJĄ.
            >
            > Ps mieszkanie amortyzuje sie ok 80 lat.
            • kropidlo5 Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 20.02.16, 23:01
              A ja myślałam, że zamożni sobie mieszkanie KUPUJĄ.


              Kupuja ale czesto pracuja na wyjezdzie, przeciez dosc duzy segment rynku wynajmu drogich mieszkan to sa mieszkania dla firm. Roczne delegacje itp.

              Problemem nie jest przeciez to, ze na rynku sa drogie mieszkania pod wynajem, nie ma w tym nic zlego- problemem jest to, ze w takiej Warszawie marna kawalerka to wydatek rzedu 1500 PLN z oplatami, a slabo oplacany pracownik zarabia 2 tysiace albo mniej, wiec nie ma szans na taki wynajem.
              Jak nie ma zdolnosci kredytowej albo jest mobilny i szuka pracy w roznych miejscach, to bedzie cale zycie zyc od 1 do 1.
              • taki-sobie-nick Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 21.02.16, 00:06

                >
                > Problemem nie jest przeciez to, ze na rynku sa drogie mieszkania pod wynajem, n
                > ie ma w tym nic zlego- problemem jest to, ze w takiej Warszawie marna kawalerka
                > to wydatek rzedu 1500 PLN z oplatami, a slabo oplacany pracownik zarabia 2 tys

                Ja bym kombinowała w drugą stronę - problemem są za niskie pensje.
                • kropidlo5 Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 21.02.16, 07:57
                  Tak czy tak, ale przy ograniczonej podazy wzrost pensji to wzrost cen.Chyba ze przelozylby sie na wzrost liczby budow, no ale wtedy znowu ceny nowych w gore.
                  Poza yym historycznie- 15 lat temu relacjr pensje/ ceny mieszkan byly inne, pensje wzrosly razy 2 a domy razy4
    • kropidlo5 Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 18.02.16, 23:33
      Skad? Stad, ze wynajmujacy splaca czynsz wlascicielowi- w najgorszym wypadku- a w najlepszym- jeszcze wlasciciel na tym dodatkowo zarabia. Oczywiscie trudno winic psa, ze szczeka- oczywistym problemem jest brak mieszkan komunalnych, a co za tym idzie- brak konkurencji.
      Duza czesc mieszkan na wynajem to sa lokale ludzi, ktorzy maja po kilka mieszkan i wiadomo, ze to nie sa to ludzie z ulicy- tylko tacy z wplywami, ktorzy stanowia lobby blokujace budownictwo komunalne.
      Tak naprawde wystarcza uklady w bankach i mozna zostac milionerem nie majac grosza wlasnego kapitalu, wystarczy wziac na kredyty na kilka mieszkan i je wynajmowac. Cala sztuka to dostac pieniadze od banku.
      • mozambique Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 19.02.16, 13:35
        Duza czesc mieszkan na wynajem to sa lokale ludzi, ktorzy maja po kilka mieszkan"

        i tu sie mylisz - tacy ludzie to margines ,moze z 5 % ofert

        reszta to ludzie którzy wynajmem swojego 1 mieskzania ratuja sie w opłacanai i wiekszego mieskzania , spalacania rat za dom, utrzymuwania sie za granicą , oplacania studiów dziecku albo DPS dziadkowi
      • taki-sobie-nick Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 19.02.16, 22:23
        Chyba jednak przekombinowałeś. A skoro każdy może zostać milionerem, to nie marudź i pędź po ten kredyt.

        Już widzę te grube miliony zarobione na wynajmie mieszkań (oczywiście podczas spłacania kredytu za te mieszkania). Mógłbyś to naszkicować finansowo? Chętnie zostanę milionerką.
        • kropidlo5 Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 19.02.16, 22:41
          Już widzę te grube miliony zarobione na wynajmie mieszkań (oczywiście podczas spłacania kredytu za te mieszkania). Mógłbyś to naszkicować finansowo? Chętnie zostanę milionerką.


          To proste.
          Bierzesz milion zlotych kredytu.
          Kupujesz za to trzy mieszkania.
          Wynajmujesz je przez 20 lat.
          Lokatorzy splacaja kredyt.
          Po 20 latach masz na wlasnosc 3 mieszkania.
          Sprzedajesz je i masz milion w reku.
          Wklad wlasny- zero.
          Zysk- milion.
          • taki-sobie-nick Fascynuje cię słowo "milion"? 19.02.16, 23:15

            > Sprzedajesz je i masz milion w reku.
            > Wklad wlasny- zero.
            > Zysk- milion.

            To faktycznie niebywałe tempo, milion po dwudziestu latach.

