Czy 500zl na dziecko zaszkodzi?

19.02.16, 20:38
Zaszkodzi kobietom?bo jezeli pracodawcy zauwaza ze mlode kobiety stale sa w ciazy to albo beda unikac zatrudniania mlodych kobiet albo beda im powierzac malo ciekawe zakresy obowiazkow?
    • wiarusik Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 20.02.16, 09:32
      można wyprowadzić się na przedmieścia i z rodzenia uczynić źródło dochodu.
      na prowincji sporo osób, które połaszą się na takie pieniądze.
      szczególnie polska B, podkarpackie.
      • leptosom Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 21.02.16, 17:45
        Można urodzić dziesięcioro dzieci i jakoś wiązać koniec z końcem.
    • zeberdee28 Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 20.02.16, 09:55
      To się okaże - u mnie na wsi ludzie czekają na te pieniądze jak na zbawienie, myślę że dla części będzie to znaczne ułatwienie w zapewnieniu dzieciom lepszego startu, ale dla ogromnej grupy będzie to program dziedzicznego pielęgnowania biedy/niezaradności - trochę dopłat bezpośrednich, plus 500 zł, plus trochę dorywczej pracy na czarno i będzie tak sobie żyło pokolenie uzależnione od świadczeń socjalnych. W miastach to raczej tak nie zadziała ze względu na małe mieszkania, brak KRUS i wysokie koszty życia, ale na prowincji może tak to funkcjonować.
      • sidsidsid Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 22:14
        Lepszy start za 500 zł? Ja wiem, że są ludzie, dla których takie pieniądze to fortuna, ale chyba się rozmarzyłeś...
        • zeberdee28 Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 22:30
          Nie mam na myśli 'lepszego startu' jako kupienie mieszkania, chodzi mi bardziej o to że sporo osób nie może sobie pozwolić nawet na to żeby opłacić np. akademik(choć fakt faktem że pensje ludzi po studiach często wiele się od pensji pracowników fizycznych nie różnią).
    • dodaj.do.zakladek Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 20.02.16, 14:42
      500zł na dziecko ma zachęcić do rodzenia dzieci? Może w niektórych kręgach, ale większość moim zdaniem jak będzie chciała dziecko to sprawi sobie wtedy kiedy będzie chciała, bez względu na pieniądze. Taki dodatek to tylko jeden argument z kilku niezbędnych aby kobiety chciały zachodzić w ciążę... ale dobre i to na początek. Teraz powinni wziąć się za miejsca pracy, aby zaciążona kobieta to nie był aż taki problem dla obu stron. Sporo kobiet traci pracę przez macierzyństwo. Mnie też zwolniono, gdy doszły słuchy że jeździłam do kliniki leczenia niepłodności (na zasadzie pokażcie mi człowieka a znajdzie się i paragraf).
      • fajnydamm Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 20.02.16, 15:56
        bo jak powiedzial Miro Polska to dziki kraj!!!!
        chca wykwalifikowanych pracownikow , dobrych zolnierzy
        ale kobiet w ciazy to juz nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • tulsa00 Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 20.02.16, 15:14
      Ta bo za 500 zl tak sie obkupic mozna
    • gyubal_wahazar Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 20.02.16, 17:19
      Jeszcze nie widziałem by komuś 500 zł zaszkodziło. 666 już prędzej
      • wiarusik Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 20.02.16, 17:45
        gyubal_wahazar napisał:

        > Jeszcze nie widziałem by komuś 500 zł zaszkodziło. 666 już prędzej
        >

        wolałbyś dostać 500 czy 666?
        wybór oczywisty-każdy wolałby 666. i to jest wspaniałe, i to jest piękne.
        • gyubal_wahazar Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 20.02.16, 19:44
          Sie na czarach nie znasz nic a nic. Tego śmierć metala puszczasz, a nie wiesz, że 666 to diabeł jest. Rydza włącz czasem, a nie tylko te dazle i jakie inne prodigi
    • obrotowy dziadkom - na pewno zaszkodzi 20.02.16, 19:22
      bo na dluzsza mete bedzie to transfer pieniedzy od emerytow do najmlodszego pokolenia.

