o problemach mężczyzn po 40stce

02.03.16, 11:54
Statystycznemu forumowiczowi, który nie tak dawno przekroczył wiek wyżej wymieniony, sypie się lub już rozsypało małżeństwo. Jest on w związku z tym rozgoryczony i sfrustrowany życiowo.
Przez lata nie rozumiał żony, ale odkrył to dopiero, gdy przestali uprawiać seks.
Jedyny wniosek, który udało mu się przez lata wyciągnąć, to że musi być głupia, skoro przez tyle lat jej nie zrozumiał.
Z pewnością wszystkie kobiety są głupie, to niemożliwe, że tylko on na taką trafił.
Postanowił sprawdzić to na forum, być może będą tam jakieś młode fajne laseczki.
Niestety trafił na kilka kobiet, których posty przywołały na myśl jego żonę.
Określił je mianem "głupich, starych i brzydkich".
Zwyzywał forumowiczkę podejrzewającą, że mąż ją zdradza, ponieważ żona w domu ostatnio też zrobiła scenę zazdrości.
Forumowiczki, które są młodsze i piszą do niego w miłym tonie, nieustannie podejrzewa, że chcą uprawiać z nim seks.
Forumowiczek, które są w jego wieku, ale piszą otwarcie, że lubią seks, zwyczajnie się boi.


Drogie forumowe koleżanki,
czy macie takich mężczyzn w domu?
Czy możecie im w końcu wytłumaczyć, że mają po prostu kryzys wieku średniego i że to w końcu przejdzie?
    • alpepe Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:08
      Po jakiej czterdziestce? Grubo po 50.
      • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:20
        i ma kryzys?
        • miau.weglowy Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 14:53
          maja, serio! potwierdzam obserwacje alpepe. w domu na szczescie nie posiadam. rozmemlane, nieogarniete, podejrzliwe wzgledem kobiet, wszystkowiedzace, umyslowo malo lotne, z wygorowanym pojeciem o swoim wygladzie i wartosci 'zwiazkowej', zakompleksione i atakujace zamiast dyskutowac, nie przyjmujace do wiadomosci,z eistnieja racje inne niz tzw najmojsza. amen.
          • miau.weglowy mowie ogolnie, nie o forum 02.03.16, 14:55
            forum to nie analizuje kompletnie, wiec sie nie bede wypowiadac
    • mendiga Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:12
      Wygląda mi na paka i mariusza. Ktoś jeszcze?
      (Oprócz oczywiście frustratów zwyczajnych).
      • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:24
        ja bym prawie wszystkich do tego wora wrzuciła :D
        oprócz eata, ale on jest starszy
        i grafa, który tu już chyba nie zagląda
        • mendiga Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:34
          No tak, większość to sfrustrowane, mizoginistyczne świry, ale musisz oddać im sprawiedliwość i przyznać, że jednak się między sobą różnią. Np. kombinerek raczej nie ma za sobą żadnego małżeństwa, choćby nieudanego. Jeszcze inni nie przekroczyli czterdziestki (jeśli chodzi o metrykę, bo umysłowo to równo jadą pod osiemdziesiątkę). Tak więc definitywnie nie jest to jeden wór.

          No i prawda, że łatwiej tu wskazać, kto się nie kwalifikuje. Z niekwalifikujących jeszcze zeberdee mi się kojarzy, ale nie znam go za dobrze, więc może przeceniam.
          • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:42
            no różnią się, różnią
            kombinerki nie osiagnął 40stki
            a ja piszę tylko o tych po 40stce i to forumowiczach, więc to mała grupa ;)
            • mendiga Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:52
              A właśnie. To w takim razie jeszcze obrotowy o 15 nickach. Wory kury. Gyubal.
              No i skończyła mi się lista...
              • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:53
                spoko, zaraz się sami dopiszą
                jak julian :D
                • mendiga Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:57
                  Ale on chyba nie jest po 40. Brzmi jak dzieciak. Może dla młodszych osobny wąteczek?
                  • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 13:02
                    myślę, że jest, inaczej by nie podskakiwał tak szybko ;)
              • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 15:19
                popacz, kolejni :D
    • czoklitka Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:16
      :D

      >Z pewnością wszystkie kobiety są głupie, to niemożliwe, że tylko on na taką trafił.
      >Postanowił sprawdzić to na forum, być może będą tam jakieś młode fajne laseczki.