            Nie liczysz koniecznych remontów, inflacji i zmian na rynku nieruchomości.

            A z czego ówże najemca żyje i jakie przychody są wymagane, żeby pożyczyć od banku milion?

            Tylko proszę mi nie opowiadać bajeczek o dojściach w banku i lobbyingu.

            Milioner, chłopczyku, to NIE JEST ktoś, kto robi jeden milion przez dwadzieścia lat (a drugi przez drugie dwadzieścia i pod sześćdziesiątkę już może szaleć ;-PPPP)
            • taki-sobie-nick Aha, i gdzie widziałeś mieszkania w takiej cenie? 19.02.16, 23:16
              Oczywiście z rynku pierwotnego.
            • kropidlo5 Re: Fascynuje cię słowo "milion"? 20.02.16, 08:24
              Chlopczyku?


              OCzywiscie ze nie licze inflacji czy wymiany kranow, bo jestesmy na forum kobieta a nie u notariusza.
              • taki-sobie-nick Re: Fascynuje cię słowo "milion"? 20.02.16, 19:25
                kropidlo5 napisał:

                > Chlopczyku?

                Tak, chłopczyku, bo te twoje wizje milionerstwa są kompletnie oderwane od realiów. No i jeszcze te wizje lobbyingu i dojść w bankach.


                Lobbying to uprawiają nie takie płotki, które po prostu MAJĄ mieszkanie, tylko znacznie więksi gracze. :-PPP


                >
                >
                > OCzywiscie ze nie licze inflacji czy wymiany kranow, bo jestesmy na forum kobie
                > ta a nie u notariusza.

                U notariusza też się nie liczy wymiany kranów. Po 20 latach to się robi DUŻY REMONT, który kosztuje KILKADZIESIĄT TYSIĘCY, a nie "wymianę kranów".

                Poza tym idź
                • taki-sobie-nick Ponawiam pytanie 20.02.16, 19:47

                  Gdzie widziałeś mieszkania Z RYNKU PIERWOTNEGO, które we trzy kosztują milion?
                • kropidlo5 Re: Fascynuje cię słowo "milion"? 20.02.16, 20:31
                  Jakos strasznie personalnie jakbys to odbieral. Wiec po pierwsze, o bankach i dojsciach wiem, a nie sobie wyobrazam. Po drugie, mieszkanie w srednim miescie kosztuje ok 4 tys za metr czyli 40 metrow- 160 tys, w Warszawie, ok 7 tys za metr czyli 3 kawalerki kupisz. Nie chodzi zreszta o kwote.
                  Po drugie, mowilem, ze nie mozna winic psa, ze szczeka- co wyjasnie oznacza, ze nie obwiniam wynajmujacych o to, ze biora tyle, ile wynajmujacy placi. Mowie,z e problemem jest brak budownictwa komunalnego.
                  A teksty typu chlopczyku albo a teraz idz swiadcza nie za dobrze o umiejetnosci prowadzenia doroslej rozmowy i tyle.
                  • taki-sobie-nick Re: Fascynuje cię słowo "milion"? 20.02.16, 20:46
                    kropidlo5 napisał:

                    > Jakos strasznie personalnie jakbys to odbieralA. Wiec po pierwsze, o bankach i d
                    > ojsciach wiem, a nie sobie wyobrazam.

                    A co wiesz? Że jeden Jasio miał dojścia, bo jego kolega był dyrektorem banku? I tenże Jasio lobbował? Gdzie? W Sejmie czy raczej na forum internetowym, bo to różnica?

                    Napisz o tym lobbyingu i dojściach, rzecz jasna z pominięciem nazwy banku i personaliów zainteresowanych.


                    Po drugie, mieszkanie w srednim miescie k
                    > osztuje ok 4 tys za metr czyli 40 metrow- 160 tys, w Warszawie, ok 7 tys za met
                    > r czyli 3 kawalerki kupisz.

                    No dobra, kawalerki da się.

                    Nie chodzi zreszta o kwote.

                    Owszem, chodzi, bo cena tych 3 mieszkań razem ma być nie większa niż milion.


                    > A teksty typu chlopczyku albo a teraz idz swiadcza nie za dobrze o umiejetnosci
                    > prowadzenia doroslej rozmowy i tyle.