      z sufitu kasy (na dluzsza mete) sie nie wezmie - wiec zabierze sie ja tym,
      ktorym kasa juz i tak niewiele pomoze...

      ekonomista.
    • zabieganab Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 21.02.16, 13:53
      tez sie nad tym zastanawiam. Mnie to absolutnie nie dotyczy, ale zastanawiam sie nad tym czysto teoretycznie.

      jak na razie wymyslilam sobie, ze zaszkodzic to moze kobietom z malych miasteczek i wsi, gdzie zycie codzienne nie jest takie drogie. Kobieta oczywiscie z tym dzieckiem ( w pelnej rodzinie) nie wyzyje za jedyne 500zl, ale jesli sie zastanowi, ze za ok. 800zl czysto na reke musi wstawac rano kazdego dnia i przy zlej pogodzie... i w trakcie pracowania byc uwazna i przytomna, to nie szybko wroci do pracy. Niestety te dodatkowe pieniadze beda bardzo przydatne w gospodarstwie i nie bedzie takiego szybkiego przymusu wrocenia na rynek pracy po wychowawczym. I majac 40-45 lat, gdy dziecko osiagnie 18 lat i te 500zl sie skonczy, to bedzie takiej kobiecie baaaaardzo trudno wrocic znow pracowac! Odzwyczajona od swoich zawodowych obowiazkow, rowniez przez te lata niebedaca na biezaco z dana technologia i wymogami rynku nie bedzie miala latwo dostac prace. pracodawca bedzie, jak juz jest teraz, wolal zatrudnic mloda = glupia, ktora wezmie prace na kazdych warunkach. A taka kobieta okolo 40paroletnia bedzie chciala byc szanowana zawodowo...
      • triss_merigold6 Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 21.02.16, 15:37
        Bredzisz. Jeśli ta kobieta dostaje 800 zł na ręke, to znaczy że wykonuje prostą fizyczną pracę, która zawsze będzie prosta i niskopłatna. Żadnej luki w wiedzy odnośnie do nowych technologii czy wymogów rynku taka kobiecina nie będzie miała, bez względu na to czy przerwa w pracy wyniesie rok czy 10 lat. - Do wykonywania pracy za tak niskie wynagrodzenie wystarczy dwudniowe (najwyżej) przeszkolenie.
    • hanti Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 27.02.16, 19:47
      a wystarczyło wprowadzić większe ulgi podatkowe i nie byłoby takich dylematów :/
    • to.niemozliwe Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 27.02.16, 20:01
      Zaszkodzi. Wszystkim zaszkodzi. To jest system hodujacy ludzi na zmywak do Anglii.
    • czoklitka Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 27.02.16, 20:18
      Stale w ciąży? Człowieku, czy ty zdajesz sobie sprawę, jak absorbujące są dzieci? Jedno to jest już dużo, a co dopiero mieć tak po kilka sztuk.
      • berta-death Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 17:30
        Są środowiska, gdzie dzieci nie są absorbujące. Żyją sobie swoim życiem a rodzice nie potrafią nawet powiedzieć ile ich mają. :D
        • czoklitka Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 17:36
          Dobre :)
          • berta-death Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 19:20
            Miałam kiedyś okazję przyjrzeć się z bliska jak tacy ludzie żyją. Nie mają pracy, nie mają zawodów, nie mają dachu nad głową, mieszkają w różnych ośrodkach dla bezdomnych, czasem nawet doczekują się na mieszkania socjalne, całe życie na zasiłkach. Ale nic im nie brakuje. Jedzenie mają, ubranie mają, kosmetyki mają, opiekę zdrowotną mają, szkołę dla dzieci mają. Nawet gadżety mają. Zabawki dla dzieciaków mają, sprzęt rtv i komputerowy mają. Remont im ktoś zrobi, na obóz dzieci wyśle, na wycieczkę zabierze, czego chcieć więcej. 5 dzieci, kolejne w drodze a jak się im mówi o antykoncepcji, to wybałuszają gały ze zdziwienia, bo po co im coś takiego. Niby dlaczego mieliby nie mieć więcej dzieci. Wcale nie jakieś menelstwo, nie ma tam ani alkoholu ani typowej patologii, jest czysto, schludnie, nawet te dzieci zadbane. Gotują, piorą, warzywniak uprawiają. Nic więcej im do szczęścia nie jest potrzebne.
    • berta-death Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 17:24
      Przecież to tylko patologia społeczna może sobie uczynić sposób na życie z rodzenia dzieci. A oni i tak albo są bezrobotni albo na śmieciówkach, więc pracodawcom na nich nie zależy.