      No, przychodzą, żeby ponaśmiewać się z bab, z chęcią poszpanowania i pokazania- jaki jestem mundrrrryyyyy, fajny, taki śmaki i owaki, a wy kobiety jesteście takie głupie kwoczunie. Więc patrzcie i podziwiajcie. ;)
    • wicehrabia.julian Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:34
      piataziuta napisała:

      > Statystycznemu forumowiczowi, który nie tak dawno przekroczył wiek wyżej wymien
      > iony, sypie się lub już rozsypało małżeństwo. Jest on w związku z tym rozgorycz
      > ony i sfrustrowany życiowo.

      Popełniasz błąd, coraz mniej mężczyzn jest zainteresowanych małżeństwem, po prostu nie ma żadnych realnych przesłanek by je zawierać - w związku z tym cała twoja teoria dotyczy jedynie jeleni, którzy na małżeństwo z niewłaściwą kobietą dali się nabrać

      > Jedyny wniosek, który udało mu się przez lata wyciągnąć, to że musi być głupia,
      > skoro przez tyle lat jej nie zrozumiał. Z pewnością wszystkie kobiety są głupie, to niemożliwe, że tylko on na taką tra

      do wyciągnięcia takich wniosków nie potrzeba małżeństwa, wystarczy obcowanie z kobietami jako takimi - w przytłaczającej większości są po prostu głupie i nic na to nie poradzisz

      > Forumowiczki, które są młodsze i piszą do niego w miłym tonie, nieustannie pode
      > jrzewa, że chcą uprawiać z nim seks.
      > Forumowiczek, które są w jego wieku, ale piszą otwarcie, że lubią seks, zwyczaj
      > nie się boi.

      następna manipulacja, może podasz kilka przykładów, nie znane są mi przypadki obawy facetów przed kobietami lubiącymi seks, to jakieś curiosum ex definitione
      • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:52
        czyli nie jesteś po ślubie i nie obawiasz się kobiet w swoim wieku które lubią seks, tylko pewnie w ogóle kobiet w swoim wieku
        szczegóły :)

        >następna manipulacja,
        sprawdź lepiej najpierw definicję słowa "manipulacja"
        taki stary, a taki głupi

        >może podasz kilka przykładów, nie znane są mi przypadki obawy facetów przed kobietami lubiącymi >seks, to jakieś curiosum ex definitione
        nie będę pokazywać palcami :)
      • leptosom Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 14:09
        w przytłaczającej większości są po prostu głupie

        Takoż twierdzi skrycie owa większość kobiet, a otwarcie ich mniejszość.
      • lefanalbleu Re: o problemach mężczyzn po 40stce 11.03.16, 10:53
        chłopcze wicek! twoja wypowiedź jest nieobiektywna, a przez to bezwartościowa. W każdym społeczeństwie jest tylko ok. 5 - 6 % ludzi inteligentnych i elity. Czyżby 95% stanowiły tylko kobiety? :D Rozkład głupoty jest taki sam wśród mężczyzn i wśród kobiet. Mam nadzieję, że nie zasuniesz mi tu większości argumentów głupich mężczyzn, że to faceci zbudowali cywilizację :D
        • lefanalbleu Re: o problemach mężczyzn po 40stce 11.03.16, 10:54
          edit: argumentu głupich mężczyzn
    • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:48
      Eee tam, pisanie kims, takie diagnozy na odleglosc.
      • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 12:55
        nie mogłam przejść obojętnie po tym jak Mariusz napisał, że "kobiety są zbyt głupie, żeby zrozumieć prostotę mężczyzny"
        ;P
        • obrotowy a co w tym dziwnego ? 02.03.16, 13:30
          piataziuta napisała:
          > nie mogłam przejść obojętnie po tym jak Mariusz napisał,
          że "kobiety są zbyt głupie, żeby zrozumieć prostotę mężczyzny"


          a co w tym dziwnego ?, ze Mario ma (prawie zawsze) racje ?
          a prawie sie nie znamy, wiec ?


        • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 14:04
          piataziuta napisała:

          > nie mogłam przejść obojętnie po tym jak Mariusz napisał, że "kobiety są zbyt gł
          > upie, żeby zrozumieć prostotę mężczyzny"
          > ;P

          napisałem zgoła coś innego. jeszcze raz przeczytaj, przemyśl ale na razie bez kontekstu bo za trudne. schrup czipsy a jak będziesz gotowa, w mini, pończoszkach i szpilkach to daj znać... jakiś alkohol przygotuję, żeby umiejscowić Twój problem w szerszym kontekście społeczno-politycznym oraz ustrojowo-gospodarczym.

