zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na rozmowie

23.02.16, 07:54
hej, zmienilam niedanow prace - jestem w nowej miesiac i juz wiem ze to nie jest to. Pieniadze sa ok, niby branza w ktorej chce sie rozwijac, ale po miesiacu juz wiem ze ani nie pasuje do zespolu, ani mi sie nie bedzie podobac stanowisko, zajecia ktore mam robic.. - tylko mi nie piszcie ze nikomu sie nie podoba, bo mialam rozne hardcory w robocie, w poprzedniej tez kolorowo nie bylo- ale- nie bylo nudno. Tu w tej nowej tez teoretycznie nudno nie jest, bo sie naucze sporo, ale caly proces, papierologia, jakies procedury sa tak zmudne ze juz w ciagu tego miesiaca sie zrazilam. No i w zespole zupelnie sie nie widze. Bede szukac nowej - tylko jak mnie rekruter zapyta co wlasciwie teraz robie (w CV nie podaje ze zmienilam prace) to jak wyskocze z moimi tymi prawdziwymi powodami to mam wrazenie ze od razu bede spalona. Macie jakis pomysl jak zgrabnie z tego wybrnac, podac jakis satysfkacjonujacy powod zmiany??
    • hansii ja zapodalem: 23.02.16, 10:34
      ze sie zenie (co bylo zgodne z prawda)
      i ze przenosze sie do miasta i mieszkania zony (czego do dzis zaluje)
      - to zrozumiano.

      prawda jest jedna. a klamstw mozesz wymyslec bez liku.

    • kasia_mama_stasia Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 23.02.16, 13:02
      Możesz po prostu powiedzieć, że rzeczywiste obowiązki nie mają zbyt wiele wspólnego z tymi, o których informował pracodawca i po prostu szukasz czegoś nowego, co spełni Twoje sprecyzowane oczekiwania. Kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na jaw, co może być szczególnie kłopotliwe i niewygodne.
    • prochottka1 Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 23.02.16, 19:31
      zwyczajnie,
      pracodawca nie wywiązywał się z umowy, w zakresie obowiązków
      praca poniżej Twoich kwalifikacji
      brak możliwości rozwoju a było obiecane
      praca nie spełnia Twoich oczekiwań itd
      nie możesz w pełni wykorzystac własnego doświadczenia i umiejetnosci
      • lorelailee Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 23.02.16, 19:56
        mam obawy zeby tak odpowiadac, jak chodzilam na rozmowy (i nie jest to w pipidowce) to nadal obserwowalam postawe rekruterow ze to oni stawiaja warunki, ze powinno sie byc szczesliwym bo taka super oferta i zapraszaja na rozmowe - czesto te rozmowy sie konczyly z mojej strony, jak sie okazywalo ze nie moga spelnic moich oczekiwac finansowych - o co w ogole na poczatku ani nie mozna zapytac ani prawie nikt nie podaje, i sie potem marnuje czas na chodzenie na rekrutacje w ktorych bym czesto nawet nie brala udzialu jakbym wiedziala ze tak biednie. no i teraz jak powiem ze mi sie nie podoba w nowej pracy to tez pewnie wiekszosc pomysli ze wybrzydzam i w ogole, a powinnam sie ciszyc ze dali cokolwiek...
        • taki-sobie-nick Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 23.02.16, 20:01
          a powinnam sie ciszyc ze dali cokolwiek...