      Dzietności to na pewno nie poprawi, bo z wyjątkiem patologii, bądź osób, którym do tej patologii blisko, niemal wszyscy mają średnioklasowe aspiracje i jakoś się domyślają, że państwo ani myśli zagwarantować ani im ani ich dzieciom przynależności do klasy średniej. Nie mogą wszyscy zarabiać wielokrotności średniej krajowej, nie mogą wszyscy chodzić do elitarnych szkół, nie mogą wszyscy robić kariery w elitarnych zawodach. A ludziom decydującym się na dziecko, taka właśnie przyszłość dla potomka się marzy. 500pln ani trochę ich do tego nie przybliży. Przybliżyć ich może jedynie zdecydowanie się na jedynaka albo późne rodzicielstwo, żeby mieć więcej czasu na porobienie oszczędności. Część pewnie w ogóle zrezygnuje z rozmnażania się woląc nie mieć dziecka niż spłodzić prekariusza uzależnionego od socjału. Zatem te 5s tów wpływu na prace też nie będzie miało.
      • ptolemeusz28 Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 17:48
        Prekariusze, patologia - ile w tobie pogardy dla ludzi, a cóż ty i twoje dzieci zrobiliście dla ludzkości, żebyś się tak wywyższała, żebyś tak gardziła, żebyś sobie dawała prawo do ich poniżających a ciebie wywyższających terminologii?



        • alpepe Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 18:15
          Można nie lubić berty, ale rację ma.
          • rorzrzutny Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 01.03.16, 09:59
            alpepe napisała:

            > Można nie lubić berty, ale rację ma.