          Nie uważasz, e kobiety nie rozumieją idei naczyń połączonych, praw Newtona oraz prawa Archimedesa. Za to nieźle ogarniają prawo Pitagorasa...?
          • leptosom Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 14:11
            Bo kobiety mają bardziej rozwiniętą inteligencję emocjonalną, a to ona ma podobno przyszłość.
          • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 15:27
            kochany Mariuszu, być może oczekujesz odpowiedzi
            jednak założyłam ten wątek z myślą o Tobie
            czyż treść jego nie wystarczy jako komentarz do wszystkich twoich mizoginistycznych wpisów?

            • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 16:34
              piataziuta napisała:

              > kochany Mariuszu, być może oczekujesz odpowiedzi
              > jednak założyłam ten wątek z myślą o Tobie
              > czyż treść jego nie wystarczy jako komentarz do wszystkich twoich mizoginistycz
              > nych wpisów?

              nie rozumiem treści wpisów w Twoim wątku ani intencji jego założenia. Myślę, że problemy facetów po 40 tce są mało interesujące i zbyt banalne na wątki Twojego autorstwa.
              • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 22:05
                intencją jest zwrócenie uwagi, że gdy piszesz kobietom w Twoim wieku, które mogłyby być Twoją żoną, że są głupimi starymi i brzydkimi idiotkami, to nie wiem, czy bardziej mi szkoda ich, czy Ciebie
                • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 08:07
                  piataziuta napisała:
                  > łyby być Twoją żoną,

                  żenić się ze starym trupem? nekrofilia mnie nie kręci... pedofilia z taką 28-29 lat też nie.
        • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 08:30
          Ziuta, nie bierz tak na serio jednej wypowiedzi Mariusza!
          • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 08:55
            nie wiesz co piszesz... nawet nie masz pojęcia jakie Mariusze to som szuje ostatnie i mizoginistyczne montsra...omijaj takich z daleka, bądź sobą, wyjdź do ludzi, zainwestuj w siłkę, poznaj kogoś normalnego... zaszalej na zakupach, zrób coś dla siebie i środowiska naturalnego, bądź bardziej eko, zbieraj makulaturę, zrób kurs operatora wózka widłowego...
            zaprzyjaźnij się z jakąś Grażyną lub Krystyną. Kobiety o tych imionach sa bardzo dobre kobiety dla innych kobiet i są jak Kosogłos. Killerują Mariuszów...

            Gigsia... teraz mam Cię na oku Oko Mordor Mariusza skanuje śródziemie.... już po Tobie...czarny orszak orków wyruszył... Spotkamy się w Minas Tinith
            • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 10:12
              Ee tam. Znowu nie masz weny.
              • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 10:17
                No nie mam. co robić? dziś odeszła ode mnie jedna z kobiet :/ Jestem zdruzgotany....
                • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 11:31
                  Biedaku, jakas chetna sie znajdzie. Daj sobie czasu troche. Kobieta i wena przyjda
                  • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 11:46
                    Całe tabuny kobiet przychodziły ale nie chcę ich. A ta była fajna. I powiedz jakie to życie jest przez kobiety właśnie... Idą w ilość, że szkoda na nie czasu i zdrowia o pieniądzach nie mówiąc a jak się trafił jakiś rodzynek warty zachodu to okazuje się, że Ty jesteś do bani...

                    No i jak tu pisać wiersze, wychodzić z nałogów i motywować się do czegokolwiek....?
                    • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 11:52
                      Dlaczego ja mam byc do bani...?
                      Jestem fajna.

                      Całe tabuny kobiet przychodziły ale nie chcę ich. A ta była fajna. I powiedz jakie to życie jest przez facetów właśnie... Idą w ilość, że szkoda na nie czasu i zdrowia o pieniądzach nie mówiąc a jak się trafił jakiś rodzynek warty zachodu to okazuje się, że jest do bani...
                      • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 11:54
                        Errata!
                        Paru facetów przyszło ale nie chcę ich. A ten był fajny. I powiedz jakie to życie jest przez facetów właśnie... Idą w ilość, że szkoda na nie czasu i zdrowia o pieniądzach nie mówiąc a jak się trafił jakiś rodzynek warty zachodu to okazuje się, że jest do bani...
                        • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 12:42
                          znana.jako.ggigus napisała:

                          ale ja nie napisałem, że Ty jako Ty jesteś do bani tylko ja (Mariusz) jestem do bani skoro odeszła ode mnie kobieta....najgorsze jest to, że nic nie powiedziała,"Mariusz Ty sku...elu", albo "Mariusz taki i owaki mam CIę dość bo..."

