Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz

18.02.16, 19:42
Niektorzy mowia, ze odrobina zazdrosci wzmacnia zwiazek, ze zazdrosc ze strony partnera wzmacnia poczucie atrakcyjnosci czy swiadczy, ze mu 'zalezy'. Z drugiej strony pelno jest opowiesci o chorobliwej zazdrosci, osaczaniu, podejrzewaniu.
Co czlowiek to opinia, ale podyskutowac mozna. Czym jest zazdrosc zdrowa a czym nadmierna? A moze jest tez cos takiego patologiczny brak zazdrosci? Czy osoba nie odczuwajaca w ogole zazdrosci jest osoba o bardzo mocnym poczuciu wartosci, czy moze nieodpowiedzialna?
    • taki-sobie-nick Dziegieć, a poza tym sam sobie odpowiedziałeś 18.02.16, 20:19
      w pierwszym akapicie.
    • czoklitka Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 18.02.16, 20:46
      Zazdrość zdrowa/niegroźna - jest to takie ukłucie w momencie gdy widzi się/słyszy się zbyt mile rozmawiającego lubego z obcą kobietą, a zazdrość nadmierna - gdy tak kłuje bez przerwy.
      • derff Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 19.02.16, 09:19
        Zazdrość. Grzech główny zwalczany w Buddyzmie. Budda doznał olśnienia, że główna przyczyna zła na swiecie jest zazdrość. Dlatego buddyzm uczy pokory i akceptacji wszystkiego co się ma. Dlatego biedacy i bezdomni w Indiach i na wszchodzie są szczęsliwi.
        • czoklitka Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 19.02.16, 15:19
          Szczęście wschodnie mi się z opium kojarzy. Tyłko nie wiem, na ile ten rodzaj szczęścia tyczy się najbiedniejszych.
          • derff Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 19.02.16, 16:24
            Wielokrotnie pracowałem w Indiach w wielu miejscach. Nigdy nie zetknałem się z opium natomiast owszem z jogą i żyjacym bogiem Sai Babą II. Zapewniam że miliony bezdomnych robia wrażenie ludzi szczęśliwych. Nie ma tam złodziejstwa i cwaniactwa chyba że w miejscowościach turystychnych.Tam już się od nas nauczyli
            • czoklitka Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 19.02.16, 20:39
              W Indiach akurat opium nie jest za bardzo popularne. A że tak mi się kojarzy, z buddyjskimi doznaniami, zresztą nie tylko..
              A co do cwaniactwa, to jest tam ponoć jakiś czarny rynek wołowiny (w sensie świętych krów)?
              Cwaniactwem bym też nazwala wystawianie dziewczynek na ulicę, wiadomo w jakim celu. Co prawda nie jestem pewna, czy nie jest to w jakiś sposób kulturowo uwarunkowane, tak że trudno by tam mówić o cwaniactwie w ich pojęciu, ale na pewno w naszym zachodnim pojęciu już tak.
              • derff Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 20.02.16, 10:09
                A wymądrzać się o Indiach to trzeba się tam urodzić. Ja tam spędziłem kilkanaście miesięcy w ciągu pary lat. Mogę powiedzieć jak jest z wołowiną i swiętymi krowami.Święte krowy są i chodzą gdzie chcą ale jednocześnie sa zwykłe nie święte, które sa hodowane na mleko mięso itd zupełnie tak samo jak u nas. Jak zapytać Hindusa, skąd wiadomo która jest swięta a która nie to odpowiada , ze to przecież widać. W każdym razie produkty z krowiego mleka sa w Indiach tak samo popularne jak u nas a mięso wołowe jest dostepne w resteuracjach ale raczej w miejscowiościach turystycznych.
                • czoklitka Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 20.02.16, 22:14
                  Nie wiem, ja tam słyszałam o jakichś bawołach hodowanych dla mięsa, natomiast czarny rynek miał dotyczyć świętych krów. Ponoć mięso krowie smakuje lepiej niż bawole.
          • wiarusik Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 20.02.16, 10:14
            czoklitka napisała:

            > Szczęście wschodnie mi się z opium kojarzy. Tyłko nie wiem, na ile ten rodzaj s
            > zczęścia tyczy się najbiedniejszych.

            coś tam ćpają. gołe i brudne, ale nagrzane jak meserszmit.
        • mendiga Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 19.02.16, 18:53
          "Budda doznał olśnienia, że główna przyczyna zła na swiecie jest zazdrość."

          Skąd te rewelacje? Popatrz sobie na buddyjskie cztery szlachetne prawdy. Tam masz jego olśnienie w pigułce. To, co podajesz, to jakaś półprawda zakrawająca na kłamstwo.
          • czoklitka Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 19.02.16, 20:46
            en.wikipedia.org/wiki/Kleshas_(Buddhism)#Five_poisons
            • mendiga Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 19.02.16, 21:46
              Mhm. I jak to się ma do stwierdzenia "Budda doznał olśnienia, że główna przyczyna zła na swiecie jest zazdrość"? Ja naprawdę nie bez powodu podaję cytat, do którego się odnoszę.
              • czoklitka Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 19.02.16, 22:56
                Mendigo, ma się to tak chociażby, że zazdrość spowoduje cierpienie, więc przeszarżowałaś z mówieniem o półprawdach i kłamstwach.
                Z drugiej strony derff też przesadził, bo Budda formułując Cztery Szlachetne Prawdy raczej nie myślał tylko o zazdrości.