          i pewnie w d... całować

          rozwijać się chcesz? to nic nie znaczy, a zawsze się podoba
    • czoklitka Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 23.02.16, 22:11
      To teraz chcesz mówić/pisać o tej obecnej pracy czy nie? Jeśli nie, no to w czym problem? Mówisz, że od czasu zakończenia poprzedniej umowy siedzisz w domu i szukasz nowej pracy.
      • lorelailee Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 24.02.16, 06:41
        miesiac czasu siedze i szukam- to dlugo, naprawde dlugo. No i zaczna sie pytac a to po co pani odeszla z poprzedniej skoro nie miala jeszcze nowej?? naprawde rekruterzy czesto draza taki teamt, znam to juz z doswiadczenia i - raz tak wlasnie zrobilam, tzn. odeszlam z pracy zeby szukac nowej pracy- nikt nnie chcial w to wuierzyc. W Polsce, nadal prawie nikt tak nie robi, i zaraz podejrzewaja ze jest jakies drugie dno.
        • czoklitka Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 24.02.16, 19:34
          Bo miałaś jakieś sytuacje rodzinne, że musiałaś siedzieć? Bo wolałaś poszukać w spokoju nowej zamiast szukać jej, gdy przychodzisz z pracy i padasz z nóg? A gdy człowiek jest zmęczony to... jest zmęczony i nie ma na nic ochoty, w tym na szukanie nowej pracy? ;)
          • czoklitka Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 24.02.16, 19:38
            Po prostu, chyba bym nie ściemniała nie wiadomo jak bardzo. A skoro mimo że ktoś tam nie był do końca w stanie uwierzyć w coś tam, to jest niewarte zamartwiania, bo pracę tak czy siak dostałaś. A i zawsze możesz pokazać jakąś twoja opinię od poprzedniego pracodawcy.
            • lorelailee Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 25.02.16, 07:31
              no to moze byc jakos, chociaz wkurza mniie ze bede pewnie zmuszona sciemniac...
              • czoklitka Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 25.02.16, 20:54
                Czy po jakiejkolwiek rozmowie, w której przyznałaś się, że szukasz pracy nie pracując, dostałaś pracę? Jeśli tak, to może miej to na uwadze, że nie wszystkim rekruterom takie podejście musi się nie podobać.
    • nstemi Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 24.02.16, 21:15
      Zależy jaką masz pozycję na rynku pracy i czy należysz do tych, o których firmy się biją. Jeśli tak to nie ma się, co silić na ściemy.
      Zawsze możesz powiedzieć, ze aktualnie jesteś freelancerem i rynek okazał się znacznie trudniejszy, ktoś się wycofał ze zleceń etc. i jednak chcesz wrócić na łono stałej pracy i pensji na koncie.
      Lub możesz wytrzymać do końca okresu próbnego (o ile masz 3 miesiące) i powiedzieć, że nie przedłużyłaś umowy bo zaproponowano Ci warunki nie do przyjęcia. To ostatnie też może być ryzykowne, ale cóż.
      Ja osobiście "kupiłabym" kwestię o pracy nudnej do skichania i w ogóle nietrafionej bez mrugnięcia okiem, bo to nie jest tak, że tylko pracodawca ocenia pracownika. W odwrotną stronę też to działa. Ale w polskiej rzeczywistości nie można się na ogół nawet zająknąć na ten temat.
      • lorelailee Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 25.02.16, 07:35
        nie jestem specjalista o ktorego bija sie headhunterzy - normalna mam pozycje, z tym ze nie uwazam ze jak juz sie ma prace to nalezy sie cieszyc jakby sie niewiadomo co stalo - w Polsce nadal nie popularne zeby wybrzydzac, a i dobrze mowisz- ze okres probny jest czesto tylko tak traktowany jakby byl tylko dla pracodawcy, z tego tez powodu firmy nie mowia od razu o warunkach finansowych...no bo jakto tak? A juz obserwowalam wielkokrotnie - ze ktos po 2 tygodniach zwinal zagiel bo zwyczajnei dostal lepsza oferte... jakby podawali zarobki od razu to nie byloby takich historii.
    • lorelailee Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 25.02.16, 07:40
      jeszcze wam powiem ze miedzy mna a moimi wspolpracownikami jest przepasc mentalna, ja ogolnie adaptuje sie do roznych srodowisk, ale na pewno nie bede sie tam przyjaznic i chadzac razem na obiadki - co tez by bylo mile widziane przez szefostwo... taki chyba oglnie tez byl zamysl - bo zespol maly... a ja niespecjalnie mam z nimi o czym gadac, mam zreszta niepopularne poglady hehe i jak cos powiem szczerze to ich denerwuje, nawet nie rozumieja mojeg poczucia humoru - mam wrazenie jakbym trafila w ogole w jakies kosmiczne miejsce :D
      • taki-sobie-nick Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 25.02.16, 19:43
        lorelailee napisała:

        > jeszcze wam powiem ze miedzy mna a moimi wspolpracownikami jest przepasc mental
        > na, ja ogolnie adaptuje sie do roznych srodowisk, ale na pewno nie bede sie tam
        > przyjaznic i chadzac razem na obiadki - co tez by bylo mile widziane przez sze
        > fostwo... taki chyba oglnie tez byl zamysl - bo zespol maly... a ja niespecjaln
        > ie mam z nimi o czym gadac, mam zreszta niepopularne poglady

        Masz na myśli takie gazetowowyborcze?
        • lorelailee Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 25.02.16, 20:34
          nie wiem jakie to sa gazetowyborcze, nno ale chociazby pare : jestem singlem bezdzietnym po 30 tce, zarobiona kase najchetniej wydam na cele charytatywne - badz podroze, nie jem miesa, nie mam faceta i nie szukam desperacko, nie chce miec dzieci, nie chce brac kredytu na mieszkanie, mam rozne zainteresowania ktore ee no wybiegaja poza przecietne. A tam tak- wszyscy maja rodziny, a jak nie maja to chca miec, baby maja cisnienie na dzieci, meza ( na mnie patrza jak na kosmite bo raz powiedzialam ze ja nie chce), moje poglady to juz w ogole- kosmos... z rozmow wynika ze ich swiat sie konczy na kredycie i zrobieniu kotleta na obiad - no przesadzam troche ale tak to w skrocie wyglada wlasnie...
          • taki-sobie-nick Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 25.02.16, 20:47
            lorelailee napisała:

            > nie wiem jakie to sa gazetowyborcze, nno ale chociazby pare : jestem singlem be
            > zdzietnym po 30 tce,

            To nie pogląd, to stan. ;-P


            zarobiona kase najchetniej wydam na cele charytatywne

            To bardzo uważaj. 90% trzeciego sektora przewali twoje pieniądze na pierd...znawstwo. Najlepiej wpłacaj na konkretne cele ("operacja Jana") albo konkretnym potrzebującym ("Kazimierz potrzebuje materaca przeciwodleżynowego").

            Wpłacanie "ogólnie na cele fundacji" może spowodować zwyczajne zmarnowanie twoich pieniędzy, za które zatrudni się prowadzących kurs tego i owego, celem "aktywizacji osób jakichś tam".

            Po tym kursie zostawi się ich samym sobie, dokładnie w tej sytuacji, w jakiej byli, a raczej w gorszej - bo przed kursem mieli nadzieję, że projekt ma pomóc im zmienić życie.

            A projekt, jak wiadomo, służy temu, żeby fundacja sobie trwała, a miejsca pracy w niej były.


            - ba
            > dz podroze, nie jem miesa, nie mam faceta i nie szukam desperacko

            Hm, a w ogóle szukasz? Bo człowiek jest istotą społeczną.


            , nie chce mie
            > c dzieci

            A dlaczego, że tak zapytam? Uprzedzam, że moje życie nie kończy się na kredycie i kotlecie.

            , nie chce brac kredytu na mieszkanie

            Chcesz wynajmować do końca życia?


            , mam rozne zainteresowania ktore
            > ee no wybiegaja poza przecietne.

            Jakie?

            A tam tak- wszyscy maja rodziny, a jak nie maj
            > a to chca miec, baby maja cisnienie na dzieci, meza ( na mnie patrza jak na kos
            > mite bo raz powiedzialam ze ja nie chce), moje poglady to juz w ogole- kosmos..
            > . z rozmow wynika ze ich swiat sie konczy na kredycie i zrobieniu kotleta na ob
            > iad - no przesadzam troche ale tak to w skrocie wyglada wlasnie...