                          Nie. Grzecznie zbyła minie różnymi historyjkami neutralnymi... to boli bo zostawia nieograniczony obszar do domysłów i wywołuje wszystkie wyrzuty sumienia, powracają koszmary z dzieciństwa, znowu widzisz ciemność komórki i czujesz jej zaduch kiedy za karę mama zamykała mnie w niej, że podglądam ją w pracy z różnymi Panami...a raz to nawet mnie zbiła sztachetą z gwoździami bo przyniosłem pijanemu ojcu wódkę z meliny...

                          wtedy jeszcze poszczuła mnie kotem że niby zaprzyjaźniłem się ze szczurami z komórki i planowałem na nią zamach a ona tak nienawidziła szczurów...

                          Dlatego dziś po ponad 40tu latach życia mam prawo głośno rozmawiać o moim problemie jakim jest kot. No sama przyznaj?
                        • kalllka Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 12:45
                          odważyłam się na eksperyment. Zaczęłam flirtować w obcym dla mnie / mojej duszy/ języku. Miałam / nadal mam/ mnóstwo watpliwości, wstydu., ale zaczynam widzieć ze tak prowadzony eksperyment mnie napędza. Eksperyment w którym , wstyd czy braki, nie maja polskiego feedbacku /tłumaczone Oxfordzkim idiomem/ i przestają mieć znaczenie w oryginalnym wyrażaniu siebie
                          cóż, okazuje się ,ze wszędzie są ludzie zainteresowani wspólnym spędzaniem czasu.
                          Cóż jeszcze na temat problemów po 40?
                          Bycie dojrzałym daje więcej miejsca na autorefleksje. Ma się więcej miejsca na pogodny "sofizm" mniej na wyrafinowane wyrafinowanie.
                          .,i jeszcze i nareszcie, ma się czas na naukę eleganckiego odmawiania deserów .,
                          • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 12:53
                            kalllka napisała:

                            > odważyłam się na eksperyment. Zaczęłam flirtować w obcym dla mnie / mojej duszy
                            > / języku. Miałam / nadal mam/ mnóstwo watpliwości, wstydu., ale zaczynam widzie
                            > ć ze tak prowadzony eksperyment mnie napędza.

                            Jak to? Czuję, że coś złego mi robisz...jeszcze nie wiem co... ale na pewno coś złego... z kim flirtujesz poza mną? Dlaczego traktujesz mnie przedmiotowo? Ja nie jestem jakieś tam ciało do oddziaływania w eksperymentach tylko konkretne 96 kg (po schudnięciu), które ma prawo coś zjeść, wypić i oddychać oraz odczuwać. Nie może tak po prostu mną pomiatać. Ja protestuję.

                            > cóż, okazuje się ,ze wszędzie są ludzie zainteresowani wspólnym spędzaniem czas
                            > u.

                            co Ty powiesz?

                            > .,i jeszcze i nareszcie, ma się czas na naukę eleganckiego odmawiania deserów .

                            Tak to każdy głupi potrafi. Nażreć się przystawek przed 40 ką a potem elegancko odmawiać deserów... POjechałas teraz po bandzie.... ciekawe czy bączury puszczasz jaśminowe...
                            • kalllka Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 13:14
                              Owszem, dość mam bandy. Zasłużyła sobie. Dlatego pozwoliłam sobie pojechać po angielsku wszakże.
                              Cóż poza tym, wyznaje:
                              Zawsze bardzo cię lubiłam lubić będę i nikt mi mojego lubienia ciebie nie odbierze, nawet ty /i nawet gdybys po szwedzku../
                              • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 13:29
                                O dziękuję. To miłe.
                                Kiedy się umawiamy na gmeranie we włoskach?
                                • obrotowy Ty wez lepiej uwazaj. 03.03.16, 16:05
                                  mariuszg2 napisał:
                                  > Kiedy się umawiamy na gmeranie we włoskach?


                                  Ty wez lepiej uwazaj.
                                  włoski - to jej mocny punkt.
                      • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 12:57
                        > Jestem fajna.