                    Czyżbyśmy nie prowadzili rzeczowej rozmowy?
                    • kropidlo5 Re: Fascynuje cię słowo "milion"? 20.02.16, 23:04
                      Chodzilo mi o prosty mechanizm- jak masz kredyt to zarabiasz nic nie robiac. Bariera jest kredyt, a nie np brak wkladu wlasnego. A przyklady? A na czym an przyklad polegala cala afera skokow ostatnio- branie kredytow na slupy, na bezdomnych czesto- jak myslisz, jak taki ktos nagle mial zdolnosc kredytowa?
                      • taki-sobie-nick Re: Fascynuje cię słowo "milion"? 21.02.16, 00:16
                        kropidlo5 napisał:

                        > Chodzilo mi o prosty mechanizm- jak masz kredyt to zarabiasz nic nie robiac.

                        Skoro taki ktoś nic nie robi, to WYDAJE na życie, prawda? Musi opłacić własne mieszkanie, media, jedzenie, ubranie, bilety itp.

                        Kredyt na 20 lat to kredyt o wysokiej racie. Tu masz przykład na ratę kredytu na KAWALERKĘ - kredytu na lat TRZYDZIEŚCI.

                        www.bankier.pl/wiadomosc/Kawalerka-na-kredyt-w-ktorym-banku-najtaniej-2688382.html

                        Ba
                        > riera jest kredyt, a nie np brak wkladu wlasnego. A przyklady? A na czym an prz
                        > yklad polegala cala afera skokow ostatnio- branie kredytow na slupy, na bezdomn
                        > ych czesto- jak myslisz, jak taki ktos nagle mial zdolnosc kredytowa?

                        Ten bezdomny? A to on miał to mieszkanie, korzystał z niego i po TRZYDZIESTU latach zostawał milionerem czy był jedynie SŁUPEM? No pomyśl.

                        No właśnie - afera SKOK-ów. SKOK-i to chyba większy gracz niż Kowalski czy Nowak, który bierze kredyt NA SIEBIE?


                        • taki-sobie-nick tfu, przykład raty 21.02.16, 00:16
                          powinno być
          • stokrotka_a Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 22.02.16, 17:11
            kropidlo5 napisał:

            > To proste.
            > Bierzesz milion zlotych kredytu.
            > Kupujesz za to trzy mieszkania.
            > Wynajmujesz je przez 20 lat.
            > Lokatorzy splacaja kredyt.
            > Po 20 latach masz na wlasnosc 3 mieszkania.
            > Sprzedajesz je i masz milion w reku.
            > Wklad wlasny- zero.
            > Zysk- milion.

            To proste - twoje wywody to SF. Po pierwsze, żeby wziąć milion złotych na 3 mieszkania, to trzeba mieć pokaźny wkład własny i zdolność kredytową, czyli trzeba odpowiednio zarabiać. Poza tym spłacanie rat kredytu przez lokatorów jest palcem na wodzie pisane, bo trzeba uwzględnić podatek od wynajmu, koszty czynszu, napraw i remontów oraz przerwy w wynajmowaniu lub uiszczaniu opłat za wynajem przez nieuczciwych lub niewypłacalnych najemców.
            • kropidlo5 Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 23.02.16, 07:37
              Nie, jak przeliczysz, na rynku najmu placi sie rate+ czynsz+ rachunki. Proste liczenie- np Warszawa- kawalerka 30 m- rata stala bez wkladu wyjdzie ok 1000, czynsz 300, prady gazy 200 razem 1500- i po tyle chodza.
              Okresy przestoju i braku splat- niech bedzie nawet 1/3 czasu- to czas splaty wydluzy sie z 30 do 45

              Tak czy tak to dobry zwrot.

              Pomysl tak- lokata w banku- wkladasz milion, % teraz 2-3 gora, czyli w rok masz 25000 powiedzmy, 3 kawalerki, niech bedzie najmowane tylko 9 miesiecy-ta sama kwota w przyblizeniu.
              Czyli mieszkanie to lokata na dobry%, zarabia bank i wlasciciel pol na pol.

              • stokrotka_a Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 23.02.16, 08:17
                Twoje wyliczenia to pobożne życzenia. Idź do banku, weź ten kredyt na 3 mieszkania, wynajmij, a potem życie zweryfikuje twoje fantazje. A tak w ogóle - nie wziąłęś jeszcze tego kredytu? No I dlaczego na trzy mieszkania? Uważam, że lepiej od razu wziąć na 10, a jeszcze lepiej na 100 - większy zysk.
                • kropidlo5 Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 23.02.16, 09:26
                  Nie denerwuj sie tak, nie obwiniam wlascicieli, tylko panstwo. A ja, coz, kase mam na l
                  • kropidlo5 Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 23.02.16, 09:27
                    lokatach, urwalo sie, a wynajmuje, wiec trace podwojnie
                  • stokrotka_a Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 23.02.16, 10:15
                    kropidlo5 napisał:

                    > Nie denerwuj sie tak, (...)

