juillette1
16.02.16, 10:53
Witam.
Widziałam wczoraj wczoraj na Gumtree ofertę wynajmu:
-kawalerka 25m2, stare budownictwo, 12-15 min od metra (autobusem), w mieszkaniu brak podstawowych sprzętów (m.in. nie ma pralki).
Cena: 2000zł + opłaty.
Właścicielka argumentuje że 2000zł to minimalna kwota jaką musi pobierać od Najemcy aby "wyszła na swoim".
Z własnego doświadczenia wiem jednak, że czynsz za 25-metrową kawalerkę nie powinien przekroczyć 300-350zł jeśli mówimy 25-metrowym lokalu o standardzie "wczesny PRL"
Czy nie zastanawialiście się skąd mamy tak chore ceny wynajmu, skoro ponad 70% wynajmujących w ogóle nie rozlicza się z Urzędem Skarbowym
a reszta jeśli w ogóle się rozlicza- wykazuje zaniżoną kwotę wynajmu??