                        Oczywiście, że jesteś fajna, wszystkie jesteście super - jak śpicie i nas przy Was nie ma.
                        • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 13:21
                          Ale ja na serio jestem fajna.
                          • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 13:26
                            Ok. Jesteś fajna.
                          • czoklitka Re: o problemach mężczyzn po 40stce 04.03.16, 12:53
                            Dobre! :)
                    • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 12:22
                      https://www.idioci.pl/upload/images/large/2016/01/krotki-komiks-o-przebaczeniu.jpg
          • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 10:20
            a ty nie bierz tak serio moich :)
    • wiarusik Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 14:16
      "Nigdy nie dotrze do kobiet, że to one są spirytus movens każdej zdrady. Kobiety są za głupie, żeby ogarnąć prostotę relacji z mężczyzną. Więcej czasu poświęcają na bzdurne wypisywanie sadomasochistycznych teorii spiskowych z kosmosu niż stanąć twarzą w twarz z lustrem i powiedzieć sobie uczciwie: jestem idiotką, głupią idiotką i mam to po matce a do tego jestem stara i brzydka."

      ileż to jeden wpis potrafi napsuć krwi :P
      wielkieś uczynił spustoszenie na forum, mariuszu, tym wpisem swoim.
      • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 15:17
        oj tak
        po tym poście świat zadrżał, a kobiety powróciły do garów
        • wiarusik Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 15:20
          piataziuta napisała:

          > [...] a kobiety powróciły do garów

          aż tak wam źle było w tej kuchni? ;)
          • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 15:34
            po co pytasz, przecież możesz przekonać się na własnej skórze :)
            • wiarusik Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 15:39
              w najlepszych restauracjach szefami kuchni są mężczyźni. i żaden nie biadoli, że mu to uwłacza.
              da się? da.
              • crazy_stupid_love Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 15:58
                Tez moge byc szefowa kuchni. Faceci do garow! :) i dzieci bawic. Zadowalac zone by rozchmurzyc jej oblicze!

                facet zdaje sobie sprawe jak to jest jak zona zostawi go z dziecmi. Tak powinno byc.
                • wiarusik Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 16:50
                  a sobie bądź, skoro masz ku temu zdolności.
                  zdolności powtarzam, a nie parytety.
              • czoklitka Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 16:03
                nie uwlaczałoby ci, gdybyś nic nie zarabiał za wykonywaną pracę? I gdybyś był na utrzymaniu?
                • wiarusik Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 16:43
                  ktoś cię zmuszał do małżeństwa?
                  i jedna i druga strona ma obowiązki. trzeba było o obrączkę tyłka nie truć. małżeństwa są dla kobiet, dzięki nim łatwiej było im przetrwać.
                  • crazy_stupid_love Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 17:14
                    Nikt mnie nie zmuszal. Ani ja bym nie potrafila :) a sa takie co truja o obraczke i bejbika wiem bo mowily. Jak mozna sie narzucac komus kto nie chce?
                    Mam normalnego meza. I dzielimy sie obowiazkami. Ale nie bede na pewno sluzaca ktora znosi wszystko. Zamknieta w domu jak w wiezieniu z dziecmi. Jeszcze na szczescie nie mam.