                >Ja naprawdę nie bez powodu podaję cytat, do którego się odnoszę.

                Ja też nie bez powodu zamieszczam odnośnik.
                • derff Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 20.02.16, 10:29
                  Oj myslał o zazdrości bo drugiej szlachetnej prawdzie mówi, że przyczyna cierpienia jest pragnienie. Zazdrość to chyba najgorsza odmiana pragnienia
                  • mendiga Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 20.02.16, 10:42
                    Myślał o "chwytaniu" wszystkiego, także rzeczy, odczuć i emocji przyjemnych, miłości itd. Także o przywiązaniu do koncepcji Ja - własnej osobowości. Serio, redukowanie tego do zazdrości o dobra materialne jest uproszczeniem, które zniekształca zupełnie te nauki.
                • mendiga Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 20.02.16, 10:40
                  Wiesz, ja znam z grubsza to, co w tym odnośniku się znajduje, więc naprawdę nie pomógł mi on w niczym. A bez komentarza, to niewiele jest wart (jako argument).

                  Absolutnie nie przeszarżowałam, bo to tak daleko idące uproszczenie (półprawda, owszem), że zakłamuje zupełnie istotę buddyzmu. Derff stwierdził, że "olśnienie" Buddy (czyli z łatwością zrozumieć to można jako istotę nirvany/nibbany) polegało na zrozumieniu przez niego, że przyczyną "zła na świecie" (hm, to raczej nasze filozofie się użerają z tym "złem na świecie") jest zazdrość. Podczas gdy rzeczona zazdrość to jest ułamek tych "przyczyny zła na świecie". I to jest właśnie półprawda zakrawająca na kłamstwo, tym bardziej, że sugerująca, że nauki B. sprowadzają się do odrzucenia zazdrości.

                  I o to mi chodzi, co właściwie zamieszczony przez ciebie link tylko potwierdza.
                  • mendiga Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 20.02.16, 11:08
                    Chociaż właściwie chyba rozumiem, co w mojej wypowiedzi wzbudza kontrowersje. Rzeczywiście powinnam była napisać "fałsz", a nie "kłamstwo", bo kłamstwo zakłada kłamliwe intencje mówiącego. To tutaj widzę tylko przeszarżowanie. Resztę podtrzymuję.
    • paco_lopez Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 19.02.16, 18:28
      To niedpowiedzialna osoba o bardzo mocnym poczuciu wartości.
    • wiarusik Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 20.02.16, 09:41
      powiedzieć swojemu kochanie: nie kupię ci tego naszyjnika skarbie, potrzebuję pieniążków na alimenty.
    • dodaj.do.zakladek Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 20.02.16, 14:53
      mój mąż nie jest zazdrosny w ogóle. Nie wiem o czym to świadczy. Jest egocentrykiem, a ja mam depresję i niskie poczucie własnej wartości :P (w dużej mierze przez niego).
    • renata1152 Re: Zazdrosc w zwiazkach- aromat czy dziegiedz 20.02.16, 21:04
      Chcę napisać dla dodaj. do.zakładek.
      Zdiagnozowałaś swojego partnera jako egocentryka,więc nie oczekuj
      od takiego kogoś miłości czy zainteresowania się twoimi problemami.Egocentryk
      jest skupiony na sobie i tylko jego osoba się liczy. Taki chłód emocjonalny
      jakiego doświadczasz od partnera jest formą kary za to ,że nie skupiasz się
      dostatecznie na swoim ''panu i władcy''.
      Twoje poczucie ważności nie może być zależne od tego jak widzi cię twój
      facet ,ale od Ciebie samej. Ty sama musisz stać silnie na własnych nogach i
      nie poddawać się tłamszeniu.To jak siebie widzisz nie może być odbiciem
      oczu osobnika z zaburzeniami.

      Polecam dobrą lekturę
      EMOCJONALNE WAMPIRY

      Albert J. Bernstein

      Rozpoznaj ''wampiry''i naucz się z nimi walczyć.


      Skorzystaj też z forum NetKobiety.pl ''Byłam w związku z egocentrykiem......''


      Temat podjęty przez kropidło5 mieści się w tematyce poradnika o emocjonalnych
      wampirach . Na jednego z nich trafiła dodaj.do.zakładek. Kompletny chłód
      emocjonalny i brak empatii do swojej partnerki.Są to osobnicy niedojrzali emocjonalnie.
      Nie tego oczekuje od swojego partnera zakochana kobieta.
      Nic dziwnego ,że dodaj.do.zakładek popada w depresję i ma niskie poczucie
      własnej wartości.Przeciwieństwem jest zazdrośnik ,który swoją zazdrością,
      podejrzewaniami doprowadzi swojego partnera do załamania nerwowego.
      Ja obstawiam odrobinę,ale tylko odrobinę zazdrości w związku.
      Osoba nie odczuwająca w ogóle zazdrości jest według mnie
      osobą emocjonalnie niedojrzała.
Pełna wersja