                    Nie wysnuwaj bezpodstawnych wniosków.

                    > nie obwiniam wlascicieli, tylko panstwo. A ja, coz, kase mam na l

                    Państwo obwiniasz? A za co?

                    Skoro masz kasę na lokatach, to nie rozumiem, dlaczego nie weźmiesz kredytu. Przecież zerwanie lokaty to prosta rzecz, a milionowe zyski czekają tylko na to, żebyś je "wziął".
                    • kropidlo5 Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 24.02.16, 22:00
                      Państwo obwiniasz? A za co?


                      Za brak polityki mieszkaniowej, mowiac prosciej- za brak mieszkan pod wynajem, ktore sa popularne np u zachodnich sasiadow. Jesli mniejszy strumien pieniedzy idzie na koszty mieszkan, jest wiecej do wydania w innych rejonach, wieksza mobilnosc, lepiej dziala polityka tzw rodzinna i tak dalej.


                      Skoro masz kasę na lokatach, to nie rozumiem, dlaczego nie weźmiesz kredytu. Przecież zerwanie lokaty to prosta rzecz, a milionowe zyski czekają tylko na to, żebyś je "wziął".

                      Nie mam tyle, aby kupic 3 mieszkania, mam tyle, by wziac jedno, ale jak je wezme, to bede mial pusta kieszen i bede uwiazany. ALe i tak to rozwazam.
                      • stokrotka_a Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 25.02.16, 07:53
                        kropidlo5 napisał:

                        > Za brak polityki mieszkaniowej, mowiac prosciej- za brak mieszkan pod wynajem,
                        > ktore sa popularne np u zachodnich sasiadow.

                        Mieszkam u zachodnich sąsiadów i mogę ci powiedzieć, że państwo tylko w niewielkiej części zaspokaja popyt an wynajmowane mieszkania. Zdecydowana większość mieszkań i domów na wynajem (ponad 90%) to własność całkowicie prywatna, wybudowana ze środków własnych albo za pożyczki pod zastaw nieruchomości. Różnica pomiędzy Polską a tymi krajami polega na tym, że kraje te od II wojny światowej funkcjonowały w gospodarce rynkowej pod rządami demokratycznie wybieranych władz natomiast Polska funkcjonowała jako kolonia ZSRR pod rządami zidiociałych komunistów, którzy na każdym kroku psuli gospodarkę i tłumili przedsiębiorczość. Efekty zaborów, wojen i sowieckiej okupacji nie są łatwe do przezwyciężenia. Nie można krajów Zachodu dogonić w kilka lat, bo zaległości są ogromne (te w ludzkiej mentalności rówznież), a Zachód nie stoi w miejscu.

                        > Nie mam tyle, aby kupic 3 mieszkania, mam tyle, by wziac jedno, ale jak je wezm
                        > e, to bede mial pusta kieszen i bede uwiazany. ALe i tak to rozwazam.

                        Skoro nie masz, żeby kupić 3 mieszkania, to weź kredyt i kup 10 mieszkań. Posłuchaj włąsnej rady. ;-)
                        • kropidlo5 Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 25.02.16, 07:58
                          Mowilem, ze trzeba miec uklady w banku, a ja takowych nie mam. Powtorzylem to ze trzy razy. A ze mozna to swiadczy wiele afer banowych, z afera skokow na czele.



                          • stokrotka_a Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 25.02.16, 08:39
                            kropidlo5 napisał:

                            > Mowilem, ze trzeba miec uklady w banku, a ja takowych nie mam. Powtorzylem to z
                            > e trzy razy. A ze mozna to swiadczy wiele afer banowych, z afera skokow na czel
                            > e.