                    Dla psychola nie mialam litosci. Zasluzyl.
                    Normalnego wiernego faceta trzeba oszczedzic.
                  • czoklitka Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 09:38
                    No było, było. Ale czasy się zmieniły.... nie zauważyłeś?
      • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 08:40
        W dodatku wpisem tak fatalnym stylistycznie.
        • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 08:59
          Skandaliczny poziom stylistyczny.... miernota
    • dodaj.do.zakladek Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 16:22
      mam w owym wieku.. i ba małżeństwo mu się sypie od dawna, ale jak co roku nowym postanowieniem stwierdzał, że tym razem już wie co ma robić, bo zdecydowanie nie rozumie, sztuka wyuczenia.. no cóż klops taki, że nie zrozumienie bierze górę i dupa blada, znów ma kryzys małżeński, żona w głębokiej depresji stwierdziła, że spróbuje się od niego emocjonalnie (i seksualnie) odciąć, zostaje w tym marazmie tylko ze względu na dzieci.. ale jest dobrze wychowany i nikogo nie wyzywa, tylko mu nieświadomemu w łebku się pier..oli jeszcze bardziej niż poprzednie lata..
      • crazy_stupid_love Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 16:41
        Tylko dlatego ze zona sie starzeje?
        Taaa a oni wiecznie mlodzi i jurni ;)
        Moze lekiem na depresje jest chetny kochanek?
        • dodaj.do.zakladek Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 16:58
          nie jestem zbyt chętna wskakiwać drugiemu do łóżka. Trochę się sparzyłam w życiu. Przydałby się ktoś kto by docenił.. ach szkoda gadać.. jeszcze nie mam planu na siebie. Trudno mi osiągnąć nawet tyci tyćkie cele, a co dopiero coś większego. Na razie czuję się jak na detoksie. Dziś próbowałam zarejestrować się do psychiatry i to chyba nie jest ten krok, od którego powinnam zacząć, bo okazało się to nie takie proste (w jednym termin na sierpień, drugi ma problem z łączem tel., więc to chyba jakiś znak).
          • crazy_stupid_love Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 17:07
            Ale to pomaga zdradzonej kobiecie. Nawet bardzo. Jak facet jej wskoczy. Wiem co mowie. Sproboj.
            Jest u nas jedna kobieta po 40 zdradzana bezdzietna. Bierze psychotropy. Odzyla po nich. Zaczela jezdzic na wakacje, na nowo dba o siebie, zaczela sie znow usmiechac. Stala sie atrakcyjna. A to bardzo dobrze.
            • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 12:28
              Jednej pomoze, a drugiej co innego.
              • crazy_stupid_love Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 12:49
                Na przyklad co?
                • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 13:20
                  Np. fajne kumpelki.
                  • crazy_stupid_love Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 18:01
                    Mi to nie wystarcza. Nie jestem les.
                    • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 04.03.16, 12:02
                      Kumpeki to niekoniecznie kochanki:) J sama wskazuje. Odrzucanie czegos to czesto podswiadome, ukryte pozadanie:)
    • wersja_robocza Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 17:31
      A ja nie jestem na bieżąco z problemami z forum. A tu tyle się dzieje. :cool:
      • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 21:19
        próbuję reanimować trupa ;p
        • wersja_robocza Re: o problemach mężczyzn po 40stce 04.03.16, 13:57
          No brawo. :D
          • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 05.03.16, 17:14
            czy można się dołączyć poprzez aplauz? Dziękuję ...od sobie dorzucę jeszcze na stojaka... bo u nas moda taka...
            • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 05.03.16, 18:55
              :) jak fajnie, że rymujesz!
              • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 05.03.16, 20:50
                znana.jako.ggigus napisała:

                > :) jak fajnie, że rymujesz!
                >

                nazbyt mnie idealizujesz w afekcie mościa Pani. Choć rezon słusznie w takt rytm podaje na nutę codziennej szarości wspak
                jednakoż z ludu skradłszy rym Pani łaskawie mnie nazbyt cenisz niźli pospolity siwy dym...
                O Lipce Panie nie pytam - tuszę nie bywał nie śniwał
                Częstokroć na polskich weselach samotrzeć bywał
                i taką tą piosnkę zasłyszawszy w duszy skrywał dla Pani plebejskim pierwiosnkiem zanucił o tu i teraz ku uciesze...
                a juści ona temu winna i całować go powinna - tak dalej treści onego rymu zawartość

                byłaś może Pani kiedyś w Kuklówce? Tam Józef Chełmoński tworzył...byłem Ci ja wczoraj nie dalej i rękę mistrza w zastygłych smugach farb na płótnie ożywiał zmysłami....

                Droga Pani….
                Pozwolisz, że nie podzielę się Bocianami czy Babim latem …bo pora ni ku temu… szukałem wolności i ją odnalazłem w scenie pod chatą w Ukrainie, poczułem dzikość i moc w Czwórce i urzekła mnie Sójka…. wiosna tuż tuż…. Zostańmy na grudzie 2015 przez chwilę w mroku bez gwiazd ….