            Czyli oni na ciebie patrzą jak na kosmitę, a ty na nich też. W zasadzie jesteście kwita. ;-PPP
            • lorelailee Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 29.02.16, 22:32
              nie, nie szukam faceta, nie chce brac kredytu i kupowac mieszkania bo nie wiem czy chce tu mieszkac- wlasnie sporo ludzi tego nie rozumie, wiecznie zagonieni, jakims lekiem - takim tokiem myslenia' do konca zycia bedziesz wynajmowac', 'zostaniesz sama'... a potem sie pobieraja z byle kim, machaja dzieciaki, biora kredyt na dom.. i po paru latach zaczyna im odwalac bo jak sie takich rzeczy nie popelnia z prawdziwego pragnienia tylko jakiegos glupiego leku - to tak sie to konczy. Ja nie wiem co bede robic za 10 lat, moze wygram na loteri? moze sie zakocham w kims kto mieszka na drugim koncu siwata i co se zrobie z tym kredytem na 30pare lat? bezsensu. A jakbym zaczela tak opowiadac w pracy to by spadli z krzesla. Kiedys cos tam wspomnialam o moich podrozach to mam wrazenie ze wzbudzilo to jakas agresje- moze frustracja wyszla na -jaw- komunikaty byly male pozytywne...
              • glamourous Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 02.03.16, 13:19
                Fajne masz podejscie do zycia, podoba mi sie to co piszesz. Sama mysle podobnie, ludzie sami nakladaja na siebie kajdany roznych lekow i spolecznych presji, planuja zycie na 40 lat do przodu, a potem chodza cale zycie w kieracie i sa nieszczesliwi. Albo kompletnie zdruzgotani, bo cos poszlo niezgodnie z planem. Faktycznie, jezeli w pracy trafi sie na takie kolko wzajemnego wsparcia spod znaku tradycji, kredytow i kotletow, to jest ciezko sie dogadac i zintegrowac.
                Co do pracy, ja bym postawila na takie bardzo neutralne i niewiele mowiace argumenty jak praca ponizej kwalifikacji, brak mozliwosci rozwoju, niemoznosc wykorzystania w pelni swojego doswiadczenia i kwalifikacji. Takie troche bla bla bez zadnych konkretow, a jednoczesnie zgodne z prawda w sumie.
              • taki-sobie-nick Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 03.03.16, 20:57
                Ja nie wiem co bede robic za 10 lat, moze wygram na loterii?

                a może przegrasz w kasynie?


                moze sie z
                > akocham w kims kto mieszka na drugim koncu siwata

                ... bez wzajemności, bo i to bywa?

                A jakbym zaczela tak opowiadac w pracy to by spadli z
                > krzesla.

                ale już ci wspominałam, że akurat to samo myślisz o nich, co oni o tobie


                Kiedys cos tam wspomnialam o moich podrozach to mam wrazenie ze wzbud
                > zilo to jakas agresje- komunikaty byly malO poz
                > ytywne...

                A ściśle biorąc jakie? Bo ta "agresja" (spowodowana "frustracją" - psychologia pism babskich) mogła ci się tylko zdawać.
    • berta-death Re: zmiana nowej pracy- jaki podawac powod na roz 01.03.16, 22:19
      Decyzji nie podejmuje się na podstawie bazgrołów w CV ani tego co się podczas rozmowy powie. Albo się pracodawcy spodobasz albo nie. Jak się spodobasz, to cokolwiek nie napiszesz i nie powiesz, będzie postrzegane na plus, jak się nie spodobasz, to wszystko będzie nie tak. Niewykluczone, że cała ta rekrutacja to pic na wodę, bo pracownik dawno wybrany, teraz trzeba do tego otoczkę zrobić.
Pełna wersja