            A nawet jak się ją lubi, to też ma rację. :>
        • berta-death Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 19:09
          Akurat prekariat nie jest określeniem obraźliwym. Zwykłe, neutralne określenie warstwy społecznej, takie samo jak proletariat. Nie mniej jednak mało który rodzic życzyłby własnemu dziecku zostania prekariuszem. To nie jest kwestia pogardy, tylko zwykłego zabezpieczenia bytu, którego przedstawiciele prekariatu nie mają. Stabilizacja to podstawa tego, żeby w miarę godnie i wygodnie żyć. A, że świat powoli zmierza do tego, żeby wszyscy byli prekariuszami, to coraz mniej ludzi decyduje się na dzieci.
          • alpepe Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 19:12
            To nie do końca tak. Kiedyś kobieta miała do wyboru rodzić i zabić w taki czy inny sposób albo spędzić dziwnymi wywarami lub za pomocą wiejskiej znachorki. Teraz łatwiej jest nie dopuścić do ciąży, a i wpływ propagandy religijnej jest mniejszy.
            • berta-death Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 19:39
              To jest kwestia tego, co powiedziała któraś z vipowskich nadzianych dziennikarek, zdaje się Racewicz, że nie urodzi drugiego dziecka, bo jej nie stać na prywatną szkołę dla dwójki dzieci. I jak ktoś ma średnioklasowe aspiracje i nie wyobraża sobie, żeby jego dziecko mogło być kimś innym niż wziętym adwokatem z własną kancelarią, to nie ma bata, żeby miał tych dzieci więcej niż jedno, chyba, że sam jest takowym i stać go na zagwarantowanie dobrego startu w życie gromadce potomków.
              Natomiast jak komuś nie przeszkadza fakt, że jego dziecko najprawdopodobniej zostanie zwykłym śmiertelnikiem siedzącym na kasie za 1500pln albo w najlepszym wypadku jakimś urzędnikiem ze średnią krajową i 30-letnim kredytem do spłacenia, to te 500pln faktycznie może mu się przydać i może go zmotywować do urodzenia kolejnego dziecka. Przynajmniej nie będzie się zastanawiał któremu dziecku bardziej potrzebne są nowe buty na zimę, będzie mógł kupić jednemu i drugiemu.
              • sidsidsid Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 22:24
                Ja jestem ciekawa, kiedy w końcu socjologowie zauważą, że cześć ludzi (tak, w tym kobiet) po prostu nie chce mieć dzieci, a jak już to zauważą, to bez rwania włosów z głowy o wygodnictwie czy egoizmie.
                Tak jak ktoś przyzwyczajony do pewnego poziomu według tego poziomu ocenia (Twój przykład z prywatną szkoła), tak są ludzie którym nie w smak angażowanie się właściwie na resztę życia w coś, co zabierze im sporo wolności, swobody, niezależności i poprzestawia życie od góry nogami. znam sporo osób z mojego pokolenia (trzydziestka), ktore stoją w rozkroku miedzy właśnie takim swoim podejściem i potrzebami, a poglądem wpajanym od zawsze przez rodzinę i otoczenie, że dzieci "się ma". Coś jak, że do kościoła "się chodzi", na studia "trzeba" pójść, za maż "trzeba" wyjść, a do łóżka najwcześniej na trzeciej randce. I nagle pojawia się myśl, a właściwie to dlaczego, bo może ja chcę i uważam inaczej. Z reszta robienie sobie dziecka na wszelki wypadek, to chyba nie jest jakaś wielka rzadkość.
                • berta-death Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 23:36
                  Spotkałam się kiedyś ze stwierdzeniem, że jak ktoś ma jedno dziecko, to najprawdopodobniej ma go nie dlatego, że chce i lubi dzieci, tylko na odwal się, bo normy społeczne tego od niego oczekują. I coś mi się wydaje, że jest w tym sporo racji. Bo tak naprawdę te wszystkie powody niemania dzieci jakie ludzie podają, są zwykłymi pretekstami. Powód musi być inny. I zapewne jest nim zwykły brak chciejstwa posiadania dziecka.
        • czoklitka Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 20:51
          >ile w tobie pogardy dla ludzi, a cóż ty i twoje dzieci zrobiliście dla ludzkości,

