Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy?

22.02.16, 12:02
Oto jest pytanie?
    • obrotowy Miłość wszystko i wybaczy i wypaczy... 23.02.16, 10:16
      gratuluje pytania (bez ironii)

      kwestia godna Szekspira.
    • molly_wither Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 23.02.16, 11:15
      Milosc ci wszystko wyznaczy, raczej. Nowe obowiazki, nowych znajomych, nowe wizje zycia itp.
      • molly_wither Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 23.02.16, 11:16
        A kiedy sie skonczy możesz znow byc soba.
        molly_wither napisał(a):

        > Milosc ci wszystko wyznaczy, raczej. Nowe obowiazki, nowych znajomych, nowe wiz
        > je zycia itp.
        >
      • obrotowy bzdety... 23.02.16, 11:32
        molly_wither napisał(a):
        > Milosc ci wszystko wyznaczy, raczej.
        Nowe obowiazki, nowych znajomych, nowe wizje zycia itp.


        bzdety .
        Milosc (kobieca) dla mezczyzny jest ETAPEM - a nie Celem.
        masz w domu Pantoflarza ?
        • molly_wither Re: bzdety... 23.02.16, 23:02
          Eeeee, nie rozumiem, etapem do czego? I jak , wg Ciebie,wyglada pantoflarz?
          • obrotowy wszystko - albo nic ?... nadal bzdety... 24.02.16, 10:25
            wszystko - albi nic ? - rozumiem - to takie kobiece...

            - jednak nie podzielam tej filozofii.
            Kobieta (dla mnie i okreslonej grupy mezczyzn) jest tylko ETAPEM - a nie celem w zyciu

            A co jest celem ?
            Wszystko razem:
            - owa kobieta wlasnie
            - dzieci (gdy sie pojawia)
            - ukochana mamuska
            - od czasu do czasu przyjemne kochanki
            - ulubieni koledzy
            - umilowane hobby
            - samorealizacja zawodowa i intelektualna.

            przykro mi, ze musze ustawic Cie w szeregu z tymi pozostalymi osobami/kwestiami...
            ale stoisz w najbardziej eksponowanym miejscu - bo W SRODKU tego szeregu... :)))

            Pytasz, kto to pantoflarz ? - ano osoba podzielajaca zdanie Partnerki we wszystkich najwazniejszych kwestiach.
        • molly_wither Re: bzdety... 23.02.16, 23:03
          Powiem tak: w milosci biore wszystko, albo nic, daje wszystko albo nic.

          obrotowy napisał:

          > molly_wither napisał(a):
          > > Milosc ci wszystko wyznaczy, raczej.
          > Nowe obowiazki, nowych znajomych, nowe wizje zycia itp.
          >
          >
          > bzdety .
          > Milosc (kobieca) dla mezczyzny jest ETAPEM - a nie Celem.
          > masz w domu Pantoflarza ?
          • stokrotka_a Re: bzdety... 24.02.16, 08:30
            molly_wither napisał(a):

            > Powiem tak: w milosci biore wszystko, albo nic, daje wszystko albo nic.

            A mogłabyś wyjaśnić, co rozumiesz pod pojęciem "wszystko"? Jeśli twój ukochany cię bije, to też bierzesz? A ścieki Paryża? No bo jeśli wszystko to wszystko.
      • czoklitka Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 23.02.16, 22:04
        >Milosc ci wszystko wyznaczy, raczej. Nowe obowiazki, nowych znajomych, nowe wizje zycia itp.

        I kanapę za trzydziestoletni kredyt. Tak, taka kanapa to raj dla dupska.
        • molly_wither Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 23.02.16, 23:04
          Z ta kanapa przesadzilas. Kto bierze na 30letni kredyt kanape?
          czoklitka napisała:

          > >Milosc ci wszystko wyznaczy, raczej. Nowe obowiazki, nowych znajomych, now
          > e wizje zycia itp.
          >
          > I kanapę za trzydziestoletni kredyt. Tak, taka kanapa to raj dla dupska.
          • czoklitka Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 23.02.16, 23:25
            Wymianiłam tylko kanapę. Telefisora, czterech ścian i całej reszty już mi się nie chciało.
            • derff Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 24.02.16, 08:54
              A jak jest to miłość szalona, rujnujaca stabilizację to z kanapy itp nici.
              • stokrotka_a Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 24.02.16, 10:08
                derff napisał:

                > A jak jest to miłość szalona, rujnujaca stabilizację to z kanapy itp nici.