                            Czyli chciałbyś te układy mieć? Chciałbyś popełnić przestępstwo? Złodzieje są w kążdym kraju, ale to nie znaczy, że powinniśmy brać z nich przykład. Złodziejstwo trzeba tępić, a ludzie kradnący czyjąś własność powinni doświadczać ostracyzmu społecznego.
                            • kropidlo5 Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 25.02.16, 09:15
                              Nie, nie nadaje sie na czlowieka z ukladami.
                              • stokrotka_a Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 25.02.16, 09:47
                                A jeśli nadawałbyś się, to popełniłbyś przestępstwo, żeby stać się milionerem?
                                • kropidlo5 Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 25.02.16, 11:11
                                  Z perspetywy obecnej nie.
                                  • stokrotka_a Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 25.02.16, 11:50
                                    A z perspektywy przyszłej popełniłbyś takie przestępstwo?
                                    • kropidlo5 Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 25.02.16, 12:17
                                      Nie. A co tak drazysz?
                                      • stokrotka_a Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 25.02.16, 12:23
                                        Drążę, bo mam nadzieję przeczytać jasną deklarację ws. twojego stosunku do przestępstw bankowych dokonywanych przez niektórych kredytodawców I kredytobiorców. Ty natomiast wijesz się jak piskorz.
                                        • kropidlo5 Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 25.02.16, 13:21
                                          Wiadomo, ze jest krytyczny, skad przypuszczenie, ze mogloby hyc inaczej?
                                          • stokrotka_a Re: Ach, ci straszliwi kamienicznicy z wpływami 25.02.16, 13:39
                                            To tobie wiadomo. Ja natomiast, czytając twoje wypowiedzi o sposobach zostania milionerem, wcale nie odnoszę wrażenia, że potępiasz ten proceder i że nie skorzystałbyś z okazji, gdybyś miał odpowiednie "znajomości" w banku.
    • lorelailee Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 20.02.16, 22:16
      Pewnie nikt tego nie wynajmie za taka cene. Widuje takie ogloszenia - wisza po pare miesiecy bez odezwu. Pokoj w jakis tam normalnych warunkach kosztuje 850- 1000 pln i to jest w miare ok cena (mowimy o Warszawie). Kawalerka w takim przecietnym standardzie za 1500 pln plus rachunki to jest naprawde popularne. No i wiadomo ze sa ludzie ktorzy po prostu nie maja zupelnie zmyslu do biznesu- to ogloszenie bedzie tak wisialo, wisialo, lepiej jakby baba spuscila z ceny i zamiast stac puste pare miesiecy by wynajela.
      • taki-sobie-nick Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 21.02.16, 00:18
        l
        > gloszenie bedzie tak wisialo, wisialo, lepiej jakby baba spuscila z ceny i zami
        > ast stac puste pare miesiecy by wynajela.

        Z twojej składni wynika, że pusta parę miesięcy stoi baba. Pewnie z czasem pójdzie po rozum do głowy i spuści z ceny.
    • wiarusik Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 20.02.16, 22:31
      nie wiem jak wyglądałby ten kraj pod wodzą stonogi, nie mam odwagi sprawdzać, pewnie jeszcze gorzej, ale warto posłuchać co jest marzeniem każdego polaka. najogólniej, to wielu z nas żyje jak karaluchy, o czym w sumie mówi ten wątek.
      • rafal106 Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 21.02.16, 12:11
        Niestety polityka mieszkaniowa w Polsce to fikcja.

        Jedyną opcją aby posiadać własne mieszkanie jest albo.... odziedziczyć mieszkanie po babci albo zakredytować się na całe życie i stać się niewolnikiem banków.

        Wynajem to opcja tylko na czas studiów bo dla młodej pracującej osoby wynajem 30-metrowej kawalerki pochłania często znacznie więcej niż połowę pensji.

        Wynajmujący nie odprowadzają żadnych podatków z tytułu najmu- to żadna nowość :) Tak samo jak zatrudnianie na czarno czy na śmieciówce. Określiłbym to jako standard.
        • stokrotka_a Re: Czarny rynek wynajmu. Skąd te ceny? 22.02.16, 17:16
          rafal106 napisał(a):

          > Wynajmujący nie odprowadzają żadnych podatków z tytułu najmu- to żadna nowość :
          > ) Tak samo jak zatrudnianie na czarno czy na śmieciówce. Określiłbym to jako st
          > andard.

          No właśnie, nie odprowadzają podatków, czyli okradają społeczność, w której funkcjonują, a potem krzyczą, że politycy to oszuści i złodzieje. Niestety, oszustami i złodziejami jest zdecydowana większość tych, którzy krzyczą "łapać złodzieja".
        • obrotowy ale tak jest na calym Swiecie... 23.02.16, 18:52
          rafal106 napisał(a):
          > Jedyną opcją aby posiadać własne mieszkanie jest albo.... odziedziczyć mieszkanie po babci albo zakredytować się na całe życie i stać się niewolnikiem banków.


          ale tak jest na calym Swiecie...
          - zatem po co ten placz ?
          • juillette1 Re: ale tak jest na calym Swiecie... 02.03.16, 14:33

            2000zł za wynajem kawalerki - max. 400zł czynszu = 1600 zł pasywnego zarobku co miesiąc :)

            Jeśli 1600zł zarobku na kawalerce to dla kogoś mało, to nie mam pytań.
            No może jeszcze nasuwa się pytanie czy warto ryzykować ze Skarbówką, ale to już nie mój problem jako Najemcy.
Pełna wersja