                Na marginesie… wiesz, ze artyście nie ułożyło się z małżonką pomimo licznego potomstwa…?
                Zmarł w samotności zaprzyjaźniony z psem i duchownym…. Przypadek czy kobieta to sprawił?
    • to.niemozliwe Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 20:30
      Mężczyźni mają dwa wrodzone, silne instynkty. Zupełnie naturalne i uwarunkowane biologicznie. Instynkt rywalizacji i seksualny. I one są dobrym napędem działań, odpowiadają za sukcesy, za znalezienie dobrej partnerki, za zdobycie wyższej pozycji społecznej. Ale tak wkrótce po 40stce przestają działać, w sensie - przestają wystarczać, żeby skutecznie ogarniać rzeczywistość. I także czerpać z niej satysfakcję. Niektórzy próbują, np. rywalizują z synem, podrywają sekretarki, itd...
      Ale tak naprawdę, to chodzi o to, że potrzebne są bardziej subtelne i różnorodne metody rozumienia tego, co się wokół dzieje i wywierania wpływu, niż, dotychczas tak skuteczne - przymus rywalizacji i podboju seksualnego. No i zgadzam się, że czasem trzeba sporo cierpliwości nim w końcu przejdzie. :-)
      • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 21:54
        w którym przedziale wiekowym ty się mieścisz, że piszesz to z takim spokojem? :)
        • kalllka Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 22:08
          No coz, spokój przychodzi po pięćdziesiątce. W każdym razie u pan.
          Choć, oczywiście, nie u wszystkich / pan/
      • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 08:32
        Nieprawa. Kazdy czowiek ma rozne instynkty, jak Ty to nazywas. Mie kazdy mezczyzna jest spragniony rywalizacji.
        Generalnie wszelakimi istototami (ludzie to zwierzeta bioliogicznie) steruja i hormony i wychowanie i doswiadczenie, a nie biologimy tego panac od socjobiologii.
        • to.niemozliwe Re: o problemach mężczyzn po 40stce 06.03.16, 18:09
          99% rywalizuje z innymi, tylko różnie się to objawia. Nie twierdzę, że ludzie nie mają instynktów. Przytaczam dwa główne popędy kierujące mężczyznami.
    • molly_wither Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 21:00
      Jesli sie to przetrwa to juz tylko z gorki. Facet p 40tce to zdrajca, ale po 50tce to swir. Nie wiem,co gorsze.
      • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 21:53
        moi rodzice makabrycznie żarli się i nie rozumieli przez całe życie
        ale sylwestra 2015/2016 (czyli po ich 60stce) spędzili we dwójkę, pijąc wino i tańcząc razem do 5 rano
        dla mnie to szok
        może, jak dotrwasz ze swoim dziadem, będzie tak samo
        • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 08:33
          Rozwiedli sie?
          • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 10:28
            nie
            i już się nie rozwiodą
            choć czekałam na to całe życie
    • kura_wuja Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 22:37
      No coz, i tak i nie. Poza tym nie rozumiem jednej tezy. Skoro "Statystycznemu forumowiczowi" sypie sie lub rozsypalo do dupy malzenstwo (nie wazne z jakiego powodu stalo sie lub bylo takie od samego poczatku) , to dlaczego ma byc tym faktem rozgoryczony i sfrustrowany zyciowo? Ja bym sie tylko cieszyl z takiej sytuacji.
      • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 22:52
        to dlatego, że mężczyźni którzy obecnie są po 40stce, zostali wychowani w następujących wartościach:
        1)żeni się z kobietą, która się podoba, a nie z kobietą z którą się rozumie
        2)rozwód bierze się w ostateczności
        • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 22:53
          według następujących wartości*
          • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 08:28
            Wszyscy? Wszyscy przejeli ten system wartosci? Ej Ziuta, pisalas madrzej:)
            • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 10:27
              jak będziesz wszystko co piszę brała dosłownie i poważnie, to lepiej nie czytaj w ogóle moich postów
              jesteś jak mężczyzna po 40stce!
              • znana.jako.ggigus Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 10:31
                No wreszie jakas fajna wypowiedz:)
                Buzka
        • derff Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 10:16
          Ja po 20 latach małżeństwa zrozumiałem, że moja zona działa wyłącznie emocjonalnie a zupełnie nie racjonalnie. Dlatego reż przestałem mówić o co mi chodzi bo ona i tek tego nie bierze pod uwagę.
          No i jest lepiej bo ja wysłucham jej krzyków nic nie mówiąc i wtedy jej szybciej przejdzie.
          Jest to w sumie zadziwiające ale nie nudne więc wolę swoją do tych innych które rozumiem ale które są nudne.
      • kalllka Re: o problemach mężczyzn po 40stce 02.03.16, 22:54
        Ale co, i tak i nie ?
    • coffei.na Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 17:16
      może forum to jedyne miejsce,w którym jako tako są dopuszczeni do głosu?
      tak to widzę
      • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 17:44
        :D
        • coffei.na Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 18:20
          dodatkowo radziłabym czy to panom,czy też paniom z jakimkolwiek kryzysem ,obojętnie w jakim wieku :

          www.youtube.com/watch?v=M6wRnouGZFQ

          (dozować do skutku)
        • mariuszg2 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 20:04
          piataziuta napisała:

          > :D

          nie wiem nie wiem....ten młodziwżowy żargon elektroniczny... jakieś znaczki ...nic nie rozumiem...wyższa inteligencja ... nie dla mnie... zatrzymałem się na clubbing, łomżing, petting....to dziś chyba już nie modne....
          • coffei.na Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 20:19
            o
            jaaa no dyć syneczku,petting to już je yno praje jedno tej pierzińskiej gawiedzi
            to jusz je o zić rosczaść! praje o tym łosprawiom i w izbie modły łodprawiom
            • coffei.na Mario! coś dla Ciebie,Twoja "szansa na sukcesss" 03.03.16, 20:23
              www.youtube.com/watch?v=cJJSa0VWwmg
              enjoy ......
              • mariuszg2 Re: Mario! coś dla Ciebie,Twoja "szansa na sukces 05.03.16, 17:12
                coffei.na napisała:

                > enjoy ......

                Zajebiste! Dzięki.... czuję, że nadajemy na tych samych falach...:)
      • czoklitka Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 18:52
        :D
        • coffei.na Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 19:01
          Szoko...Ty filuterna kiciu! miałam nadzieję,że nadziejesz się na moją packę zwaną dalej nieoczekiwanym zaskoczonkiem, przynętą Koffci,ten mariaż zmysłów i efektywnej gadki prowokujący nieoczekiwane zajścia i zejścia,nie do końca w poprawną i oczekiwaną przez innych stronę....
          kooocham cię życie!
          • czoklitka Re: o problemach mężczyzn po 40stce 03.03.16, 19:22
            To dobrze, że kochasz, Słodka! :) ;*
    • paco_lopez Re: o problemach mężczyzn po 40stce 06.03.16, 21:00
      Ziuta, a czy statystyczna dziś niespełna trzydziestolatka pragnie skakać z mostu do Wisły i ma poranny wkurw ? Matko co za koszmarne typy.
      • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 06.03.16, 21:08
        Z pewnością chce skakać do Wisły - jakieś 80% moich rówieśników ma depresję, a 60% zdiagnozowaną.
        A porannego wku..., jak wskazuje forumowa aktywność, większość ma.
        Także wysil się bardziej, Pako.
        • paco_lopez Re: o problemach mężczyzn po 40stce 06.03.16, 21:50
          Ale że po co mam się wysilać ? Rozumiem , że jak 80% do Wisły to reszta do Bugu i Narwi ?
          • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 06.03.16, 21:55
            >Ale że po co mam się wysilać ?
            żeby odbić piłeczkę
            wiem, że chcesz, nie kłam


            mam bardzo mało znajomych znad Buga (bardziej promile niż procenty), żadnych znad Narwi
            • paco_lopez Re: o problemach mężczyzn po 40stce 06.03.16, 22:27
              Nie odbić piłeczkę tylko przebić balon szpileczką. Są co najmniej dwie prawdy.
              • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 06.03.16, 23:15
                jesteś monotematyczny
                • paco_lopez Re: o problemach mężczyzn po 40stce 07.03.16, 15:27
                  Strzelam focha.
                  • piataziuta Re: o problemach mężczyzn po 40stce 07.03.16, 16:28
                    no wiadomo
                    fochy to mocna strona wszystkich mężczyzn, nie tylko po 40stce
                    :D
                    • paco_lopez Re: o problemach mężczyzn po 40stce 08.03.16, 16:38
                      Ty o tym wiesz najlepiej. ?
    • varia1 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 11.03.16, 14:38
      miałam taki okaz w domu,
      wymieniłam na nowszy model
      z tym że on też niedługo, za dwa lata wejdzie w tę magiczną czwartą dekadę... na wszelki wypadek, jest zawiadomiony, że zostanie wymieniony, jeśli mu coś odwali :D

      zasmuca mnie jedynie myśl, że jak tak będę wymieniać co i rusz na młodszego, to dojdę do kuriozalnej sytuacji, kiedy rówieśników moich córek będę musiała wziąć pod uwagę
      • varia1 Re: o problemach mężczyzn po 40stce 11.03.16, 14:38
        o, przepraszam , wejdzie w piątą dekadę, miało być, ale skurczybyka odmłodziłam :D
    • mynia_pynia Re: o problemach mężczyzn po 40stce 12.03.16, 18:41
      Możemy, tylko że ja jestem prawie dekade młodsza od męża a i lube facetów nawet o dwie dekady starszych ;) ode mnie, moj jęczy na nadmiar, myślalam że o spadku waszego libido będzie a tu że niedobra kobieta nie chce ... biedne misiaczki ;P
Pełna wersja