          A czy to muszą coś takiego zrobić? To, przepraszam, ale już trzeba się poświęcać dla ludzkości (jejku, jakie naiwne myślenie), żeby można było się odezwać, czy wyrazić swoje zdanie? Nie wystarczyłoby po prostu, żeby nie wyciągały łapy po cudzą kasę?
      • m.a.l.a_syrenka Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 20:23
        Berto, masz sporo racji. Ale są też takie rodziny, gdzie pracę mają, kierownicze stanowiska, zawody dobre (dochodowe) i ciekawe. Dzieci nie tylko czyste ale i na studiach (oczywiście te w odpowiednim wieku). A liczba potomstwa od trójki do piątki. I dziewczyny aktywne zawodowo choć z przerwami, zadbane. Mężowie zasuwają jak małe samochodziki. I dla mnie najciekawsze jest to, że rodzice powinni padać ze zmęczenia, a wcale tak nie jest. Mają firmy, samochody, duże mieszkania albo postawili domy. Są towarzyscy i radośni bardziej niż ich odpowiedniki z jednym maleństwem.
        Takich rodzin znam sporo. To o czym piszesz nie jest na szczęście, w moim otoczeniu, najczęściej występującą wersją rodziny wielodzietnej.
        • berta-death Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 22:01
          Nie chodzi o czyste dzieci i prace domowe, tylko o zapewnienie tym dzieciom przyszłości. Zarabiając nawet średnią krajową, co jest udziałem garstki obywateli, bo zdecydowana większość zarabia mniej, nie sposób zapewnić dziecku dobrego startu w życie. I te 500pln tego nie zmieni. Nie kupi się za to przestronnego apartamentu w dobrej dzielnicy, żeby zapewnić potomkowi własny pokój i towarzystwo vipowskiej młodzieży. Nie pośle się go na korepetycje gwarantujące mu wjazd do dobrej szkoły, czy dobre studia, nie zapewni mu się ciepłej posadki i wysokiej pensji. A to są aspiracje większości potencjalnych rodziców. Jeszcze na jedno może się zdecydują, bo presja społeczna, bo jeszcze jakaś nadzieja, że jak dopilnują i zacisną pasa, żeby na zajęcia pozalekcyjne i edukacyjne gadżety wystarczyło, to może uda mu się na ludzi wyjść i karierę zrobić, ale na dwójkę to już nie ma mocy przerobowych.

          Polityka ostatnich dziesięcioleci, nie tylko w Pl ale i na całym zachodnim świecie, sprawiła, że ludzie nabrali średnioklasowych aspiracji. Do tego zostało im wmówione, że nie dość, że jest to jedynie słuszna aspiracja, to jeszcze jest w zasięgu ręki, tylko trzeba się postarać. Postarać, czyli kupić dzieciakowi te wszystkie produkty i usługi dostępne na rynku, zaetykietowane jako narzędzie do produkcji człowieka sukcesu. A one kosztują zdecydowanie więcej niż 500pln/mies.
          • ptolemeusz28 Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 29.02.16, 00:12
            takie myślenie to typowa dulszczyzna, ale w sumie fakt typowy burżuj z klasy średniej to zawsze (w literaturze) był symbol ciasnego umysłu i uwielbienia dla dóbr materialnych.
            • berta-death Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 29.02.16, 01:15
              Ciasnotą umysłową jest myślenie, że kasa jest potrzebna wyłącznie do kupowania sobie dóbr materialnych, w domyśle zbytecznych gadżetów. A to chodzi wyłącznie o uniezależnienie się od socjału. Nie tylko od zasiłków, ale też od socjalnej służby zdrowia czy socjalnej edukacji. Dzięki temu człowiek staje się wolny, nie jest zdany na widzimisię rządu, do którego nie wiadomo kto się po kolejnych wyborach dostanie. I którym nie wiadomo jaka mafia sterować będzie.