                Miłość szalona nie potrzebuje kanapy - kawałek podłogi a nawet kawałek leśnej gleby pokrytej igliwiem wystarczy.
                • obrotowy Zaczynam Cie lubic, Tysiackrotka... 24.02.16, 10:29
                  stokrotka_a napisała:
                  > Miłość szalona nie potrzebuje kanapy - kawałek podłogi a nawet kawałek leśnej
                  gleby pokrytej igliwiem wystarczy.

                  Zaczynam Cie lubic, Tysiackrotka...
                  tesz cenie sobie "plenerki"...
                  www.youtube.com/watch?v=75E-tSml3RQ
                • czoklitka Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 25.02.16, 21:25
                  wygodny głaz
              • czoklitka Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 24.02.16, 19:40
                Ale to tylko przy szalonej i rujnującej, która i tak się szybko kończy. Wszak ludzie się nudzą i przesycają.
                • derff Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 25.02.16, 13:23
                  Te szalone szybko się kończą rzeczywiście, wiem z doświadczenia. Czasami człowiek idzie hotelowym korytarzem nie glądając się za siebie. Tyle tylko napisała i zniknęla
                  • czoklitka Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 25.02.16, 21:41
                    Hej, napisałam, że taka miłość człowieka przesyca i wysyca.
                    I tak, nie oglądać się za siebie, bo gdy się spogląda w tył, to się gorzej idzie... w kierunku tej kanapy. ;)
      • zonamysliwego Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 26.02.16, 21:18
        Święte słowa
    • dodaj.do.zakladek Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 24.02.16, 00:07
      zdecydowanie wypaczy :P
      • czoklitka Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 25.02.16, 21:43
        na ogół to chyba wybaczenie bierze się z wypaczenia.
        • derff Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 26.02.16, 09:54
          Niby tak. Jak się nie wypaczy to nie ma czego wybaczać.
          • czoklitka Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 26.02.16, 22:40
            ożeż ty!
            • derff Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 27.02.16, 09:02
              Brzmi jak grożba ale się nie przestraszyłem
    • grace35 Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 09.03.16, 17:46
      Miłość miłością ale miejcie dziewczyny rozum w głowie. I pamiętacie ten który raz zdradził zrobi to kolejny raz. nie ma silnych żeby nie zdradził kolejny raz bo poco by zdradzał pierwszy ?? a no po to ze to juz takie dziadowskie nasienie i musi interesować sie obcymi kobietami bo ma to w swojej naturze i własnie dlatego zdradził ten pierwszy raz. później będzie sie bardziej krył. Nie ma takich co rza zdradza i potem wierni do śmierci. Wierni do śmierci sa tylko ci którzy nigdy nie zdradzili.
      • stokrotka_a Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 10.03.16, 08:01
        grace35 napisał(a):

        > Wierni do śmierci sa tylko ci którzy nigdy nie zdradzili.

        Tacy właściwie nie istnieją (chyba że zmarli młodo), bo zdrada to pojęcie bardzo szerokie. Są za to tacy, którzy na zdradzie nie zostali przyłapani albo tacy, którzy uważają, że z prostytutką albo seks analny to nie zdrada. Poza tym, szkoda życia i zdrowia na obsesyjne podejście do zdrady. Poligamia leży w naturze kobiety i mężczyzny, więc zwolennicy praw naturalnych powinni to brać pod uwagę. Moim zdaniem, ważna jest lojalność i uczciwość wzajemna w związku, a nie wyłączność na "używanie" narządów płciowych partnerki lub partnera. Najlepiej zatem w umowie partnerskiej lub małżeńskiej nie umieszczać tej wyłączności i cieszyć się uczciwym życiem, bez kato-islamskich zakazów wynikających z chęci kontrolowania życia seksualnego wiernych i niewiernych.
        • derff Re: Miłość wszystko wybaczy czy wypaczy? 11.03.16, 16:52
          Inaczej mówiąc, nie zawłaszczać
Pełna wersja