              Mając dobry fach w ręku, pewność zatrudnienia i pewność wysokich zarobków można spać spokojnie. Idzie się przez świat jako klient, nie jako petent.
          • m.a.l.a_syrenka Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 29.02.16, 16:41
            Berto, te dzieci, sporo z nich w międzyczasie założyło własne rodziny, same sobie to wszystko o czym piszesz zapewniły ze znikomą pomocą rodziców. Rodzice uczestniczą w ich życiu nie jako wieczni sponsorzy, dają im czas i uwagę. Większość moich znajomych i przyjaciół to ludzie do dziesięciu lat starsi i parę lat młodsi ode mnie. Te dzieci, co mają już własne dzieci znam od małego. Też myślałam podobnie do ciebie, gdy następni i następni chcieli jeszcze jedno, i jeszcze jedno, bo te piąte to już chyba z rozpędu były...
            500 od rządu niewiele by tu zmieniło, jak sądzę.
            Czy naprawdę wg ciebie potrzeba tych wszystkich zabiegów, żeby zapewnić dziecku solidną prędkość początkowa?
            A jak już byłam przy pisaniu poprzedniego zdania, to przypomniało mi się, jak daaawno temu mieszkałam przy takiej rodzinie, o jaką ci chodzi. Chciałam poznać pewne miasto nie w tydzień na urlopie, tylko mieszkałam tam i opiekowałam sie dziewięciolatkiem, który miał towarzystwo, kursy, super szkołę, miał swojego trenera i...myśli samobójcze. Jego rówieśnicy też wyglądali jakby zasuwali na dwa etaty w kamieniołomach. Ci ambitni rodzice chyba przejechali granice rozsądku.
            • berta-death Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 01.03.16, 22:15
              To nie o to chodzi co potrzeba a co nie potrzeba. Istotna jest świadomość społeczna wg której trzeba. I ta świadomość skutecznie blokuje rozrodczość. Bo skoro nic gorszego mojemu dziecku nie może się stać niż niezostanie klasą średnią, to oczywiste jest, że muszę na głowie stanąć, żeby tak się nie stało. Bez względu na to czy dzieciak ma ku temu predyspozycje czy nie ma. Ja nie ma to, tym bardziej muszę się postarać, bo przecież sam nie awansuje. A jak urodził się w klasie średniej, to jeszcze gotów z niej wylecieć. Niedopuszczalne.

              Co bystrzejsze osoby, wiedzą, że te wszystkie kursy i szkoły to pic na wodę, bo liczą się kontakty i umiejętność wkręcenia się w odpowiednie środowisko. W spokojnych czasach jest to dane nielicznym. Awanse społeczne są typowe dla okresów rewolucji i transformacji ustrojowych, na które też ciężko liczyć. A jak już się wejdzie w schemat myślenia, że nic się nie da, jesteśmy skazani na prekariat, to i z rodzicielstwa się rezygnuje.
              • ptolemeusz28 Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 02.03.16, 05:31
                Z drugiej strony można mieć dobre wykształcenie, znać się na muzyce klasycznej, być oczytanym etc (słowem mieć jakiś kapitał intelektualny i kulturalny, który można przekazać nowemu pokoleniu) i równocześnie kiblować w kiepskiej pracy za minimalna pensje (brak siły przebicia, brak znajomości), albo być totalnym burakiem któremu słoma wychodzi z butów, na kilometr widać, ze prostak, ale dobrze zarabiać i mieć niezłe stanowisko (np. dzięki znajomościom lub sile przebicia, cwaniactwu, tupetowi), i niby co? Wedlug Ciebie to ten drugi powinien sie rozmanazac na potęgę, bo ma forsę i władze? A co on może dziecku przekazać poza forsa? Tylko pieniądze się liczą?
                • berta-death Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 02.03.16, 15:20
                  Problemem jest zaspokojenie podstawowych potrzeb. I nie ma znaczenia czy pieniądze potrzebne do ich zaspokojenia zdobędzie się buractwem, znajomościami czy czymkolwiek innym. Tak jak z pożywieniem, trzeba je mieć. Jak jedynym sposobem jego zdobycia jest chamstwo i agresja, to zdobywa się je chamstwem i agresją. A widmo śmierci głodowej powinno być wystarczającym czynnikiem motywującym do antykoncepcji. W dzisiejszych czasach nikt z głodu nie umiera, ale do podstawowych potrzeb fizjologicznych dołączyły inne, równie ważne.

                  Lepiej jeździć nowym bezpiecznym volvo niż 20-letnim rozklekotanym tico. Tak samo jak w przypadku pożywienia, jest to kwestia życia i zdrowia. Lepiej jak jedynym problemem podczas powrotu z pracy jest utknięcie w korku i spóźnienie się na ulubiony serial, niż zastanawianie się, czy dzisiaj po drodze mnie zgwałcą, zabiją, pobiją, czy może tylko obrabują. Lepiej jak w szkole jedynym problemem jest zła ocena, niż to skąd wezmę kasę na haracz dla łobuzów i czy będą mi dzisiaj głowę w kiblu spuszczać czy wyżyją się na kimś innym. Lepiej trafić na fachowego nauczyciela niż na frustrata wyżywającego się na uczniach, wychodzącego z założenia, że może sobie ma to pozwolić, bo co taki śmieć z nizin społecznych mu zrobi. Lepiej podczas choroby trafić do dobrego ośrodka i uzyskać natychmiastową, fachową pomoc, niż zwijać się z bólu 7h na sorze a potem usłyszeć "zamknij mordę" jako najkulturalniejszy tekst dnia. I jeszcze zostać odprawionym z kwitkiem i umrzeć pod płotem, bo się limity skończyły, albo konował niczego się nie dopatrzył bo był niedouczonym pociotkiem. Lepiej mieszkać w sąsiedztwie kulturalnych, spokojnych ludzi, niż wśród patologii. O problemach z prawem nie wspominając, bo tutaj to jeszcze można powiedzieć, wystarczy żyć uczciwie, aczkolwiek też różnie w życiu bywa. Uczciwi też wpadają w tarapaty.

                  W/w albo dostaje się w pakiecie z mocno rozbudowanym socjałem, albo za własnoręcznie zdobyte pieniądze. Czasem pieniądze nie wystarczą, bo trzeba jeszcze mieć dojścia do tych co biorą. I jak ludzie sobie to pouświadamiają, to nic dziwnego, że im odchodzi ochota na rozmnażanie się. Ewentualnie odkładają to na później, do momentu aż zdobędą środki na zabezpieczenie godnego bytu swojemu dziecku, albo partia Razem wygra wybory i każdemu to zagwarantuje.
                  • m.a.l.a_syrenka Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 03.03.16, 11:13
                    Ooo...w jakim świecie ty żyjesz? Trupów z kasty niedotykalnych się naoglądałaś i myślisz, że w tych lepszych kastach jest mniej tragedii, a i trupy pachną lepiej.
                    Ale w jednym przyznam ci rację. Nastawienie rodziców dużo wnosi w życie potomstwa. Wychowane w złotej klatce będą bały się wyjść z niej na krok...
                    • berta-death Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 03.03.16, 20:23
                      Nie twierdzę, że w zamożnych rodzinach nie ma problemów i że są oni zawsze szczęśliwi. Twierdzę jedynie, że rozumiem dążenie ludzi do lepszego życia. Lepszego, czyli bezpiecznego i spokojnego. Na zasadzie, że pieniądze szczęścia nie dają, ale pozwalają uniknąć wielu nieszczęść albo chociaż wyjść z nich obronną ręką.

                      I jak się ludzie nasłuchają i naczytają o tych wszystkich strasznych rzeczach jakie mogą człowieka spotkać. Jak sobie uświadamiają, że nie mają dość sił i środków, żeby zminimalizować prawdopodobieństwo takiego nieszczęścia i zapewnić sobie wyjście z niego w miarę bez szwanku, to nic dziwnego, że im się odechciewa dzieci.
                      Trochę na zasadzie, że nikt przy zdrowych zmysłach nie urodziłby dziecka będąc więźniarką w Auschwitz, mającą świadomość, że dzieciak tuż po urodzeniu wpadnie w łapy Mengelego. A sporną kwestią jest to, jak daleko trzeba odejść od sytuacji w jakiej znalazła się ta więźniarka, żeby móc bezpiecznie wydać dziecko na świat. Granica jest płynna i zależy od mentalności, oczekiwań i stosunku jaki się ma do tego potencjalnego dziecka.
    • sidsidsid Re: Czy 500zl na dziecko zaszkodzi? 28.02.16, 22:13
      No pewnie - jakoś spłacić to trzeba, no i taka zachęta to raczej niezbyt przyszłościowe środowiska skusi.
Pełna wersja